Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Seria Łotr Książka 2: Opór łotrów

Seria Łotr Książka 2: Opór łotrów

Autorzy
Gemma Rue
Lektury
641K
Rozdziały
49
Autorzy
Gemma Rue
Lektury
641K
Rozdziały
49
💕Romantyczne🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🧙‍♂️Paranormalne i fantasy🧛🏻Paranormaline

W świecie, w którym rogue'owie są wyrzutkami, Simon i April próbują odnaleźć się w zdradliwej polityce życia w wataze i zakazanej miłości. Gdy Simon zmaga się ze swoim statusem rogue'a, a April przeciwstawia się oczekiwaniom rodziny, wspólnie odkrywają mroczne sekrety i mierzą się z potężnymi wrogami. Ich podróż to opowieść o miłości, zdradzie i walce o akceptację, która zmusza ich do zakwestionowania wszystkiego, co wiedzą o lojalności i przeznaczeniu.

Przyszłość Rogue'ów

Księga 2: Opór Samotników

SIMON

Próbuję wtopić się w tło, znikając w tłumie alf. Nigdy nie myślałem, że się tu znajdę, w samym środku przywódców stad, których nienawidzę. Opowieści mojej matki wracają do mnie, a każda kolejna jest gorsza od poprzedniej.
Wszyscy są potworami. Rozglądam się po sali z twardym spojrzeniem. Ilu z tych tak zwanych przywódców nadużywa swojej władzy? Ilu traktuje swoje stada tak samo, jak traktowano moją matkę?
Ilu z nich łamie zaufanie, które wiąże się z ich tytułem? Nie uciekam przed niczyim wzrokiem, nie tutaj i nie teraz. Nie jestem już tym przestraszonym szczeniakiem co kiedyś.
Nie mam już nic do stracenia. Wrzućcie mnie do dołu. Zabijcie mnie. To już nie ma żadnego znaczenia.
Sala cichnie, gdy prowadzący wychodzi na środek. To jest ten dzień. Dzień, o który tak długo walczyliśmy. Dziś dowiemy się, czy stada zaakceptują marzenie o tym, by samotnicy byli chronieni i wolni.
Odkąd Harley została alfą, walczy o zmianę praw dotyczących samotników. Wiele stad już obiecało jej wsparcie. Pojawiła się iskierka nadziei, że rzeczy wreszcie mogą się zmienić.
„Myślisz, że jej się udało?” szepcze Ember po mojej lewej stronie, a jej stres jest wręcz namacalny. „Mój obóz liczy dziś na nią.”
Kręcę głową, zniżając głos. „Nie miałem okazji porozmawiać z żadnym z nich dłużej niż pięć minut przez całą tę konferencję. Była bardzo zajęta spotkaniami i kolacjami…”
Mój głos cichnie, gdy zauważam piękną blondynkę przeciskającą się przez tłum. To April. Moje serce ściska się na jej widok, ale ona nie zwraca na mnie uwagi. Nigdy tego nie robi.
„Dalej udajesz, że ci na niej nie zależy?” Głos Ember jest pełen sarkazmu. Posyła mi znaczące spojrzenie.
„To wcale nie tak… Zamknij się,” odpowiadam, próbując stłumić warczenie w klatce piersiowej.
Ale tak właśnie jest i oboje o tym wiemy. April, moja przeznaczona, nie chce mieć ze mną nic wspólnego. To wszystko moja wina.
Harley i Jackson wchodzą na scenę. Sala jest pełna przywódców stad z całego kraju, a ich oczy są skupione na tej dwójce. Starszyzna stoi pod ścianą, wyraźnie niezadowolona.
Ich najtrudniej było przekonać. Nawet Jackson nie jest pewien, czy zdoła zmienić ich zdanie. Para trzyma się za ręce, wyglądając na tak obrzydliwie zakochanych jak zawsze. Ich związek wydaje się być taki prosty, co doprowadza mnie do szału.
