Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Naznaczona Tom 2

Naznaczona Tom 2

Autorzy
Tori R. Hayes
Lektury
19,9K
Rozdziały
32
Autorzy
Tori R. Hayes
Lektury
19,9K
Rozdziały
32
🐺Paranormaline🙅Niechętny partner🎭Dramatyczne🐺Wilkołaki i zmiennokształtni🔺Trójkąt miłosny💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa🔒Wymuszona bliskość

Życie Rieki wywraca się do góry nogami, gdy podczas tajemniczego Sezonu Godowego zostaje naznaczona przez Shaya, wilkołaka Alfę. Poruszając się w zawiłościach wilkołaczego społeczeństwa, Rieka musi zmierzyć się z własnymi lękami, odkryć ukryte prawdy o swoim dziedzictwie i zdecydować, gdzie naprawdę leży jej serce. W obliczu czyhającego niebezpieczeństwa i zmiennych sojuszy, podróż Rieki to opowieść o odkrywaniu siebie, namiętności i przetrwaniu w świecie, w którym każdy wybór może oznaczać życie albo śmierć.

Rozdział pierwszy: Niezdecydowane postanowienia

Księga druga: Sezon Godowy

***
Biegłam wzdłuż linii lasu.
Od Sylwestra jogging stał się moją nową ulubioną rzeczą.
Nie z powodu jakiegoś śmiesznego postanowienia, które większość ludzi zwykle obiera na początku każdego roku, aby porzucić je kilka tygodni później.
Nie. Byłam tutaj, aby oczyścić umysł. Żeby przestać myśleć.
To było wszystko, co robiłam w domu. Od tamtej nocy, kiedy Shay mnie przyszpilił i ugryzł.
Za każdym razem, gdy pozwalałam sobie na relaks, widziałam jego oczy. Sposób, w jaki się zmieniły po zauważeniu czarnego śladu na moim ramieniu. Po uświadomieniu sobie, że to od noża Cassandry.
Coś, co mogłam otrzymać tylko wtedy, gdybym była z nią związana, co było wbrew wszystkiemu, co Shay kazał mi obiecać.
Nie mogłam spojrzeć w lustro bez przypomnienia sobie o jego dotyku. Tego, jak jego usta wędrowały po moim ciele i zatrzymały się na szyi. Cztery idealnie symetryczne rany kłute były tego symbolem.
Jego znak.
Miałam nadzieję, że do tej pory zniknie, jak większość moich ran. Ale podobnie jak czarny znak, zagoił się, ale pozostawił bliznę. Cztery kropki w kolorze skóry na mojej szyi.
Mówił o tym, co nazywał Sezonem Godowym i ostrzegał mnie, że nie będę w stanie mu się oprzeć, że to było nieuniknione.
Po tym, jak Shay zostawił mnie w lesie, biegłam całą drogę do domu z masą pytań kotłujących się w głowie. Byłam rozdarta. Wściekła i przerażona jednocześnie.
Co to był Sezon Godowy? Dlaczego Shay mnie ugryzł?
Wszystko, czego pragnęłam, to wyciągnąć moją mamę na zewnątrz i zażądać odpowiedzi na moje pytania. Ale kiedy zbliżyłam się do domu, moja odwaga całkowicie osłabła.
Everly i jej rodzice wciąż byli w środku. Świętowali Nowy Rok i czekali na mój powrót.
Ale ja nie byłam w stanie zmusić się do wtargnięcia tam i zniszczenia radosnej atmosfery.
Stałam przy drzwiach wejściowych przez pół godziny, zanim zdecydowałam się wrócić po swoje ubrania. Potem nie miałam ochoty na konfrontację z nikim i wślizgnęłam się do środka przez okno do swojego pokoju.
Od tamtej pory prawie codziennie wychodziłam pobiegać. Zawsze z nadzieją, że zdobędę się na odwagę, by zadać mamie pytanie tak, jak tamtej nocy.
Biegałam, dopóki nie poczułam się dzielna. Aż poczułam się gotowa, by ją o to zapytać i pozbyć się niepewności, która mnie dręczyła.
Dotarłam do drzwi wejściowych i zrobiłam wdech przed wejściem.
Robiłam to już tak wiele razy i zawsze kończyło się tak samo.
Czułam się gotowa, by uzyskać odpowiedzi, ale gdy tylko wchodziłam do domu, ogarniały mnie wątpliwości i porzucałam swoje zamiary.
