
Przelotny romans
Autorzy
V. J. Villamayor
Lektury
206K
Rozdziały
2
Rozdział 1
Numerek
Plecy Samsona uderzyły mocno o ścianę. Ostre krawędzie ceglanego muru wbiły się przez jego koszulę.
Amelia zatrzasnęła drzwi wejściowe i rzuciła się na jego pierś. Rozerwała resztę guzików i odsłoniła klatkę piersiową Samsona.
„Tak” – powiedziała głośno, a jej oczy rozszerzyły się, gdy Samson zrzucił poszarpaną koszulę na podłogę.
Jej usta przywarły do jego, a jego dłoń powędrowała na tył jej głowy. Jedną ręką chwycił jej włosy, drugą mocno zacisnął na jej pośladkach.
Jej oddech przyspieszył, gdy pociągnął jej głowę do tyłu. Jego zęby dotknęły jej szyi, a język przesunął się od obojczyka aż do ucha.
Ich oddechy pachniały whisky, którą wypili do dna tego wieczoru. Alkohol jeszcze bardziej rozpalił ich pożądanie.
„Jak się zdejmuje tę cholerną sukienkę?” – roześmiał się Samson. Sukienka Amelii była krótka i obcisła. Przylegała do niej jak druga skóra.
Amelia roześmiała się i cofnęła o krok. Szybko rozpiła sukienkę, używając ukrytego zamka z boku.
Samson przygryzł dolną wargę, a jego wzrok powędrował od jej nagich piersi aż do ciemnoczerwonych stringów. „Kurwa mać...”
Powietrze między nimi znów zagęściło się od gorąca. Amelia ruszyła pierwsza. Rzuciła się do przodu, jej usta trafiły na wargi Samsona, a ręce zsunęły się do jego dżinsów. Rozpięła je i bardzo szybko go uwolniła.
Samson wydał głęboki dźwięk, gdy jej mała dłoń owinęła się wokół jego twardego penisa. Poruszała ręką w górę i w dół w mocny, znajomy sposób.
Jego ręce poruszały się bezwiednie. Były wszędzie. Chwycił jej piersi i pocierał kciukami jej sutki raz za razem.
Silne fale rozkoszy przeszły od czubków sutków Amelii prosto między jej nogi. To sprawiło, że Amelia pompowała Samsona mocniej i szybciej, a on chłonął jej dźwięki.
Ich odgłosy wypełniły pusty dom. Ciężkie oddechy i sapanie były jedynym, co słyszeli oprócz głośnego bicia ich serc.
Samson wydał głęboki dźwięk zadowolonego bólu, gdy Amelia puściła jego penisa i odsunęła się od niego.
Amelia chwyciła boki dżinsów Samsona i ściągnęła je razem z bielizną. W jednej szybkiej chwili upadła na kolana.
Język Amelii wysunął się i powoli przesunął od dołu jąder aż po czubek penisa, który okrążyła. Zostawiła gorącą, mokrą linię śliny.
„Kurrrwaaaa!” – krzyknął Samson, obiema rękami chwytając włosy Amelii.
Samson wiedział, że Amelia uwielbiała uczucie jego rąk wplątanych w jej włosy. Mocne pociągnięcie i kontrola, którą mu oddawała, sprawiały, że czuł się potężny, a ją szybko nawilżały.















































