Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Pstryk Książka 4

Pstryk Książka 4

Autorzy
Lyra Lawson
Lektury
82,1K
Rozdziały
57
Autorzy
Lyra Lawson
Lektury
82,1K
Rozdziały
57
💕Romantyczne👱🏽‍♀️Nastolatki💄Przygoda na jedną noc🎭Dramatyczne👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne🎓Nowy dorosły i studia

Życie Autumn Quincy przybiera nieoczekiwany obrót, gdy jej jesienny staż zostaje przeniesiony do Sumner Museum of Fine Arts and Natural History. Próbując odnaleźć się w zawiłościach swojej nowej roli, poznaje Maddoxa – uroczego właściciela psa z tajemniczą przeszłością. Ich rodzący się romans zostaje wystawiony na próbę przez osobiste zmagania, skandale w miejscu pracy oraz cienie ich dawnych związków. W samym środku tego chaosu Autumn musi zdecydować, czy potrafi ponownie otworzyć serce na miłość i zaufanie.

Rozdział pierwszy

Księga 4: Snitch

AUTUMN

Nie udawaj, że wszystko jest w porządku.
Kiedy coś jest nie tak, nie siedź z założonymi rękami i nie akceptuj swojego losu. Powiedz „nie”. Weź sprawy w swoje ręce. Nie przestawaj walczyć, dopóki nie obrócisz sytuacji na swoją korzyść.
To najważniejsza lekcja, jakiej kiedykolwiek udzielili mi rodzice.
Po raz pierwszy w życiu ignoruję ich radę.
Nadchodzący semestr zapowiada się na kompletną katastrofę. Nie mam innego wyjścia, muszę przez niego przebrnąć z przyklejonym uśmiechem na twarzy.
„Możesz odrzucić tę ofertę i złożyć podanie gdzie indziej w przyszłym semestrze”, sugeruje mama, przeczesując palcami moje włosy z delikatnym fioletowym ombré.
Dziś rano dostałam e-mail od mojego doradcy naukowego. Poinformował mnie, że mój jesienny staż nie odbędzie się w Brooklyn Studios. To mała firma projektująca wnętrza, w której desperacko chciałam pracować.
To nie były dokładnie te słowa, ale taki był główny sens. E-mail tak naprawdę mówił, że mój staż sponsorowany przez uczelnię odbędzie się w Sumner Museum of Fine Arts and Natural History.
Nie pamiętam, żebym tam aplikowała, i nienawidzę siebie za wypełnienie tego podania, co pewnie zrobiłam, gdy byłam niewyspana i bredziłam podczas sesji w zeszłym semestrze.
To jedyne racjonalne wyjaśnienie, dlaczego z własnej woli wysłałabym CV do muzeum, które uważa za konieczne wystawiać sztukę tuż obok kości dinozaurów.
Po co im stażysta od projektowania wnętrz, nie mam pojęcia.
Mój tata opowiedział mnóstwo żartów o dinozaurach dekorujących schrony przeciw meteorytom. W końcu mama uderzyła go w ramię, żeby się zamknął. Więc może to właśnie to.
„Już wszystkim rozpowiedziałam, że szukam stażu”, mówię z westchnieniem.
Najwyraźniej dlatego Brooklyn Studios mnie nie chce. Jestem debilką. Nie powinnam była nic zdradzać, dopóki nie miałabym fajnej niespodzianki.
„Nie możesz powiedzieć, że zmieniłaś zdanie?” pyta.
Mogłabym. Ale ludzie zadawaliby pytania, na które nie chcę odpowiadać. „Eh. To płatne, więc może to lepsze niż Brooklyn Studios”. Wzdycham, bo wzdychanie to dzisiaj mój jedyny sposób komunikacji.
„Nieważne, gdzie jest ten staż. To wzbogaci twoje CV. Poza tym ci płacą, co pokazuje, że cenią swoich stażystów.
„Nie jesteś tylko darmową siłą roboczą”, mówi tata swoim biznesowym tonem. Jego entuzjazm jest nieco gaszony przez ogromny kieliszek wina, który mi nalewa w trakcie mówienia.
Mój wzrok przenosi się z chardonnay na wibrujący telefon. Z moich ust wyrywa się kolejne westchnienie.
Minutę temu Casey, moja współlokatorka i najlepsza przyjaciółka ze studiów, odpisała na mój długi wywód o strasznej nowej pracy. Przesłała mi mowę motywacyjną z mnóstwem radosnych emoji. Doceniłam tamtą wiadomość.
Ta, która teraz miga na moim ekranie, już mi się tak nie podoba. Stąd to westchnienie.
Zgodnie z drugą wiadomością, nie jestem jedyną studentką drugiego roku z Cordray College na stażu w Sumner Museum of Fine Arts and Natural History.
Grayson Waters również spędzi swój jesienny staż wśród obrazów i wypchanych zwierząt.
Grayson, w skrócie Gray, bo to czyni go bardziej tajemniczym czy coś tam, to chłopak Casey.
Są razem od lutego. Nadal próbuję zrozumieć, co ona w nim widzi.
Zakładam, że jest w miarę miły. Czasami potrafi być zabawny, chociaż zupełnie niechcący. Ale ten facet jest tak głupi jak skamieniałości dinozaurów, z którymi wkrótce spędzimy długie godziny.
„Wszystko w porządku?” pyta tata.
