
Przyjemność Partnera
Autorzy
Shanti Aventurin
Lektury
1,9M
Rozdziały
36
Część 1 Numer jeden
Szkarłatna
Cześć, jestem Scarlett Henry. Tak, mam dwa imiona. A jeśli to nie jest wystarczająco ciekawe, to posłuchajcie tego – jestem wilkołakiem. Brzmi bardziej ekscytująco, prawda?
Należę do stada Czerwonej Rzeki. Wzięliśmy swoją nazwę od czerwonego jeziora w naszej okolicy.
Krąży legenda, że nasi przodkowie toczyli boje z innymi grupami. Polegli wojownicy spoczęli tam, gdzie teraz płynie rzeka, barwiąc wodę na czerwono swoją krwią.
Moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest, że coś naturalnego na dnie rzeki nadaje wodzie czerwoną barwę. Uważam to za fajne – dar od natury i Bogini Księżyca.
Tylko ja i moja najlepsza przyjaciółka zbliżamy się do rzeki. Wszyscy inni boją się przez tę historię. Myślą, że pływanie w niej zabarwi ich na czerwono. Nie zabarwi. Sprawdzałam to wiele razy.
Ponieważ nikt inny nie chodzi nad jezioro, stało się ono moim wyjątkowym miejscem. Chodzę tam prawie codziennie, bez względu na pogodę.
Czasami żałuję, że nie mogę być syreną.
Moje życie jest dobre. Mam wspaniałą najlepszą przyjaciółkę, Anitę, kochających rodziców i cztery silne siostry.
Teraz o moim zauroczeniu. To bardzo przystojny facet, który zostanie następnym alfą. Zachowuję się jak nastolatka, gdy o nim myślę.
Ale oczywiście ten przystojniak, który mi się podoba, ma dziewczynę. Który atrakcyjny facet jej nie ma?
W każdym razie, to tyle o mnie. Właśnie zadzwonił mój budzik, oznajmiając początek kolejnego dnia na studiach.
Przeciągam się, robię kilka ćwiczeń, a potem szykuję się do szkoły. Chętnie opuściłabym zajęcia, ale nie mogę. To byłoby niemądre, zwłaszcza że to mój ostatni rok i zbliżają się egzaminy.
Dziś mam na sobie białą koszulę z długim rękawem, wygodne czerwone spodnie i czarne buty. Zwykle szłabym z Anitą, ale jej dziś nie ma. Musiała powtórzyć testy wojownika.
Jestem pierwsza w klasie, co jest dziwne. Moja pierwsza lekcja to prawo handlowe, którego nie lubię i które mnie nie obchodzi.
Siadam i wyjmuję rzeczy na zajęcia. Zajmuję się przeglądaniem tego, czego nauczyliśmy się ostatnio. Wkrótce zaczynają przychodzić inni studenci.
Moje serce przyspiesza, gdy czuję jego zapach zbliżający się. Mój obiekt westchnień i przyszły alfa, Jeffrey Tucus. I oczywiście jego dziewczyna Alley.
Trzy miesiące temu znalazła swojego partnera i od razu go odrzuciła. Wszyscy wiedzieli dlaczego. Alley teraz czeka, aż Jeffrey znajdzie swoją partnerkę i ją odrzuci, żeby mogli być razem.
Ale Jeffrey zasługuje na o wiele lepszą niż ona. Alley Perkins jest fałszywa i niemiła.
Jeffrey i Alley robią to, co zawsze – całują się, a potem siadają ze swoimi przyjaciółmi. A ja robię to, co zawsze – gapię się na nich jak dziwaczka, życząc sobie, żeby to byłam ja zamiast niej.
Ale dzisiaj jest inaczej. Wydaję z siebie cichy, ostrzegawczy warkot. Wszyscy patrzą na mnie, a ja próbuję zrobić się mniejsza.
Jakby tego było mało, Jeffrey też warczy w nieprzyjemny sposób.
Co jest nie tak? pytam mojego wilka.
