Sama przez wiele lat tańczyłam, aż pewnego dnia przewróciłam się na pointach i złamałam kostkę. Kostka była już na zawsze zbyt słaba, żebym mogła wrócić do poziomu, który kiedyś prezentowałam. Świadomość, że nigdy nie zostanę primabalerina, była zbyt bolesna, więc rzuciłam taniec.