Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Miliarder Latino 3: Zapomniany dług

Miliarder Latino 3: Zapomniany dług

Autorzy
E. F. Boni
Lektury
345K
Rozdziały
30
Autorzy
E. F. Boni
Lektury
345K
Rozdziały
30
💕Romantyczne💰Miliarderzy🎭Dramatyczne🏙️Współczesne

„Ale jeśli będziesz grzecznym chłopcem, kiedy wrócimy do twojego mieszkania, spełnię tę twoją specjalną fantazję, o której zawsze mówisz”.

„Masz na myśli...”

„Tak. Tylko nie wiąż za mocno. Nie chcę, żeby po wszystkim zostały mi obtarte kostki i nadgarstki”.

Świat Racquel pęka na pół, gdy dowiaduje się o ślubie Tito i Kelly. W chwili, gdy złamane serce grozi rozpaczą bez końca, do miasta wkracza miliarder – niosący ze sobą lśniące imperium i mroczny fragment jej przeszłości. Lata temu poświęcił dla niej coś tak wielkiego, że nigdy nie mogła o tym zapomnieć. Teraz wrócił i zażądał spłaty długu. Ale cena, jakiej żąda, nie jest w gotówce. W miarę jak ich nieodparta fascynacja staje się coraz gorętsza, Racquel odkrywa, że ktoś czai się w ciemności, gotów zniszczyć każdą kruchą więź, którą odważyła się zbudować. Gdy niebezpieczeństwo krąży wokół, a dawne pragnienia rozpalają się na nowo, jedna prawda płonie jaśniej niż kiedykolwiek: przeszłość nigdy naprawdę cię nie opuszcza.

