Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Przeznaczony alfa

Przeznaczony alfa

Autorzy
Kelsie Tate
Lektury
1,3M
Rozdziały
35
Autorzy
Kelsie Tate
Lektury
1,3M
Rozdziały
35
💕Romantyczne🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa🧛🏻Paranormaline

Życie Rydera zmienia się w jednej chwili, gdy okazuje się ostatnim ocalałym członkiem swojej watahy. Po latach spędzonych w izolacji, pełen gniewu, los stawia na jego drodze Białą Watahę Księżyca – i Adarę, urzekającą córkę Alfy. Ale ratując się nawzajem, czy nie zniszczą obu swoich światów?

Ostatni

RYDER

„Ryder! Ryder, obudź się...”
Mama potrząsnęła mną, wyrywając ze snu. W jej głosie słychać było strach.
„Mamo?” – Spojrzałem na nią. Byłem jeszcze na wpół śpiący i nie mogłem pojąć, co się dzieje.
„Jesteśmy atakowani. Twój ojciec...” – Łzy napłynęły jej do oczu. Ledwo mogła mówić. „Twój ojciec nie żyje...”
Wyskoczyłem z łóżka. Ubrałem się w pośpiechu i rzuciłem do drzwi. Mama chwyciła mnie za ramię. Zmusiła, żebym się odwrócił.
„Nie! Nie możesz tam iść. Będziemy potrzebować kogoś, kto zaopiekuje się stadem, kiedy to wszystko się skończy. Masz dopiero piętnaście lat. Nie możesz brać udziału w tej walce – musisz uciekać.” – Spojrzała na mnie. Jej oczy były pełne strachu.
„Mamo, nie zamierzam uciekać! Stado potrzebuje pomocy i zamierzam pomóc! To mój obowiązek” – powiedziałem. Znów ruszyłem w stronę drzwi. Podbiegła i zastąpiła mi drogę.
„Ryder, to nie jest coś, o czym możemy dyskutować. Twoim obowiązkiem jest przeżyć. Jeśli chcesz pomóc, to wynoś się stąd. Jedź do chatki, tej głęboko w środku terytorium. Pamiętasz?”
Skinąłem głową. Oczy napełniły mi się łzami.
„Nie idziesz ze mną?”
Wzięła głęboki oddech. Spojrzała na mnie ze smutkiem.
„Muszę się upewnić, że rodziny bezpiecznie się wydostaną. Teraz szybko spakuj swoje rzeczy. Musisz się stąd wydostać, kochanie.”
Spakowałem torbę z ubraniami. Przerzuciłem ją przez ramię. Potem rozejrzałem się po pokoju.
Wiedziałem, że sprawy mają się naprawdę źle. Mój ojciec nie żył, a ja uciekałem. To oznaczało, że pewnie nie wrócę tu w najbliższym czasie. Mama zaprowadziła mnie na tyły domu stada. Mocno mnie przytuliła.
„Trzymaj się linii drzew i nie zatrzymuj się, dopóki nie dotrzesz do chatki. Biegnij szybko, Ryder, i bądź bezpieczny.” – Odsunęła się. Wzięła moją twarz w dłonie. „Kocham cię, kochanie. Zawsze o tym pamiętaj.”
„Ja też cię kocham, mamo, ale spotkasz się ze mną, prawda?”
Starała się powstrzymać łzy. Ale wiedziałem, o czym myśli. Nie wierzyła, że ktokolwiek z nas przeżyje. Dlatego kazała mi uciekać.
„Postaram się jak najbardziej, żeby do ciebie dołączyć...” – powiedziała cicho. Znów mnie przytuliła. Przytuliłem ją mocniej, teraz gdy wiedziałem, że nie planuje przeżyć tej nocy.
Odwróciłem się. Pobiegłem w stronę linii drzew. Potem przemieniłem się i odwróciłem, żeby zobaczyć, jak mama macha mi na pożegnanie. Łzy spływały jej teraz po policzkach. Czułem, jak serce mi pęka.
Serce waliło mi jak młotem w piersi, gdy biegłem w las. Słyszałem wycie i krzyki z walki na wschodzie. Moi ludzie ginęli.
