Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Seria Lity Kamień: Książka 2

Seria Lity Kamień: Książka 2

Autorzy
E. G. Patrick
Lektury
253K
Rozdziały
70
Autorzy
E. G. Patrick
Lektury
253K
Rozdziały
70
🧶BDSM💕Romantyczne💰Miliarderzy😌Druga szansa🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪🏻Obrońca💪🏻Samce alfa🥵Erotyka🤑Miliarderzy

Życie Violet przybiera ekscytujący obrót, gdy wprowadza się do swojego enigmatycznego chłopaka, Adama. Rozwijając swój związek, pełen namiętności i luksusu, Violet odkrywa świat Adama, w którym rządzą kontrola i pożądanie. Jednak kiedy oferta pracy w Chicago i tajemnicza była dziewczyna zagrażają ich więzi, Violet musi dokonać wyboru między karierą a mężczyzną, którego kocha. Czy ich miłość przetrwa te wyzwania, czy też sekrety i nieporozumienia ich rozdzielą?

Rozdział 1

VIOLET

Tik-tak małego, starego zegara przycichło, gdy zakleiłam taśmą kolejny karton. Ekipa przeprowadzkowa miała się wkrótce zjawić.
Cholera! Zdjęcie mojej mamy w srebrnej ramce wysunęło się z pudła, gdy przesunęłam je w stronę dyspensera do taśmy. Szybko wystawiłam stopę, a biały gumowy czubek mojego trampka uchronił je przed katastrofalnym spotkaniem z drewnianą podłogą.
Odetchnęłam z ulgą i uśmiechnęłam się, owijając je z powrotem w cienki papier. Ten sobotni poranek nastroił mnie nostalgicznie.
Z dłonią na biodrze powoli przeszłam się po mieszkaniu, próbując zapamiętać rzeczy, za którymi mogłabym tęsknić. Miękkie, szałwiowe zasłony, skrzypiącą, starą drewnianą podłogę tuż za moją sypialnią.
Stół — za nim na pewno będę tęsknić. Był miejscem wielu głębokich rozmów z moją mamą i Ann. No i ten jeden raz z Adamem...
Moje ciało zaiskrzyło jak przewód pod napięciem na samo wspomnienie, jak stół poruszał się przy każdym jego pchnięciu. Jak jego wyrzeźbione bicepsy napinały się za każdym razem, gdy chwytał za krawędzie blatu.
Nagle zaschło mi w ustach, zmuszając mnie do przełknięcia śliny.
Bycie z Adamem wiązało się z ogromnymi emocjami i było też trochę przerażające. Pokonaliśmy jedną przeszkodę, ale ile kolejnych wciąż na nas czekało?
Moje serce zabiło szybciej na myśl o nim, a ponieważ poprosił mnie, żebym z nim zamieszkała, miałam teraz jeszcze więcej do przemyślenia. Czy miałam w sobie siłę i determinację, żeby być z kimś takim jak on?
Zrobiliśmy wielki krok naprzód — to był dobry znak. Razem mogliśmy stawić czoła wszystkiemu, prawda? Musiałam wierzyć, że to prawda.
Kochałam go jak lato, jak gorący wiatr, ciepłe słońce. Kiedy był w pobliżu, wydawało się, że nigdy nie pada. Ostatnio jego oczy wydawały się nawet bardziej niebieskie. Może mgła się rozwiewała? Czy była dla nas nadzieja?
Otrząsając się z myśli, ściągnęłam ze stołu mój kremowy obrus. Kiedyś zakrywał stół w kuchni mojej mamy. Znowu się uśmiechnęłam. Myśl o niej zawsze wywoływała uśmiech na mojej twarzy.
Po starannym złożeniu spakowałam go do kartonu. Nagle zadzwonił domofon.
„Halo” – powiedziałam do słuchawki.
„Hej, to ja”.
Wcisnęłam przycisk, by wpuścić Ann, i usłyszałam dźwięk otwieranego zamka. Przywitałyśmy się w progu, obie ubrane w czarne spodnie do jogi, koszulki i bluzy z kapturem.
Po długim uścisku weszła do środka. „Kawy?” – zaproponowałam.
„Tak, brzmi super”. Ann rozejrzała się po prawie pustym salonie. Brakowało w nim wszystkich tych rzeczy, dzięki którym to miejsce było moje.
Podając Ann kubek z kawą, powiedziałam: „Niewiele tu zostało. Tylko moje ubrania i kilka osobistych drobiazgów. Nawet meble zostają. Brian i Dennis wprowadzają się w przyszły weekend”.
