Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Piętno Reapera Tom 2

Piętno Reapera Tom 2

Autorzy
Simone Elise
Lektury
19,8K
Rozdziały
30
Autorzy
Simone Elise
Lektury
19,8K
Rozdziały
30
🖤Mroczne👯Bliźniaki😌Druga szansa🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪🏻Obrońca🏍️Motocykliści

Abby wplątuje się w niebezpieczny świat gangu Hellbound, gdzie lojalność wystawiona jest na próbę, a przetrwanie stoi pod znakiem zapytania. Podążając tą zdradliwą ścieżką, jej przeszłość i teraźniejszość zderzają się ze sobą, zmuszając ją do konfrontacji z dawnymi miłościami, więzami rodzinnymi i własną tożsamością. Z siostrą bliźniaczką Kim i byłym kochankiem Reaperem u boku, Abby musi zdecydować, czy poddać się ciemności, czy walczyć o szansę na odkupienie. Czy znajdzie wyjście, czy też uścisk gangu okaże się zbyt silny?

Środki przeciwbólowe

SEZON 2

Wyprodukowano przez: Jenn Sherman Scenariusz:: Ilan Benjamin & Ellis Stump Dźwięk: Oskar Allen & Fionn McNeill

ABBY

Jak się tu znalazłam? Jak się tu, do cholery, znalazłam?
Zadawałam sobie tylko to jedno pytanie patrząc, jak otaczający mnie faceci rzucają banknotami w półnagą, zjeżdżającą z drążka dziewczynę.
Siedziałam w pluszowym fotelu w Red Flower, wysokiej klasy klubie ze striptizem na odludziu, otoczona obcymi ludźmi, a w powietrzu unosił się smród słodkich perfum i papierosów.
Dwie godziny na wschód od terytorium Satan's Sons.
Dwie godziny drogi od mojego domu. Od mojego ojca, mojej siostry bliźniaczki, od niego...
Kade.
Nic z tego nie miało jednak teraz znaczenia. Miałam nowy dom. Nowy cel. I bez względu na to, czy podobały mi się kluby ze striptizem, czy nie, to teraz miałam dobry powód do tego, żeby się rozproszyć.
– Piękna, zabieram cię ze sobą do domu! – krzyknął jeden z mężczyzn do biednej dziewczyny.
Przewróciłam oczami. Żadna kobieta, striptizerka czy nie, nie tknęłaby tego tłustego, owłosionego palanta nawet kijem.
Mimo to, dopóki mężczyźni patrzyli na nią, oznaczało to, że nie patrzyli na mnie.
A to mi odpowiadało.
Wzięłam kolejny łyk whisky, próbując przełknąć wszystkie swoje żale i robiąc wszystko, żeby nie rozwodzić się nad przeszłością, kiedy poczułam, że ktoś wsuwa się na siedzenie obok mnie.
– Podoba ci się przedstawienie?
Odwróciłam się i zobaczyłam Damona, z dżinem i tonikiem w ręku, w jego eleganckim garniturze w cętki, który przylegał do jego muskularnej sylwetki.
Facet był zbudowany jak wojownik w klatce, ale ubrany tak, by robić wrażenie. Jego kuszące, jasnobrązowe oczy zdradzały jakim był graczem.
Jeśli spojrzysz w nie wystarczająco długo to przysięgniesz, że jest twoim obrońcą. Kobiety do niego lgnęły. Do diabła, chyba nawet byłam pod tym względem winna.
Ale, do diabła, nie uległam jego zalotom. Po tym, co przeszłam... Mężczyźni, wszyscy, jeśli mnie zapytacie, nie byli warci ani jednej cholernej sekundy mojego czasu.
– Nic, czego bym już nie widziała – powiedziałam, biorąc kolejny łyk whisky i rozkoszując się jej palącym smakiem.
– To właśnie w tobie lubię, Abby – powiedział Damon z uśmiechem. – Nie można cię zaskoczyć. Nie nagą dziewczyną. I nie mężczyzną z wystawionymi zębami.
Dostrzegłam pod jego marynarką niewyraźny zarys pistoletu. Wyglądało na to, że jest to snubnose.
Jeśli ktoś wychował się wśród motocyklistów, to umie rozpoznawać tego typu szczegóły.
