Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Trzy. Rozliczenie idealne

Trzy. Rozliczenie idealne

Autorzy
R. S. Aria
Lektury
1,5M
Rozdziały
29
Autorzy
R. S. Aria
Lektury
1,5M
Rozdziały
29
👯‍♂️Odwrócony harem💕Romantyczne👯Bliźniaki💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💞Poliamoria🔺Trójkąty

Nagłe pukanie do drzwi i tam stał Ethan, wyglądając przystojnie z ciemnymi włosami opadającymi na oczy.

"Madison," wyszeptał, pochylając się, by pocałować ją w głowę, głęboko wdychając jej zapach.

"Cześć," odszepnęła, zamykając oczy. Boże, jak bardzo za nim tęskniła.

Madison jest uwięziona w niebezpiecznej sieci. Jej jedyna ucieczka? Czarujący bliźniacy Thompson, Levi i Ethan. Ale czy może im zaufać? Czy może ich mroczne pragnienia będą jej zgubą? Podwójna namiętność, podwójne niebezpieczeństwo. Czy Madison wyjdzie z tego cało... czy ulegnie doskonałej zemście?

Szpital

Madison

Po rozmowie telefonicznej Madison i Levi szybko się ubierają i wsiadają do auta. Bliźniacy mieszkają niedaleko szpitala, więc podróż trwa niecały kwadrans.
– Dzień dobry, przyszliśmy do pana Davisa. Miał wypadek samochodowy około godzinę temu – powiedział Levi do kobiety w recepcji. Starał się zachować spokój. Był zaniepokojony, ale nie mógł tego po sobie pokazać; Madison trzymała się go i milczała.
Podczas krótkiej jazdy prawie się nie odzywała. Zamiast tego po cichu płakała, martwiąc się o brata. Była bardzo zżyta z braćmi, podobnie jak z bliźniakami.
– Pokój 329 – odparła kobieta po chwili i z miłym uśmiechem wskazała im drogę.
– Dziękuję – odpowiedziała Madison, odchodząc. Miała złe przeczucie, że sprawa jest poważniejsza, niż się wydaje.
– Madison – na dźwięk głosu Ezry szybko podniosła wzrok. Spojrzała na Leviego, który się do niej uśmiechnął, po czym pospieszyła do brata.
– Jak on się czuje? – zapytała, mocno go przytulając i płacząc, czując ulgę w jego ramionach.
– Ciii, siostrzyczko, nie płacz. Liam to twardziel. Chcesz do niego zajrzeć? – powiedział łagodnie Ezra, całując ją kilka razy w czubek głowy.
– Można?
– Jasne. Dali mu leki przeciwbólowe, więc może gadać od rzeczy.
Ezra potrafił bagatelizować powagę sytuacji.
– Dobrze – powiedziała cicho, spoglądając na Leviego. – Idziesz? – zapytała, patrząc na niego ze łzami w oczach. Nie lubił widzieć jej zaczerwienionych i opuchniętych oczu.
– Nie, kochanie, idź sama. Nie zasypujmy go od razu. – Uśmiech, który jej posłał, pokazywał, jak bardzo ją kocha.
– Dzięki – szepnęła i szybko poszła do pokoju Liama.
– No to, wiemy co się stało? – zapytał Levi, siadając na jednym z krzeseł na korytarzu. Poważna mina Ezry wskazywała, że coś wie.
– Cóż, na nasze szczęście, Liam ma kamerę w aucie, głównie dla bezpieczeństwa, więc wiemy gdzie i kiedy to się stało. Plus, Sam wszystko widziała.
– Sam? Jak to?
– Przypadkiem, chyba. Była we właściwym miejscu o właściwym czasie.
– Co się stało, Ezra?
– Chodzi o to, że odkąd poznaliśmy prawdę, staraliśmy się trzymać z dala od Marcusa i Avy jak tylko się dało. Pamiętasz te wszystkie papiery, które kazaliśmy ci podpisać? No więc, musieli się zorientować, że kasa przestała wpływać na ich konta, bo przyjechali tu wczoraj.
– I dlaczego nic nie powiedzieliście? – zapytał Levi.
– Bo dowiedzieliśmy się dopiero dziś rano, kiedy dostaliśmy telefon, żeby spotkać się z nimi w kawiarni, kilka przecznic od siłowni. Musieli wszystko ukartować. Pewnie myśleli, że jesteśmy we trójkę razem, bo Sam widziała pusty samochód jadący prosto przez skrzyżowanie, akurat gdy wyjeżdżał samochód Liama.
