
Femdom one-shot: Nie dotykaj mojej zabawki
Autorzy
Lektury
91,6K
Rozdziały
2
Gra się zaczyna Część 1
ANA
To było zwykłe sobotnie popołudnie. Jak większość par z długim stażem, mieliśmy swoje rytuały. Obudziłam go powolnym, zmysłowym obciąganiem, a on odwdzięczył się tym samym.
W ciągu tygodnia prawie się nie widywaliśmy, więc to był nasz czas, żeby się do siebie zbliżyć. Wzięliśmy prysznic, zjedliśmy śniadanie, a potem poszliśmy na spacer. Pięć godzin później kończyliśmy późny lunch, zastanawiając się, jak spędzić resztę dnia.
Nick był zajęty podejmowaniem decyzji, ale moje myśli błądziły gdzie indziej. Próbowałam wymyślić, jak rozpocząć ważną rozmowę. Nick miał trzydzieści pięć lat, zaledwie trzy lata więcej ode mnie.
Byliśmy razem od sześciu lat, a od pięciu mieszkaliśmy wspólnie. Nasz związek był dość typowy, poza jednym — oboje kręciła nas kobieca dominacja w sypialni. On uwielbiał być krępowany, karany i drażniony, a ja uwielbiałam to robić.
Mieliśmy nieformalną umowę — zestaw zasad, których się trzymaliśmy. Jedną z nich było moje wymaganie lojalności i wierności. Zasada, którą ostatnio zaczął testować.
Potrzebował przypomnienia, jakie są konsekwencje zbaczania z kursu. Nie dawałam sobą pomiatać. Kochałam go głęboko i szczerze. Kochałam w nim wszystko.
Kochałam go na tyle, żeby dać mu drugą szansę. Ale znałam też swoją wartość i nie zamierzałam tolerować notorycznego zdrajcy.
„Nick, musimy porozmawiać o zasadach naszego związku.”
Spojrzał mi w oczy, marszcząc brwi ze zdziwienia. „Co?”
„Musisz zrozumieć, że jesteś o krok od złamania naszej umowy. Chcę zobaczyć zmianę w twoim zachowaniu.”
Zaczął mówić, ale podniosłam rękę, żeby go powstrzymać. „Nie zaprzeczaj. Wiem.”
Wciągnął gwałtownie powietrze.
„Flirtujesz z dziewczyną z kawiarni. Miała na tyle tupetu, żeby dać ci swój numer przy mnie.”
Roześmiał się, a jego twarz się rozluźniła. „Kochanie, wyrzuciłem go, zanim jeszcze wyszliśmy z kawiarni. Nikt nie jest w stanie odciągnąć mnie od miłości mojego życia.”
Wstał i obszedł stół, patrząc na mnie, jakbym przesadzała i potrzebowała uspokojenia. „Jeśli chcesz rozmawiać o zasadach związku, pogadajmy o pierścionku, który chcę ci włożyć na palec. Może wtedy nie będziesz się martwić o każdą młodą dziewczynę z kompleksem tatusia.”
„Ma dwadzieścia sześć lat,” powiedziałam.
„Co?”
„Cassey, dziewczyna, o której fantazjujesz — ma dwadzieścia sześć lat.”
Usiadł na stole przede mną, a na jego twarzy malował się teraz szczery niepokój. „Ana, nie chcę żadnej innej kobiety. Chcę tylko ciebie.”
To była moja szansa. „Naprawdę? Wyraźnie pamiętam, jak wyrażałeś zainteresowanie trójkątami, kiedy ustalaliśmy naszą umowę. Pamiętam, jak patrzyłam, jak pieprzysz inne kobiety w naszym łóżku. Czym Cassey się różni?”
Zbiłam go z tropu i podobało mi się to. Podobała mi się panika w jego oczach.
„Kochanie, to było lata temu — nie dzieliliśmy się nikim od prawie czterech lat. Wiem, że jesteś na mnie zła… i może masz pełne prawo… ale tobie też się to podobało, prawda? Nigdy nie chcę, żebyś robiła cokolwiek tylko dla mnie.”
