Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Akademia Wieczności Księga 2

Akademia Wieczności Księga 2

Autorzy
Queen Vega
Lektury
591K
Rozdziały
27
Autorzy
Queen Vega
Lektury
591K
Rozdziały
27
👯‍♂️Odwrócony harem💕Romantyczne🧛🏻Wampiry💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩🏽‍🎓Studenci🐺Wilkołaki i zmiennokształtni👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🐺Lykanie💪🏻Obrońca🌛Bogowie i boginie🧙‍♂️Paranormalne i fantasy⚔️Akcja i przygoda💞Poliamoria😇Anioły i demony🧛🏻Paranormaline

Życie Cataliny w magicznej akademii przybiera ekscytujący obrót, gdy dziewczyna odkrywa swoje uśpione moce i lawiruje w skomplikowanych relacjach ze swoimi przeznaczonymi partnerami, wśród których są demon, likan i upadły anioł. Ucząc się panować nad swoimi zdolnościami, Catalina stawia czoła potężnym wrogom, w tym królowi Fae, a nawet samym bogom. Z pomocą różnorodnych i tajemniczych towarzyszy musi uwolnić swój prawdziwy potencjał, aby przetrwać i chronić tych, których kocha.

Rozdział 1

Księga 2: Rok drugi

CATALINA

„Dobra, drugoroczniacy, uciszcie się i siadajcie”. Nauczycielka uśmiecha się do nas ciepło. Jest wysoką, piękną szatynką o różnokolorowych oczach.
Nick mi o niej opowiadał. Mówił, że to jedna z jego ulubionych nauczycielek. Lucien twierdził coś zupełnie odwrotnego.
Wybieram miejsce z tyłu sali. Inaczej niż na pierwszym roku, siedzenia nie stoją na płaskiej podłodze. Wznoszą się kaskadowo, jak na większości uczelni.
Abigail idzie za mną. Wskazuje wszystkich nowych, przystojnych chłopaków w klasie. Kręcę głową i siadam.
„Witam na Podstawach Magii. Nazywam się Burnet. Na tych zajęciach odkryjemy wasze indywidualne moce”. Zaczyna pisać słowa na tablicy. Każde z nich oznacza inną nadprzyrodzoną zdolność.
„Każde z was ma w sobie magię. Z moją pomocą oraz przy wsparciu tej grupy, zbadamy te moce”.
„Tak się cieszę, że w tym roku mamy wspólne zajęcia!” szepcze z ekscytacją Abigail obok mnie. Uśmiecham się do niej szeroko.
Dziś rano porównałyśmy nasze plany lekcji. Okazało się, że mam szczęście dzielić z nią aż trzy przedmioty.
Resztę zajęć spędzam z Mateo. Wyjątkiem jest jeden przedmiot, samoobrona, którą mam na koniec każdego dnia.
Moi przeznaczeni nie są z tego zadowoleni. Głównie dlatego, że nie wiemy, kto jest nauczycielem.
„Mateo cię zabije, jeśli będziesz mnie rozpraszać”, żartuję. Doskonale wiem, że i tak będzie to robić.
„Osoba, obok której siedzicie, będzie waszym partnerem do końca roku. Chyba że zadecyduję inaczej”, mówi pani Burnet. Ponownie odwraca się do klasy. Marszczę brwi na widok jednej z nazw na tablicy.
„Upadłe anioły? Czy to nie po prostu demony?” pytam Abigail. Musiałam powiedzieć to za głośno. Pani Burnet patrzy prosto na mnie.
„Co za wspaniałe pytanie! Może w takim razie zaczniemy naszą lekcję od upadłych aniołów”. Zaczyna ścierać z tablicy pozostałe nazwy. „Wbrew temu, co słyszeliście, upadłe anioły to nie demony”.
„To po prostu anioły, które stąpają po ziemi. Nazywa się je »upadłymi«, ponieważ ich skrzydła czernieją w chwili, gdy uderzają o ziemię”. Zaczyna zapisywać na tablicy kilka faktów.
Dziewczyna z najniższego rzędu podnosi rękę.
„Słucham, panno Ryker?”
„Czy w tej szkole są jakieś upadłe anioły? Dlaczego żadnego nie spotkałam?” pyta.
Zastanawiam się nad tym samym.
Pani Burnet się śmieje. „Ach, tak! Nigdy nie spotkacie upadłego anioła w akademii, ponieważ nie mają one dzieci. Wszystkie upadłe anioły stąpające teraz po ziemi mają setki lat”.
To brzmi jak samotne życie.
Przez resztę lekcji mówi o upadłych aniołach. Zadaje nam też wyszukanie informacji na ich temat jako pracę domową.
„Pierwszy dzień i już zadaje nam pracę domową? Już jej nie lubię”, marudzę. Wciskam książki do plecaka.
Abigail się śmieje. „Nie wydaje się taka zła. Po prostu musimy dać jej trochę czasu”.
Wychodzę za nią z klasy. Zauważam Nicka opierającego się o ścianę. Ma na sobie obcisłą różową koszulę i ciemnoniebieskie dżinsy. Wygląda cholernie seksownie, jak zawsze.
Nadal nie mogę uwierzyć, jakie mam szczęście. Mam nie jednego, ale aż czterech seksownych przeznaczonych. Cóż, pięciu, jeśli policzę tego humorzastego wampira, który mnie ignoruje.
„Podoba ci się tak samo jak mi?” pyta. Obejmuje mnie ramieniem w talii i przyciąga do siebie.
Unoszę brew. „A jak bardzo ci się podoba?” droczę się. Dźgam go palcem w klatkę piersiową.
