Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Poszukiwany wilk. Księga 2: Delta

Poszukiwany wilk. Księga 2: Delta

Autorzy
Elise Ann
Lektury
15,1K
Rozdziały
42
Autorzy
Elise Ann
Lektury
15,1K
Rozdziały
42
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🐺Lykanie🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa

Pościg za bezwzględnym mordercą zmusza Theę do opuszczenia znanego terytorium i prowadzi do rywalizującego stada, gdzie w każdym spojrzeniu czai się niebezpieczeństwo. Działając pod przykrywką i w ciągłym napięciu, dziewczyna balansuje na cienkiej granicy między zaufaniem a przetrwaniem, zwłaszcza że na jej drodze wciąż staje Alfa bez partnerki, który intryguje swoim urokiem, potęguje napięcie i ukrywa stanowczo zbyt wiele sekretów. Każdy krok ku prawdzie rodzi nowe pytania, a stawka rośnie wraz z każdym pełnym emocji spotkaniem. Poczucie lojalności słabnie, instynkty walczą ze sobą, a pożądanie grozi tym, że wszystko ostatecznie się skomplikuje. W stadzie, które zaciekle strzeże swoich tajemnic, Thea musi zdecydować, jak wiele może zaryzykować, goniąc za odpowiedziami, które nie chcą pozostać w ukryciu. Co się stanie, gdy śledztwo nabierze niezwykle osobistego charakteru?

