Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Slap Shot Tom 1: Romans hokejowy

Slap Shot Tom 1: Romans hokejowy

Autorzy
Jessica Rocha
Lektury
74,6K
Rozdziały
14
Autorzy
Jessica Rocha
Lektury
74,6K
Rozdziały
14
🏈Historie sportowe🏃🏿‍♂️Sportowcy💪🏻Obrońca👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne💕Romantyczne💓Od przyjaciół do kochanków🎓Nowy dorosły i studia

Molly i Aster spędziły lata ramię w ramię, zmieniając się z najlepszych przyjaciółek z dzieciństwa w zdeterminowane zawodniczki uniwersyteckiej drużyny hokejowej, przed którymi lśnią olimpijskie marzenia. Dzielą ze sobą wszystko: poranne treningi, nocne śmiechy i więź, która wydaje się nierozerwalna. Jednak jedna impulsywna noc zaburza równowagę, której zawsze ufały. Nagle każde spojrzenie trwa odrobinę dłużej, każdy dotyk wybrzmiewa głośniej, a granice między przyjaźnią a czymś więcej zaczynają się zacierać. Właśnie wtedy, gdy ich emocje zaczynają wjeżdżać na niepewny lód, do ich świata wkrada się niepokojący cień, który zmusza je do zbliżenia się do siebie bardziej niż kiedykolwiek. Rozdarta między ambicją, lojalnością a rosnącym napięciem, Molly musi zmierzyć się z prawdą, której od dawna unikała. Bo kiedy serca i marzenia się zderzają, gra zachowawcza może oznaczać utratę wszystkiego, co dotąd uważała za pewnik.