Zawróć! Damy im radę! zawył mój wilk.
Biegłem szybko przez wiele mil. W końcu dotarłem do chatki.
Była cicha i ukryta na dalekim południowym krańcu ziem stada. Mama i tata używali jej kilka razy na rodzinne biwaki.
Nikt o niej nie wiedział oprócz nas. Była przekazywana w tajemnicy przez rodzinę jako sposób na ucieczkę.
Stanąłem przed małą drewnianą chatką na chwilę. Potem wszedłem do środka. Gdy otworzyłem drzwi, zobaczyłem kurz w powietrzu. Wschód słońca zaczął wpadać przez okna.
Rozejrzałem się po małym domku. To była niewielka chatka z kuchnią, częścią dzienną i łóżkiem w rogu. Stanąłem pośrodku chatki. Ostatnia godzina odtwarzała się w mojej głowie w kółko.
Po chwili zdecydowałem, że czas przestać użalać się nad sobą. Przeszedłem do działania.
Zamknąłem wszystkie zasłony. Zablokowałem drzwi na wypadek, gdyby atakujące stado dotarło tak daleko na południe.
Posprzątałem chatkę tak dobrze, jak mogłem. Miałem nadzieję uczynić ją bardziej wygodną dla mamy, kiedy do mnie dołączy.
Siedziałem w chatce. Słuchałem odległych dźwięków wojny i śmierci. Słyszałem szczęk zębów, rozdzieranie ciała i warczenie walczących wilków.
Siedziałem tam, aż nagle hałas ustał. Wstałem. Próbowałem usłyszeć coś – cokolwiek. Ale nic nie było.
Tylko cisza.
Kilka godzin później, po tym jak przez długi czas nic nie słyszałem, zdecydowałem się nie słuchać życzeń matki. Opuściłem chatkę. Przemieniłem się ponownie. Biegłem szybko przez las.
Zatrzymałem się w połowie biegu. Poczułem zapach krwi.
Powinniśmy zawrócić. Nie chcesz zobaczyć, co jest za tymi drzewami... powiedział cicho mój wilk. Włosy na karku jeżyły mu się.
I tak się przedarłem. Przeszedłem przez martwe ciała tego, co kiedyś było moim stadem.
Wszędzie leżały ciała. Kiedy moje oczy zobaczyły mamę leżącą na ziemi, o mało nie upadłem.
Mój wilk popchnął ją nosem. Potem położył się obok niej i wydawał ciche, płaczliwe dźwięki.
Przeszukiwałem wilki. Próbowałem znaleźć chociaż jednego, który żyje.
Usłyszałem wycie w oddali. Wiedziałem, że ktokolwiek zaatakował i zniszczył całe moje stado, wracał. Pewnie przychodzili spalić ciała.
Znów pobiegłem. Pozwoliłem łapom mojego wilka nieść mnie daleko, z powrotem do chatki. Wiedziałem, że nikt mnie tu nie znajdzie. Zdecydowałem, że tu zostanę. Będę się ukrywał, dopóki nie będę w stanie zrozumieć, co się stało z moimi ludźmi.
Leżałem w łóżku. Pozwoliłem łzom płynąć swobodnie, gdy smutno mi było z powodu mojej rodziny i mojego stada. Byłem ostatnim ocalałym członkiem Stada Czarnego Szlaku. Byłem sam.

Odkryj Galateę

Bracia Brimstone Książka 5: BlazePrzeznaczeni Prequel: Serce LosuDroga do przeznaczenia 1Złamani Aniołowie MC Księga 5Samotnicy Książka 4

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: BeauPrzekroczyć granicę

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Hot

by goshka

liczba książek: 100

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 61

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 72

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33