Pukanie do moich drzwi

THEA

3:20 w nocy.
Zbudziło mnie głośne pukanie do drzwi.
„Idź sobie!” krzyknęłam ochrypłym głosem.
Pukanie zamieniło się w głośne walenie, a ja jęknęłam. Przecież i tak spędzałam w pracy wystarczająco dużo czasu. Potrzebowałam snu!
Hałas zaczął się na nowo, jeszcze głośniej, więc schowałam twarz w poduszkę, wydając z siebie sfrustrowany jęk, który intruz musiał usłyszeć.
„Idź sobie!” powtórzyłam, przykrywając się pościelą.
„Kurwa, Thea!” burknął znajomy głos z korytarza. „Jeśli rozwalę kolejne drzwi, Gray urwie mi głowę, dobrze o tym wiesz!” usłyszałam, jak Dane, beta naszego stada, krzyczy zza drzwi.
Zaśmiałam się, ale zostałam w łóżku. Zamierzałam zignorować przyjaciela i wrócić do sn—
Trzask!
„Ups” wyszeptał Dane z udawanym poczuciem winy, podczas gdy moje drzwi same uchyliły się ze skrzypieniem.
Natychmiast usiadłam w łóżku, gapiąc się na mężczyznę trzymającego w prawej dłoni urwaną klamkę.
„Na litość Bogini, Dane!” krzyknęłam, rzucając poduszką w przyjaciela. „Co jest tak ważne, że musisz mnie wkurzać o tej porze?”
Dlaczego musiałam być tą miłą deltą? Tą, do której wszyscy przychodzili po pomoc lub poradę.
„Gray dostał telefon ze Stada Black Craws. Kazał mi po ciebie przyjść” dodał mój przyjaciel, co od razu mnie zaniepokoiło.
Stado Black Craws było stadem mojej kuzynki. Czy u Belle wszystko w porządku?
Od razu wyprostowałam się na łóżku i założyłam kosmyk włosów za ucho. Nagle wpadłam w panikę.
Jednak postawa Dane'a zmieniła się na bardziej drapieżną, gdy podniósł morderczą poduszkę. Jego ramiona wydawały się szersze, a wokół niego rozeszła się aura wilka. Jego spojrzenie zamigotało, zmieniając swój naturalny, brązowy kolor na o wiele bardziej głodny.
Powoli zjechał wzrokiem w dół, na moją klatkę piersiową, która nie była przykryta pościelą. Ups!
Moja twarz natychmiast zrobiła się jaskrawoczerwona. Znałam tego betę od lat, ale kiedy oblizał dolną wargę w taki sposób jak teraz, mogłabym przysiąc, że poczułam ogień wewnątrz mojego ciała. Jego gorące spojrzenie tylko to podsycało.
Moje ciało zadrżało w odpowiedzi na cichy warkot w klatce piersiowej mojego przyjaciela. Przez krótką chwilę naprawdę wzięłam go pod uwagę.
Dane.
Poważnie?
„Kurwa.” Na szczęście wyrwałam się z tego szalonego impulsu i zakryłam swoje nagie piersi. „Przestań, Dane!” Potrząsnęłam głową i odwróciłam się do niego tyłem, szukając czegoś do ubrania.
Potrzebowałam seksu, to prawda, ale nie z tą męską dziwką!
Kiedy byłam gotowa, odwróciłam się i zobaczyłam, że Dane wciąż na mnie patrzy. Miał zaciśnięte pięści, a jego oczy były zamglone pożądaniem i… czymś jeszcze. Czy to była zazdrość? Zranienie? Dla dobra jego i mojego, zignorowałam to.
„Przepraszam” zaczął beta, robiąc krok w tył i opuszczając ramiona.
Wypuściłam ciche westchnienie, ale nic nie powiedziałam.
Biedak był ode mnie starszy o prawie dziesięć lat i wciąż szukał swojej przeznaczonej. Sama czułam już w sobie pustkę, więc nie mogłam sobie wyobrazić, co on musiał czuć, chociaż wciąż powtarzał, że wszystko u niego w porządku. Chciałam mieć nadzieję, że Przeznaczenie w końcu uśmiechnie się do nas obojga.
Szliśmy szybko, ale w ciszy, przez pusty dom stada do biura Graya. Korytarze wydawały się dłuższe niż zwykle. Nie wiedziałam, czy to przez to, jak księżyc świecił przez okna, czy przez lęk o to, co wydarzyło się w Stadzie Black Craws, ale nasz spacer zdawał się nie mieć końca.
Nie spałam przez większość wieczoru, znów zajmując się skargami członków stada. Pani Santiago i jej liczne narzekania na nowe ułożenie kwiatów przed domem stada wyssały ze mnie wczoraj resztki energii.
Zawsze szczyciliśmy się tym, że jesteśmy stadem, które słucha i jest otwarte na życzenia swoich członków. Oczywiście do pewnego stopnia. A właśnie się do niego zbliżaliśmy. Podobnie jak do końca mojej siły woli…
Po naszym przybyciu powitało nas tylko gniewne spojrzenie alfy. Pomyślałam, że moja twarz i tak mogła wyglądać podobnie, bo zżerał mnie wewnętrzny niepokój.
„O co chodzi?” podbiegłam do biurka Graya. „Czy z Belle wszystko w porządku?”
Po śmierci moich rodziców kilka lat temu, kuzynka była moją jedyną rodziną w tej części świata. Chociaż mieszkałyśmy osobno i nie widywałyśmy się zbyt często, utrata Belle na pewno sprawiłaby, że moje życie stałoby się jeszcze bardziej samotne.
