Cover image for Nieoczekiwana radość

Nieoczekiwana radość

Rozdział 3

Hannah była zdumiona. Mężczyźni, o których marzyła jako nastolatka, znajdowali się teraz zaledwie kilka kroków od niej. Niektórzy z nich – pomyślała – wyglądali teraz jeszcze lepiej niż dawniej.
Podeszła do nich z szerokim, przyjaznym uśmiechem i wręczyła każdemu kartę menu.
Podczas gdy Hannah przyjmowała zamówienia na drinki, Chris napełniał szklanki wodą. Zamówili sporo alkoholu. Hannah i Chris spojrzeli na siebie i uśmiechnęli się porozumiewawczo.
Kiedy dotarła do ostatniego miejsca, zobaczyła, że jest puste. Miała właśnie coś powiedzieć, gdy przystojny mężczyzna siedzący obok pustego krzesła odezwał się pierwszy.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Hannah” odpowiedziała, wciąż się uśmiechając.
„Mogę mówić ci po imieniu?”
„Oczywiście!”
„Świetnie! Mów mi Joey. Czekamy jeszcze na jedną osobę. Mój brat rozmawia przez telefon i powinien za chwilę zejść. Możesz przynieść mu jacka z colą? Tego dobrego, proszę” powiedział, puszczając do niej oko.
Uśmiechnęła się do niego i zaniosła zamówienia do komputera. Patrzyła, jak rachunek zaczyna rosnąć. Podeszła do Chrisa przy barze, a potem przyniosła dwie tace z drinkami z powrotem do stolika.
Wiedziała z doświadczenia, że jeśli pozwoli im rozmawiać bez przerywania, piją więcej, a rachunek rośnie.
Ona i Chris trzymali się z boku i obserwowali rozmawiającą grupę. Przynosili nowe drinki, kiedy było trzeba.
Podeszła do Joeya, który wydawał się być liderem grupy, i zapytała, czy chcieliby zamówić jakieś przystawki.
Czekała, aż Joey otworzy menu i wymieni kilka pozycji do wspólnego dzielenia. Odeszła, wciąż się uśmiechając, i złożyła zamówienia.
Wieczór mijał, a ostatnia osoba wciąż się nie pojawiła. Hannah nie wiedziała, co o tym myśleć, ale cieszyła się zabawną atmosferą i dobrą energią przy stoliku.
Grupa była razem od miesięcy podczas trasy koncertowej i było widać, że są ze sobą blisko. Jedli i pili już od godziny, kiedy Joey stwierdził, że powinni pomyśleć o kolacji.
Mężczyźni zaczęli rozmawiać i żartować z nią i Chrisem. Bawili się tak dobrze, że szkoda było przerywać to dla czegoś tak nudnego jak praca.
Hannah nie chciała przerywać, ale zaczęła od Joeya i przyjęła ich zamówienia na kolację. Przekazywała menu Chrisowi, schodząc w dół stolika.
Wpisywała zamówienia do komputera, kiedy usłyszała, jak drzwi się otwierają i zamykają. Potem usłyszała, jak wszyscy witają nowo przybyłego.
Nie chciała się pomylić, więc dalej wpisywała zamówienia. Ale zanim je wysłała, musiała przyjąć zamówienie nowej osoby.
Nacisnęła pauzę na urządzeniu i poczuła kogoś za sobą. To wywołało w niej dziwne uczucie. Odwróciła się i wpadła na szeroką, ciepłą klatkę piersiową bardzo przystojnego mężczyzny.
Hannah zaczęła się przewracać do tyłu, ale silne ręce ją złapały. „Bardzo przepraszam! Wszystko w porządku?”
Jego głos był cudowny, ale jego zapach był jeszcze lepszy.
Podniosła wzrok i zatkało ją, jaki był przystojny. Nie mogła przestać na niego patrzeć.
Był wysoki, o szerokich ramionach, jasnych zielonych oczach, które wyglądały figlarnie, uśmiechu, który sprawiał, że miękły jej kolana, i ciemnobrązowych włosach, których chciała dotknąć.
Jakoś udało jej się zebrać i oderwać wzrok od jego twarzy. „Wszystko w porządku. Bardzo przepraszam, że na ciebie wpadłam!”
„To moja wina, że podszedłem od tyłu i że tak bardzo się spóźniłem. Taka piękna kobieta jak ty nie powinna czekać na żadnego mężczyznę” powiedział. Jego słowa sprawiły, że poczuła gorąco na twarzy.
Hannah starała się nie odwracać wzroku, bo czuła się nieśmiała. „Dziękuję... Chciałbyś zamówić kolację?”
Uśmiechnął się do niej ponownie, a ona przełknęła ślinę. Miała nadzieję, że nie zrobi czegoś żenującego przed tym bardzo przystojnym mężczyzną.
„Tak, poproszę. Poproszę kotlety jagnięce z brukselką i ziemniakami au gratin.”
Udało jej się zapamiętać jego zamówienie i miała właśnie je wpisać, kiedy usłyszała, jak mówi: „Naprawdę jesteś bardzo piękna.”
Odwróciła się do niego i powiedziała: „Jesteś naprawdę bardzo miły. Dziękuję” zanim odwróciła się z powrotem do urządzenia. Wzięła głęboki oddech, żeby się uspokoić, i miała nadzieję, że wróci na swoje miejsce.
Wciąż czuła go za sobą i nie wiedziała, co robić, gdy wpisywała jego zamówienie i je wysyłała.
„Mogę dostać twój numer?”
Zesztywniała i odwróciła się do niego. Jej usta były otwarte ze zdziwienia. „Mówisz poważnie?”
„O cholera, tak! Jesteś oszałamiająca!”
Zanim zdążyła odpowiedzieć, usłyszeli: „Jack! Potrzebuję cię tutaj! Przestań flirtować z Hannah!”
Puścił do niej oko i wrócił do stolika. Hannah wróciła do baru i wzięła świeży drink dla przystojnego mężczyzny.
Postawiła go przed nim, a on znowu do niej mrugnął. Jej twarz zrobiła się gorąca. Grupa dalej rozmawiała o swoich sprawach i trasie, podczas gdy ona przynosiła kolejną rundę drinków do stolika.
Właśnie przyniosła drinki, kiedy dostała sygnał, że pierwsze danie jest gotowe.
Ona i Chris wyszli i wrócili z sałatkami i wykwintnymi chlebami. Poruszali się niemal jak niewidzialni. Wrócili na bok pomieszczenia, gdy goście jedli.
Hannah obserwowała i cieszyła się tym, co działo się przed nią. Patrzyła, jak jej nastoletnie zauroczenia i ulubiony boyband rozmawiają i jedzą. To było więcej niż cokolwiek, co mogłaby sobie kiedykolwiek wyobrazić.
A potem był ten przystojny mężczyzna. Za każdym razem, gdy się śmiał lub uśmiechał, jej serce biło szybciej i czuła ciepło między nogami w swoich zwykłych czarnych majtkach.
Musiała wziąć kilka głębokich oddechów, żeby spróbować się uspokoić.
Continue to the next chapter of Nieoczekiwana radość