– Czy jest jakiś powód, dla którego teraz ze mną rozmawiasz, a nie chcesz zaliczyć tańca na kolanach? – spytałam zirytowana.
– Jest – odpowiedział, kiwając głową. – I dobrze wiesz, o co chodzi.
Sprawy biznesowe.
Nie musiał tego mówić, żebym zrozumiała. Odkąd poznałam Damona w barze międzystanowym, najwyraźniej jego barze, dał mi jasno do zrozumienia, czym dla niego jestem.
Nie tylko ostrą buzią z parą ładnych cycków. Nie, Damon widział we mnie potencjał. Dostrzegł we mnie chłód i brutalność, których nigdy wcześniej w sobie nie odkryłam, dopóki...
Dopóki Reaper nie zostawił mnie samej po tym wszystkim, co obiecywał.
Dopóki moje serce nie zostało roztrzaskane na milion kawałków.
Aż postanowiłam opuścić Satan's Sons i ruszyć w drogę donikąd, mając tylko jeden cel: zniszczyć osobę, którą zawsze uważałam za Abby Harrison.
I stać się kimś nowym.
Kiedy Damon przedstawił mnie gangowi Hellbound na początku byłam ostrożna.
Nie mieli naszywek ani Harleyów, ale co z tego? I bez tego byli bandą zabójców.
Ich blichtr i przepych nie zwiodły mnie ani na chwilę. Kupujcie tyle trunków z wyższej półki, ile chcecie; gang to wciąż gang.
Ale w przeciwieństwie do gangu, w którym się urodziłam i wychowałam, a nigdy nie mogłam uczestniczyć, Damon składał mi uzasadnioną ofertę. Nie polegającą jedynie na tym, by być puszczalską dziewczyną z klubu.
Nie. Damon chciał mi dać pracę w szeregach Hellbound.
Pracę, którą – jak twierdził – mogła wykonywać tylko taka dziewczyna jak ja.
– I co? – zapytał zniecierpliwiony. – Blake nie będzie czekał wiecznie.
Blake. Szef. Kuzyn Damona, który rzadko pojawiał się w barach takich jak ten, który wolał prywatność i który zarządzał Hellbound jak pieprzonym statkiem.
Wciąż go nie poznałam, ale wszyscy mówili o Blake'u tak, jakby był kimś w rodzaju Boga. Wszechwiedzący. Straszny jak cholera.
Na wspomnienie jego imienia przeszedł mnie dreszcz i próbowałam to ukryć, kończąc szklankę whisky.
– Nie jestem pewna – powiedziałam. – Zadajesz dużo pytań.
– Rozejrzyj się, Abby – powiedział Damon, kładąc mi rękę na ramieniu.
Dotyk jego twardej dłoni na mojej nagiej skórze sprawił, że prawie się wzdrygnęłam. Od czasu Kade'a nie pozwalałam się dotykać żadnemu mężczyźnie, i to nie bez powodu.
Ale Damon próbował mnie po prostu przekonać, nie flirtować. W każdym razie przez większość czasu.
– Widzisz tych facetów wokół siebie? – zapytał, wskazując od jednego do drugiego. – Eric, jest częścią naszej rodziny od sześciu lat.
– Liam? – kontynuował. – Dopiero od kilku tygodni. Zielony, ale już wiele poświęcił, by nazywać się Hellbound.
Spojrzałam od Erica do Liama. Z żadnym z nich nie rozmawiałam zbyt wiele, ale potrafiłam rozpoznać ich lojalność z daleka.
– I? – zapytałam. – Co z nimi?
– Udowodnili, że mogą być częścią tej rodziny, Abby. Czy jesteś gotowa zrobić to samo?
Trudno było uwierzyć w to, że tak słodko wyglądający dzieciak jak Liam, rumieniący się, gdy kobieta wpychała mu swoje cycki w twarz, zrobił to, o czym mówił Damon.
Zabił.
A teraz Damon chciał, żebym zrobiła to samo.
– Co ty na to, Abby? – zapytał mnie ponownie. – Czy jesteś gotowa na to, by być jedną z nas?
Może i zabiłam wcześniejszą Abby Harrison.
Ale czy byłam gotowa na to, by zostać prawdziwą zabójczynią?

