Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Ride or Die

Ride or Die

Autorzy
Nathalie Hooker
Lektury
852K
Rozdziały
36
Autorzy
Nathalie Hooker
Lektury
852K
Rozdziały
36
🖤Mroczne💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪🏻Samce alfa🏍️Motocykliści😊Niewinne🔒Wymuszona bliskość

Ta powieść to współczesna adaptacja HATED BY MY MATE. — Prezes Brutus z Blood Riders miał duszę diabła.

I jak na złość, to właśnie mi pisane było wyjść za niego z powodu zasad panujących w naszym MC.

W noc naszego spotkania serwowałam drinki w klubie. Kiedy po raz pierwszy na mnie spojrzał, od razu wiedziałam, że nie chce, żebym była jego dziewczyną. Prawdę mówiąc, wyglądał na wściekłego, gdy dotarło do niego, że zostaliśmy włączeni w parę.

– Proszę, wiem, że chcesz mnie odrzucić – powiedziałam drżącym głosem. – Nie martw się. Odejdę z klubu.

– Masz rację – powiedział, dociskając swoje twarde ciało do mojego. – Nie chcę cię...

– ...Ale dlaczego myślisz, że pozwolę ci mnie opuścić?

Kategoria wiekowa: 18+ (Morderstwo)

Rozdział pierwszy

Andi

Naszywki…
Aranżacje…
Ride or Die…
Prawdziwa miłość…
Dorastając w kulturze motocyklowej, często słyszałam te słowa w naszym małym miasteczku na Alasce. Ludzie marzyli o momencie, w którym tatuaż na karku zaprowadzi ich do przeznaczonej im miłości. Kiedy znajdą pasujący tatuaż na szyi kogoś innego i nagle zyskają partnera na całe życie. Partnera, którego prezydent klubu wybrał w dniu naszych narodzin. Następnie motocyklista oznaczał ubrania swojej Ride or Die osobistą naszywką, a ona w zamian robiła mu tatuaż.
Sama też o tym marzyłam. Jak mogłabym nie marzyć? Kto nie chciałby tak ważnej miłości, zaaranżowanej przez samego prezydenta?
Ale to wszystko było też bardzo niepewne.
A co, jeśli mój Ride or Die okaże się dupkiem?
A co, jeśli to tylko polityczny sojusz? Wtedy musiałabym spakować walizki i zamieszkać w innym klubie z motocyklistami, których nigdy wcześniej nie spotkałam.
To ekscytujące i stresujące.
Tradycyjne i polityczne.
To po równo błogosławieństwo i przekleństwo. Zostajesz rzucona w ramiona kogoś innego, zmuszona od razu się dogadać. To ekscytujące i przerażające zarazem.
Nie wierzycie mi? Nie myślicie, że coś tak wspaniałego jak Ride or Die może być tak poplątane? Mówię z własnego doświadczenia. Wiem z pierwszej ręki, jak złość, miłość, pożądanie i ból mogą się ze sobą splatać, tworząc oszałamiającą burzę, która zostawi cię całkowicie bezradną.
Ponieważ ja znalazłam mojego Ride or Die.
A on mnie całkowicie nienawidził.
***
„Zrobiłaś co?” – zapytałam, z otwartymi ustami gapiąc się na macochę.
„Znalazłam ci pracę” – powtórzyła, jakby decydowanie o moim życiu nie było niczym wielkim. – „Konkretnie jako dziewczyna klubowa. Będziesz pracować w domu prezydenta, kręcić się po klubie i pomagać we wszystkim, czego będą potrzebować motocykliści”.
„Dlaczego u licha to zrobiłaś?”
„Ponieważ, Andi, spędzasz zbyt wiele czasu z głową w chmurach. Niedługo skończysz osiemnaście lat i wkrótce staniesz się pełnoprawnym członkiem klubu”. Moja macocha wzięła stojący przede mną, na wpół zjedzony talerz z makaronem i podeszła do zlewu. „Poza tym renta po twoim ojcu nie będzie trwać wiecznie”.
