Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Twisted Minds Tom 4

Twisted Minds Tom 4

Autorzy
Cassandra Rock
Lektury
19,2K
Rozdziały
23
Autorzy
Cassandra Rock
Lektury
19,2K
Rozdziały
23
🕵️Zbrodnie i tajemnice💍Zaaranżowane małżeństwo🏙️Współczesne🖤Mroczne🔫Mafia

– Jestem twoim ochroniarzem – mówi Nico. – Nie dotykaj mnie. Więc Ariella i tak go dotyka. Ustami. 😇

Odkąd zmarła jej matka, a ojciec nigdy się nie obudził, jej życie to pasmo żałoby, pieluch i rodzinnych narad w szpilkach. Powinna mieć choć jedną rzecz tylko dla siebie. Wtedy jej brat przydziela jej do „ochrony” zabójczo przystojnego nowego żołnierza, który podąża za nią jak cień – z silnymi ramionami i jeszcze silniejszą samokontrolą, co jest wręcz irytujące. Pokocharz to, jak zgrywa twardą, a mimo to wciąż drży, gdy odwiedza szpital. Nico uparcie mówi do niej „proszę pani”, jakby to miało ją powstrzymać. Nie powstrzymuje.

Ariella wychyla się nad siedzeniem SUV-a i szarpie go za kołnierz. On cedzi przez zęby: „Ariella… nie”. Wtedy szyba eksploduje. Latarka Luci omiata ich na wpół obnażone ciała.

