
Otwórz swoje serce
Autorzy
Brizee Breck
Lektury
211K
Rozdziały
28
Rozdział 1
LUCY
Lucy siedziała w salonie swojego domu. Trzymała w ramionach noworodka. Patrzyła na swoją trzyletnią córkę bawiącą się zabawkami na podłodze.
„Mamusiu?” odezwała się Lily.
„Tak, kochanie?” zapytała Lucy.
„Tęsknię za tatusiem” powiedziała Lily.
„Wiem, skarbie, ja też” odparła Lucy. Była żoną miłości swojego życia, Brada, od czterech lat. Zaszła w ciążę z Lily w noc poślubną.
Była w ósmym miesiącu ciąży z drugim dzieckiem, Olivią, kiedy jej mąż zginął w wypadku samochodowym. Wracał z pracy do domu. Kobieta dostała ataku padaczki i uderzyła w niego swoim samochodem. Samochody zderzyły się czołowo.
Zginął na miejscu. Kobieta zmarła dwa dni później w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. Lucy miała przy sobie swoich braci i siostrę.
„Halo?!” zawołała Lauren.
„Cześć, siostrzyczko” powiedziała Lucy.
„Ciociu!” krzyknęła Lily.
„Cześć, mała” odparła Lauren.
„Gdzie jest Colby?” zapytała Lily.
„On i Daniel są z tatusiem w domu i śpią” wyjaśniła Lauren.
„Bobas śpi” stwierdziła Lily.
„Tak, śpi. Przyszłam po twoją listę zakupów, siostrzyczko” powiedziała Lauren.
„Jest na stole” odparła Lucy.
„Okej, siostrzyczko” powiedziała Lauren. Wzięła listę. Przytuliła Lily. Pocałowała Olivię w czoło. Przytuliła Lucy.
„Wrócę z twoimi zakupami” powiedziała Lauren.
„Dzięki, siostrzyczko” odparła Lucy.
„Nie ma sprawy” powiedziała Lauren. Lauren wyszła. Lucy wstała. Delikatnie położyła Olivię w kołysce obok kanapy.
„Mamusiu?” zapytała Lily.
„Tak, kochanie” odparła Lucy.
„Możemy pójść do parku?” zapytała Lily.
„Jak twoja siostrzyczka się obudzi, pójdziemy” powiedziała Lucy.
„Dobrze, mamusiu, kocham cię” powiedziała Lily.
„Ja ciebie też kocham, skarbie” odparła Lucy. Lucy stanęła przy drzwiach na podwórko. Wpatrywała się w dal. Łzy spływały jej po policzkach.
„Mamusiu” odezwała się Lily.
„Tak, kochanie” powiedziała Lucy.
„Wszystko będzie dobrze. Masz mnie i siostrzyczkę, i wujków, i ciocię, i Colby'ego, i Danny'ego” powiedziała Lily.
„Wiem, skarbie” odparła Lucy.
„Chcesz tatusia” powiedziała Lily.
„Zawsze będę chciała” przyznała Lucy. Lily podbiegła do niej i objęła ją za nogi.
„Będzie dobrze, mamusiu” powiedziała Lily.
„Skąd jesteś taka mądra?” zapytała Lucy.
„Po tobie, mamusiu” odparła Lily. Olivia zaczęła płakać. Lucy poszła i wzięła Olivię na ręce. Sprawdziła jej pieluchę. Przewinęła ją. Nakarmiła ją. Ubrała ją.
Wyjęła wózek. Wysłała wiadomość do siostry, żeby dać jej znać, że idzie do parku. Pomogła Lily założyć buty. Poszły do parku.
Pozwoliła Lily bawić się na placu zabaw. Usiadła na ławce w pobliżu z Olivią.
„Cześć, siostrzyczko” powiedział Nick. Lucy zobaczyła Nicka idącego w jej stronę z Dannym i Colbym.
„Colby! Danny!” zawołała Lily. Pobiegli na plac zabaw, żeby się z nią bawić. Nick usiadł obok Lucy.
„Cześć, braciszku” powiedziała Lucy.
