Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Twórcy Przeznaczenia Księga 1: Doktor Paki

Twórcy Przeznaczenia Księga 1: Doktor Paki

Autorzy
Constance Marounta
Lektury
5,5M
Rozdziały
72
Autorzy
Constance Marounta
Lektury
5,5M
Rozdziały
72
💕Romantyczne🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy🧛🏻Paranormaline

Sześcioletnia Estella Graham stała straumatyzowana na skraju lasu, obawiając się wilków zbliżających się do płonącego wraku samochodu, w którym zginęła jej rodzina. Było jednak coś kojącego w zapachu Maxa, gdy transportował ją do bezpiecznego domu swojej watahy. Nie chciała go nigdy puścić. Max Kinsky nie pragnął partnerki, zadowolony z realizowania swojego medycznego powołania i prowadzenia swobodnego życia, aż do nocy, gdy jego wilk rozpoznał swoją partnerkę w tej dziewczynce stojącej w dymie płonącego samochodu. Niepojęte, ale jeśli to prawda, musiałby czekać lata, aż będzie wystarczająco dorosła, by spełnić plany Bogini Księżyca wobec nich. Do tego czasu musiałby nosić w sobie sekret ich przeznaczenia i mieć nadzieję, że jej życie nie zaprowadzi jej gdzie indziej, zanim będzie stosownie powiedzieć jej prawdę.

Prolog

UNKNOWN

Wróciła dziś, zgodnie z obietnicą.
Na widok znajomego domu uśmiech zagościł na jej twarzy. Położony był w dogodnym miejscu, niedaleko domu stada i kliniki, otoczony płotem zapewniającym prywatność.
Lekarz mógł szybko dotrzeć do obu miejsc w razie potrzeby, a jednocześnie cieszyć się spokojem, gdy tego pragnął.
Przypuszczała, że jest w domu. Wyobrażała sobie, jak stoi przy oknie w kuchni, popijając herbatę, która zawsze była gorąca bez względu na pogodę, zanim uda się do kliniki.
Tak robił codziennie, odkąd go znała. A przynajmniej tak jej się wydawało.
Otworzyła małą furtkę, weszła po schodach na czysty ganek i pchnęła drzwi. Nigdy ich nie zamykał. Nie było takiej potrzeby.
Gdyby ktoś ze stada lub alfa chciał wejść, zamek by ich nie powstrzymał. Ale i tak nigdy nie weszliby bez pytania.
Przekroczyła próg, czując się szczęśliwsza niż od lat. Szczęśliwsza niż przed wyjazdem.
W domu panowała cisza w porannym świetle. To było nietypowe, ale nie niepokojące.
Zwykle o tej porze puszczał cichą muzykę, ale może dziś nie miał na to ochoty, albo wciąż był w łazience.
Gdy odwróciła się, by wejść po wąskich schodach do ich sypialni, zatrzymał ją zapach.
Kawa.
Kawa? Nie przepadał za nią, więc dlaczego miałby ją parzyć? Na pewno nie dla niej. Oboje nie lubili jej goryczy i woleli herbatę.
On preferował zwykłą czarną, ona gustowała w smakowych.
Ostrożnie podeszła do kuchni i stanęła w progu. Jego tam nie było.
Ale ktoś inny był. Kobieta stała przy oknie, dokładnie tam, gdzie wcześniej go sobie wyobrażała. Jej długie rudawe włosy lśniły w świetle.
Kobieta stała odwrócona plecami, pijąc świeżą kawę. Zapach był teraz intensywniejszy, wywołując u niej mdłości.
Wzięła głęboki oddech i weszła do pomieszczenia.
– Dzień dobry – powiedziała, nie brzmiąc tak pewnie jak chciała, ale wystarczająco głośno, by przerwać ciszę.
Rudowłosa kobieta odwróciła się zaskoczona.
– Przepraszam – powiedziała. – Nie chciałam cię tak wystraszyć.
Kobieta natychmiast się uśmiechnęła.
Była ładna. Jej rudawe włosy pasowały do jasnej cery i błękitnych oczu. Była wysoka i szczupła, wyglądała bardzo atrakcyjnie.
Z tym szerokim uśmiechem była naprawdę piękną kobietą.
Poczuła, że się rumieni. Nie mogła wyglądać tak ładnie jak ta kobieta.
– Och, nie ma sprawy, kochanie. Po prostu mnie zaskoczyłaś. W czym mogę ci pomóc?
Coś było nie tak. Dlaczego ta kobieta zachowywała się, jakby tu mieszkała? Wyjechała tylko na tydzień. Co mogło... Nagle ją olśniło.
– Jesteś pacjentką Maxa? – zapytała uprzejmie.
Wiedziała, że czasem przyprowadzał do domu pacjentów wymagających specjalnej opieki, zwykle dzieci, ale mimo to...
Kobieta spojrzała na nią dziwnie, po czym wybuchnęła śmiechem.
– Jego pacjentką? – powiedziała, próbując powstrzymać chichot. – Nie, nie. Nie jestem pacjentką Maxa, ale wyglądasz jak ktoś, kogo znam.
Kobieta przyjrzała się jej przez chwilę, po czym klasnęła radośnie, jakby coś sobie uświadomiła. – Jesteś osobą, którą szkoli! – powiedziała.
– Cóż... tak – odparła, czując się nieswojo.
Poczuła ukłucie w sercu. Jeśli nazywał ją osobą, którą szkoli, to znaczyło, że tak o niej myślał. Była niczym więcej niż tym, co zaplanowali przed jej wyjazdem... To wszystko było nieprawdą...
– Max musiał wcześnie pojechać do szpitala – powiedziała kobieta. – Mieliśmy w tym tygodniu problemy z łotrami i był bardzo zajęty.
– Możesz uwierzyć, że jestem tu od czterech dni, a widziałam go tylko raz? Ale teraz, gdy tu jesteś, będę miała z kim porozmawiać. Naprawdę chciałam cię poznać.
Kobieta mówiła to wszystko bardzo szybko, wskazując jej jedno z drewnianych krzeseł i pomagając usiąść.
Ale cała ta sytuacja była dziwna. Znała Maxa prawie całe życie. Znała całą jego rodzinę. W końcu wszyscy mieszkali w stadzie.
Ta kobieta nie była rodziną. Nigdy o niej nie słyszała. Ani razu.
Zaczęła czuć mdłości i zawroty głowy, gdy jedyna możliwa odpowiedź zaczęła nabierać sensu. Ale może się myliła. Czy to możliwe?
– Przepraszam – powiedziała w końcu, ledwo rozpoznając własny głos. – Nie wiem, kim jesteś. Kim jesteś?
– Jestem Delta, partnerka Maxa, oczywiście, głuptasie! – powiedziała kobieta, szeroko się uśmiechając i zakładając kosmyk rudawych włosów za ucho.

Odkryj Galateę

Mayhem Six: Zakładniczka zbiegłego skazańcaWilcze wojnyStrzał w ciemności: ChronionyNie kochaj mnieKsiężniczka Alfa

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzie

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8

Czekające

by Martita

liczba książek: 11