
Maskarada miliardera
Autorzy
C. Qualls
Lektury
1,0M
Rozdziały
28
Rozdział 1
CARLY
„Carly, wstawaj. Spóźnisz się na swój pierwszy dzień” – Taylor wali w moje drzwi.
Biorę głęboki oddech i zrzucam z siebie kołdrę. „Cholera!”
Naprawdę się spóźnię. Wskakuję pod prysznic i wyskakuję po pięciu minutach. Przeciągam szczotką przez włosy, potem nakładam trochę piany. Nie mam teraz czasu na prostowanie włosów przed pierwszym dniem.
Nie mam czasu na pełny makijaż – nakładam trochę eyelinera i tuszu do rzęs. Chwytam buty i torebkę, potem zapinам koszulę w drodze do kuchni.
Taylor ma dla mnie przygotowaną brązową torbę. Biorę ją i jogurt. „Kocham cię!” – Całuję ją w policzek i wybiegam za drzwi.
Rzucam wszystko na przednie siedzenie samochodu i mam nadzieję, że odpali. Po dwóch próbach włącza się. Wypuszczam powietrze z ulgą. Zapinам pas i ruszam.
Mam już swoją identyfikator i kartę dostępu, co jest dobre. Ruch nie jest zły i docierам na czas.
Catharine jest kierowniczką biura. Ściska mi dłoń na powitanie, potem prowadzi mnie do biurka w ruchliwej części biura. Po poznaniu pozostałych trzech stażystów – Ronalda, Grace i Phillipa – pokazują mi biuro i mówią, jakie będą nasze obowiązki.
Staż trwa trzy miesiące. Jeśli będziemy wystarczająco dobrzy, dostaniemy ofertę pracy w Gilman International. Jeśli nie, cóż, zostaniemy zwolnieni.
Praca jest dość łatwa do zrozumienia, ale wyraźnie wymaga dyplomu, który właśnie zdobyłam. Lunch spędzam z innymi stażystami. Rozmawiamy o pracy i zastanawiamy się, jak najlepiej poradzić sobie z kilkoma rzeczami, które sprawiają nam trudność.
Catharine czeka przy naszym stanowisku, kiedy wszyscy wracamy z lunchu. „Pan Gilman ma dziś popołudniu spotkanie. Phillip, Carly, potrzebuję, żebyście przygotowali salę konferencyjną numer trzy. Pan Gilman jest bardzo wybredny, jeśli chodzi o to, jak lubi mieć rzeczy przygotowane.
Oto lista wszystkiego, co trzeba zrobić. W schowku są wózki. Większość potrzebnych rzeczy znajdziecie tam. Wszystko inne jest oznaczone, gdzie to znajdziecie. Żadne przyszłe listy nie będą miały tych informacji, więc uczcie się szybko.”
Phillip i ja bierzemy listę i zaczynamy ją przeglądać.
„Powinniście wszyscy wiedzieć – ostatni stażyści wytrzymali tylko dwa tygodnie. Pan Gilman zwolni was od razu, jeśli uzna, że nie wykonujecie swojej pracy wystarczająco dobrze.” – Z tymi słowami odwraca się i wraca do swojego biura.
„Bez presji” – mówi Phillip.
Wszyscy byśmy się zaśmiali, ale to ostrzeżenie jest dość przerażające. Przeglądamy listę, potem idziemy na dwudzieste czwarte piętro dwudziestopięciopiętrowego budynku. Na tym piętrze jest pięć sal konferencyjnych o różnych rozmiarach, od małych do dużych, z różnym sprzętem.
Zatrzymujemy się przy schowku i ustalamy, czego potrzebujemy, i zaczynamy układać rzeczy na wózku.
„Kawa dla pana Gilmana. O smaku Kahlua. Keurig w pokoju socjalnym na dwudziestym piątym piętrze. Rzucę ci monetą. Nie chcę tego spartaczyć.”
Śmieję się z tego, co robi. Wygląda na to, że będzie fajnie z nim pracować.
„W porządku, ja to przyniosę” – mówię mu, potem idę na najwyższe piętro.
Jak tylko wychodzę z windy, spotykam mężczyznę o jasnobrązowych włosach, który siedzi przy jedynym biurku. „Mogę w czymś pomóc?” – pyta.
Uśmiecham się do niego lekko. „Tak, dziękuję. Jestem nową stażystką i przygotowuję salę konferencyjną. Czy może mi pan powiedzieć, gdzie znajdę pokój socjalny?”
„Przez tamte drzwi. Przyłóż identyfikator. Drugie drzwi po lewej, obok łazienki” – odpowiada znudzonym głosem.