„Z Belle w porządku” burknął Gray, wciąż zaspany. Wypuściłam z ulgą powietrze. Dzięki Bogini! Jednak alfa nie przestał się marszczyć, gdy odwrócił się do Dane'a. „Dzwonił Alfa Alec. Znaleźli ciało na swoim terenie.”
Zmarszczyłam brwi i czekałam na więcej, ale Gray nic nie powiedział. Przeniosłam więc uwagę na betę, który również nie reagował.
Obaj mężczyźni patrzyli na siebie, jakby prowadzili tajemniczą rozmowę. To mnie wkurzyło, bo mnie też obudzono na to spotkanie!
Nie potrafiłam sobie wyobrazić, dlaczego Alfa Alec miałby do nas dzwonić. Nigdy nie spotkałam tego faceta, ale wiedziałam, że jest alfą od prawie siedmiu lat, odkąd przejął to po ojcu. To nie mogło być pierwsze morderstwo, z jakim musiał się zmierzyć. A Stado Lost Wolves było jednym z tych położonych najdalej od nich. Nie było powodu, by nas prosić o pomoc. W razie pilnej sprawy powinien zwrócić się do Koronnego Alfy.
Minęły ciągnące się w nieskończoność sekundy, zanim Gray w końcu mrugnął.
„Ciało zostało wyssane z krwi do sucha” powiedział wreszcie alfa chłodnym głosem.
Dane wziął gwałtowny wdech, a ja opadłam ciężko na krzesło obok. To było niemożliwe.
„To już drugie na ich terytorium” dodał Gray. Zamknęłam oczy, chowając twarz w dłoniach.
Usłyszałam, jak Dane krąży po pokoju, szarpiąc się za włosy i myśląc na głos o tym, czy te morderstwa mogą mieć związek z naszymi. To był koszmar.
„Jak to możliwe?” zapytałam w końcu dwóch zmartwionych mężczyzn.
Teraz rozumiałam, dlaczego Gray był taki ponury. Nie miało to nic wspólnego z jego nowo narodzonym szczeniakiem i brakiem snu. Niestety, nieprzespane noce miały dopiero nadejść.
„Musimy tam jechać” stwierdził Dane, podczas gdy Gray ziewnął.
Córka Graya i Poppy, Jade, miała dopiero kilka tygodni i nadal źle spała. Widząc stan alfy i luny, wcale nie spieszyło mi się do posiadania dzieci. Fuj…
„Dlaczego mnie wezwałeś?” zastanawiałam się głośno.
Bezpieczeństwo stada było zadaniem bety, a nie moim. To Dane powinien się tym zająć, a sprawę znał na pamięć. Jedyną rzeczą, o którą mogliby mnie poprosić, było zajęcie się skutkami, gdyby ta sytuacja wpłynęła na terytorium naszego stada. Niestety, oznaczało to, że mogłam teraz smacznie spać.
„Potrzebuję, żebyś pojechała do Stada Black Craws i po cichu przeprowadziła dla nas śledztwo” powiedział mi Gray, bardzo mnie zaskakując.
„Przepraszam, co?” wypaliłam oszołomiona.
„Chyba nie mówisz poważnie!” wykrzyknął w tym samym czasie Dane, wznosząc ręce do nieba i chodząc nerwowo po biurze alfy.
Gray skrzywił się z sykiem i warknął na nas, karcąc jak dzieci za hałas, jaki robiliśmy o tak wczesnej porze. Skrzyżowałam ręce na piersi i czekałam na wyjaśnienia.
Wiedziałam, że wszyscy mogą się zgodzić, że beta nadaje się do tej pracy bardziej ode mnie. Ja pewnie wpadłabym w panikę, przegapiła ważne informacje i sprawiła, że nasze stado wyszłoby na amatorów. Poza tym, gdyby ktoś pytał mnie o zdanie, Dane'owi przydałoby się trochę świeżego powietrza, żeby ostudzić hormony.
Wpatrywałam się w swojego szefa i przez chwilę poważnie zastanawiałam nad tym, co Gray właśnie powiedział.
Może spędzenie kilku dni z dala od stada wcale nie było takim złym pomysłem. Alfa zaczynał tracić cierpliwość, zmagając się z obowiązkami rodzicielskimi i stadnymi.
Dane zdecydowanie nie radził sobie najlepiej, spędzając czas na szukaniu przygód na jedną noc albo bójki. Nawet Poppy, luna i moja najlepsza przyjaciółka, z powodu braku snu przy noworodku, łatwo wpadała w złość. Szczerze mówiąc, wszyscy ludzie, na których mi zależało, byli na własnych etapach życia. A ja wciąż tkwiłam w miejscu, samotna.
Więc może to było moje powołanie. Sposób na ucieczkę od codzienności i zamieszania związanego z byciem deltą. Mogłabym spędzić czas z kuzynką, poznać jej przyjaciół i jej stado.
Słyszałam, że tamtejsze lasy są piękne o tej porze roku. Czy mogłabym połączyć ten obowiązek z pracą i wakacjami?
„Dlaczego ja?” zapytałam łagodnie.
„No właśnie, dlaczego ona? Przecież to ja jestem szefem ochrony!” rzucił z gniewem Dane, na co jego alfa zmarszczył brwi.
