Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Wściekłe psy i Anglicy

Wściekłe psy i Anglicy

Autorzy
Andreona C Garlid
Lektury
223K
Rozdziały
50
Autorzy
Andreona C Garlid
Lektury
223K
Rozdziały
50
💕Romantyczne🎭Dramatyczne🏙️Współczesne👑Rodzina królewska i arystokraci🖤Mroczne

Każda panna w królestwie zostaje wezwana do wspaniałej posiadłości na dwa tygodnie hucznych zabaw, podczas których utytułowany mężczyzna – bogaty, żyjący w odosobnieniu i według plotek obłąkany – musi wybrać żonę. Przez oświetlone blaskiem świec korytarze niosą się szepty o zagadkowych zgonach, lecz obietnica władzy, namiętności i niebezpieczeństwa sprawia, że serca biją szybciej. Pod jedwabiami i uśmiechami każdy skrywa jakąś tajemnicę. W miarę jak toczą się gry wdzięku i oszustwa, jedno pytanie płonie jaśniej niż żyrandole: kto przetrwa wybór Lorda – i jaką cenę trzeba będzie zapłacić za jego rękę?

Wszystkie panny na wydaniu muszą się stawić

„Ależ krążą plotki, że on jest szalony! Nie możesz mówić poważnie, że mamy tam jechać, macocho. To po prostu wykluczone!” Charlotte była bliska łez z bezsilności, ponieważ jej macocha pozostawała całkowicie głucha na wszelkie argumenty.
„Śmiem twierdzić, że gdyby nie plotki o jego lekkim szaleństwie, byłby już dawno żonaty z jakąś szlachcianką z sąsiedztwa! Ale jego choroba to nasza wielka szansa! Moja córka mogłaby zostać lady Edenmorrow przed końcem miesiąca”. Pani Church zapiszczała z zachwytu.
Helena, jej córka, również pisnęła z radości i klasnęła w swoje smukłe dłonie. Jej złote loki podskakiwały wokół twarzy, gdy wprost trzęsła się z ekscytacji.
„Całe dwa tygodnie balów, polowań, wystawnych kolacji i rozrywek w dworze z jego lordowską mością! I z pewnością wybierze jedną z nas! W końcu naszej rodzinie najbliżej do arystokracji. To nie tak, że Abigail Flagg czy Lucy Smith mają jakiekolwiek szanse”. Helena okręciła lok wokół palca i westchnęła dramatycznie. Dramatyczne westchnienia były chyba jej największym talentem.
Charlotte z frustracją rozmasowała skronie. Po raz tysięczny zastanawiała się, dlaczego tak bardzo kocha swoją przyrodnią siostrę. Dziewczyna miała rozum wielkości ziarenka grochu. I to wcale nie jakiegoś dużego. Takiego, którym można by zamieszać herbatę w eleganckiej filiżance.
„ON JEST SZALONY! Szaleniec zaprosił dwanaście panien, aby spędziły dwa tygodnie w jego posiadłości na «festiwalu przyjemności», zanim wybierze jedną z nich na żonę… tylko jedną. Jak myślisz, ile z tych panien wyjedzie stamtąd jako dziewice? I czy ta, która zostanie jego żoną, będzie miała więcej szczęścia? Zostanie poślubiona obłąkanemu lordowi, którego schorowany ojciec może umrzeć w każdej chwili, zostawiając ją całkowicie na łasce szalonego syna?
„To naprawdę najbardziej irracjonalne zachowanie, jakie u was widziałam, a widziałam już, jak trwoniłyście cały majątek mojego ojca na błahostki i wstążki. Jesteście niemożliwe!” Charlotte skończyła zdanie… natychmiast uświadamiając sobie, że posunęła się o krok za daleko.
Pani Church zacisnęła usta. „Widzę, że zazdrościsz Helenie i dlatego próbujesz zniechęcić ją do udziału w tym wspaniałym wydarzeniu! Dobrze wiesz, że jako przemądrzała i wygadana dwudziestodwuletnia panna, masz znikome szanse w starciu ze znacznie młodszą i łagodniejszą siedemnastoletnią przyrodnią siostrą.