Rozdział 1

Wszystko zaczęło się tego pamiętnego dnia. Właśnie skończyłam dziesięć lat, a mój tata kupił mi nowy kij hokejowy i bramkę. Zaczęliśmy grać w hokeja na ulicy przed domem, żeby je wypróbować.
Zauważyłam ciężarówkę przeprowadzkową na podjeździe domu na końcu ulicy, który niedawno został sprzedany. Ludzie wypakowywali meble do środka.
„Skup się, Molly”.
Szybko wróciłam do rzeczywistości. Kiedy nie uważałam, mój tata strzelił gola.
„Ups, przepraszam, tato”.
„Moja kolej, kochanie”. Zamieniliśmy się miejscami, a on podbiegł do bramki. „I myśl o grze” – zażartował.
Jęknęłam w odpowiedzi, co go rozśmieszyło.
Patrząc przed siebie, ruszyłam w stronę bramki. Kiedy zobaczyłam lukę, mocno uderzyłam piłkę. Przeleciała między nogami mojego taty i wpadła prosto do siatki.
„To moja dziewczynka” – pochwalił tata.
Odkąd pamiętam, zawsze oglądałam hokeja z tatą, a teraz graliśmy razem.
„Niezły strzał”. Odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka w moim wieku. Nigdy wcześniej go nie widziałam. Musiał być z rodziny, która właśnie się wprowadzała.
„Dzięki”.
„Jestem Aster Knight. Właśnie wprowadziliśmy się pod koniec ulicy”.
Uśmiechnęłam się. „Jestem Molly Cooper, a to mój tata, Everett. Też lubisz hokeja?”
Aster pokiwał głową.
„Miło cię poznać. Chciałbyś do nas dołączyć?” – zapytał mój tata.
„Jasne. Zaraz wracam, tylko wezmę swój kij”.
Wrócił po kilku minutach ze swoim kijem hokejowym.
„Fajnie będzie mieć kolejnego zawodnika w drużynie. Chociaż wciąż brakuje nam kilku graczy” – westchnął mój tata.
Graliśmy w hokeja przynajmniej raz w tygodniu. Czasami dołączały do nas inne dzieciaki z sąsiedztwa.
Najbardziej lubiłam grać z Asterem. Był jednym z niewielu chłopców w okolicy, którzy nie kazali mi odłożyć kija i iść bawić się lalkami. Nie żeby było w tym coś złego. Bawiłam się lalkami z moją siostrą. Można lubić i lalki, i hokeja.
Zimą tata robił lodowisko i graliśmy w hokeja na lodzie. To zawsze było moje ulubione zajęcie. Uwielbiałam ślizgać się po lodzie.
Tata Astera też kochał hokeja. Czasami przychodził zagrać z nami mecz. Nasze rodziny stały się bliskimi przyjaciółmi. Przychodzili do nas również po to, żeby oglądać rozgrywki w telewizji.
Jego mama nie była fanką hokeja, ale wychodziła przed dom i kibicowała nam, gdy graliśmy. Moja mama czasami dołączała. Lubiła hokeja, ale była zajęta moją młodszą siostrą, która go nie znosiła.
Moja siostra próbowała grać kilka razy za namową taty. Nie podobało jej się to. Zawsze narzekała, że na zewnątrz jest za gorąco albo za zimno.
Z biegiem lat nasza przyjaźń rosła. Wciąż graliśmy razem w hokeja dla zabawy. Dołączyliśmy nawet do lokalnej drużyny mieszanej.
To, co zaczęło się tylko jako gra, przerodziło się w coś znacznie więcej…
DZIESIĘĆ LAT PÓŹNIEJ
„Dlaczego nie możesz się pomalować? Mogłabyś założyć ładną sukienkę i ułożyć włosy. Jesteś tak obsesyjnie zapatrzona w ten hokej. Moi kumple…”
„Przestań, Brian, po prostu przestań. Nie obchodzi mnie, co myślą o mnie twoi znajomi. Gram w hokeja. To nie jest całe moje życie, ale to jego duża część. Wiedziałeś o tym, kiedy zaczęliśmy się spotykać. Jeśli chcesz dziewczyny z rzucającymi się w oczy paznokciami, włosami i makijażem, to to nie jestem ja. Nie zmienię się dla ciebie. Mam dość. Z nami koniec”.
„Czekaj, kochanie, nie, nie miałem na myśli…”
„Wyjdź, Brian. To koniec”.
Podaję mu jego torbę i wskazuję na drzwi.
