
Niegrzeczny chłopak mnie pragnie Książka 2
Autorzy
Lektury
145K
Rozdziały
21
Rozdział 1
Księga 2
Skylar siedziała przy krześle na werandzie. Cieszyła się z przerwy semestralnej; bardzo jej potrzebowała. Odetchnęła z ulgą, będąc w domu. Dzisiaj jechały na wakacje na plażę — na Hawaje.
„Skylar, czy spakowałaś wszystko?” – zapytała jej mama.
„Tak, mamo. Czekam na ciebie”.
„Dobrze, dobrze, już idę. Wiem, co sugerujesz. Jeśli spóźnimy się na lot, to będzie moja wina” – odpowiedziała mama ze śmiechem.
„Ty zawsze robisz mi to samo”.
Kiedy mama skończyła się pakować, wyszła z torbami i pojechały na lotnisko. Miały dobre trzydzieści minut wolnego czasu. Poszły do kawiarni, żeby coś zjeść przed odlotem. Skylar jadła tylko po to, by zapełnić pustkę, o której nie chciała jeszcze myśleć.
Weszły na pokład samolotu, a ona nie mogła się doczekać, by zobaczyć Hawaje. To była pierwsza taka podróż z jej mamą. Odkąd dostała stypendium, mogły sobie pozwolić na ten wyjątkowy luksus. Wcześniej nie było ich na to stać.
Co więcej, znajomy mamy załatwił im tanie, ale standardowe miejsca. Skylar nie obchodziło, gdzie siedzi, o ile tylko dotrze na Hawaje. Wyjrzała przez okno i zobaczyła chmury.
Wkrótce wylądowały i mogła zobaczyć piękną wyspę. Wow, naprawdę była piękna. Wzięły swoje torby i wyszły do autobusu wycieczkowego, z którym podróżowały. Skylar była bardzo podekscytowana. Schowały bagaże i zajęły miejsca.
Pojechały do ośrodka, żeby się zameldować i rozgościć. Kiedy w końcu dotarły do swoich pokoi, Skylar pisnęła z radości. Dostały połączone pokoje. Była podekscytowana ogromną wanną, która wyglądała jak jacuzzi.
Poszła do pokoju matki i zastała ją robiącą dokładnie to samo. Mama również podziwiała swój pokój, widok z okna i była w szoku.
„Skylar, tu jest niesamowicie. Co robimy najpierw?”
„Przebierzmy się i chodźmy na plażę. Słyszałam, że jest tam różowa plaża!”
„Świetny pomysł. Musimy zrobić dużo zdjęć, więc weź aparat”.
„Robi się, mamo”.
Skylar wróciła do swojego pokoju i poszperała w walizce. Bingo, znalazła to, czego szukała.
Założyła swój biały strój kąpielowy. Chciała, żeby kontrastował z kolorami morza.
Wyjęła aparat z torby i powiesiła go sobie na szyi. Założyła też klapki. Nie zapomniała posmarować się kremem z filtrem i zabrać ręcznika do leżenia.
Pobiegła z powrotem do pokoju mamy i zobaczyła, że ona też jest już gotowa. To oznaczało, że mama również nie mogła się doczekać zwiedzania.
„Chodźmy. Następny autobus odjeżdża za pięć minut” – pospieszała ją mama.
Skylar wybiegła razem z nią. Kiedy dotarły do autobusu wycieczkowego, nie mogła nie zauważyć przewodnika. Uśmiechnęła się do niego, a on odwzajemnił uśmiech.
„Nawet o tym nie myśl, młoda damo”. Matka wciągnęła ją do autobusu i kazała usiąść przy oknie.
„O co chodzi, mamo? Byłam tylko miła. Zawsze uczyłaś mnie, żeby właśnie tak się zachowywać”.
„Naprawdę, Skylar? To był zupełnie inny rodzaj uprzejmości. Zrobiłaś takie maślane oczy, że myślałam, że ci wyskoczą z orbit. I wytrzyj tę ślinkę z twarzy”.
Skylar wybuchnęła śmiechem. „Mamo… przestań”.
Skylar zamilkła, gdy zauważyła, że przewodnik teraz na nią patrzy. Szybko odwróciła wzrok. Wiedziała, że jej mama będzie śledzić każdy jej ruch.
Wyruszyli w drogę, a ona wyglądała przez okno. Robiła zdjęcia wszystkiemu, bo mama ciągle zachęcała ją do fotografowania tego, co jej się podoba. Ostatecznie okazało się, że podobało jej się wszystko.
W końcu dotarli na plażę i Skylar wysiadła z autobusu. Przewodnik wygłosił mowę, której prawie nie słyszała, bo chciała już iść nad wodę. Kiedy podano im czas powrotu i pozwolono odejść, pobiegła w stronę plaży.
„Zaczekaj, Skylar. Nie jestem tak młoda jak ty”.
„Dobrze”.
Mama ją dogoniła. Podeszły do wody i uciekały przed falami, ponieważ nigdy wcześniej nie były na plaży.
„Wchodź, Skylar”.
Skylar się zaśmiała. Nabrała w dłonie trochę wody i ochlapała nią mamę.
„Sama się o to prosiłaś” – odkrzyknęła jej mama. Nabrała wody i chlusnęła w jej stronę.
Skylar pisnęła. Wyjęła aparat i zrobiła jeszcze kilka zdjęć plaży oraz swojej mamie.
„Daj mi aparat. Zrobię ci kilka zdjęć”.
Skylar dała mamie aparat, a potem zaczęła pozować.
„Pokaż, na co cię stać”.
Skylar wybuchnęła śmiechem na słowa matki.
„Zrobić wam wspólne zdjęcie?”
Skylar odwróciła głowę i zobaczyła, że to ich przewodnik.
„Tak, poprosimy” – odpowiedziała jej mama.
Mama podała aparat przewodnikowi. Zrobił im kilka zdjęć, po czym oddał aparat Skylar.
Jej dłonie otarły się o jego ręce. Starała się nie dać po sobie poznać, jak bardzo to na nią podziałało. Czuła jednak, że jej policzki płoną. Wiedziała też, że jej mama już w duchu z niej żartuje.
Podziękowały mu, a on uśmiechnął się i odszedł.
„Nawet nie zaczynaj, mamo”.
„Przecież nic nie powiedziałam”.
Poszły rozłożyć ręczniki na plaży. Położyły się i chłonęły spokojną atmosferę oraz szum fal.
Skylar nie mogła jednak zapomnieć o oczach, które zostawiła za sobą. Ich spojrzenie wciąż ją prześladowało, bez względu na to, jak bardzo starała się o nich zapomnieć.

















