„Po prostu nie możesz znieść, że to ona będzie panią na włościach i zdobędzie cały prestiż, podczas gdy ty spędzisz swoje staropanieństwo samotnie w tym domu. Żaden mężczyzna nie zechce poślubić dziewczyny, a raczej kobiety, która ma język ostry jak brzytwa”.
Pani Church przytuliła złotą główkę Heleny do piersi. „Nie zwracaj uwagi na swoją przyrodnią siostrę. Ta ruda istota jest po prostu zazdrosna, bo wie, że na pewno podbijesz jego serce. Jestem przekonana, że to idealny dżentelmen, a te plotki to tylko wymysły! Nie martw się, moja droga”.
Charlotte przeczesała dłonią zmierzwione włosy. „Cóż, w tej kwestii masz rację. Helena jest ładniejsza i ma łagodniejsze usposobienie ode mnie, więc z pewnością znajdzie lepszą partię. Właśnie dlatego chcę ją chronić. Nie chciałabym, żeby moja siostra…”
„PRZYRODNIA siostra. W mojej Helenie nie płynie twoja krew, ty złośliwcze”. Pani Church powiedziała to bardzo stanowczo. Następnie zmierzyła Charlotte uważnym spojrzeniem. Czy Helena była ładniejsza? Charlotte była wysoka, nawet zbyt wysoka. Mogła patrzeć niejednemu mężczyźnie prosto w oczy.
Jej włosy miały głęboki, kasztanowy odcień, który w blasku świec lśnił czerwienią. Jej stalowoszare oczy błyszczały przerażającą inteligencją. Charlotte była prawdziwą pięknością, ale w niezwykle niebezpieczny sposób.
Gdyby jej ojciec przez te wszystkie lata nie uparł się, by zbytnio ją edukować i traktować jak syna, pani Church mogłaby mieć nadzieję na szybkie pozbycie się jej z domu! Ale każdy zalotnik, którego sprowadzała dla Charlotte, był zszokowany buntowniczą naturą dziewczyny.
Charlotte uważała się za lepszą od zwykłych parobków czy synów rolników. Wypytywała tych biednych mężczyzn, którzy często nawet nie potrafili czytać, co myślą o Szekspirze i Iliadzie.
Lord z pewnością wolałby słodkie spojrzenie jej córki od przeszywającego wzroku pasierbicy. Nie zaszkodzi pozwolić Charlotte pojechać… pod warunkiem, że nie dostanie żadnych szczególnie ładnych sukien.
A jeśli Charlotte miała rację, że lord ma nieczyste zamiary wobec dziewcząt, które zamierza odrzucić, to może lepiej, żeby Helenie towarzyszył ktoś, kto będzie ją chronił.
„Tak, jest moją przyrodnią siostrą. Ale ponieważ była zaledwie niemowlęciem, kiedy z nami zamieszkała, wątpię, czy mogłabym troszczyć się o nią bardziej, gdyby płynęła w niej krew mojego ojca”. Charlotte dostrzegła na twarzy macochy głęboką urazę i gniew. Cichym, ugodowym tonem dodała: „Widzę, że nie zdołam cię odwieść od tego pomysłu”. Charlotte zrezygnowana westchnęła.
Pani Church ledwo zauważalnie skinęła głową, w minimalnym stopniu przyznając pasierbicy rację.
„Pojedziesz, mając pełną świadomość tego, co nas czeka. A teraz idź po obrączkę ślubną swojej matki, którą trzymasz w górnej szufladzie. Nie myśl, że nie wiem, że wciąż ją tam masz owiniętą w chusteczkę. Trzeba ją sprzedać. Helena potrzebuje nowej sukni do konnej jazdy i nowej sukni balowej. Byłoby niedopuszczalne, gdyby widziano ją dwa razy w tym samym stroju, a macie tam spędzić całe dwa tygodnie!” Oczy Charlotte rozszerzyły się ze zdumienia.
