Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Panna młoda Kingsleya

Panna młoda Kingsleya

Autorzy
S. S. Sahoo
Lektury
256K
Rozdziały
28
Autorzy
S. S. Sahoo
Lektury
256K
Rozdziały
28
💕Romantyczne💪SIlne kobiety🏙️Współczesne👑Rodzina królewska i arystokraci

Nie mogłam złapać tchu.

Ten obraz – twarz lorda Kingsleya w blasku księżyca, zakrwawiona stal w jego dłoni i te zimne, przerażające oczy – wypalił się w mojej pamięci.

Czego właśnie byłam świadkiem?

Kim był ten człowiek?

I jakie tajemnice kryła posiadłość Kingsley Estate, pogrzebane pod jej wypielęgnowanymi trawnikami i taflą spokojnego jeziora?

Scarlett nigdy nie marzyła o wyjściu za mąż za kogoś takiego jak lord Darius – człowieka zimnego, nieodgadnionego i skrywającego sekrety mroczniejsze niż sama noc. Kiedy jednak jej siostra znika bez śladu, porzucając go przed samym ołtarzem, Scarlett musi zająć jej miejsce jako panna młoda. Więziona w małżeństwie, którego nigdy nie pragnęła, nie może ignorować zagadek otaczających posiadłość Kingsleyów – ani tej mrożącej krew w żyłach nocy, gdy zobaczyła Dariusa z krwią na ostrzu. Pośród szeptów o zdradzie, głęboko pogrzebanych rodzinnych tajemnic i narastającej pewności, że jej siostra mogła nie odejść z własnej woli, Scarlett zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę. Lecz im częściej ściera się ze swoim surowym mężem, tym trudniej jest jej rozpoznać, gdzie kończy się strach, a zaczyna pożądanie.