Nowa kroplówka

ARIELLA

Nasze życie legło w gruzach od czasu ataku na mamę i tatę. Minęły cztery miesiące, odkąd ktoś zaplanował napaść na mojego ojca, Valentino Acerbiego, zabijając przy tym moją matkę. Luca znalazł ich w naszym rodzinnym domu, leżących na podłodze w kałuży krwi.
Nic o tym nie wiedziałam, dopóki nie zadzwonił do mnie brat. Poinformował mnie, że nasz ojciec jest w stanie krytycznym po postrzale w klatkę piersiową. Podobno kula minęła jego serce dosłownie o włos. Miał ogromne szczęście, że w ogóle dostał szansę na walkę o życie. Moja matka nie miała tyle szczęścia. Zginęła na miejscu.
Z tego, co mi powiedziano, Luca przyjechał do domu, aby omówić z ojcem sprawy zawodowe. Wtedy właśnie ich znalazł. Niedługo potem na miejscu zjawił się Al, prawa ręka mojego ojca.
Kiedy Al wszedł do pokoju, Luca wpadł w panikę i tulił ciało naszej matki. Al powiedział mi później, że bez niego Luca nie byłby w stanie nawet zadzwonić po pogotowie. Mój brat był aż tak zdruzgotany.
Nigdy wcześniej nie widziałam, by okazywał słabość. Jednak jego miłość do naszej matki była bezgraniczna, a jej śmierć całkowicie go załamała. Przez ostatnie cztery miesiące regularnie odwiedzałam ojca w szpitalu. Przynosiłam mu kwiaty lub siadałam przy jego łóżku i czytałam mu książki.
Ojciec nienawidził książek, ale nie mógł mi przecież kazać się zamknąć. Wykorzystywałam więc wspólną ciszę. Byłam całkowicie pewna, że jeszcze się z tego wybudzi.
W końcu był najsilniejszym mężczyzną, jakiego znałam. Po raz kolejny weszłam do jego sali szpitalnej i odłożyłam torebkę na szafkę. Spojrzałam na tatę i zauważyłam nową kroplówkę podłączoną do jego ręki.
„Na co to jest?” – zapytałam Rebeccę. Była to pielęgniarka, która opiekowała się nim od dnia przyjęcia do szpitala.
Piękna blondynka posłała mi delikatny uśmiech, po czym podeszła do łóżka. „Ciśnienie krwi pani ojca gwałtownie rosło w nocy. To tylko nikardypina, która pomoże je obniżyć”.
Skinęłam głową i patrzyłam, jak wychodzi z sali, zamykając za sobą drzwi. Sięgnęłam po dłoń ojca. Ścisnęłam ją delikatnie i szepnęłam: „Dowiemy się, kto ci to zrobił, tato. Luca szuka bez przerwy i… obiecuję ci, że się nie poddamy”.
Część mnie zastanawiała się, czy ojciec w ogóle słyszy moje słowa. Może był pod wpływem tak silnych leków, że nic do niego nie docierało. Lekarze zawsze zachęcali mnie, żeby do niego mówić. Twierdzili, że to da mu motywację do walki, ale skąd tak naprawdę mogli to wiedzieć?
Nigdy wcześniej nie widziałam ojca w tak bezbronnej sytuacji. On nigdy nie okazywał słabości, więc było to dla mnie głęboko niepokojące. Przez całe moje życie ojciec wydawał się wręcz niezwyciężony. A teraz tu leżał, całkowicie niezdolny do obrony siebie i nas.
Drzwi do sali znów się otworzyły i do środka wszedł policjant. Widziałam ich wielu w ciągu ostatnich czterech miesięcy, ale ten był nowy. Wciąż nie miałam ochoty odpowiadać na kolejne pytania. Szczególnie że wciąż pytano mnie o to samo, a ja musiałam uważnie dobierać słowa.
Ojciec nie mógł teraz chronić tajemnic naszej rodziny, więc Luca i ja musieliśmy robić to sami.
„Pani to pewnie Ariella” – powiedział oficer, po czym wyciągnął w moją stronę dłoń. „Jestem detektyw Ethan Ridge. Czy mogę z panią porozmawiać przez kilka minut?”
Spojrzałam na jego rękę, po czym delikatnie ją uścisnęłam. „Gdzie jest oficer Hernandez?”
„Zajął się inną sprawą, więc sprawa pani ojca została przekazana mnie. Chcę zacząć od spisania świeżych informacji własnoręcznie. To bardzo ważne, by to zrobić, jeśli chcemy dowiedzieć się, kto napadł na pani ojca i zamordował pani matkę” – wyjaśnił mi.
Wzdrygnęłam się na słowo zamordował.
Moja matka nie żyła, a ja wciąż nie potrafiłam się z tym pogodzić. Mój czas pochłaniało głównie dbanie o to, by ojciec wyzdrowiał, a napastnicy zostali ukarani. Detektyw Ridge miał ciemnobrązowe włosy. Od razu wydał się dość miły, ale w tej sytuacji musiałam zachować ostrożność.
„Ariello, rozumiem, że to twój brat znalazł rodziców. Zgadza się?” – zapytał Ethan, a ja tylko lekko skinęłam głową na potwierdzenie. „Czy mówił, że coś wyglądało podejrzanie? Czy były jakieś ślady włamania? Zginęło coś?”
„Nie zauważyliśmy, żeby cokolwiek zginęło. Nie było też śladów włamania. Ale moi rodzice zatrudniają służbę, która wpuszcza ludzi do środka. Gdyby ktoś z nich wpuścił napastników do naszego domu, zakładam, że by się nie przyznał z obawy przed zwolnieniem z pracy”.
Kiedy to tłumaczyłam, detektyw Ridge zapisał moje słowa w notatniku. Podszedł do okna, przy którym stało krzesło, i usiadł. Gdy bazgrał w notesie, przyglądałam mu się w milczeniu. „Podzieli się pan ze mną swoimi przemyśleniami?”
Ethan uniósł głowę. Spojrzał na mnie przez swoje ciemne rzęsy, a na jego twarzy zagościł delikatny uśmiech. „To tak nie działa, panno Acerbi”.
„Pozostańmy przy Arielli” – zasugerowałam, po czym kontynuowałam. „Hernandez przerabiał to ze mną już dziesiątki razy. Nie wiem absolutnie nic więcej ponad to, co już mu powiedziałam”.
Ethan przestał pisać. Zamknął notatnik i znów skupił wzrok na mnie. „Naprawdę doceniam to, jak chętnie współpracujesz zarówno z oficerem Hernandezem, jak i ze mną. Ale masz dla nas tylko ograniczoną ilość informacji, Ariello. Musimy porozmawiać z Alem i z Lucą”.