Wziął moją dłoń w swoją. „Co mogę zrobić? Czy formalnie wykreślimy to z naszej umowy? Wyjdziesz za mnie, jeśli wykluczymy inne kobiety? Mówię poważnie, Ana. Nie chcę całować, pieprzyć ani dotykać żadnej innej kobiety.”
„Udowodnij to,” powiedziałam.
„Jak?”
„Nie dotykaj Cassey.”
„Nie będę. Nawet nie pamiętałem jej imienia. Znajdziemy inną kawiarnię.”
Uśmiechnęłam się z wyższością i wstałam, ustawiając się między jego nogami. Musiał się lekko odchylić, kiedy nachyliłam się do niego, muskając wargami jego ucho. „Nie, Nick. Mam na myśli — nie dotykaj Cassey, kiedy będzie tu dziś wieczorem, naga i krzycząca moje imię, gdy będę ją lizać na twojej klatce piersiowej.”
Wstrzymał oddech. „C-co?”
„Cassey jest ładna. Wróciłam do niej tego samego dnia i od tamtej pory piszemy do siebie. Wysyła mi wszelkiego rodzaju niegrzeczne zdjęcia. Chcesz zobaczyć?”
Usiadłam wygodnie i zaczęłam przewijać telefon, szukając albumu, w którym zapisałam zdjęcia.
Przełknął ciężko, patrząc na nie. „Ana… ja…”
„Mów do mnie Pani. Jesteś gotowy przyjąć moje wyzwanie?”
Przygryzł wargę i lekko opuścił głowę, dokładnie tak, jak lubiłam. „Pani, jakie są warunki wyzwania?”
„Proste. Zamierzam się zabawić z moją nową zabaweczką, Cassey. A ty, moja miłości, nie masz prawa jej dotykać. Jeśli pokażesz mi, że potrafisz się kontrolować, rozważę wyjście za ciebie.”
Uniosłam jego podbródek, żeby spojrzał mi w oczy. „Ale nie zamierzam ci tego ułatwiać.”
„A co będzie, jeśli nie zdołam się powstrzymać?”
„Wtedy odchodzę.”
Otworzył szeroko oczy ze zdziwienia. To było zabawne, jak ten umięśniony trzydziestopięcioletni mężczyzna potrafił wyglądać tak niewinnie. Uwielbiałam to.
„Nie chcę cię stracić.”
„W takim razie lepiej trzymaj ręce przy sobie, kiedy będę jej pokazywać, jak obciągać twojego kutasa. I trzymaj język na wodzy, kiedy będzie ci kapać sperma do ust. Mamy umowę?”
Był już twardy — od momentu, kiedy pokazałam mu zdjęcia. „Jeśli to zrobię, wyjdziesz za mnie?”
Skinęłam głową, delikatnie gładząc go przez dresowe spodnie. „W takim razie tak, zrobię to.”
Odesłałam go z instrukcjami, żeby się przygotował — czysty, ogolony i nagi. Tak go chciałam zastać, kiedy dwie godziny później weszłam do naszej sypialni. Nie zawiódł mnie — idealny męski okaz, zadbany do perfekcji, czekający na kolanach.
„Dobra robota, kochanie. Pięknie się prezentujesz.” Uniosłam jego twarz i złożyłam na jego ustach słodki pocałunek. „Muszę się teraz przygotować. Będzie tu za godzinę. Połóż się na łóżku na plecach i rozłóż się wygodnie.”
Używaliśmy kajdanek tak często, że mieliśmy je już na stałe przymocowane do ramy łóżka. Szybko go skrępowałam, a potem wyciągnęłam nową zabawkę — ściśle oplatała jego kutasa i jądra. Włączyłam wibracje, a on szarpnął się, krzycząc z rozkoszy.
„Dobrze ci z tym, kochanie?”
Skinął głową, a z jego kutasa sączyły się już krople preejakulatu. „Tak, Pani.”
„Dobrze. Chcę, żebyś głośno liczył za każdym razem, kiedy dojdziesz. Chcę słyszeć twoją rozkosz, kiedy będę się szykować. Bądź dla mnie głośny, kochanie.”