„Nieważne, i tak jesteś zwykłą dziwką. Jaka normalna dziewczyna ma faceta za współlokatora? Jeszcze dziś będziesz do mnie dzwonić. Będziesz błagać, żebym znów był twoim chłopakiem, zobaczysz”.
Śmieję się z jego słów. „Jasne, na pewno. Wyjdź, Brian”.
„Nieważne, i tak jesteś cnotką”.
Zatrzaskuje za sobą drzwi, wychodząc.
Otwieram je i krzyczę za nim: „To jestem cnotką czy dziwką? Zdecyduj się!”
Patrzy na mnie ze zdezorientowaną miną. Tylko się śmieję i zamykam drzwi.
Musiałam dorzucić swoje trzy grosze. Niektórzy faceci to po prostu wielki ból głowy, a on na początku wydawał się taki miły…
Słyszę, jak otwierają się drzwi od sypialni Astera. Chłopak podchodzi do mnie.
„Hej, wszystko w porządku? Słyszałem końcówkę waszej rozmowy… Nie chciałem podsłuchiwać… Ale kurde, ten facet to kutas. Co ty w nim w ogóle widziałaś?” – pyta Aster.
„Tak, wszystko dobrze. Dzięki. Na początku był miły, ale jego nastawienie dość szybko się zmieniło. W sumie spodziewałam się tego”.
„Rozumiem…” Milknie na minutę, a potem kontynuuje. „Co powiesz na to, żebyśmy gdzieś dziś wyszli? Uczcimy nasz nowy stan wolny”.
„Czekaj, co? Od kiedy?”
„Od zeszłego tygodnia. Zerwałem z nią”.
Kładę mu dłoń na ramieniu. „Wszystko okej, Aster?”
„Tak, po prostu… nie zależało nam na sobie aż tak bardzo. To było polubowne rozstanie z obu stron”.
Kiwam głową w odpowiedzi. Nie wyobrażam sobie, żeby on mógł się komuś nie podobać. Ale może po prostu nie traktował jej poważnie.
Tak naprawdę nie poznałam żadnej z jego dziewczyn, więc nie mogę nic powiedzieć. Słyszałam o nich tylko od innych.
„Cóż, jest sobota, więc chyba możemy. Daj mi kilka minut, przebiorę się”.
Szybko wchodzę do swojego pokoju i przeglądam ubrania. Decyduję się na czarną koszulkę na ramiączkach, kurtkę i obcisłe dżinsy.
Szybko szczotkuję włosy i zostawiam je rozpuszczone. Moje ciemnobrązowe włosy sięgają za ramiona.
Dodaję trochę eyelinera, żeby podkreślić moje zielone oczy. Do tego odrobina czerwonej szminki i jestem gotowa do wyjścia.
Wbrew temu, co mówił mój były, czasami robię sobie lekki makijaż. Najwyraźniej to nie było dla niego wystarczające.
Trudno, jest jak jest. Nie zamierzam zmieniać się dla nikogo.
Chwytam moje buty do skopywania tyłków, jak je nazywam, zanoszę je pod drzwi wejściowe i dopiero tam je zakładam.
Kiedy zjawiam się w przedpokoju, Aster gwiżdże na mój widok.
„Naprawdę?” – pytam.
„Co? Wyglądasz świetnie”. Uśmiecha się.
„Jasne… Dzięki”. Wzruszam ramionami.
Wiem, że tylko mi schlebia. Próbuje być po prostu miły.
Otwiera i przytrzymuje dla mnie drzwi.
„Przodem, pani”.
Śmieję się z jego słów. „Dziękuję, Aster”.
Idziemy do baru, żeby się napić i potańczyć. Dobrze, że Aster jest ze mną. Wszyscy podejrzani faceci wycofują się, gdy tylko go widzą. Dzięki temu zazwyczaj świetnie się bawię w jego towarzystwie.
Nie jestem zbyt dobra w tańcu, ale i tak potrafię zaszaleć na parkiecie.
Kiedy docieramy do baru, jest tam tłoczno. Pełno tu studentów. Na szczęście udaje nam się zająć stolik, zanim ktoś go przejmie.
Aster odchodzi, żeby przynieść nam drinki. Podczas gdy go nie ma, sprawdzam telefon.
Mam wiadomość od siostry i jedną od Briana.
Najpierw otwieram tę od siostry.
Ruby
Cześć Molly! Jestem tak zmęczona nauką. 😩 Proszę, wyślij mi jakieś memy, żeby mnie zmotywować! Kto by pomyślał, że bycie pielęgniarką będzie tak wyczerpujące!!!! Chciałam tylko poznać jakichś gorących lekarzy uhhhhg
Uśmiecham się, gdy piszę odpowiedź.
Molly
Oto memy na pocieszenie.
Wysyłam jej kilka memów, które miałam zapisane na telefonie.