– Co?
– A co gorsza, widziała dwie kobiety niedaleko stamtąd, które dały nogę, gdy ją zobaczyły.
– Cholera. Nikt nie jest bezpieczny.
– Może. Albo może to nasza szansa, żeby wszystko naprostować.
– Po wypadku Marcus i Ava zadzwonili, żeby sprawdzić gdzie jesteśmy, więc powiedziałem im co się stało. Udawali oczywiście zmartwienie, więc niedługo tu będą. Najlepiej będzie, jeśli będziemy grać. Zachowywać się, jakbyśmy nie wiedzieli, że to oni za tym stoją. Sprawdzamy nagrania z monitoringu domu, ale to trochę potrwa; policja powiedziała, że też potrzebuje kilku dni.
– Cóż, ja nie odstąpię Madison na krok – powiedział stanowczo Levi. – To znaczy, że wy chłopaki utknęliście ze mną i Ethanem. Powinien być tu do wieczora.
– Dzięki, Levi. To naprawdę wiele znaczy.
– Jesteśmy braćmi – Levi spojrzał Ezrze prosto w oczy, by jasno wyrazić swój punkt widzenia. – Zawsze nimi byliśmy.
– Dzięki. Może zajrzymy do tej dwójki? Założę się, że Madison właśnie gdera na Liama za to, że nie był bardziej ostrożny.
– Ha, biedny Liam.
– Swoją drogą, czemu tak długo nie odbieraliście? – zapytał Ezra z uśmiechem.
– Eee... na pewno chcesz wiedzieć?
– Cóż, następnym razem po prostu staraj się szybciej odebrać – Ezra lekko szturchnął Leviego w ramię. – Myślałem o najgorszym, kiedy ona nie odbierała.
To był dopiero drugi raz w życiu, kiedy Levi widział swojego najlepszego kumpla płaczącego. Mógł sobie tylko wyobrazić, co Ezrze chodziło po głowie w tych minutach chaosu.
***
– Hej – powiedział Liam, powoli otwierając oczy. Kurczę, te leki, które mi dali, są mocne.
– Hej – odpowiedziała Madison. Na jej twarzy wciąż było kilka łez. – Jak się czujesz?
Delikatnie głaszcząc jego włosy, próbowała się uśmiechnąć, ale wciąż była zbyt przestraszona, by zrobić to przekonująco.
– Hej, nie płacz. Nic mi nie jest, tylko kilka szwów tu i tam – odpowiedział z uśmiechem. Syknął z bólu, gdy uśmiech pociągnął szwy pod jego prawym okiem. Jego twarz była cała posiniaczona.
– Tak bardzo mnie przestraszyłeś, Liam. Nie rób tego więcej.
– Przepraszam, Madison... Nie chciałem. Poza tym, to był mój ulubiony samochód! – Jego żartobliwy ton sprawił, że Madison zaśmiała się lekko, a na jej twarzy w końcu pojawił się delikatny uśmiech. – Może następnym razem powinieneś bardziej uważać.
– To nie była moja wina. To była pułapka.
– Naprawdę? – zapytała, jej oczy rozszerzyły się z szoku. Nie pytała Ezry, co się stało.
– Tak, ale jestem teraz zbyt otumaniony, żeby ci o tym opowiedzieć. Ezra wie wszystko.
– Dobrze. I tak powinieneś odpocząć. Nie martw się o nic. Jesteśmy tu...
– Wiem. I przepraszam, jeśli przerwałem wam poranek. – Zaśmiał się, patrząc na nią z figlarnym uśmiechem. Te leki naprawdę były mocne.
– Co? – zapytała Madison zaskoczona.
– Pachniesz seksem, Madison – powiedział Liam bez większego skrępowania.
Usta Madison szeroko się otworzyły, gdy to powiedział, a żeby było jeszcze gorzej, Levi i Ezra właśnie weszli.
– To przez leki przeciwbólowe! – zaśmiał się Liam, próbując się bronić, ale uśmiech na twarzy Leviego i sposób, w jaki Ezra przewrócił oczami, powiedziały jej, że oni też mieli tę rozmowę. – No to, ktoś chce mi powiedzieć, co do cholery się stało?

Odkryj Galateę

Partnerka Dzikich KatówSzantażKsiężniczka i smokMason (Polish)Alfa Rylan

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Wilki

by Ewa Han

liczba książek: 14

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 54

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 61

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15