Uśmiecha się łobuzersko. „Myślę, że mogłaby być moją drugą przeznaczoną”.
Uderzam go mocno. On ze śmiechem wsuwa dłoń pod moją koszulkę. Wybuchają iskry, a ja wzdycham, opierając się o niego.
„Zostawcie te miłosne bzdury na później. Zaczyna się nasza następna lekcja”. Abigail chwyta mnie za ramię i odciąga od niego.
Chłopak szybko wpija się w moje usta. Dąsa się, gdy ona mnie odciąga.
„Straszna z ciebie przyzwoitka, wiesz?”, mówię jej. Patrzę, jak Nick znika w tłumie.
„Daj spokój. Wiesz, że nigdy bym tego nie zrobiła, gdyby to był Mateo”, przyznaje bez wstydu.
Chichoczę. „Mateo i tak nie powstrzymałby mnie przed pójściem na lekcję”.
***
Kiedy nadchodzi pora lunchu, mam już dość szkoły. Aż pomyśleć, że muszę znosić to gówno jeszcze przez dwa lata.
„Jakie masz plany po college'u?” pyta Abigail, gdy idziemy po jedzenie. Zerkam na stół półbogów. Nadal nie mogę się pogodzić z tym, że jestem jedną z nich.
Czy oni wyczuwają moją boską moc? Pewnie nie. Przecież ja sama jej nie czuję.
„Planuję kupić domek na plaży na Florydzie. Uwielbiam być blisko wody. Mieszkanie na plaży to moje marzenie”.
Nagle uświadamiam sobie, że moja miłość do wody może mieć coś wspólnego z moim ojcem.
„To wszystko? A co z wyborem kariery?” pyta. Bierze spaghetti, a ja łapię za cheeseburgera.
„Nigdy się nad tym nie zastanawiałam”. Wzruszam ramionami.
„A co z twoimi przeznaczonymi?”
Moje oczy wędrują na stół wilkołaków, gdzie siedzi Lucien. Co moi partnerzy będą robić po college'u?
Lucien jest alfą lykanów. Czy będzie chciał założyć własne stado? A co z Mateo i Nickiem? Jestem pewna, że Mateo ma jakieś nerdowskie marzenia.
„Nie wiem. Nie rozmawialiśmy o tym. Ale wciąż mamy czas”. Mam jeszcze czas, żeby to przemyśleć i poukładać.
Zostawiam ją w stołówce. Idę spotkać się z moim smokiem w bibliotece. „Lubisz psy?” pyta Kol. Zrównuje ze mną krok i prawie przyprawia mnie o zawał serca.
Ostatnio robi to bardzo często. Pojawia się znikąd. Zadaje mi dziwne pytania, a potem znika.
Zerkam na niego w jego długim płaszczu. Mam ochotę wsunąć dłonie w jego dzikie, rozczochrane włosy. Kol i ja nigdy nie mamy dla siebie czasu. Jego po prostu nigdy nie ma w pobliżu.
Jako demon, w ogóle nie powinien przebywać na ziemi. Rozglądam się po korytarzach. Z ulgą stwierdzam, że są puste. „Tak”.
On uśmiecha się szeroko. Wiem, że znów zaraz zniknie. Wokół niego formują się cienie. „Czekaj!” Łapię go za płaszcz. „Dokąd idziesz?”
Uśmiecha się łobuzersko i znika w chmurze cieni. Następnie pojawia się tuż przede mną. Opiera się o ścianę i blokuje mi drogę.
„Ciekawość”, zaczyna. Wyciąga jednego ze swoich słynnych lizaków. „Zabiła kota”. Wkłada go do ust.
Mrużę oczy. „Czy ty mi grozisz?” Czasami nie jestem pewna, co Kol do mnie czuje.
Z powodu braku czasu spędzanego razem, trudno to określić. Nie wiem, czy on chce mnie jako swoją przeznaczoną, czy nie. Nawet jeśli uratował mi życie.
Robi krok do przodu. „Miałbym grozić kobiecie, z którą mam spędzić resztę życia? I to wraz z pięcioma innymi facetami?” Jego oczy na sekundę robią się czarne. Odruchowo robię krok w tył.
„Gdybym chciał twojej śmierci, kotku, już byś nie żyła. Nie usłyszyłabyś żadnych gróźb”.
Przełykam ślinę, słysząc złość w jego głosie. Następnie marszczę brwi na jego słowa. „Tylko z trzema innymi facetami”. Skąd on do cholery wziął pięciu? Dziekan mnie nie chce, więc on się nie liczy.
Cienie znów zaczynają go otaczać. „Do zobaczenia, kotku”.
Wpatruję się w puste miejsce, w którym przed chwilą stał. Kol to zupełnie inny rodzaj partnera.
Jednocześnie się go boję i mam ochotę go przelecieć. Co jest ze mną nie tak?

Odkryj Galateę

Splątane umysły Książka 3OchroniarzWłasność alfy 4: Uratowana przez alfęLILAC Sisterhood 6: EnigmaPorwana przez plemię

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzie

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 476

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 215

Read 2025

by Desireeg87

liczba książek: 26

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6

2

by icyfrances

liczba książek: 4

So Worth a 2nd Read🤭🥰😜

by SuperNerd

liczba książek: 18

2

by mary

liczba książek: 5

Books I’ve Read 2

by JoannaS

liczba książek: 41

2LidosFavoritos❤️

by Carla_DragonFruit

liczba książek: 20

2024 Christmas Contest

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 65

2ce; may read again

by Shelaine

liczba książek: 21