Rozdział 1

Księga 3: Zapomniany dług

RACQUEL

„Skurwysyn!”
Cisnęłam butelką wina prosto w ścianę.
Odwróciłam wzrok od czerwonego napoju rozlanego na podłodze i potłuczonych kawałków szkła. Opadłam na sofę i zakryłam twarz dłońmi.
„Kurwa” powiedziałam głośno. „Nie mogę uwierzyć, że ożenił się z tą dziwką”.
Wciąż widziałam przed oczami szczęśliwe twarze Tito i Kelly, które przed chwilą widniały na ekranie laptopa. Odsłoniłam twarz.
„Kurwa” powtórzyłam.
Szybko podeszłam do stołu. Zatrzasnęłam laptopa, zanim mogłam poczuć się jeszcze gorzej.
Masowałam skronie i mocno zamknęłam oczy. Wiadomość o ślubie naprawdę mnie zabolała.
Jestem przegrywem, jak niektórzy by powiedzieli. Czy zazdrościłam Kelly? Kurwa, nie. Ale nie miałam racji i teraz wyszłam na idiotkę.
Pokręciłam głową i wstałam od stołu.
„Nieważne” powiedziałam. „I tak nie sądzę, żeby to przetrwało. Ci dwoje wezmą rozwód prędzej czy później”.
To sprawiło, że poczułam się odrobinę lepiej. Ich małżeństwo się nie uda. Wiedziałam, jaką osobą była Kelly. Była jak większość kobiet, które wykorzystują swój wygląd i ciało, żeby dostać to, czego chcą.
Jeśli miałam rację, pewnie urodzi dziecko, a potem weźmie z nim rozwód. Wykorzysta go, żeby wyciągnąć alimenty albo zabrać połowę jego pieniędzy.
Pokręciłam głową.
„Kurwa, potrzebuję drinka” powiedziałam cicho.
Spojrzałam na potłuczone szkło na podłodze.
„Och” powiedziałam bez emocji.
***
„Serio? W końcu się dowiedziałaś”. Thelma śmiała się, popijając drinka po drugiej stronie stolika. „Zastanawiałam się, dlaczego zajęło to tyle czasu”.
Pokręciłam głową i pociągnęłam napój przez słomkę.
„Sama nie mogę w to uwierzyć”.
„Co jest jeszcze śmieszniejsze, to że nie zostałaś zaproszona”. Jej szare oczy błyszczały rozbawieniem.
„Dzięki, że sprawiasz, że czuję się jeszcze gorzej”. Spojrzałam na nią ze złością. „Nie, żebyś ty na tym coś zyskała”.
„W pewnym sensie zyskałam”. Wzruszyła ramionami. Kąciki jej brązowych oczu zmarszczyły się. „Mogę się pośmiać z tego, co teraz o tym mówisz. Szkoda, że nie mam przy sobie kamery”.
Zakryłam twarz dłońmi i wydałam głośny jęk. Z Thelmą Vasquez znałyśmy się od dawna. Poznałam ją lata temu na studiach. Nie pamiętam, co nas połączyło, ale zostałyśmy bliskimi przyjaciółkami. Po skończeniu studiów utrzymywałyśmy kontakt i wciąż często spędzałyśmy razem czas.
„A propos”, powiedziała, „mam coś, co sprawi, że poczujesz się lepiej”.
Odsłoniłam twarz.
„Jeśli to coś związanego z podcastami albo plotkami, jestem zainteresowana. Cokolwiek innego, zapomnij”.
„Zmienisz zdanie, siostro”. Uśmiechnęła się. „Jest tu w restauracji gorący facet, którego nie zdążyłaś zauważyć, zanim usiadłaś”.
„Thelma, nie chcę teraz myśleć o żadnym facecie”. Potarłam skronie. „Ostatnie, czego potrzebuję, to przypominać sobie, co się dzisiaj stało”.
„Po prostu popatrz i przestań marudzić”. Skinęła głową w lewo.
Spojrzałam tam, gdzie patrzyła, i zobaczyłam faceta kilka stolików dalej. Przed nim stała butelka soku i talerz z resztkami jedzenia.
Kaptur jego białej bluzy był naciągnięty na głowę. Widziałam tylko jego usta.
Uniosłam brew i spojrzałam z powrotem na Thelmę.
„Słodki, prawda?” Mrugnęła.
„Skąd wiesz?” Pokręciłam głową. „Nawet nie widziałyśmy jego twarzy”.
„A musimy?” Przewróciła oczami. „To jasne, że jest gorący. Popatrz na te seksowne usta i tę szczękę. W każdym razie wiesz, co to znaczy”.
„Znam to spojrzenie, Thelma”. Spojrzałam na nią ze złością, gdy na jej twarzy pojawił się przebiegły uśmiech. „Nie gram z tobą w papier, kamień, nożyce”.
„En realidad?” Przechyliła głowę.
„Sí. Mam teraz mętlik w głowie. Poza tym ostatni raz, kiedy próbowałyśmy tego, to był Tito”.
Zmrużyłam oczy. Lata temu, na imprezie bractwa, Thelma i ja zobaczyłyśmy Tito. Zagrałyśmy w papier, kamień, nożyce i ona wygrała. Wyszło tak, że zamiast poderwać go, skierowała jego uwagę na mnie.
„Czyli mówisz, że mogę spróbować z tym przystojniakiem?” Uniosła brwi.
„Śmiało”. Machnęłam ręką, żeby poszła.
„Okej, w takim razie”. Wstała z miejsca. Potem złapała się za brzuch, a jej oczy się rozszerzyły. „O rany”.
„Co jest?” Uniosłam brwi. „Wszystko w porządku?”
„Chyba wypiłam za dużo soku”. Wyglądała, jakby cierpiała. „Muszę do łazienki”.
„Nie żartuj” powiedziałam bez emocji.
„Muszę iść do łazienki”. Szybko odeszła.
Pokręciłam głową, gdy odchodziła, i spojrzałam na dużą butelkę na stoliku. Zawsze piła bez limitu.