REAPER

W chwili, gdy po raz pierwszy spotkałem Abby, wiedziałem, że ta dziewczyna będzie dla mnie śmiertelna. A zabicie samego Reapera to już coś.
Tia. Wiedziałem, że będzie katastrofą. Wiedziałem, że mnie spieprzy i zostawi w kawałkach. Wiedziałem to wszystko, a mimo to zdecydowałem się nazwać ją moją.
I zobacz tylko, do czego mnie to, kurwa, doprowadziło. Nic nie mogło mnie na to przygotować.
– Chcesz jeszcze jedną kreskę, kochanie? – mruczała dziewczyna obok mnie.
Miała na sobie tylko stringi, ale wszystko w niej – od jej szopowatych oczu po nienasycony apetyt na substancje – mnie odpychało.
Mimo to zatrzymałem ją przy sobie. Towarzystwo, nawet najgorszego rodzaju, jest lepsze niż nic.
– Daj mi to – warknąłem.
Zrobiła to, co jej kazałem, podając lusterko z koką pociętą, kurwa, wie czym.
Przez ostatnie dwa tygodnie trochę braliśmy, zatrzymując się tylko po to, żeby kupić więcej gorzały i od czasu do czasu się zabawić.
Ale bez pieprzenia. Wiedziałem, że nic dobrego by z tego nie wynikło.
Poza tym, przewrotnie, chyba wciąż starałem się zachować siebie dla Abby.
Co jest kurewsko szalone biorąc pod uwagę to, że po moim odejściu stamtąd zwiała. Zanim zdążyłem wrócić i spróbować wszystko naprawić.
Dlaczego pozwoliłem Amber szantażować mnie tak, żebym uciekł?
Amber, która była teraz w drugiej połowie kraju, robiąc Bóg wie co. Cały klan Shieldsów spierdolił, zostawiając mnie w gruzach.
A teraz odeszła także Abby. Porzucając mnie. Czy któreś z nas będzie miało kiedykolwiek szansę na to, by się wytłumaczyć?
W tej chwili nie obchodziły mnie grzechy przeszłości ani popełnione błędy. Obchodziło mnie to, co w tej chwili robiła i czy jeszcze kiedykolwiek o niej usłyszę.
Nadzieja jest tym, co naprawdę zabija.
Już miałem wziąć kolejną linijkę, kiedy mój telefon zabrzęczał na szklanym stoliku. Ignorowałem go od dawna, ale widząc nazwisko nadawcy nie mogłem się powstrzymać.
Musiałem to sprawdzić.
Trigger
siema
Trigger
roach chce się z tobą widzieć
Reaper
Czego on, kurwa, chce?
Reaper
Skąd on w ogóle wie, gdzie ja jestem?
Trigger
Nie trudno cię znaleźć, Reaper.
Trigger
Myślę, że chodzi o Abby.
Odłożyłem telefon, rozszerzając w niedowierzaniu oczy. O czym Roach mógłby chcieć ze mną rozmawiać? Odkąd przyłapał mnie na pieprzeniu się z jego córką byłem dla niego praktycznie martwy.
Odkąd uciekłem, po groźbach Amber, to zakładałem, że Abby ze mną skończyła. Że wróciła do Kim i stanęła po stronie swojego ojca, i to by było na tyle.
Ale skoro Roach był już w drodze, to sprawa musiała być poważna.
Odrzuciłem lustro, kokę oraz wszystko inne, i wstałem z łóżka.
– Co jest, do cholery?! – powiedziała dziewczyna, zbierając resztki. – Dlaczego to robisz?
– Wynoś się – powiedziałem.
– Czy ty jesteś powa...
– Teraz.
Spojrzała mi w oczy, a ja zobaczyłem, że ogarnia ją strach. Wiedziała, że nie żartuję. Wstała i wybiegła z pokoju bez słowa.
Odetchnąłem. Nie miałem pojęcia, ile czasu zajmie Roachowi dotarcie tutaj, ale miałem trochę do posprzątania.
Zanim jednak zdążyłem schować resztki narkotyków rozległo się mocne pukanie do drzwi.
Kurwa, to było szybkie.