„Proszę, nie rób tego! To najbardziej osobista i najważniejsza rzecz, jaką posiadam. Nie możesz zabrać tego pierścionka. Po prostu nie możesz. Stanowczo odmawiam”. Jej macocha wydawała się wręcz rosnąć z wściekłości.
„Mieszkasz pod moim dachem i będziesz robić to, co ci każę! Przynieś mi ten pierścionek, albo cię stąd wyrzucę i na zawsze się ciebie pozbędę!” Macocha krzyczała, a jej twarz przybrała sinopurpurowy odcień, przez co przypominała wściekłą pacynkę z teatrzyku. Helena w szoku zakryła usta dłońmi.
„Och, proszę, matko, nie rób tego! Nie wyrzucaj jej! Oddasz jej pierścionek, prawda, Charlotte?” Helena spojrzała na siostrę błagalnym wzrokiem.
Charlotte odwróciła się na pięcie i wyszła z pokoju, aż kipiąc ze złości. Helena potrzebowała kreacji na czternaście dni polowań i balów. Charlotte miała po trzy z każdego rodzaju i dwie suknie na co dzień. Wszystkie były stare i dawno wyszły z mody.
Helena zamierzała opuścić dom z czterema kuframi pełnymi ponad trzydziestu sukien. Te wydatki były absurdalne. Wątpiła, by nawet angielska księżniczka miała tyle ubrań i ozdób, co jej rozpieszczona przyrodnia siostra.
Każdy pokój w ich domu przypominał ponure, opustoszałe mauzoleum z nagimi ścianami i korytarzami bez dywanów. Wszystko przez ogromną rozrzutność macochy. Dziewczyna zeszła powoli po schodach i włożyła pierścionek w dłoń pani Church.
„No proszę, to wcale nie było takie trudne, prawda? Miałaś do wyboru to albo sprzedanie cię na służącą, żeby spłacić nasze długi”. Ze złośliwym uśmiechem schowała pierścionek do kieszeni.
Charlotte posłała jej pełne wściekłości spojrzenie i wyszła z domu bez słowa. Dawno już nauczyła się, że gdy ogarniała ją złość, najlepiej było milczeć. W przeciwnym razie z pewnością wpędziłaby się w jeszcze większe kłopoty.
Wewnętrzne strony jej ramion były pokryte siniakami i śladami po szczypaniu. Macocha uwielbiała ją w ten sposób karać, gdy tylko Charlotte próbowała stawać w swojej obronie. Co więcej, od dwóch dni nie miała w ustach jedzenia z powodu swoich wcześniejszych komentarzy na temat tego balu. Jeśli ta głodówka potrwa dłużej, zacznie mdleć z wycieńczenia.
„Czy widziałaś kiedyś tak bezczelne i niewdzięczne zachowanie? Wcale nie musiałam się nią opiekować po śmierci jej ojca! Mogłam ją odesłać albo po prostu oddać do najbliższego sierocińca, bo tam jest jej miejsce! Ale nie, ona wolałaby, żebyś pojechała na spotkanie z lordem wyglądając jak nędzarka, niż rozstać się z głupim, małym pierścionkiem, którego i tak nigdy nie założy. Z takim charakterem ona nigdy nie znajdzie męża”.
„Ależ matko…” Helena zaczęła słabo protestować. Szybko jednak umilkła.
Dalsza kłótnia nie miała najmniejszego sensu.
Kiedyś ta kobieta będzie musiała zapłacić za swoje czyny. Charlotte miała tylko cichą nadzieję, że to ona sama wymierzy jej sprawiedliwość.

Odkryj Galateę

Kosmiczna brygada 1: Kosmiczna brygadaDecyzje pożądania 1: Fikcja czy fantazjaUtracona partnerka lykana: FinałZakochani przyjacieleHarlowe Island 2: Zakochana w malarzu

Najnowsze publikacje

Luna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorni

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46