To samo stało się dzisiaj i przeklinałam się za to. Nie miałabym kolejnej szansy. To musiało być dzisiaj.
Była niedziela, a przerwa świąteczna dobiegała końca. Jutro zaczynała się szkoła.
Nie widziałam Archera przez ostatni tydzień. Polował ze swoim ojcem, który wrócił z Europy. Jeszcze go nie poznałam.
Nie tylko to. Założyciel Chasseur de Loups również wrócił do domu Marquardtów, co oznaczało, że będzie tam, gdy następnym razem ich odwiedzę.
Sama ta myśl mnie przerażała.
Archer nalegał, żebym się z nim spotkała, ale ja się wahałam. Archer nie znał mojej prawdziwej historii. Nikt z jego rodziny nie znał.
Założyciel wciąż żył dzięki magii, a ja nie mogłam przestać się zastanawiać, do czego jeszcze jest zdolny. Jakimi jeszcze mocami obdarzyła go wiedźma?
Czy byłby w stanie przejrzeć mnie na wylot. Czy od razu wiedziałby, że jestem Loucriousem. I jak zareagowałby Archer, kiedy dowiedziałby się, że przez cały czas kłamałam mu w twarz?
Pytania nie miały końca. Dlatego właśnie musiałam uciekać.
Everly była na nartach ze swoją rodziną i miała wrócić wieczorem. Ale nie miałam zamiaru zobaczyć się z nią przed jutrem.
Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby uniknąć Shaya, zostając w domu i odrzucając każdą z propozycji zajęć mojej mamy.
Ale jutro... Shay nie był już uczniem, ale lubił się kręcić w pobliżu. Upewniając się, że młode wilki zachowują się właściwie.
Nie wiedziałam, jak mogłabym stanąć przed nim, nie mając nawet jednej odpowiedzi na moje liczne pytania.
Wolałabym omówić te sprawy z Everly, ale na razie musiała mi wystarczyć matka. Nie mogłam jej powiedzieć wszystkiego, ale mogła udzielić mi odpowiedzi, których potrzebowałam.
Mój umysł z zapałem szukał sposobów na przerwanie tego pytania.
Nie wiedziałam, co dokładnie oznacza dla mnie Sezon Godowy, ale miałam pewne wyobrażenia i nie podobały mi się one. Miałam głęboką nadzieję, że matka je unieważni, ale obawiałam się najgorszego.
Poczułam węzeł w żołądku. Błagał mnie o przerwę, ale nie mogłam pozwolić, by strach mnie dziś pokonał.
Musiałam wiedzieć, co się ze mną stanie za kilka miesięcy. Musiałam wiedzieć, z czym będę walczyć.
Skakałam w górę i w dół, próbując otrząsnąć się z tego uczucia, ale to nie pomagało.
– Wszystko w porządku, kochanie? – krzyknęła moja mama gdzieś z domu.
Już od dłuższego czasu stałam w przedpokoju. – Tak – skłamałam. – Tylko się rozciągam.
Dzisiaj była ostatnia szansa, jaką miałam. Nie mogłam już dłużej zwlekać. – Muszę wiedzieć... Dla własnego bezpieczeństwa – powiedziałam sobie.
W końcu wzięłam głęboki oddech i weszłam do środka. Byłam bliska przekonania siebie, żeby najpierw wziąć prysznic, ale to tylko pogorszyłoby sprawę. Teraz albo nigdy.
– Mamo? Muszę cię o coś zapytać...

Odkryj Galateę

Wilcza skóra Książka 2Stolik jedenasty 2: Gra dla dwojgaMiędzy oddechamiSeria Istoty CiemnościSeria A Tale Before Two Alphas, Tom 2

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Czekające

by Martita

liczba książek: 10

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 226

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Books I’ve Read 2

by JoannaS

liczba książek: 51

2024 Christmas Contest

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 65

Hot

by goshka

liczba książek: 136

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6

Read 2025

by Desireeg87

liczba książek: 26