Lekko wzruszyłam ramionami. Wyciągnęłam telefon i zaczęłam szukać numeru do Ala. „Mogę poprosić Ala, żeby tu przyjechał. Ale Luca wyjechał z kraju w interesach”.
„Co to za interesy?” – zapytał Ethan.
„Nic mi o nich nie wiadomo” – skłamałam.
Nie miało znaczenia, czy chodziło o interesy rodzinne, czy o jego ciągłe poszukiwania Caroline. Luci nie było od tygodni. To ja z pomocą Sofii opiekowałam się Stefanem. Odkąd Sofia urodziła Lorenzo, stałyśmy się sobie znacznie bliższe.
Pomagałam jej, jak tylko mogłam. Wiedziałam, że zmagała się z silną depresją, łącząc problemy po porodzie z faktem, że Luca przestał okazywać jej miłość. Mimo tego braku uczuć z jego strony, ona wciąż stawała na głowie, by pomagać w opiece nad jego dzieckiem, które miał z Caroline.
„Będziesz musiała sprowadzić brata z powrotem do miasta, Ariello. To kluczowe, żebyśmy z nim o tym porozmawiali. Jest ważnym elementem tej układanki, a bez jego słów spora część tej historii nie trzyma się całości”.
Przeczesałam palcami moje ciemne włosy i ciężko westchnęłam. „Porozmawiam z bratem”.
Mówiłam to zupełnie szczerze. Miałam zamiar porozmawiać z Lucą, ale byłam pewna, że to niewiele zmieni. Odkąd Caroline zniknęła, Luca stał się całkowicie innym człowiekiem. Przestał dbać o wszystko i wszystkich, włączając w to własne dzieci.
Teraz jednak bardzo potrzebowałam go tutaj. Nie miałam tylko pewności, czy to wystarczający powód, dla którego zechce wrócić.
Ethan skinął głową. Zrobił ruch dłońmi w moją stronę, jakby czekał, aż zadzwonię do Luci tu i teraz. Zaśmiałam się cicho.
„Chyba pan żartuje? Tylko Bóg jeden wie, która jest teraz godzina w tym kraju, w którym Luca aktualnie przebywa”.
„Nie zaszkodzi sprawdzić. Jestem pewien, że twój brat również uważa odnalezienie sprawców za niezwykle ważne”.
„Owszem, uważa” – rzuciłam ostro. Wyjęłam telefon z kieszeni i wybrałam kontakt do brata. Po trzech sygnałach usłyszałam jego głos. Westchnęłam. Część mnie pragnęła, by tym razem połączyło mnie z pocztą głosową. Niestety Luca postanowił odebrać.
„Czego chcesz, Ari? Jestem zajęty”.
„Luca” – zaczęłam, zerkając na detektywa, który patrzył na mnie wzrokiem jastrzębia. „Jestem tu z detektywem Ethanem... Eee...”
„Ridge’em” – przypomniał mi Ethan.
„Z detektywem Ridge’em” – powtórzyłam. „Przejął sprawę po oficerze Hernandezie i uważa, że rozmowa z tobą może mu pomóc. Chce lepiej zrozumieć, co zaszło tej nocy, kiedy znalazłeś mamę i tatę”.
Luca jęknął ze złością. „Nie mam czasu na przesłuchania. Nic, co powiem, nie przywróci życia mamie i nie uzdrowi ojca. Może detektyw zacząłby szukać we właściwym miejscu i poszukał śladów DNA na miejscu zbrodni? Czy on tego jeszcze nie wie? To nie moja rola, by mówić mu, jak znaleźć odpowiedzi”.
Od razu zauważyłam, że Ethan bardzo chce usłyszeć przebieg rozmowy. Wstał z krzesła i podszedł do miejsca, w którym stałam. „Mogę?”
Przycisnęłam telefon do piersi i zmarszczyłam brwi. Po chwili przewróciłam oczami i przełączyłam połączenie na tryb głośnomówiący. „Luca, dałam cię na głośnomówiący”.
„Cudownie, urządźmy sobie imprezę” – skomentował sucho Luca.
„Luca, z tej strony detektyw Ridge. Uciąłem sobie bardzo miłą pogawędkę z pańską siostrą. To niezwykle ważne, byśmy spotkali się osobiście. Musimy omówić to, co wydarzyło się w noc morderstwa pańskiej matki”. Głos Ethana był chłodny i spokojny, a zarazem pełen profesjonalizmu. „Najlepsze, co mogę zrobić, to dać panu tydzień na powrót do Illinois. W przeciwnym razie nie będę miał innego wyjścia, jak tylko wydać nakaz aresztowania. Byłoby znacznie łatwiej, gdyby zaczął pan z nami współpracować i po prostu tu wrócił. Jestem pewien, że pańskie wakacje czy interesy grzecznie na pana poczekają”.
Zapadła głucha cisza. Mogłam sobie tylko wyobrazić, jak soczyście Luca przeklinał teraz w myślach. Bycie w mafii i kontakty z policją zupełnie nie szły w parze. Przypominało to spotkanie zaprzysięgłych wrogów na polu bitwy.
W końcu, przerywając ciszę, Luca odpowiedział krótkim „Okej”, po czym się rozłączył.

Odkryj Galateę

Wśród cieniNiewidzialna dziewczynaPraktyka nie czyni mistrzaNa cienkim lodzieGra w pozory

Najnowsze publikacje

To, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawszeLuna de Verano Księga 1: Mate Alfy

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Mafia /ToughGUY /CEO

by sleepy_potatoes_295

liczba książek: 12

Desire & Kink

by MisBehave

liczba książek: 29

Romance

by MisBehave

liczba książek: 52

Cowboys

by JoannaS

liczba książek: 17

Übersetzen

by Deluluzwerg 79

liczba książek: 67

Finished Books

by Knightlyworker

liczba książek: 117

Shifter

by nicila88

liczba książek: 79

Wife

by happy_mangosteen_079

liczba książek: 77

My 4 List

by IcePick

liczba książek: 123

My Books

by Irishgoddess

liczba książek: 216

Waiting for more

by Crawlinssertl

liczba książek: 39

Good story; little or no 🌶️ action

by Chicken Momma

liczba książek: 53

Vault

by Chocolate Carlyle

liczba książek: 192

Finished books

by ElizMartens

liczba książek: 451

Complete book

by Pickett75

liczba książek: 215