Molly
Jestem teraz na mieście, więc napiszę do ciebie później!
Ruby
Ty suko, udało ci się wyjść? Jestem strasznie zazdrosna… no cóż, baw się dobrze za nas obie. Wracam do pracy domowej. Dziękuję za memy, pomogły.
Molly
Do zobaczenia, siostrzyczko.
Ruby
❤️❤️❤️
Uśmiecham się na widok serduszek. Choć często żartuje, tak naprawdę bardzo poważnie podchodzi do bycia pielęgniarką i pomagania ludziom.
Ruby jest o kilka lat młodsza ode mnie i jest na pierwszym roku pielęgniarstwa. Ja jestem na drugim roku kinezjologii.
Niestety chodzimy do różnych szkół, ale staramy się utrzymywać kontakt.
Przełączam się na wiadomość od Briana.
Brian
Suko.
Piszę krótką odpowiedź.
Molly
Nie kontaktuj się ze mną więcej.
Następnie go blokuję.
Będę musiała czasem go widywać na uczelni i okazyjnie w mojej pracy dorywczej, ale nie potrzebuję jego wiadomości.
Odkladam telefon i skanuję wzrokiem bar, szukając Astera. Wygląda na to, że wciąż czeka na nasze drinki. Jakaś dziewczyna próbuje zwrócić na siebie jego uwagę.
On przyciąga spojrzenia, gdziekolwiek się pojawi. Wygląda jednak na to, że w ogóle nie zwraca na nią uwagi, co w głębi duszy bardzo mnie cieszy.
Kiedy obserwuję Astera, ktoś staje prosto przede mną.
„Hej, potrzebujesz towarzystwa? Widzę, że nie masz jeszcze drinka”.
Podnoszę wzrok. Widzę wysokiego chłopaka w koszulce bejsbolowej, który zasłania mi widok. Ma na twarzy pewny siebie uśmiech.
„Właściwie jestem tu z przyjacielem, który właśnie poszedł po drinki dla nas”.
Pochyla się bliżej i mówi: „Wiesz, mogłabyś olać tego przyjaciela i zabawić się ze mną”.
Uprzejmie odmawiam, co wydaje się go irytować.
„Słuchaj, próbowałem być tylko miły. Dlaczego musisz być taką su…”
„Suką?” – przerywam mu. – „Wygląda na to, że właśnie nią jestem. A teraz zostaw mnie w spokoju”.
„Nieważne, pewnie i tak jesteś pieprzoną dzi…” – zaczyna, podnosząc głos.
„Pieprzoną kim?” Słyszę głos Astera.
Facet przerywa w połowie słowa i odwraca się, by spojrzeć na Astera.
Nie mówi nic w odpowiedzi, patrząc na niego jak wryty.
„Zechcesz powtórzyć?” Aster unosi brew.
„Kurwa, stary, nieważne. Zmywam się stąd”.
Facet szybko odchodzi, podczas gdy Aster posyła mu wrogie spojrzenie.
„Chcesz, żebym go pobił? Twojego byłego też mógłbym pobić”. Uśmiecha się, siadając obok mnie.
Aster przesuwa w moją stronę drinka.
„Dziękuję” – mówię i biorę łyk przed odpowiedzią. – „Nie, nie chcę, żebyś ich bił. Nie są tego warci. Brian uczy się na prawnika, więc nie sądzę, żeby to był świetny pomysł”. Śmieję się.
„Racja, przepraszam. Przyszliśmy tu, żeby się odstresować, a ty musiałaś użerać się z kolejnym dupkiem”.
„Cóż, nadal możemy się dobrze bawić. Niestety życie jest pełne dupków”.
„Święta racja”.
Na szczęście przez resztę nocy nie zbliża się do mnie żaden inny dupek. Zamawiamy trochę jedzenia, pijemy drinki, a nawet razem tańczymy.
Cała uwaga Astera skupiona jest na mnie i to bardzo miłe uczucie. Podczas tańca wpadamy na siebie kilka razy i oboje się śmiejemy.
W pewnym momencie wyciąga do mnie dłoń i mówi: „Moja pani”.
Kładę swoją dłoń na jego dłoni, a on unosi ją do ust i całuje.
Potem obraca mnie i pochyla w tańcu. Kiedy tracę równowagę, on mnie łapie.
„Bardzo dziękuję, łaskawy panie”. Zaczynam się śmiać.
Kiedy piję, staję się trochę chichotliwa… Wracamy do naszego stolika i wypijamy jeszcze po jednym drinku.
„Hej Molly, chyba powinniśmy już wracać”.
„Ooo, napraaaawdęęęę?” – marudzę.
