Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćPrawo do odstąpienia od umowyNota prawnaAnuluj subskrypcję tutaj
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Chroniona

Chroniona

Autorzy
Piper Sullivan
Lektury
18.2K
Rozdziały
17
Autorzy
Piper Sullivan
Lektury
18.2K
Rozdziały
17
😱Suspens💪🏻Obrońca👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne💪🏻Samce alfa🥵Erotyka🧑🏽‍🦳Różnica wieku💪🏻Ochroniarze🔒Wymuszona bliskość🖤Mroczne🔫Mafia

Fiona powinna być przy nim bezpieczna — ukryta, strzeżona i trzymana z dala od czyhającego na nią niebezpieczeństwa. On jest człowiekiem, któremu powierzono jej ochronę, lojalnym wobec przyjaciela, który prosił go o pomoc. Ale Fiona nie jest już dziewczyną, którą zapamiętał. Jest dorosła, odważna i zdeterminowana, by skrócić dystans, który on tak desperacko stara się zachować.

Jedno spojrzenie, jeden dotyk i każda zasada, którą zbudował, zaczyna się chwiać. Chce się opierać, a jednak jej ciepło nieustannie przyciąga go bliżej. Gdy wrogowie osaczają ich z każdej strony, a między nimi wyrastają sekrety, mężczyzna zaczyna mierzyć się z prawdą, której nigdy się nie spodziewał: największym ryzykiem może okazać się to, co ona w nim budzi — i nadzieja, że ona czuje to samo.

Rozdział 1: Utrzymać ją przy życiu

KEANE

„Ci skurwiele mnie wrobili, Keane. Miałeś rację; nigdy nie powinienem był ufać Red Shamrocks”. Patrzyłem, jak mój przyjaciel i szef nerwowo krąży tam i z powrotem, a jego czarne włosy sterczą na wszystkie strony. „Teraz mam na dupie agentów federalnych. Aż przebierają nogami, żeby w końcu mieć coś na wielkiego Seamusa O’Malleya”.
Oparłem się w fotelu ze szklanką Jamesona w dłoni, podczas gdy świat mojego najstarszego przyjaciela walił się w gruzy. „Mamy na to dowody, czy potrzebujesz, żebym je zdobył?” Nie mogłem zaprzeczyć, że z wielką chęcią zabrałbym kilku z tych skurwieli z Red 'Rock do piwnicy jakiegoś budynku przeznaczonego do rozbiórki i sprawił, by płakali za mamusią.
Moja rola w organizacji Seamusa, Cearul, polegała na byciu powiernikiem, doradcą i egzekutorem. Tę ostatnią część mojej pracy lubiłem najbardziej.
„Nie”. Seamus przestał krążyć i wbił we mnie ciemnoniebieskie oczy. „To, czego od ciebie potrzebuję, jest ważniejsze niż te skurwysyny. Poza tym” – uśmiechnął się i nalał sobie słuszną porcję whiskey – „planuję zająć się nimi sam”.
Nie wiedziałem, co o tym myśleć. Seamus był w stanie sam zająć się brudną robotą, jeśli musiał, ale przecież wcale nie musiał. „Co mam zrobić, Szefie?”
„Musisz zająć się Fioną. Zapewnij jej bezpieczeństwo, bo Callahan i jego bandyci wykorzystają ją, żeby dobrać się do mnie, a na to nie mogę pozwolić”.
Ja pierdolę. Fiona O’Malley. Przepiękna ruda dziewczyna z takimi krągłościami, że faceci zapominali przy niej o dobrych manierach. Z ustami, które aż prosiły się o pocałunek. I była córką Seamusa.
Całkowicie, kurwa, zakazany owoc. Była nim od dnia, kiedy ją poznałem, ale wtedy była jeszcze dzieckiem. Teraz, gdy stała się dorosłą kobietą z krągłościami, ustami i cyckami, było to znacznie trudniejsze. Cholera, przy niej wszystko było o wiele trudniejsze.
„Zrozumiałem”. Wstałem. „Gdzie ona jest?”
Seamus spojrzał na zegarek. „Powinna właśnie wracać z zajęć do domu”.
Tak, miała też, kurwa, dwadzieścia jeden lat i prawie skończyła studia. Z jej perspektywy byłem starym facetem, ale pragnąłem jej. Kurwa, cholernie jej pragnąłem.
„Dobra. A gdzie ty będziesz?”
„Coś wymyślę, Keane. Ty po prostu utrzymuj moją Fionę przy życiu”. Wypił whiskey duszkiem i z hukiem odstawił szklankę na stół, marszcząc brwi. „Nigdy nie chciałem, żeby to całe gówno ją dotknęło. Byłem naiwny, wiem, ale myślałem, że dam radę ją uchronić. Teraz ty musisz to zrobić, Keane. Jesteś jedyną osobą, której ufam na tyle, by powierzyć jej bezpieczeństwo”.
Chwyciłem czarny skórzany płaszcz, który był moim nieodłącznym towarzyszem w kapryśnej bostońskiej pogodzie, i skinąłem głową z aprobatą. „Pojadę teraz po nią. Zostań tutaj, aż wrócę z torbą rzeczy dla ciebie”.
„Keane, do cholery, ja nie—”
„Nie pytam o zdanie, Szefie. Jesteś moim najlepszym przyjacielem — ba, moim jedynym przyjacielem — i dopilnuję, żebyś miał wszystko, czego potrzebujesz, będąc tam zdanym tylko na siebie”. Nie czekałem na odpowiedź Seamusa, bo wcale nie była potrzebna.
Dorastaliśmy razem w tym mieście, biegaliśmy po ulicach, kiedy powinniśmy siedzieć w szkole i uczyć się jakiegoś gówna. Zamiast tego pilnowaliśmy nawzajem swoich pleców przez całe życie, z wyjątkiem lat, gdy Seamus się ożenił, a ja poszedłem do wojska.
Cholera, powinienem był traktować Fionę jak córkę, ale nie potrafiłem. Nie chciałem. Nawet, kurwa, nie była w moim typie, cała ta jej niewinność i dziewiczy wygląd. Wiedziałem jednak, że pod powierzchnią kryje się namiętność, bo mnie przyciągała. Nie mogłem tego wyjaśnić ani nic z tym zrobić, więc trzymałem się z daleka.
Teraz już nie mogłem. Dzięki Red 'Rocks.
Wcisnąłem gaz do dechy, lawirując w popołudniowych korkach. Czułem palącą potrzebę, by jak najszybciej dotrzeć do Fiony, i zdałem się na to uczucie.
Lata spędzone jako wojskowy snajper nauczyły mnie jednego: nigdy, kurwa, nie ignoruj instynktu. A teraz instynkt wręcz krzyczał, że Fi mnie potrzebuje. Przez to, że popełniliśmy błąd i robiliśmy interesy z Red Shamrocks, mniejszym gangiem szukającym drogi do Cearul Network, wiedziałem, że w pierwszej kolejności zaatakują Fionę.
Z piskiem opon zatrzymałem samochód przed jej luksusowym apartamentowcem w Beacon Hill. Moje nogi pożerały beton. W holu znalazłem portiera leżącego na podłodze. Przykucnąłem obok niego i sprawdziłem puls. Żył.
Działając na instynkcie i adrenalinie, pociągnąłem za dźwignię awaryjną windy i wbiegłem na klatkę schodową. Jeśli ktoś przyszedł tu skrzywdzić Fionę, nie ucieknie, nie wpadając najpierw na mnie.
Zlustrowałem korytarz i zauważyłem jednego faceta pod drzwiami Fiony. Na szyi miał wytatuowaną czerwoną koniczynę. W dłoni trzymał dziewięciomilimetrowy pistolet, ale nie był gotowy, by go użyć. Miał zbyt rozluźnioną postawę, a broń trzymał zbyt lekko. Z łatwością zakradłem się do skurwiela; powinien był lepiej pilnować wejścia. Mój fart.
Zabiłbym gnoja na miejscu, ale nie miałem czasu na pozbywanie się trupa. Zamiast tego owinąłem ramię wokół jego szyi i dusiłem, aż odcięło mu prąd. Bezwładne ciało cicho opuściłem na podłogę. Wyciągnąłem broń, po czym wszedłem do mieszkania Fiony.
„Zabieraj ode mnie te łapy, ty oprychu!” Była pyskatą dziewczyną, z niewyparzoną gębą po ojcu. Słyszałem jednak w jej głosie wysiłek i strach. Wszedłem głębiej, by sprawdzić, z czym mam do czynienia.
„Nie martw się, Ruda, ja i moi chłopcy położymy na tobie nasze łapy. W tobie”. Rozpoznałem ten szorstki głos – to był jeden z ludzi Callahana. Znałem też jego reputację. Zostawił po sobie sporo prostytutek, które były tak poobijane i połamane, że nie mogły już pracować.
Zabiję tego skurwysyna, jeśli dotknie Fiony. I, kurwa, sprawi mi to przyjemność.
„To pewnie jedyny sposób, żeby ktoś taki jak ty w ogóle zaliczył. Ale zgaduję, że właśnie tak wy, chłopcy z Shamrock, załatwiacie te sprawy. Gwałtem. To pewnie przez tę odsiadkę w więzieniu” – drwiła.
Uśmiechnąłem się pod nosem. Mimo cieplarnianego wychowania, Fiona nie była jak inne mafijne księżniczki. Twardo stąpała po ziemi. Była bystra. I właśnie ta niewyparzona gęba napyta jej biedy.
„To nie jest gwałt, jeśli tego chcesz. A wiem, Ruda, że na mój widok jesteś cała mokra”. Zaśmiał się i złapał ją za gardło. Wtedy ruszyłem do ataku.
„Ktoś tu zaraz będzie mokry, ale wątpię, żeby to była ona”. Dwa ciosy w nerki i facet leżał na podłodze, a moja stopa spoczęła na jego karku. Próbował się wiercić, więc docisnąłem but. „Wszystko w porządku, Fi?”
„Teraz tak. Dzięki, Keane”. Posłała mi ten niewinny uśmiech dziewczyny z sąsiedztwa, który sprawiał, że miałem ochotę całować ją tak długo, aż stanie się mokra i drżąca na mój widok.
Zamiast tego puściłem do niej oko. „Do usług. Spakuj torbę. Bez pytań”.
Jej pełne, różowe usta otworzyły się, a potem szybko zamknęły na mój rozkaz.
Posłuszna, nieźle. „Wstawaj, dupku”. Miałem plany co do tego gościa. Jedna ostatnia robota, zanim całkowicie poświęcę się zapewnieniu Fionie bezpieczeństwa.
Tak, jak obiecałem.

Odkryj Galateę

Broń i opłaty Książka 2Wściekłe psy i AnglicySeria To tylko… 3: To tylko świętaWojownicyKarmazynowy Kielich

Najnowsze publikacje

Zakochana w braciach mafii Księga 3Zakochana w braciach mafii Księga 2Akademia Pierce Charming 2: Pocałunek z królem półbogów i inne złe decyzjePrzesłuchanieBłękitny lód 2: Zakochana w Blue Ice

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Hot

autor: goshka

liczba książek: 150

Vivienne Wren

autor: goshka

liczba książek: 8

Najlepsze

autor: IwonaT

liczba książek: 63

Zakończona

autor: Hinatka118

liczba książek: 156

Jen Cooper

autor: goshka

liczba książek: 12

Annie Wipple UpP

autor: Izabela28

liczba książek: 4

Całe

autor: Aassiiaa

liczba książek: 68

Brak zakończenia

autor: Hinatka118

liczba książek: 79

Evelyn Miller

autor: goshka

liczba książek: 6

Bestsellery

autor: Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

autor: soft_melon_300

liczba książek: 74

Czytam

autor: Iwonna

liczba książek: 11

Gotowe

autor: Marlena R

liczba książek: 19

Fajne

autor: Aleksandra W

liczba książek: 37

MOJA

autor: Vajlet e63

liczba książek: 8