Westchnęłam i wstałam, żeby pomóc jej posprzątać ze stołu. Byłyśmy tylko we dwie. Odkąd mój ojciec zginął w ostatnim wielkim Starciu Klubów, zostałyśmy tylko my dwie. Czasami kluby motocyklowe walczyły między sobą, ale w ostatnich latach wszyscy walczyliśmy głównie z freeriderami — niebezpiecznymi motocyklistami bez oficjalnych klubów.
„Nie mogłaś mnie chociaż najpierw zapytać?”
„Żebyś mogła wymyślić jakąś wymówkę? Nie sądzę”.
Skrzywiłam się, bo dokładnie to zamierzałam zrobić. Tallahassee znała mnie zbyt dobrze. Po tym, jak moja prawdziwa mama zmarła przy moim porodzie, ona zawsze była obok, nawet zanim mój tata oficjalnie się z nią związał.
„A teraz, jak już skończysz przynosić pranie, masz natychmiast zgłosić się do domu prezydenta. Będzie impreza, a ty pomożesz ją przygotować”.
„Impreza?” Motocykliści wiedzieli, jak się bawić. Czasami aż za dobrze. „Z jakiej okazji?”
„Kto to wie?” – powiedziała Tallahassee. – „Ale to dla ciebie szansa, żeby wyjść do ludzi. Może nawet znajdziesz swojego Ride or Die” – zachwycała się.
Przewróciłam oczami. „Jasne, akurat to się wydarzy”. Z powodu zagrożenia ze strony freeriderów klub miał już wystarczająco dużo problemów z przetrwaniem, nie mówiąc już o szukaniu Ride or Die.
„Nigdy nie mów nigdy, Andi. A teraz idź”.
Westchnęłam i zrobiłam, co mi kazano, wychodząc na zewnątrz i zbierając suche ubrania ze sznurka. Na zewnątrz wciąż świeciło słońce, co było rzadkie o tej porze roku na Alasce. Dlaczego klub motocyklowy Blood Riders postanowił osiąść w tym ciemnym, zimnym miejscu, pozostawało poza moim zrozumieniem, ale Alaska była naszym domem.
Mój telefon zawibrował w kieszeni. Uśmiechnęłam się. Już wiedziałam, że to wiadomości od mojej najlepszej przyjaciółki, Erin.
Erin
OMG słyszałaś?
Andi
Nie.
Andi
Ale jestem pewna, że zaraz mi powiesz.
Erin
Prezydent Brutus wraca ze swojej wyprawy zwiadowczej!
Erin
Wszystkie dziewczyny martwiły się, że znajdzie swoją Ride or Die, kiedy go nie będzie.
Erin
Ale nie! Wraca jako singiel i jest tak samo apetyczny jak zawsze.
Westchnęłam i przewróciłam oczami, składając ubrania do kosza na pranie. Erin miała obsesję na punkcie prezydenta Brutusa, zupełnie jak wszystkie inne dziewczyny w naszym klubie.
To znaczy, jasne, był wspaniały. Był nawet zabójczo seksowny. Ale wszyscy wiedzieli, że jest niedostępny. Nie okazywał najmniejszego zainteresowania znalezieniem Ride or Die, zawsze mając obsesję na punkcie walki z freeriderami i dbania o bezpieczeństwo naszego klubu.
Wiedziałam więcej niż inni o tym, jak niebezpieczni są freeriderzy. Mój tata był sierżantem u poprzedniego prezydenta naszego klubu. Obaj oddali życie, żeby nas chronić.
Ktoś taki jak prezydent Brutus był całkowicie poza zasięgiem dla zwykłych szaraczków, takich jak my. Właśnie tym byłam, szaraczkiem — kimś, kto urodził się w klubie, ale nie był motocyklistą i nie miał nic do powiedzenia w klubowych sprawach. Cóż, jeździłam na motocyklu, ale musiałam to robić w tajemnicy. Nigdy nie jeździłam razem z klubem.
Andi
Musisz sobie to odpuścić, dziewczyno.
Andi
Brutus i faceci w jego typie są zarezerwowani dla wspaniałych kobiet z klubowych elit.
Erin
Gdyby chciał którąś z nich, już by ją miał.
Erin
A ty jutro kończysz 18 lat…
Uśmiechnęłam się i pokręciłam głową z rozbawieniem. Gdybym tylko mogła być tak beztroska jak Erin. Robiłam awanturę o to, że Tallahassee znalazła mi pracę, ale prawda była taka, że potrzebowałyśmy pieniędzy. Nie miałam czasu martwić się o znalezienie mojego Ride or Die, kiedy wkrótce mogłyśmy zostać bezdomne.