Moje dramatyczne westchnienia wcale nie są subtelne.
„Grayson też ma tam staż”.
On i mama marszczą nosy na znak wsparcia.
Poznali mojego przyszłego kolegę z pracy, kiedy pomagali mnie i Casey wprowadzić się do naszego nowego mieszkania. Było to pod koniec zeszłego roku akademickiego.
Mama uznała, że Grayson – nie będę nazywać go Gray, bo jest zbyt głupi na bycie tajemniczym – wydawał się przyjazny, ale trochę mało bystry. To jej słowa, nie moje.
Tata stwierdził, że jest zaskoczony. Był w szoku, że Grayson ogarnął działanie windy i dotarł do naszej klitki na siódmym piętrze w Brooklynie.
„To znaczy, że już jesteś lepsza od jednego z ich stażystów”, zauważa wesoło tata.
Mojej kochanej mamie na chwilę opada szczęka. Potem wykrzykuje: „To nie są zawody!”
„Owszem, są”, informujemy ją z tatą w tym samym czasie.
Ona wypija resztę swojego wina.
„Cóż, w takim razie go pokonałaś”, mruczy pod nosem, kręcąc głową.
Gdyby moja mama rządziła światem, wszyscy trzymalibyśmy się za ręce i śpiewali wesołe piosenki. Dzięki Bogu tak nie jest.
Nie przetrwałabym tak ani dnia. Jestem jedynym dzieckiem moich rodziców, więc mieliby totalnie przejebane.
„Czy Dylan wrócił już na uczelnię?” pyta tata nieodgadnionym tonem.
Zastanawiałam się, kiedy zaczną się pytania o chłopaków.
Dylan to mój kumpel do pieprzenia.
Jestem prawie pewna, że w zeszłym roku coś do mnie poczuł. Powinnam go chyba spławić. Ale ma świetnego kutasa. Jest też błyskotliwy i przystojny. To dwie ważne cechy u chłopaka.
Gdyby związki mnie nie odrzucały, może dałabym mu szansę.
Tata myśli, że Dylan to mój chłopak. Dzień po tym, jak moi rodzice mieli nieszczęście poznać Graysona, wpadli na Dylana w moim mieszkaniu.
Zostawiłam godzinę odstępu między naszym pieprzeniem na koniec roku a czasem powrotu moich rodziców z lunchu. Niestety wrócili wcześniej. Natknęli się na Dylana bez koszulki w salonie.
Mama i tata już wiedzieli o istnieniu Graysona. Nie mogłam więc udawać, że ten przypadkowy blondyn w naszym mieszkaniu to chłopak Casey.
Po chwili czystej paniki wypaliłam, że Dylan i ja się spotykamy. Myślę, że to dało mu nadzieję.
Mama dość szybko połapała się w sytuacji.
Tydzień po rozpoczęciu wakacji zapukała do moich drzwi. Usiadła na łóżku i powiedziała: „Dylan wcale nie jest twoim chłopakiem, prawda?”
Wyznałam jej prawdę i kazałam przysiąc, że zachowa to w tajemnicy.
Pewnie byłabym szczera od samego początku, gdyby taty nie było przy tym spotkaniu z Dylanem.
Mój tata i rodzice moich znajomych strasznie panikują na punkcie randek i seksu. Ale mama zawsze pozwalała mi otwarcie z nią rozmawiać na te dość skandaliczne tematy.
Wczoraj wieczorem wcale jej to nie ruszyło, kiedy zapytałam o radę, czy i jak powinnam rzucić Dylana. Jej rada była prosta. Uprzejmie, ale stanowczo powiedz mu, że nie szukasz związku i nie chcesz go zwodzić.
Odpowiadając na pytanie taty, nie mam zielonego pojęcia, czy Dylan już wrócił. „Eee, nie mam pojęcia. Trochę go ignorowałam. Pewnie zakończę tę sprawę, jak tylko go zobaczę”.
Tata udaje, że przechodzi go dreszcz. „Bądź dla niego delikatna. Wydawał się miłym chłopakiem”.
Wzruszam ramionami. Postaram się być delikatna. Ale on potrafi strasznie marudzić, a ja nie mam do tego cierpliwości. „Zrobię, co w mojej mocy”, obiecuję.
Tata kręci głową z miłością i obejmuje mnie ramieniem. „To będzie dla ciebie dobry rok, Autumn. Czuję to”.
Biorąc pod uwagę mój dziwaczny staż i rozmowę w stylu „to nie ty, to ja”, która czeka mnie na początku drugiego roku, nie jestem tego taka pewna. Ale nieważne.
To dosłownie problem na jutro. Więc nalewam sobie kolejny kieliszek wina. Opieram się wygodnie i staram się nie myśleć, jak bardzo będę tęsknić za rodzicami. Spędzę w końcu ten semestr na drugim końcu kraju.

Odkryj Galateę

Uniwersum Dziedzica alfy: Randka z alfąCrushUśmiech miliardera Książka 2: Jego pragnienieSame złe znakiUcieczka przed więzią przeznaczenia, tom 3: Ember

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzie

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

ARRI STONE

by goshka

liczba książek: 5

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Daphne Anders

by goshka

liczba książek: 10

Hot

by goshka

liczba książek: 106

My 4 List

by IcePick

liczba książek: 125

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20