
Niegrzeczny chłopak mnie pragnie
Autorzy
Tania Shava
Lektury
1,6M
Rozdziały
38
Skyler jest nową dziewczyną w szkole. Chce skupić się na nauce, ale zwraca na siebie uwagę popularnej paczki. Rozdarta między dwoma najprzystojniejszymi chłopakami w szkole, którego wybierze Skyler? A może królowe pszczół dopilnują, by już na zawsze pozostała single?
Rozdział 1
Montegra było dokładnie takie, jak opowiadała mama. Ogromne miasto. Jasne światła i wysokie budynki – nigdy wcześniej nie widziała czegoś podobnego.
Nawet bez ludzi dookoła czuło się, że za dnia tętni życiem. Serce Skylar biło szybko z niepokoju i strachu, kiedy patrzyła przez okno samochodu. Żadne z miast, w których mieszkała, nie było takie.
To miasto słynęło z tego, że przyciągało bogatych, tych, którzy próbowali dorobić się fortuny, biednych i tych, którzy mieli marzenia do spełnienia.
Przypomniała sobie, jak mama powiedziała jej o przeprowadzce. Nie mogła nawet udawać, że się cieszy. Rozumiała, dlaczego mama chce się przeprowadzić, ale i tak bolało.
Było jej smutno, że musi zostawić wszystko za sobą. Zwłaszcza przyjaciół.
Złościła się na siebie przez to. Przeprowadzały się, bo dostała stypendium w nowej, drogiej szkole. Nie mogła odmówić takiej szansy.
Było dokładnie tak, jak powiedziała mama: „To wyjątkowa okazja, która trafia się raz w życiu. Nie możesz jej zmarnować”.
Myślami pobiegła do swoich dwóch najlepszych przyjaciół, Milo i Mayi. Kiedy im powiedziała, myśleli, że żartuje.
Gdy zrozumieli, że mówi poważnie, byli równie smutni jak ona.
Spędziła z nimi ostatnie dni przed wyjazdem. Obiecali sobie nawzajem, że będą się odwiedzać. Ale wiedziała, że to nie to samo co widywanie się prawie codziennie.
Samochód nagle się zatrzymał. Skylar wysiadła i spojrzała na dom, który teraz miały nazywać domem. Dlaczego mama tak bardzo chciała się przeprowadzić?
Mama otworzyła bagażnik.
„Możesz zacząć wynosić swoje torby, Skylar.”
Skylar podeszła do bagażnika i wzięła swoje rzeczy. Nie przywiozły ze sobą zbyt wiele, bo to był ich nowy początek.
Skylar nie słyszała nic – była już po północy. Księżyc dawał delikatne światło, które pomagało jej widzieć drogę. Gdy weszła do obcego domu, poczuła, jak niepokój rośnie.
„Dlaczego tak stoisz?”
Skylar ukryła złość.
„Czekałam, aż pokażesz mi mój pokój.”
„Tędy, madame.”
Poszła za nią na górę. Po skręcie przeszły korytarzem i stanęły.
„To będzie twój pokój, Skylar. Mam nadzieję, że ci się spodoba.”
Odsunęła się, a Skylar otworzyła drzwi. Zapaliła światło i wydała z siebie zaskoczony okrzyk na widok tego, co było przed nią.
Na ścianie namalowane było niebo. W jej ulubionym kolorze – niebieskim. Stało tam łóżko i toaletka.
„Co o tym myślisz, Skylar?”
„Uwielbiam! Dziękuję, mamo!”
„Nie ma za co, kochanie. A teraz idź się umyć. Jutro czeka cię długi dzień” – powiedziała, kierując się do swojego pokoju.
Skylar postanowiła rozpakować torby, bo wcale nie czuła się zmęczona. Nie chciała, żeby nadszedł ranek, bo długi dzień oznaczał bycie nową w szkole.
Kiedy skończyła rozpakowywać się, poszła do łazienki umyć twarz. Była zbyt leniwa, żeby brać prysznic. Ochlapała twarz chłodną wodą, potem wzięła ręcznik i wytarła się.
Spojrzała w lustro i zobaczyła, że jest mieszanką matki i ojca. Miała piękne czarne włosy, mały nos i ciepłe brązowe oczy. Ludzie często mówili jej komplementy o wyglądzie.
Wróciła do pokoju i położyła się pod kołdrą. Słuchała wiatru, ale sen wciąż nie nadchodził.
Nie mogła przestać się zastanawiać, jakich ludzi spotka w nowej szkole.
W końcu wzięła telefon i postanowiła sprawdzić wiadomości. Miała kilka od przyjaciół z domu. Myśl, że przyjaciele za nią tęsknią, ogrzała jej serce.
Uśmiechnęła się, odpowiadając im. Potem położyła telefon na komodzie i zamknęła oczy.














