Andi
Dobra, wystarczy już tych twoich fanfików.
Andi
Muszę iść i zgłosić się w domu prezydenta.
Andi
Tallahassee załatwiła mi za plecami pracę jako dziewczyna klubowa.
Erin
OMG?!?!?!?
Erin
CO?
Erin
BĘDZIESZ DZIEWCZYNĄ KLUBOWĄ BRUTUSA I OBOJE JESTEŚCIE SINGLAMI.
Erin
TEN FANFIK PISZE SIĘ SAM!
Andi
LOL ok, wariatko, jasne. Do potem kochana.
Wstawiłam kosz na pranie do środka domu i zaczęłam długi spacer przez miasteczko w stronę klubu, gdzie mieszkało kierownictwo. Budynek klubu nazywano też domem prezydenta, ponieważ to stamtąd dowodził. Był to ogromny, drewniany budynek, w którym nie było nic specjalnego, ale i tak nazywaliśmy go „rezydencją”. Motocykliści uważali, że udawanie takich eleganckich jest zabawne.
Usłyszałam wyłączany silnik motocykla. Nie pomyślałam o tym nic złego, bo znajdowałam się w samym sercu terytorium klubu motocyklowego Blood Riders. Ale wtedy zobaczyłam mężczyznę wychodzącego z lasu.
Nie był jednym z naszych. Opuściłam głowę i szłam dalej.
„Co się stało, złotko?” – wybełkotał, bujając w dłoni butelką whiskey.
„Muszę iść” – powiedziałam, nie potrafiąc wymyślić niczego innego. Musiałam uciec jak najdalej od tego freeridera.
Ale wtedy mnie złapał i pchnął na drzewo.
„Myślisz, że jesteś dla mnie za dobra?” – zapytał.
Tego było za wiele. Ogarnęła mnie wściekłość. Zamachnęłam się pięścią, ale spudłowałam.
Roześmiał się i błysnął nożem sprężynowym.
„Bądź grzeczna, okej?” – powiedział, przysuwając się bliżej.
Wpadłam w panikę, próbując uderzać i kopać, robiąc wszystko, by zrzucić z siebie tego zboczeńca. Nagle ktoś wciągnął go z powrotem do lasu i z impetem rzucił na drzewo. Nawet nie słyszałam, jak zbliżał się mój wybawca.
Oczywiście freerider też go nie słyszał. Zdołał jednak utrzymać butelkę i rzucił się na drugiego mężczyznę. Mój wybawca był szybszy i nie był całkowicie pijany, więc uniknął ciosu i wyrwał butelkę z rąk freeridera.
„Nigdy nie zadzieraj z moim klubem” – powiedział, po czym znokautował freeridera uderzeniem butelką w głowę.
Ten mężczyzna podszedł do mnie i objął mnie ramionami, abym nie musiała patrzeć na zakrwawionego freeridera za mną.
Byłam w ruchu.
Otworzyłam oczy, spojrzałam w górę i zobaczyłam najbardziej zaskakujące, jasnoniebieskie oczy, które patrzyły prosto na mnie.
To był prezydent Brutus.
A on niósł mnie na rękach jak pannę młodą.
```

Odkryj Galateę

Miliarder z plażyNowe początkiSzafirowa KrólowaJej WybawicielNieproszony gość

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: BeauPrzekroczyć granicę

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Upcoming

by NeatApple

liczba książek: 4

Finished Books

by Sherry

liczba książek: 34

Absolutely Loved💙💕

by Ph0n1cs

liczba książek: 13

Dragons

by jkc146

liczba książek: 6

RavenFlanagan&FRIEND

by Kricketlyn

liczba książek: 10

Intriguing

by Ph0n1cs

liczba książek: 19

Favourites x

by OliviaAW

liczba książek: 8

Aliens

by The Von

liczba książek: 6

Divine dragons

by Silvery sun

liczba książek: 5

Complete reading - Divine Dragons

by Allora

liczba książek: 5

Divine Dragons Series

by JamieLynne

liczba książek: 4

🐉 Dragons & More

by spicy_turnips_988

liczba książek: 17

Dragons

by cherrycoke_21

liczba książek: 4

Read - Very good

by JulieDeeee

liczba książek: 8

Favourites

by khl

liczba książek: 94