„Moja żona wciąż robi zakupy?” zapytał Nick.
„Tak” odparła Lucy.
„Jak się trzymasz?” zapytał Nick.
„Staram się być silna dla moich dziewczynek” powiedziała Lucy.
„Wszyscy tu dla ciebie jesteśmy” powiedział Nick.
„Wiem” odparła Lucy.
„Cześć, Nick!” zawołał ktoś.
„Hej, kolego” odparł Nick.
„Danny i Colby są tutaj?” zapytał mężczyzna.
„Tak, bawią się z moją siostrzenicą na placu zabaw” powiedział Nick.
„Okej” odparł mężczyzna.
„Kyle, to jest siostra Lauren, Lucy” przedstawił Nick.
„Cześć, Lucy” powiedział Kyle.
„Cześć, miło mi cię poznać” odparła Lucy.
„Przykro mi z powodu twojego męża” powiedział Kyle.
„Dziękuję” odparła Lucy.
„To jest Olivia?” zapytał Kyle.
„Tak, to ona” potwierdziła Lucy.
„Jest taka słodka” powiedział Kyle.
„Jest słodka. Kyle mieszka obok ze swoim bratem, siostrzeńcem i siostrzenicą.
„Jego brat, Kevin, jest samotnym ojcem małego chłopca i małej dziewczynki. Są rok po sobie. Jego żona zmarła przy porodzie córeczki” wyjaśnił Nick.
„Nasi rodzice zmarli w zeszłym roku, a ja jeszcze jestem niepełnoletni, więc mój brat został moim opiekunem, bo jest najstarszy. Mój drugi brat studiuje poza stanem” dodał Kyle.
„Wujku Kyle” odezwał się mały chłopiec.
„To jest Bentley i jego siostra Brittany, która jest nieśmiała” przedstawił Kyle.
„Cześć!” powiedział Bentley.
„Cześć” odparła Lucy.
„Cześć” powiedziała Brittany.
„Cześć, kochanie” odparła Lucy.
„Jesteś smutna?” zapytał Bentley.
„Tak, jestem” przyznała Lucy.
„Dlaczego?” zapytała Brittany.
„Bo ktoś, kogo bardzo kochałam, niedawno odszedł” wyjaśniła Lucy.
„Nasza mamusia odeszła” powiedział Bentley.
„Słyszałam o tym od waszego wujka” odparła Lucy.
„Nigdy jej nie poznałam” powiedziała Brittany.
„Och, kochanie, przykro mi” powiedziała Lucy.
„Bentley” zawołał Colby.
„Idę” odparł Bentley.
„Poczekaj na mnie!” krzyknęła Brittany. Pobiegli się bawić. Kyle usiadł obok Nicka.
„Dzisiaj nie ma szkoły?” zapytał Nick.
„Tak, dlatego ich mam” odparł Kyle.
„I dlatego moja żona może wyjść z domu” powiedział Nick.
„Ona jest ich opiekunką?” zapytała Lucy.
„Tak, jest mamą na pełen etat, wiesz” wyjaśnił Nick.
„A dlaczego ty nie jesteś w pracy?” zapytała Lucy.
„Siostrzyczko, to mój dzień wolny” odparł Nick.
„Nie masz dyżuru?” zapytała Lucy.
„Nie, są inni, którzy mogą robić to samo co ja” powiedział Nick.
„Nie martwisz się, że stracisz pracę?” zapytała Lucy.
„Siostrzyczko, jestem lekarzem. Wiesz, że zawsze są potrzebni lekarze. Po prostu nie chcą, żebyśmy za dużo pracowali” wyjaśnił Nick.
„Nie da się dobrze wykonywać pracy, jeśli za dużo się pracuje” dodał Kyle.
„Dokładnie tak, kolego” zgodził się Nick.
„Co robi twój brat?” zapytała Lucy.
„Jest detektywem policji” odparł Kyle.
„Mój mąż był prawnikiem” powiedziała Lucy. Siedzieli tam, obserwując dzieci na placu zabaw.












