– Chwileczkę – powiedziałem, upychając do szuflady co się dało i kierując się w stronę drzwi.
Otworzyłem je i zobaczyłem Preza, który wyglądał na wkurzonego tym, że w ogóle musiał tu być.
Ale, co gorsza – wyglądał na zmartwionego.
– Musimy porozmawiać, Reaper.
***
Nie mogąc usiedzieć w miejscu zacząłem się wiercić. Nie mogłem uwierzyć w to, że nie było jej przez trzy miesiące, a Roach powiedział mi o tym dopiero teraz.
Abby... zaginęła? Co to w ogóle, kurwa, znaczyło? Zaginęła jak zgubione klucze czy coś?
– Gdzie ona, do cholery, poszła?! – krzyknąłem.
– Nie wiem, kurwa! – ryknął Roach. – Myślisz, że bym tu był, gdybym wiedział?
Potrząsnąłem głową, czując, jak dwutygodniowa dawka ciosów i zero jedzenia odciskają piętno na moim wyczerpanym ciele.
– Na miłość boską, usiądziesz już?! – spytał zirytowany.
Nie miałem ochoty siadać. Ale usiadłem. Tylko po to, by wyciągnąć z niego więcej.
– Mów – powiedziałem. – Co wiesz?
– Nic – przyznał. – Jedynym powodem, dla którego tu teraz jestem, jest to, że Kim poszła jej szukać. I teraz jej też nie ma. Obu moich dziewczynek. Ja...
Roach zakrztusił się, odwracając wzrok. Wiedziałem, że uderzono w jego czuły punkt. Myśl, że obie bliźniaczki zaginęły.
To go wyraźnie wkurwiało.
Nikt nie wiedział, gdzie są.
– Nie wiem co robić – przyznał. – Jesteś ostatnią osobą na tej pieprzonej ziemi, do której chciałbym się zwrócić, ale jeśli są w niebezpieczeństwie...
– Potrzebujesz mnie.
Przytaknął, dopiero teraz zwracając uwagę na mój wygląd i mieszkanie na zadupiu, które nazywałem domem.
– Wspominałem już, że wyglądasz jak gówno? – zapytał.
– Następnym razem zrobię dla ciebie makijaż – odparłem.
Przez chwilę Roach prawie się uśmiechnął, ale potem w jego wyrazie twarzy znów pojawiło się przerażenie i spojrzał w dół, na swoje dłonie. Ojciec, który boi się o swoje dzieci.
– Co my teraz, do cholery, zrobimy, Reaper?
Wstałem. – Powiem ci, co zrobimy, Roach. Znajdziemy je. Obie.
Spojrzał mi w oczy i widział, że mówię poważnie.
Cholera, Abby Harrison mogła wywrócić moje życie do góry nogami, ale nie miałem zamiaru pozwolić jej zniknąć.
Idę, Abby, pomyślałem. Nawet jeśli mnie to zabije, znajdę cię.

Odkryj Galateę

Seria Willowbrook, Tom 2: Usidlić prawoSaint-Rock High Książka 3: Szansa na nowe życiePoważana 1: Strażniczka wilkówNiefortunni przyjaciele 4: Sekretne życiaNauka miłości 2: Winter

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Mc

by Lumia Butterfly

liczba książek: 10

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 226

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

Supernatural

by Alexbumgarner89

liczba książek: 12

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Recommend

by Ellen Fairyblue

liczba książek: 10

MC Clubs

by Katgirl275

liczba książek: 37

Read- Good Reads - Recommend

by QueenMum

liczba książek: 21

Mc books

by Alexbumgarner89

liczba książek: 47

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Læst

by Caroline Sofie Staal Pedersen

liczba książek: 52

Finished Readings

by Mrsboyfriend

liczba książek: 45

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4