„Dziękuję, że daliście nam szansę zabrać głos,” zaczyna Jackson, a jego głos niesie się po sali. „Jak wielu z was wie, stado Night Fang prowadziło w tym tygodniu rozmowy o prawach stad. Rozmawialiśmy o tym, jak możemy żyć w zgodzie z samotnikami. Mieliśmy wsparcie przywódców rady wybranych przez was wszystkich.” Wskazuje na pierwszy rząd.
Razem z Ember uważnie przyglądamy się ludziom, którzy tam siedzą. W rzędzie jest troje członków starszyzny, czterech alfów i trzech betów. Wszyscy mają spuszczony wzrok, a ich ciała są spięte. Z wyjątkiem jednego. To Alfa Dane ze stada Silverclaw.
Przechodzi mnie dreszcz. Nie mogę uwierzyć, że los samotników zależy od opinii tego okropnego stada. Historie mojej mamy stają się coraz głośniejsze w mojej głowie.
Skoro potrafili tak strasznie traktować ją, członka własnego stada, dlaczego teraz mieliby zachować się inaczej? Spycham te wspomnienia na dno umysłu i zamykam je. Znowu skupiam się na przodzie sali.
Harley zaczyna mówić. Mimo że jest alfą, ufam jej. Jeszcze mnie nie zawiodła, choć nigdy bym się jej do tego nie przyznał.
Kiedy zaczyna, lekko ściska ramię Jacksona, żeby dodać mu otuchy. Uśmiecha się ciepło do komitetu. „Dziękuję, Alfo Jacksonie. Tak jak wspomniał mój partner, mamy propozycję zmiany prawa stad wobec samotników. Z waszym wsparciem mamy nadzieję wprowadzić ją już dziś.
„Życie w stadach jest naturalne dla wszystkich wilków. To instynkt, który wszyscy dzielimy. Tak samo jak potrzeba posłuszeństwa wobec silniejszych wilków czy chęć znalezienia przeznaczonego. Zbyt długo tego nie zauważaliśmy. Dzieci samotników były karane za decyzje swoich rodziców.
„Zostanie samotnikiem to świadoma decyzja. Podejmuje się ją, kiedy ktoś postanawia opuścić stado. Jednak dzieci samotników nie mają tego wyboru. Nie mają alfy, za którym mogłyby podążać. Kto wie, jak wiele utalentowanych wilków straciliśmy przez te zasady i decyzje ich rodziców, zanim w ogóle dostały szansę? Komitet proponuje, żeby dzieci samotników nie odpowiadały za ten wybór. Powinny mieć prawo dołączania do stad.”
Salę wypełniają brawa zmieszane z niezadowolonymi pomrukami. Co, jeśli pomruki zagłuszą brawa?
„Dlaczego ona mówi tylko o dzieciach? Myślałam, że celem była zmiana wszystkich praw samotników,” szepcze do mnie Ember.
„Może próbują powoli przekonać do tego resztę… Jeśli wszyscy są tak wściekli, to może być najlepsze wyjście.” Kiedy to mówię, po plecach przechodzi mi dreszcz.
To nie był nasz plan. Nie o to walczyliśmy. Wszyscy samotnicy zasługują na szansę i bezpieczeństwo, nie tylko dzieci.
Iskry mieszają się z gęsią skórką na moim ciele. Znajomy zapach mokrych od deszczu liści wypełnia mój nos. To April.
Cicho wślizguje się w tłum i staje obok nas. „Musisz stąd iść. Coś jest nie tak… To miejsce nie będzie bezpieczne dla samotników,” szepcze April.
Wymieniamy spojrzenia, podczas gdy Harley mówi dalej. April musi się mylić. Albo próbuje się mnie pozbyć. Harley by nas nie zdradziła. Sama była samotnikiem, zanim została alfą. Jest lojalna wobec swoich i swojej rodziny.
„Posłuchajcie, zanim wyciągniecie wnioski,” rozkazuje, a jej głos brzmi z autorytetem alfy. „Rozumiemy, że waszym obowiązkiem jest dbanie o bezpieczeństwo waszych stad i ochrona ich członków. Nie możecie po prostu zaprosić dzieci samotników do swoich domów. Bezpieczeństwo stada jest najważniejsze.”