Podnajmowałam im swoje mieszkanie. Zanim pojawił się Adam, to Brian miał być moim nowym współlokatorem. Ale wszystko się zmieniło, gdy mój związek z Adamem zrobił się poważny, i mieszkanie z Brianem nie wydawało się już dobrym pomysłem.
Znalezienie Brianowi nowego współlokatora było łatwe. Ten układ w rzeczywistości był dla mnie lepszy — mogłam zaoszczędzić więcej pieniędzy i zamieszkać z Adamem.
Ann skinęła głową, popijając kawę i wciąż rozglądając się dookoła, może też czując się trochę nostalgicznie. Ona również miała tu wspomnienia. Wzięła głęboki oddech i wydawała się rozchmurzyć. „Ta kawa jest niesamowita”.
„Dzięki. Dodałam cynamonu, to sztuczka, której nauczyłam się od Adama”.
Pokiwała głową z uznaniem. Wiedziałam, że cieszy się z mojego szczęścia. „Okej, to co jeszcze zostało?” – zapytała, nagle pełna zapału do pracy.
„Może spakujesz regał z książkami, a ja skończę w sypialni?”
Wzięła karton i dyspenser do taśmy, a ja wróciłam do sypialni, żeby dokończyć pakowanie ubrań. Ekipa przeprowadzkowa przywiozła trzy duże pudła na odzież, ale ja potrzebowałam tylko jednego.
„Stresujesz się?” – zawołała Ann z salonu.
Wróciłam z trzema książkami w dłoni. „Trochę, ale jestem też podekscytowana. Nie sądziłam, że tak szybko zamieszkam z Adamem, jednak gdy to zaproponował, zgodziłam się bez wahania. Czy ja zwariowałam?”
Ann uniosła brew. „Wcale nie. To dla ciebie nowy rozdział, Vee. Powinnaś się cieszyć”.
„Pewnie masz rację”.
Zadowolona, zakleiła pudło taśmą. Domofon znów zadzwonił, sygnalizując przybycie ekipy przeprowadzkowej.
Patrzyłyśmy, jak wynoszą kartony z mojego mieszkania, a potem pojechałyśmy za nimi do domu Adama. Ann prowadziła szybko, więc dotarłyśmy na miejsce przed ciężarówką.
Zanim weszłyśmy do środka, spojrzałam na dom. Wciąż imponował mi swoimi czystymi liniami i męskim klimatem.
Po wpisaniu kodu do alarmu weszłyśmy do przedpokoju. W domu panowała cisza. Adam wyjechał z miasta i miał wrócić dopiero w połowie tygodnia.
Mój telefon zawibrował. To była wiadomość od Adama.
Adam
Cześć mała. W przyszłym tygodniu wracam do ciebie. Nie mogę się już doczekać. Jesteś już w domu?
Szybko odpisałam.
Violet
Chyba czytasz mi w myślach. Ciężarówka będzie tu lada chwila. Tęsknię za tobą. Buziaki.
Odpowiedział mi od razu.
Adam
Jeśli chodzi o ciebie, zawsze jestem czujny. Bądź grzeczna.
Uśmiechnęłam się pod nosem.
W mgnieniu oka wypakowałyśmy moje ubrania, zostawiając na razie książki i zdjęcia w kartonach. Ann i ja podzieliłyśmy się pizzą i wypiłyśmy butelkę wina z piwniczki Adama.
„On naprawdę ma najlepsze wino” – powiedziała Ann. Uniosła swój kieliszek. „Za nowe początki”.
„I za odkrywanie nowych rzeczy” – dodałam.
Ann uniosła brew. Po chwili jednak się uśmiechnęła. Stuknęła swoim kieliszkiem o mój.
Stojąc u progu tego nowego rozdziału w moim życiu, nie miałam pojęcia, dokąd mnie on zaprowadzi. Ale zaczynałam rozumieć, czego chcę i czego mi potrzeba.

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

ARRI STONE

by goshka

liczba książek: 5

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Daphne Anders

by goshka

liczba książek: 10

Hot

by goshka

liczba książek: 108

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 476

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 218

Read 2025

by Desireeg87

liczba książek: 26

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6

2

by icyfrances

liczba książek: 4

So Worth a 2nd Read🤭🥰😜

by SuperNerd

liczba książek: 18

Odkryj Galateę

Poszukiwanie ciebieBracia Brimstone Książka 6: JeździecOdrzucony wojownik Księga 2Upadli Żniwiarze Książka 2: Wybaczyć RavenSpin-off Stado Greystone Ridge: Przejście

Najnowsze publikacje

Luna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorni