
Tajemny Anioł Księga 4
Autorzy
Lektury
30,3K
Rozdziały
17
Rozdział 1
MARCELO
Dzisiaj jest ostatni dzień naszej nauki w szkole średniej i jesteśmy bardzo podekscytowani. Jace znalazł swoją boginię w ostatniej klasie, a my mamy nadzieję, że nam też się to uda. Słyszeliśmy, że nasze boginie wróciły do miasta, jednak w tym roku uczą się w domu.
Uważnie je obserwowaliśmy i wyglądają na zadowolone, kiedy ktoś je widzi. Nasz informator, Ryan, zauważył coś dziwnego w ich relacji z ojcem. Mówi, że tak jest od lat.
Ryan śledził je dla nas. Nawet gdy nikogo nie ma w pobliżu, zauważa coś niepokojącego. Zaczęło się, gdy były małe, a kiedy dorastały, relacja z ojcem stała się bardziej fizyczna.
Ich ojciec ciągle je obejmował. Ich matka często była pijana lub w ogóle jej nie było, więc wszyscy kulili się razem na kanapie pod kocem. On ocierał się twarzą o ich szyje, gdy siedziały na jego kolanach.
Ryan kilka razy próbował zgłosić to anonimowo, ale nic z tego nie wynikło. Dlatego nie wtrącaliśmy się, tylko obserwowaliśmy. To jednak nie znaczy, że się nie martwimy.
Dostajemy telefon, że ich rodzice wyjeżdżają na weekend i mają wrócić następnego dnia. Nadal je monitorujemy i żyjemy własnym życiem, a Ryan sprawdza, co u nich w weekendy. Wydaje się, że nic im nie jest.
Wiemy, że kilka miesięcy temu skończyły osiemnaście lat. Mieliśmy nadzieję, że do tej pory zabierzemy je do domu, ale czekamy na odpowiedni moment. Możemy tylko mieć nadzieję, że będą chciały z nami pójść.
Nasze siostry chodzą z nami do szkoły. Zazwyczaj to Tank i Frankie wozili dzieciaki, ale osiem lat temu nasz ojciec, ten skurwiel, zaatakował ich z zaskoczenia i zabił. Żyjemy z tym poczuciem winy każdego dnia.
Wiemy, że to nie nasza wina, jednak nasze siostry czują się z tym jeszcze gorzej. Jak zawsze powtarza nasz ojciec, czasu nie cofniemy. Więc obowiązek pilnowania nas spadł na Niko i Tony'ego.
Wykonali świetną robotę, choć w tym roku musieli wozić naszą czwórkę do szkoły, co nie było łatwe. My byliśmy w ostatniej klasie, Autumn w drugiej, a Kassie w pierwszej. My już wiemy, kim są nasze dziewczyny, a nasze siostry natomiast przyglądają się nowym, młodszym ochroniarzom.
Tata i wszyscy inni są temu całkowicie przeciwni! Jednak Nate'a i Jessie bardzo to bawi. Dla nich to jak déjà vu. Wbiegamy do szkoły na nasz ostatni dzień, śmiejąc się, bo najmłodsze pokolenie Maxwellów przejęło i zdominowało szkołę w tym roku.
Szkoła podstawowa odetchnęła z ulgą, gdy odeszliśmy, a gimnazjum wolało milczeć. Kiedy zaczęliśmy naukę w liceum, przysięgam, że dyrektor zamykał się w gabinecie i pił tam alkohol. Po naszym pierwszym roku odszedł na emeryturę.
Ale czy można go winić? Przez dwadzieścia lat musiał użerać się z Maxwellami — kiedy w końcu mówi się „dość”? Gdy samochód się zatrzymuje, wszyscy wyskakujemy i rozbiegamy się na nasze ostatnie lekcje.
Nie możemy się doczekać, aż skończymy szkołę. Chcemy wrócić do domu i zabrać się do pracy.
***
W szkole było jak zwykle bardzo nudno. Kiedy wracamy do domu, tata spotyka się z nami w przedpokoju. Wygląda na zmartwionego i wiemy, że dzieje się coś poważnego.
„Chłopcy, myślę, że dzieje się tam więcej, niż nam się wydaje. Ich matka wyjeżdża w piątek i wraca późno w niedzielę. Ich ojciec wyjeżdża w sobotę wieczorem i wraca wcześnie w niedzielę.”
„Ryan złożył kolejne zawiadomienie, ale znów go zignorowali. Twierdzą, że rozmawiali z dziewczynami. Zapewniają, że u nich wszystko jest w porządku.”
Wiemy, że to gówno prawda.
Ostatnio ciągle obserwowaliśmy ich dom, ale policja nigdy się tam nie pojawiła. Teraz musimy załatwić to sami. Tata chce, żebyśmy tam poszli i podali dziewczynom nasze numery telefonów.
Ale co, jeśli nie będą chciały odejść? Wiemy, że są nasze, odkąd poszliśmy do szkoły podstawowej, a kiedy się wyprowadziły, złamało nam to serca!
Tata miał je na oku i też czuł, że coś jest nie tak. Trzymaliśmy się z daleka, ale nasz niepokój rósł z każdym rokiem. Teraz skończyliśmy szkołę i zaczniemy pracować dla taty na pełny etat.
W ten weekend zabierzemy kilku chłopaków i pojedziemy zobaczyć, co się tam dzieje. One też powinny już skończyć szkołę. Więc postanowione.
W ten weekend złożymy im wizytę. Mamy nadzieję, że zabierzemy nasze dziewczyny do domu. Ale na razie wzywa nas praca. W naszej rodzinie nigdy nie ma wolnego czasu.
Kontaktujemy się z pracownikiem opieki społecznej i prosimy o wszystkie dokumenty z jego wizyt. Jeśli coś będzie nie tak, pojawią się problemy. Siedzimy w naszym biurze, przeglądamy papiery i wymieniamy się pomysłami, gdy do pokoju ze śmiechem wchodzą nasze siostry.
„Czy wy wiecie, że jest już szósta? Idziecie na kolację, czy mamy wam ją przynieść?” Wszyscy śmiejemy się z zuchwałości Autumn i idziemy do jadalni.
Kiedy się zbliżamy, słyszymy wszystkich domowników zebranych w jednym pokoju — jest bardzo głośno. Szybko bierzemy nasze jedzenie, siadamy i dołączamy do rozmowy.
Mamy zasadę, że przy stole nie rozmawiamy o pracy. Po kolacji idziemy na górę do naszych pokoi. Kiedy wchodzę do swojego, od razu myślę o mojej bogini, Angelii.
Siadam na brzegu łóżka i wyglądam przez okno, zastanawiając się, co ona teraz robi. Sprawdzam pocztę na telefonie i widzę, że pracownik opieki społecznej przysłał daty swoich wizyt.
Myślę, że w ten weekend dowiemy się, co z tego wyniknie. A co, jeśli nie będą chciały z nami pójść? Co wtedy zrobimy?
Nie możemy ich do tego zmuszać. Nagle ktoś puka do moich drzwi i do pokoju wchodzi Anthony. Zadaje te same pytania, które sam sobie przed chwilą zadawałem.
Co zrobimy? Jak sobie z tym poradzimy? Dyskutujemy o całej sytuacji i postanawiamy codziennie wieczorem sprawdzać, czy na pewno trzymamy się planu.
Do piątku będziemy całkowicie gotowi.













