Po tych słowach poszłam wziąć prysznic. Przeszłam depilację laserową, więc na szczęście nie musiałam się golić. Ale musiałam się dokładnie umyć i poświęcić trochę czasu na włosy i makijaż.
„Cztery,” zawołał, kiedy wróciłam do pokoju. Patrzyłam, jak jego twarz wykrzywia się z rozkoszy, gdy dochodził, a potem jego oczy otworzyły się gwałtownie i podążyły za moim nagim ciałem, kiedy szłam do garderoby wybrać bieliznę. Nałożyłam też czarną koronkową maskę na oczy — uwielbiał, kiedy się dla niego stroiłam.
Podeszłam do łóżka, stając między jego rozłożonymi nogami, kiedy zakładałam pończochy sięgające ud. Przez chwilę podziwiałam go — napięty brzuch, drżące uda i całe ciało spięte z rozkoszy. Był pokryty własną spermą — trochę na brzuchu, trochę ściekało mu po udach.
Uwielbiałam to, ile tego produkował. Zrobiłam mentalne zdjęcie. Idealnie.
„Narobiłeś niezłego bałaganu, kochanie. Cassey zaraz tu będzie. Wyczyszczmy cię, zanim przyjdzie, dobrze?”
„Och, jestem tak blisko. Czy możemy…” Przygryzł wargę, odwracając lekko głowę w poduszkę, tak jak robił zawsze, zanim dochodził.
„Sprzeciwiasz mi się?”
„Nie, kurwa, nie. Przepraszam, Pani.”
Zdjęłam zabawkę dość brutalnie, co wyrwało z niego jęk bólu, który natychmiast mnie podniecił. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Przyszła wcześniej.
Szybko rozwiązałam Nicka i pchnęłam go w stronę łazienki, żeby się znowu ogarnął, a sama poszłam przywitać Cassey. Nie było żadną tajemnicą, że jestem biseksualna, i nie mogłam się doczekać, żeby pokazać jej, jaką rozkosz mogą sobie dać kobiety nawzajem.
Wcześniej przepraszała mnie gorąco, ale szybko się zainteresowała, kiedy zaproponowałam, żeby dać Nickowi nauczkę. Ona też była biseksualna i chętnie zgodziła się na zabawę z bardziej doświadczoną parą. Otworzyłam drzwi, a jej oczy rozszerzyły się, kiedy zobaczyła, jak wyglądam.
„Hej!” Przytuliłam ją i zaprosiłam do środka. „Przepraszam, kochana, jesteś trochę wcześniej, a my właśnie kończyliśmy rozgrzewkę.”
Zaprowadziłam ją do kuchni, gdzie czekał szampan w lodzie i dwa kieliszki. „Bąbelki?”
Skinęła głową, wyglądając na lekko zdenerwowaną. Urocze.
Podałam jej kieliszek, delikatnie przyciskając ją do blatu na szybki pocałunek. Pociągnęłam za jej sukienkę, a potem się odsunęłam. „Podoba mi się, jest seksowna.”
„Naprawdę? Super. Nie byłam pewna. Ty wyglądasz… wow.” Zaśmiała się nerwowo. „Zabiłabym za takie ciało.”
To był miły komplement, a rzeczywiście utrzymanie mojego wysportowanego ciała wymagało sporo wysiłku. „Dziękuję, kochana, ty też masz przepiękne ciało.”
Moja wolna ręka powędrowała w górę jej ud, musnęła jej cipkę, potem przesunęła się po piersiach, aż zaplątała się w jej włosy, przyciągając ją do kolejnego pocałunku. „Jak się czujesz? Wciąż masz ochotę na zabawę dziś wieczorem? Pamiętaj, nie ma żadnego przymusu, jeśli chcesz się wycofać.”
Nerwowo łyknęła szampana, a potem posłała mi nieśmiały uśmiech. „Jestem gotowa do zabawy, Pani.”















