Odwróciłam się, żeby spojrzeć na mężczyznę, który wstał ze swojego miejsca.
„O nie” powiedziałam cicho. „Thelma, będziesz musiała się pospieszyć”.
Mężczyzna zaczął iść w moją stronę.
„Czekaj, co?” Zmrużyłam oczy. W końcu dobrze się mu przyjrzałam. Nawet w luźnej bluzie z kapturem widziałam jego wysportowaną sylwetkę. Jego ciemnoniebieskie dżinsy pokazywały bardzo duże uda i łydki.
Oczy mi się rozszerzyły, kiedy usiadł na miejscu Thelmy.
„Hej, nie możesz tu siedzieć” powiedziałam. „Zajęte”.
„Wiem”. Kąciki jego ust uniosły się i zdjął kaptur. Teraz widziałam jego twarz.
Thelma miała rację. Jego ciemnobrązowe oczy pasowały do kręconych włosów i prostego nosa. Spojrzałam na bliznę biegnącą przez jego lewą brew, a następnie jego kwadratową szczękę. Usłyszałam głośny dźwięk w uszach.
Nie, chwila, to było walenie mojego serca.
„Minęło sporo czasu, Racquel”. Odezwał się znowu. Sposób, w jaki mówił, zdradzał, że miał latynoskie korzenie.
„Znam cię?” Przechyliłam głowę.
Zrobił to samo. Jego blizna na brwi uniosła się.
„W zasadzie, trudno nie wiedzieć, kim jestem” prychnęłam, patrząc na swoje paznokcie. „Jestem jedną z najpopularniejszych dziennikarek, blogerek i influencerek. Połowa ludzi w tej restauracji spojrzała na mnie, kiedy weszłam”.
„Sí, wiem o tym”. Powoli skinął głową i zaśmiał się. „Racquel Mendes. Właścicielka RM.com. Oczywiście, wiem to wszystko”.
Zacisnął usta, pocierając brodę.
„Ale to coś więcej. Szkoda, że nie możesz mnie sobie przypomnieć”.
„Imię mogłoby pomóc mi sobie przypomnieć” powiedziałam bez emocji. „Gdybym widziała taką twarz jak twoja wcześniej, uwierz mi, pamiętałabym. Chociaż, zależy, co o tobie myślałam”.
Odchylił głowę do tyłu i głośno się zaśmiał.
„Silna i odważna jak zawsze. Twoje cheerleaderskie maniery cię nie opuściły. Ta popularna dziewczyna wciąż w tobie siedzi, choć to tylko mała część”.
„Chodziłeś do mojego liceum?” Oczy mi się rozszerzyły na chwilę, potem zmrużyłam je. „Kim jesteś?”
„Powiedzenie ci od razu zepsuje zabawę”. Kąciki jego ust uniosły się.
„To po co tu kurwa przyszedłeś?” Byłam już bardzo zmęczona. Przystojny czy nie, nie byłam w nastroju na gierki tego nieznajomego.
„Miałem nadzieję, że ten mądry mózg to rozgryzie”. Lekko pokręcił głową. „Jestem rozczarowany”.
„Ten świat jest pełen rozczarowań”. Cmokłam językiem.
„Cieszę się, że nigdy nie straciłaś swojego dziwnego poczucia humoru”. Jego usta otworzyły się, pokazując idealnie białe zęby.
„Dobrze wiedzieć”. Trzepotałam rzęsami niewinnie. „To jeden z moich talentów”.
Spojrzałam za niego na Thelmę, która wyszła z łazienki. Jej zdezorientowane spojrzenie przesuwało się między nieznajomym a mną. Potem jej brwi uniosły się pytająco.
Pomyślałam sobie, że zajęło jej to dużo czasu.
Nieznajomy spojrzał tam, gdzie patrzyłam.
„Wygląda na to, że twoja przyjaciółka wróciła”.
„Tak”. Uśmiechnęłam się, gdy spojrzał z powrotem na mnie. „Może chciałbyś zejść z jej miejsca”.
„Jasne”. Uniósł ręce, jakby się poddawał, i wstał. Spojrzał na mnie z góry z przebiegłym uśmiechem na twarzy. „Uwierz mi, jeszcze nie skończyliśmy. Spotkamy się znowu”.
„A dlaczego miałbyś tak myśleć?” Prychnęłam niedowierzająco.
„To bardzo proste, naprawdę”. Jego oczy błyszczały, a usta drgnęły, jakby powstrzymywał uśmiech. „Twoja reputacja i praca będą rzeczą, która nas połączy”.
Zapach jego wody kolońskiej wdarł się do mojego nosa, gdy przechodził obok mnie. Przełknęłam małą gulę, która uformowała się w moim gardle.
Thelma usiadła po jego wyjściu.
„O co chodziło?” Skinęła głową w stronę drzwi.
„Nie wiem”. Wzruszyłam ramionami. „Powiedział, że mnie zna”.
„Powiedział?” Przechyliła głowę.
„Chodził do mojej szkoły” wypuściłam powietrze.
„Podał swoje imię?”
„Nie”. Zmarszczyłam brwi. „Celowo pominął tę część, jakby chciał zagrać ze mną w jakąś tajemniczą grę”.
„Dziwne”. Zacisnęła usta. „Nie poprosił cię o numer?”
„Nie”. Pokręciłam głową. „Ale czuję, że zrobiłby to, gdybyś nie wróciła”.
„Cóż, to do dupy”. Pokręciła głową. „Ale był słodki. Zobaczymy go jeszcze?”
Spojrzałam w stronę drzwi. Wciąż czułam zapach tej wody kolońskiej.
„Nie wiem”.

Odkryj Galateę

Uniwersum Dyskrecji: ŚnieżycaNie należę tutajWybórTrzy. Liczba idealna - WalentynkiZostać luną

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 161

English

by Asliiturkiye

liczba książek: 322

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 61

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33