
Zakochana w najlepszym przyjacielu mojego brata
Autorzy
Meghann Crane
Lektury
2,2M
Rozdziały
41
Zakochanie się w najlepszym przyjacielu swojego brata może skomplikować sprawy. Henley dorastała, chodząc za Lucą, marząc o dniu, w którym zobaczy w niej coś więcej niż tylko młodszą siostrę Willa. W ostatniej klasie liceum jej marzenie się spełnia – ale nie na długo i nie tak, jak się spodziewała. Czy Henley i Luca dostaną drugą szansę na miłość?
Rozdział 1
„Musisz przestać się rozglądać. Nikogo nie oszukujesz. Luca nie pojawi się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tylko dlatego, że tu jesteś.”
„Nie mów tak głośno. Sklep jest tuż obok, a on może być w środku albo za rogiem.”
Connor był moim najlepszym przyjacielem. Poznaliśmy się w piątej klasie i od tamtej pory byliśmy nierozłączni.
Connor zawsze wiedział o mojej słabości do Luki.
Czasami się na mnie denerwował i mówił, że coś z tym zrobi, ale zazwyczaj tylko gadał i nic nie robił. Siedział z boku i pozwalał mi narzekać, że Luca mnie nie zauważa.
Czy mogłam być bardziej banalna? Byłam maturzystką zakochaną w najlepszym przyjacielu mojego brata. Luca podobał mi się od trzynastego roku życia. Ciągle miałam nadzieję, że mnie zauważy, ale nigdy tego nie zrobił.
Kiedy zaczął studia, a ja dorosłam, myślałam, że się to zmieni. Kiedy wyrosły mi piersi, myślałam, że się zmieni — że w końcu mnie zauważy.
Zamiast tego siedziałam z moim najlepszym przyjacielem przed sklepem jego rodziców w galerii handlowej, mając nadzieję, że go zobaczę.
Luca był najlepszym przyjacielem mojego brata, więc znałam go przez większość mojego życia. Will i Luca poznali się w podstawówce, a nasze matki zaprzyjaźniły się, kiedy organizowały im wspólne zabawy.
Luca był ode mnie trzy lata starszy, ale tylko dwie klasy wyżej. Miałam już osiemnaście lat, co moim zdaniem pomagało, ale między nami wciąż nic się nie zmieniło.
„Naprawdę powinnaś go odpuścić, Henley. Jesteś zbyt ładna i mądra, żeby czekać na kogoś, kto traktuje cię jak powietrze.”
„Co masz na myśli?”
„Nigdy tak naprawdę z tobą nie spędza czasu, chyba że jest Will, a czasami w ogóle się do ciebie nie odzywa. Zasługujesz na więcej.”
„Nie sądzę, żeby robił to celowo. Chce spędzać czas ze swoimi kumplami. Jest jak Will; nie chcą, żebym się za nimi wlokła.”
„W każdym razie idziesz na imprezę w ten weekend?”
„Nie. Will jest spoko, ale nie na tyle, żeby wpuścić swoją młodszą siostrę na jedną ze swoich imprez.”
„Po prostu się tam pojaw.”
„Żartujesz? Ludzie powiedzą Willowi i Luce, że tam jestem, a oni będą się zachowywać jak starsi bracia i każą mi wracać do domu.”
„Masz osiemnaście lat; nie mogą cię trzymać w domu. Jesteś wystarczająco dorosła, żeby robić rzeczy na własną rękę, więc bądź odważna i chodź ze mną.”
„To prawda, ale wolałabym nie iść na imprezę, wiedząc, że Luca będzie tam z jakąś dziewczyną.”
Byłam zazdrosna za każdym razem, kiedy widziałam Lucę z dziewczyną.
Przez lata miał kilka dziewczyn. Za każdym razem, kiedy go z którąś widziałam, wkurzałam się i zaczynałam czuć się podle, zastanawiając się, dlaczego nie jestem wystarczająco dobra.
„Hej, Henley.”
„Co za niespodzianka” — wyszeptał Connor, zanim przywitał się z Lucą.
„Hej, Luca. Co robisz?”
„Szykuję się do pracy. Mama i tata nie mają wystarczająco dużo pracowników i potrzebują pomocy przy inwentaryzacji.”
„Henley chętnie ci pomoże. Muszę się przygotować na randkę z Toddem, a Henley narzekała, że się nudzi.”
„Naprawdę? To byłoby świetne. Mama ucieszyłaby się, gdybyś tu była przez chwilę. Myślę, że potajemnie wolałaby mieć córkę zamiast syna.”
„Kocha cię, a ja mogę pomóc.”
„Super. Chodź za mną. Mama jest z tyłu.”
Pokazałam Connorowi środkowy palec, jak tylko Luca się odwrócił.