Kiwam głową w podziękowaniu, potem idę zgodnie z jego wskazówkami do pokoju socjalnego. Pokój jest pusty, z wyjątkiem przystojnego mężczyzny stojącego przed Keurigiem. Wkłada ostatnią kapsułkę o smaku Kahlua.
„Cholera” – mówię do siebie.
Mężczyzna przygląda mi się. „Jest jakiś problem?”
Jest bardzo przystojny. Około metr osiemdziesiąt wzrostu, a jego niebieska koszula i dymiastoszare spodnie nie ukrywają jego jędrnego, umięśnionego ciała. Ma miękkie ciemnobrązowe włosy i oczy w tym samym ciepłym kolorze.
Przełykam ślinę i kręcę głową. „Nie, w porządku. Po prostu mam przynieść kawę na spotkanie pana Gilmana. Lubi ten smak.”
Mężczyzna daje mi seksowny uśmiech, opierając się o blat ze skrzyżowanymi ramionami. „Powinno być więcej w tamtej szafce.” – Wskazuje za mnie.
Odwracam się, żeby przeszukać szafkę.
„Jesteś tu nowa?”
Znajduję pudełko i przynoszę je do blatu. „Zaczęłam dziś. Jestem stażystką.” – Zaczynam wypełniać puste miejsca w stojaku, potem odkładam resztę do szafki.
„Jestem Matt.” – Podaje mi papierowy kubek.
„Dziękuję. Jestem Carly.” – Biorę kubek, potem wkładam kapsułkę, teraz gdy on ma swój kubek ciemnej kawy.
„Wiesz, jego spotkanie jest dopiero za półtorej godziny. Lubi kawę bardzo gorącą.”
Przestaję robić to, co robię, i patrzę na zegar. „Cholera, masz rację. Dziękuję, że mnie uratowałeś. Naprawdę nie chcę zostać zwolniona pierwszego dnia.”
Matt się śmieje i pije kawę. „Myślę, że będzie dobrze. Catharine sprawia, że wszyscy stażyści myślą, że pan Gilman jest okropny. Właściwie jest całkiem miłym facetem, jak na poważnego właściciela firmy. Wątpię, żebyś mogła zostać zwolniona za zimną kawę.”
„Nie wiem. Mimo wszystko nie chcę go denerwować, bez względu na to, jak miły może być.” – Odkładam kubek i kapsułkę. „Chyba wrócę tu później. Miło było cię poznać, Matt.”
Macha kubkiem. „Ciebie też, Carly. Może się jeszcze zobaczymy.”
Znowu daje mi ten uśmiech i przygryza wargę. Och, mam nadzieję. Ten mężczyzna to naprawdę mężczyzna moich marzeń. Cholera, może być gwiazdą wszystkich moich przyszłych fantazji.
Wracam do sali konferencyjnej i przeglądam listę. Phillip zaznaczył ukończone zadania. Wybieram zadanie i zabieram się do pracy.
Dziesięć minut przed spotkaniem wracam do pokoju socjalnego i przynoszę kawę dla pana Gilmana. Stawiam ją na czele stołu konferencyjnego, gdy otwierają się drzwi.
Kiwam głową paniom i panom, gdy wchodzą. Matt jest jednym z ostatnich, którzy wchodzą do pokoju. Tym razem ma na sobie marynarkę. Puszcza mi oko, a ja cicho wychodzę z pokoju z uśmiechem na ustach.
Wypuszczam głęboki oddech, gdy tylko jestem w windzie. Kawa może być wielką sprawą dla niektórych ludzi.
Docieram do biurka i pracuję nad swoimi zadaniami.
Catharine wychodzi ze swojego biura. „Phillip i Carly, pan Gilman jest zadowolony z waszej dzisiejszej pracy. Jutro Grace i Ronald będziecie musieli przygotować jego poranne spotkanie.” – Wręcza im listę zadań. „Sugeruję, żebyście dowiedzieli się od swoich współpracowników, gdzie wszystko jest.”
Zbieramy głowy razem i wyjaśniamy, co robiliśmy i gdzie wszystko znaleźć.
Jest koniec dnia i biuro zaczyna się opróżniać. Rozglądamy się, nie wiedząc, co powinniśmy robić.
Phillip chwyta płaszcz i zakłada go. „Czas iść. Do zobaczenia później.” – Bierze swoje rzeczy i wychodzi z resztą tłumu.
Grace i Ronald są rozdarci między wyjściem a czekaniem, aż ktoś im powie, że mogą iść. Myślę, że będę dalej pracować nad swoim zadaniem. Catharine wciąż jest w swoim biurze.
Piętnaście minut później dostajemy alert na czacie grupowym.
Catharine
Dokończcie, nad czym pracujecie, potem wypełnijcie ten formularz przed wylogowaniem się z komputera. Dobra robota dzisiaj. Zobaczymy się rano we trójkę.