Zerkam na Ember. Zaczynam czuć niepokój. Jakim zagrożeniem dla stada mogłoby być kilka dzieci? Kiedy myślę o tym, jak Sage, Reese i Millie dołączyli do stada Night Fang, nie było żadnego niebezpieczeństwa. Najwyżej pokazali dzieciom na placu zabaw kilka nowych gier.
„Dzieci samotników będą mogły trenować, uczyć się zwyczajów stada i udowadniać swoją wartość w szkołach. Kiedy skończą osiemnaście lat, zostaną przyjęte do stada, jeśli zdadzą szkołę i pokażą, że są tego warte,” kontynuuje Harley.
Kręcę głową, patrząc na nią. Ona nie może mówić tego naprawdę.
„Od jutra osiem stad reprezentowanych w komitecie zastąpi swoje doły ośrodkami szkoleniowymi dla dzieci samotników. Pozwolimy dzieciom stać się wojownikami i pomóc chronić nas wszystkich.”
„A co z dorosłymi?” krzyczy ktoś z widowni.
Dłoń April zaciska się na moim ramieniu. Próbuje mnie popchnąć w stronę wyjścia. Opieram się jej, starając się usłyszeć odpowiedź Harley. Jestem w połowie drogi do drzwi, kiedy docierają do mnie słowa mojej siostry.
„Stado będzie chronione. Zostaną uwolnieni od ciężaru swojego istnienia.”
To niemożliwe… Nie Harley. Nie po tym wszystkim, przez co przeszliśmy.
Wyrwam się z uścisku April. Mój wilk wychodzi na wierzch z ogromną siłą.
„Co do cholery, Harley? Jak mogłaś?” krzyczę, wchodząc z powrotem na salę. „Jesteś zdrajcą!”
Nasze spojrzenia się spotykają. Harley otwiera usta. Jej brwi się marszczą, a na twarzy pojawia się dezorientacja. Jej oczy zaczynają świecić.
Ale w ułamku sekundy ten wyraz twarzy znika. Jej twarz staje się pusta i milczy.
Tchórz nie odzywa się ani słowem.
„Straż, proszę wyprowadzić tego samotnika do dołu,” rozkazuje ktoś z przodu.
Co u licha? To musi być jakiś żart. Jakaś sztuczka.
Zrobili tak wiele dla samotników. Uwalniali ich, zamykali doły i współpracowali z obozem Ember.
To niszczy cały ten postęp.
Nawet jeśli nasza relacja nic nie znaczyła dla Harley i Jacksona, jak mogli zrobić to innym rodzinom?
Czyjeś ręce mnie chwytają. Szorstko ciągną mnie na tyły sali.
Szamoczę się z nimi, a mój głos rwie się w gardle. „Harley! Nie możesz tego zrobić… A co z twoją rodziną…”
Ale ona ani razu się za mną nie ogląda. Rada otacza ją ze wszystkich stron, zasłaniając ją przede mną.
Mogłaby chociaż spojrzeć mi w twarz i przyznać się do zdrady.
Opieram się mocniej, ale nie daję rady ich pokonać. Strażnicy są zbyt silni i groźni.
Cholera, co za palanci.
Ona nie może tego zrobić. Nie może zrobić tego nam i dzieciom.
Polowanie na samotników i zabijanie ich to jedno. Ale kradzież ich dzieci? To nie do pomyślenia, nawet dla wilka ze stada.
Nie jesteśmy bezpieczni. Nigdy nie będziemy bezpieczni.
Moja mama miała rację.

Odkryj Galateę

UsterkaKarmazynowy KielichZałamani Spin-Off: Łyżwy i bliznyKrólewskie Dziedzictwo 6: Rada: FinałBurze i Cienie Księga 1: Cień Korony

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 61

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

Czekające

by Martita

liczba książek: 11

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8