To będzie dla mnie trudne. Będę musiała spędzić następne kilka godzin blisko niego. Poszłam za Lucą na zaplecze, gdzie wisiała tabliczka: Tylko dla pracowników.
„Hej, mamo. Henley zgodziła się dzisiaj pomóc. Pomyślałem, że przyda nam się dodatkowa para rąk.”
„Och, Henley, jesteś błogosławieństwem.”
„Nie ma sprawy, Lily. Przynajmniej będę miała coś do roboty.”
„Cóż, będziemy dużo sprzątać i przestawiać, więc pójdę po jakieś stare ubrania na zaplecze, żebyś mogła się przebrać. Nie chciałabym, żebyś pobrudziła swoje dobre rzeczy.”
Czekaliśmy z Lucą, aż Lily wróci. Było niezręcznie — przynajmniej dla mnie.
Zazwyczaj był z nami Will. Odkąd zaczęłam liceum, Luca nie spędzał ze mną czasu, chyba że Will był w pobliżu.
Teraz, kiedy Connor to powiedział, rzeczywiście wyglądało na to, że czasami starał się mnie unikać.
„Więc...” — zaczął Luca. „Jak ci idzie?”
„Dobrze. Przygotowuję się do studiów.”
„Gdzie zamierzasz iść?”
„Może pójdę do Collinsville jak ty i Will.”
„Myślałem, że chcesz być weterynarzem. Collinsville nie ma kierunku nauk o zwierzętach ani pre-weterynarii.”
„Chcę, ale chcę też zaoszczędzić pieniądze, a mogę to zrobić, zostając w okolicy.”
„Proszę, kochanie” — przerwała Lily, zanim zdążył odpowiedzieć.
„Luca, może zaczniesz od inwentaryzacji w tamtym rogu, a Henley? Możesz pójść do tamtego rogu i się przebrać. Nikt tu nie będzie oprócz nas, więc powinno być w porządku.”
Skinęłam jej głową. Nie przebierałam się przy Luce, odkąd byliśmy mali, i chociaż byłam schowana w rogu, wciąż było mi głupio. Na szczęście miałam pasujący komplet bielizny.
Wiem, że to brzmi głupio, ale dzięki temu czułam się lepiej.
Szybko się przebrałam i podeszłam do Luki, żeby mu pomóc.
„Co robimy?”
„Robimy inwentaryzację zapasów, których nie używamy. Chcemy wystawić je na salę sprzedaży, żeby się ich pozbyć.”
„Otwieraj pudła i zapisuj, co w nich jest i ile. Zrób notatkę, jeśli coś jest uszkodzone i nie nadaje się do sprzedaży.”
„To brzmi dość łatwo.”
Pierwsze pudło było pełne turystycznych koszulek.
Nasze miasto było małe, ale stanowiło atrakcję turystyczną. Ludzie z całego kraju przyjeżdżali tu na wakacje. Mieliśmy jedne z najlepszych tras quadowych w kraju, a samo jezioro przyciągało turystów.
„Wracając do twojego planu nauki. Jesteś mądra, Henley. Rób, co chcesz, ale myślę, że powinnaś się postarać i pójść do szkoły, która da ci podstawy potrzebne do weterynaryjnej uczelni.”
„Dlaczego? Ty i Will idziecie do Collinsville.”
„Nie potrzebujemy wymyślnego dyplomu, żeby robić to, co chcemy. Poza tym wiem na pewno, że ty i Will macie fundusz powierniczy na edukację.”
„Mamy, ale to nie znaczy, że muszę wydać wszystko.”
„To ma sens” — mruknął.
„Próbujesz się mnie pozbyć, Luca?” — powiedziałam żartem.
„Oczywiście, że nie. Po prostu jesteś mądra i nie chcę, żebyś tego zmarnowała.”
Zmienił temat: „Przyjdziesz dziś na imprezę?”
„Nie. Jestem pewna, że Will nie chce tam swojej młodszej siostry. Dostanie zawału, jeśli zobaczy, jak rozmawiam z jakimś facetem. Nie chcę, żeby mnie zawstydził.”
„Powiem mu, że cię zaprosiłem. To twój ostatni rok. Musisz trochę pożyć, zanim wyjedziesz na studia.”
„Okej. Przyjdę, ale biorę ze sobą Connora.”
„Umowa stoi.”
Dlaczego Luca chciał, żebym tam była? Czy nie bał się, że będę pić albo przebywać z innymi facetami? Może go to nie obchodziło i po prostu chciał, żebym znalazła przyjaciół, żebym nie trzymała się go cały czas.

















