Dołączony jest link do karty czasu pracy. Kończę swoje zadanie, potem wypełniam formularz. Grace i Ronald kończą mniej więcej w tym samym czasie. Chwytam torebkę i czekam na nich, żeby zjechać windą na dół.
Matt daje mi uśmiech, gdy drzwi się otwierają. Przesuwa się do rogu i wszyscy wsiadamy, ja tuż obok niego.
„Jak minął twój pierwszy dzień?” – pyta cichym głosem.
Odwracam się do niego. „Był udany. Wciąż mam pracę.”
Matt rzuca szybkie spojrzenie na wszystkich. „Zazwyczaj jest czterech stażystów naraz. Gdzie jest wasza czwarta osoba?”
Wzruszam ramionami. „Wyszedł z tłumem wcześniej. My troje postanowiliśmy poczekać, aż Catharine powie nam, że możemy iść.”
Matt kiwa głową i winda się otwiera. „Chyba się jeszcze zobaczymy, Carly.”
Grace czeka na mnie przed windą. Macham mu swobodnie. „Pa.”
„O kurczę, jest seksowny. Kim on jest?” – pyta, gdy idziemy w stronę parkingu.
Kręcę głową. „Nie mam pojęcia. Poznałam go wcześniej w pokoju socjalnym. Jest naprawdę miły.”
„Jasne. Miły i bardzo przystojny. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, jeśli spróbuję go poderwać.”
To nie jest pytanie; w pełni planuje go poderwać, czy mi się to podoba, czy nie. Grace jest naprawdę ładna, z zielonymi oczami, długimi ciemnymi włosami i szczupłą sylwetką. Wyglądałaby z nim idealnie.
Nie jestem fanką walki, więc wzruszam ramionami i idę dalej do samochodu.
„Pa, Carly. Do jutra.”
Macham jej na pożegnanie i wsiadam do samochodu.
***
„Jestem taka zmęczona” – narzekam, zdejmując buty i siadając na kanapie.
Taylor przewraca oczami. Wiem, że nie powinnam narzekać; jest pielęgniarką od szesnastu lat.
„Przyzwyczaisz się do prawdziwej pracy w mgnieniu oka. Co oglądamy dziś wieczorem? Wątpię, żebyś robiła kolację. Twoja kolej.”
Wydaję z siebie dźwięk i patrzę na nią siedzącą obok mnie. „Możemy zamówić pizzę?”
„Ty płacisz? O ile pamiętam, stażyści nie zarabiają dużo.” – Przegląda romantyczne seriale. „Ugotuję dziś wieczorem. Ale ty masz następne dwa razy.”
„Umowa. Ooh, North and South. Zobaczmy to. Richard Armitage jest seksowny. Idę wziąć prysznic.”
Podnoszę się z kanapy i chwytam buty. Taylor wybiera North and South, a ja idę do swojego pokoju.
Taylor jest moją macochą. Moja mama zginęła w wypadku samochodowym, gdy miałam trzy lata. Mój tata poślubił Taylor, gdy miałam sześć lat. Odszedł podczas kryzysu wieku średniego i jesteśmy tylko we dwie od ośmiu lat.
Taylor zawsze traktowała mnie jak własną, odkąd nie mogła mieć dzieci z powodu odchylonej macicy i endometriozy. Większość mam nie może wybrać swoich dzieci. Ona wybrała mnie.
Właściwie wyglądamy bardzo podobnie, z blond włosami i niebieskimi oczami. Ale ja mam piegi na nosie, a moje włosy są naturalnie kręcone, podczas gdy jej są bardzo proste. Nikt nigdy nie kwestionował, że jest moją matką.
Skręcam mokre włosy w kok i zakładam koszulkę i szorty, żeby dołączyć do Taylor na kanapie.
„Serio? Makaron z serem?”
Wzrusza ramionami. „Możesz zrobić coś innego jutro. Więc jak minął twój pierwszy dzień? Zaprzyjaźniłaś się z kimś?”
Chwytam miskę i zaczynam jeść. „Było dobrze. Pozostali stażyści nie są wspaniali, w najlepszym razie. Myślę, że jeden z nich już stracił pracę. Poznałam miłego faceta. Ma na imię Matt. Widziałam go kilka razy. Pomógł mi znaleźć kawę dla pana Gilmana.”
Kiwa głową. „To prawdopodobnie dobrze, że stracił pracę, jeśli nie może nawet poradzić sobie pierwszego dnia. Matt jest przystojny?”
Przewracam oczami. Ona się śmieje, potem włącza serial.













