To nasz partner!
Kręcę głową, mówiąc jej, że się myli. Ale potem słodki, intensywny zapach wypełnia mój nos. Nie. Nie. Nie. To nie może się dziać.
Próbuję schować się za notatnikiem, ale to nie działa. Jego zapach jest tuż obok mnie.
Pragnę mojego partnera. Nie chcę, żeby mnie odrzucił. Co gorsza, to mój obiekt westchnień. Mój wilk ciągle wydaje smutne dźwięki.
Co powinnam zrobić? On kocha Alley, a ludzie mówią, że jest już zmęczony czekaniem na znalezienie swojej partnerki, żeby móc ją odrzucić dla kobiety, którą kocha.
Dlaczego? Dlaczego akurat dzisiaj? Wtedy zdaję sobie sprawę.
Dziś są moje urodziny. A w naszym świecie znajdujemy naszych partnerów, gdy kończymy dwadzieścia lat.
Mimo że to boli, podnoszę wzrok i widzę Jeffreya patrzącego na mnie. Jego oczy są łagodne z powodu więzi partnerskiej. W końcu się opanowuje i jego oczy robią się smutne.
Mój przyszły alfa troszczy się o mnie albo martwi się bólem, który oboje poczujemy, gdy mnie odrzuci. Alfa odrzucający swoją partnerkę to rzadkość. Ludzie mówią, że to druga najbardziej bolesna rzecz, zaraz po stracie partnera.
– Scarlett, ja...
Podnoszę rękę, żeby go powstrzymać. Czy to nie wystarczy, że nie wie o moim zauroczeniu? Nie chcę jego litości ani wymówek, ani „przepraszam”.
Nie załamię się. Nie będę płakać. Nie tutaj, nie teraz.
– W porządku – zmuszam się do uśmiechu. – Dam sobie radę i nie chciałabym cię zatrzymywać dla siebie. – Śmieję się niezręcznie, a on daje mi ciepły uśmiech, zanim przytuli Alley. Po prostu mnie zabij.
Puszcza ją i odwraca się z powrotem do mnie. Jego usta się otwierają, a moje ciało napina się. To będzie bardzo bolało. Tak, wiem, dziwny sposób, żeby to powiedzieć. Po prostu to zaakceptuj!
– Ja, przyszły Alfa stada Czerwonej Rzeki, Jeffrey Tucus, odrzucam cię, Scarlett Henry, jako moją partnerkę.
Oto one. Słowa, których się bałam. Pierwsza fala bólu jest ostra, jak bycie dźganym raz za razem. Chyba oboje trzymamy się za głowy, gdy czujemy się, jakbyśmy byli mocno potrząsani.
Ból nasila się, gdy przygotowuję się do wypowiedzenia mojej części. Czuję mdłości. Zaciskam zęby i biorę głęboki oddech.
– Ja, Scarlett Henry, akceptuję twoje odrzucenie. I odrzucam ciebie, przyszły Alfo Jeffrey Tucus.
Nie mogę już dłużej tego powstrzymać, on też nie. Oboje krzyczymy z bólu. Uczucie dźgania zostaje zastąpione wrażeniem, jakbyśmy zostali uderzeni przez pociąg – a potem przez kilka pociągów. Nagle czuję coś ciepłego wypływającego z mojego nosa.
– Scarlett! Alfo Jeffrey! – krzyczą nasi koledzy z klasy. Pierwszy dociera do mnie inny student. Trzyma mostek mojego nosa, pochylając mnie do przodu. Instruuje ludzi pomagających Jeffreyowi, co robić.
Mija dziesięć minut i krwawienie z nosa w końcu ustaje, ale moje ciało jest obolałe i słabe. Jeffrey i ja zostajemy odesłani do domu ze szkoły, z poleceniem odpoczynku.
I dopiero wtedy... dopiero wtedy pozwalam sobie płakać.













