„Bo to musi być dyskretne” powiedział Gray przez zaciśnięte zęby, a jego mroczne spojrzenie niemal przebijało betę na wylot. „Alfa Alec nie może oficjalnie prosić o pomoc bez porozumienia ze starszyzną, a my nie chcemy, by ludzie dowiedzieli się, że na wolności może przebywać wampir zabijający wilki. Zwłaszcza że nie udało nam się go powstrzymać! Nie chcę też jeszcze informować Koronnego Alfy, więc to musi pozostać tajne śledztwo.”
Nasz szef wstał, kończąc dyskusję.
„Alfa Alec potrzebuje pomocy, a w tej chwili tylko my możemy mu jej udzielić, więc to zrobimy. Ale po cichu. Thea, pojedziesz z wizytą do Belle na czas nieokreślony. Jeśli twój pobyt za bardzo się przedłuży, będziemy musieli wymyślić jakieś wiarygodne wytłumaczenie, ale taki jest plan.”
Dane usiadł ciężko na jednym z krzeseł naprzeciwko biurka i nadąsał się.
Biedny beta badał tropy przez ostatnie kilka miesięcy, a teraz został odstawiony na boczny tor. Rozumiałam jego niechęć.
Ale to była moja szansa! Poczucie winy za to, że kilka miesięcy temu pozwoliłam porwać Poppy w centrum handlowym, wciąż od czasu do czasu nie dawało mi spokoju.
Teraz udział w śledztwie w Stadzie Black Craws byłby sposobem, by to naprawić.
„Wchodzę w to!” wykrzyknęłam dumnie, klaszcząc w dłonie i podskakując lekko z radości. Obiecałam sobie w duchu, że poproszę Dane'a o zestaw początkującego śledczego, ale poza tym powinnam być gotowa do drogi.
Gray uśmiechnął się ze zmęczeniem.
„Myślisz, że jak wrócę, to moje drzwi będą już naprawione?” droczyłam się z dąsającym się przyjacielem.
Dane natychmiast zmrużył na mnie oczy, a ja powstrzymałam złośliwy uśmieszek.
„Chwileczkę… Rozwaliłeś kolejne drzwi?” krzyknął głośno Gray.
„Tak to jest, gdy trzyma się stuletnie meble w domu pełnym wilków” stwierdził ze śmiertelną powagą Dane. Posunął się nawet o krok dalej, wzruszając ramionami i gapiąc się na alfę z kamienną twarzą.
„To są drzwi!” wykrzyknął Gray, machając rękami przed twarzą z wyraźną irytacją. Przynajmniej ta rozmowa na jakiś czas odpędziła jego zmęczenie.
„Tym bardziej, przecież używamy ich każdego dnia” odparł bez emocji Dane, co tylko podsyciło gniew alfy. Dyskretnie zrobiłam krok w tył i czekałam na reakcję.
„MY ich używamy każdego dnia, TY je regularnie rozwalasz do kurwy nędzy!” warknął Gray. Odwrócił się, żeby uderzyć dłońmi w biurko i znowu ziewnął. „Koniec tego.” Alfa nagle wyprostował plecy i obrócił się na pięcie. „Muszę spać. Ta rozmowa i tak donikąd nie prowadzi.”
Gray przemierzył pokój kilkoma długimi krokami i otworzył drzwi, dając znak, że spotkanie oficjalnie dobiegło końca. Stanął w przejściu i wskazał na mnie.
„Thea, pakuj się, wyjeżdżasz z samego rana” rozkazał. Zaskomlałam cicho.
Po odrobinie światła przebijającego się przez zasłony domyśliłam się, że do rana zostało zaledwie parę godzin. Mogłam już pożegnać się ze spaniem. Musiałam mieć nadzieję, że chociaż podróż będzie dla mnie łaskawsza. Przecież nie mogłam pojawić się w Stadzie Black Craws zupełnie niewyspana.
„A ty.” Gray odwrócił się do Dane'a ze złością w oczach. „Rozwal jeszcze jeden mebel przed piątymi urodzinami Jade, to wygnam cię na dziesięć lat” warknął alfa, po czym wyszedł ze swojego biura, zostawiając nas samych. Poszedł szukać swojego łóżka i partnerki.
Dane parsknął i puścił do mnie oko. Jednak gdy mnie mijał, mogłabym przysiąc, że usłyszałam, jak szepcze: „Skarżypyta”. Przełknęłam uśmiech, przewróciłam oczami na mojego przyjaciela i ruszyłam za nim na piętro, gdzie znajdowały się nasze kwatery.
Black Craws, nadchodzę!

Odkryj Galateę

Ranczo w Chestnut ValleyRatując OdetteCienie ognia: opowieść KiryUcieczka przed więzią przeznaczenia, tom 3: EmberOdkrywając siebie Spin-off: Niespodziewana ciąża

Najnowsze publikacje

To, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawszeLuna de Verano Księga 1: Mate Alfy

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 36

Raven Flanagan

by goshka

liczba książek: 9

Hot

by goshka

liczba książek: 131

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

Best of all!!!

by Nile2010

liczba książek: 103

Christopher’s Reading List

by ChrisMo1230000

liczba książek: 151

Curious

by Phoenix Zarah

liczba książek: 102

Na później

by Panna Anna

liczba książek: 116

Werewolves & shifters

by proud_fox_575

liczba książek: 187

Charlie Rose love ❤️

by Darlo

liczba książek: 483

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46