„Tak”. Śmieje się. „Myślę, że wypiliśmy już wystarczająco dużo… a na pewno więcej niż wystarczająco”.
„Okej, masz rację”.
Aster pomaga mi wyjść z baru, zatrzymuje taksówkę i jedziemy do domu.
W drodze powrotnej do naszego mieszkania opieram głowę na jego ramieniu.
„Dlaczego jesteś dla mnie taki dobry?”
„Bo na to zasługujesz, Molly”.
Resztę drogi spędzamy w ciszy. Widzę, że on też jest już mocno pijany.
Dawno nie byliśmy na drinkach i myślę, że oboje trochę przesadziliśmy.
Płacę taksówkarzowi, pamiętając, żeby zostawić mu napiwek.
„Dziękuję za bezpieczny powrót”.
„Nie ma sprawy. Cieszę się, że nie rzygaliście z tyłu… Pamiętam jeszcze czasy studiów”. Śmieje się kierowca.
Oboje potykamy się na schodach do naszego mieszkania, śmiejąc się cicho.
„Cii! Nie chcemy obudzić sąsiadów” – szepcze mi do ucha.
Co sprawia, że śmieję się jeszcze bardziej.
Po otwarciu drzwi do naszego mieszkania oboje padamy na kanapę.
Odwracam się do Astera i łapię go za podbródek, żeby na mnie spojrzał. „Jesteś pijany!”
Uśmiecha się. „Ty też, Molly. I to chyba bardziej niż ja”.
Przytulam go. „Aster, jesteś moim najlepszym przyjacielem, wiesz o tym?”
Gdy powoli się odsuwam, zauważam, że nasze twarze są bardzo blisko. Aster obejmuje mnie ramionami.
Oblizuję wargi. Nagle mam ochotę go pocałować. Oboje jesteśmy singlami. Co nam szkodzi?
Pochylam się i go całuję. Jego ramię wsuwa się na tył mojej głowy, a on pogłębia pocałunek.
Czuję, jak całe jego ciało napina się obok mojego. Właśnie wtedy, gdy oboje zaczynamy się w to angażować, on nagle przerywa pocałunek i się odsuwa.
Szlag… Nie powinnam była go całować.
„Przepraszam, Aster… Nie powinnam była tego robić. Jestem pijana i powinnam po prostu iść spać. Idę do łóżka”.
„Tak… Przepraszam, Molly. Wszystko w porządku, oboje jesteśmy pijani”.
Zamykam drzwi do pokoju z westchnieniem… Niech to szlag! Zdejmuję dżinsy i koszulkę. Wrzucam je do kosza na pranie, a potem padam na łóżko.
Dlaczego to zrobiłam? Dlaczego? Chowam się pod kołdrę i szybko zasypiam.
Śni mi się Aster i nasz pierwszy pocałunek w liceum. Przerwał nam wtedy nauczyciel, który przechodził obok… Ostatecznie chłopak zachowywał się tak, jakby ten pocałunek nigdy się nie wydarzył… Czy tym razem zrobi to samo?
Przez cały czas, odkąd jesteśmy współlokatorami, nic takiego się nie wydarzyło. Zrobiłam to i wszystko zepsułam…

Odkryj Galateę

Dziedzic alfy Książka 4: Nowa era wilkówBracia Brimstone Książka 4: AxelUśmiech miliardera Książka 2: Jego pragnienieOdrzucony wojownik Książka 3Partnerka wbrew woli

Najnowsze publikacje

Luna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorni

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Sports

by JoannaS

liczba książek: 48

Billionaires Finished

by Jaguar

liczba książek: 90

Good story

by Mi Cheli

liczba książek: 52

RM

by proud_fox_575

liczba książek: 199

Christopher’s Reading List

by ChrisMo1230000

liczba książek: 148

Unlocked:Waiting to be read

by Crawlinssertl

liczba książek: 110

Athletes Finished

by Jaguar

liczba książek: 85

Series saved in order

by Jeanetta

liczba książek: 114

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 165

Spice Island Moderator Recommendations

by julieannd0609

liczba książek: 134

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Good

by TheNifri

liczba książek: 335

Great Reads

by SilenTiamia

liczba książek: 220

A Must Read

by Sintha

liczba książek: 140

Romantic 💞 romantique

by irisha20

liczba książek: 192