Rozdział 1

Stał w moich drzwiach, nie mając na sobie nic oprócz szlafroka.
Mój mąż. Mąż mojej siostry. Mężczyzna, za którego wyszłam zamiast niej.
„Scarlett”. Jego głos był cichy i szorstki. „Musimy porozmawiać”.
„Jest środek nocy, panie”. Moje palce dotknęły rączki skalpela pod poduszką. Moje serce biło tak mocno, że na pewno to słyszał.
„Wiem o tym”. Wszedł do pokoju, a światło księżyca wpadające przez wysokie okna oświetliło twardą linię jego szczęki i szerokie ramiona. Drzwi zatrzasnęły się z cichym kliknięciem.
Trzy dni. Byłam żoną tego mężczyzny od trzech dni i nadal nie wiedziałam, czy powinnam się go bać, czy...
„Mój dziadek oczekuje, że to małżeństwo zostanie skonsumowane”. Jego niebieskie oczy patrzyły w moje, nieprzeniknione. „Jasno określił swoje stanowisko. Jeśli nie dostarczymy dowodu z nocy poślubnej, unieważni to małżeństwo”.
Dowód. Na to słowo moje policzki zrobiły się gorące i czerwone.
„A czego ty oczekujesz, panie?”
Podszedł bliżej. Szlafrok lekko rozchylił się na jego klatce piersiowej, odsłaniając fragment nagiej skóry. Nie powinnam była patrzeć, ale i tak to zrobiłam.
„To, czego ja oczekuję”, powiedział powoli, „nie ma znaczenia. Pytanie brzmi, czego ty chcesz”.
Czego ja chcę.
Chciałam znaleźć moją siostrę. Chciałam poznać odpowiedzi. Chciałam zrozumieć, dlaczego Cecilia uciekła, dlaczego nazwała go potworem i dlaczego ten chłodny, piękny mężczyzna wolał poślubić nieznajomą, zamiast stawić czoła skandalowi po odrzuceniu.
Mocniej ścisnęłam skalpel w dłoni.
Czego ja chcę?
„Powiedz mi, Scarlett”. Pochylił się, opierając jedną dłoń na wezgłowiu łóżka. Jego twarz była bardzo blisko mojej. „Co chcesz, abym zrobił?”
TRZY DNI WCZEŚNIEJ
Ludzie w kościelnych ławkach zaczęli szeptać.
Siedziałam sztywno na swoim miejscu z dłońmi w rękawiczkach spoczywającymi na kolanach, obserwując drzwi do zakrystii. Cecilia weszła tam dwadzieścia minut temu, by dokończyć przygotowania, a ceremonia powinna już się zacząć.
„Gdzie ona jest?”, syknęła matka obok mnie, uśmiechając się sztucznie, choć jej oczy nerwowo biegały dookoła. „Ludzie zaczynają gadać”.
To była prawda. Słyszałam to — szelest jedwabiu, szeptane spekulacje oraz to, jak towarzysze lorda Kingsleya z ledwie skrywanym niepokojem zerkali na hrabiego.
Sam lord Kingsley stał przy ołtarzu niczym posąg wyrzeźbiony z marmuru. Cierpliwy i nieruchomy. Jego niebieskie oczy powiodły raz po zebranych, a następnie utkwiły w drzwiach zakrystii.
Czekał.
Minęło pięć kolejnych minut. Szepty stawały się coraz głośniejsze.
„Pójdę do niej”, powiedziałam, wstając, zanim matka zdążyła zaprotestować.
Moje kroki stukały o kamienną podłogę, gdy szłam do zakrystii. Ciężkie dębowe drzwi skrzypnęły, gdy je pchnęłam.
„Cecilia? Wszyscy czekają, musisz...”
Pusto.
Pokój był pusty.
Suknia ślubna mojej siostry leżała zmięta na podłodze niczym zrzucona skóra. Tylne drzwi — wejście dla dostaw używane przez duchownych — stały otwarte, wpuszczając do środka snop letniego światła.
A tam, na małym stoliku obok lustra, leżał liścik napisany pismem Cecilii:
Nie mogę. Przepraszam. Nie z tym potworem.
Poczułam wielki strach.
Przeczytałam te słowa jeszcze raz. I znowu. Moje ręce trzęsły się tak bardzo, że papier również drżał.
Co mam teraz zrobić?
Oparłam się plecami o zimną, kamienną ścianę, a mój umysł gorączkowo analizował możliwe rozwiązania.
Jeśli powiem o tym głośno... wywołam skandal i ruinę. Hrabia Hastings — bo taki tytuł nosił Kingsley — poniżony przez córkę lekarza. Praktyka mojego ojca zostanie zniszczona, a przyszłość mojego rodzeństwa legnie w gruzach.
Był tylko jeden sposób, aby uratować moją rodzinę przed zniszczeniem.
Spojrzałam na suknię ślubną.
Zanim zdążyłam się rozmyślić, wyszłam ze swojej niedzielnej sukienki i rozsznurowałam gorset, by dostosować go do innego kroju. Wciągnęłam przez głowę wyszywany srebrem jedwab, mocując się z haczykami na plecach. Suknia była zdecydowanie za długa — Cecilia zawsze była wyższa ode mnie — ale w staniku leżała całkiem nieźle.
Spojrzałam na siebie w lustro.
Z lustra spoglądała na mnie panna młoda. Przerażona, wściekła i zdesperowana panna młoda.
To jest szaleństwo.
Podniosłam bukiet Cecilii. Wzięłam głęboki oddech. I wyszłam z powrotem do kościoła.
Ludzie podnieśli wielki hałas, gdy tylko się pojawiłam. Jedwab zaszeleścił, gdy wszyscy odwrócili głowy. Wachlarze otwierały się z trzaskiem, by ukryć zszokowane szepty.
„Co to za oszustwo?” Jeden z towarzyszy lorda Kingsleya — otyły mężczyzna z imponującym wąsem — zerwał się na równe nogi, a jego twarz poczerwieniała z oburzenia. „To nie jest panna młoda!”
„Ja jestem panną młodą”. Mój głos brzmiał o wiele pewniej, niż faktycznie się czułam. „Nazywam się Scarlett Ravenswood i przyszłam tu, aby dotrzymać umowy małżeńskiej zawartej między naszymi rodzinami”.
„Gdzie jest Cecilia?”, zapytał groźnie towarzysz. „Gdzie jest kobieta, którą obiecano lordowi Kingsleyowi?”
Poczułam ścisk w gardle. „Zniknęła”.
„Zniknęła? Gdzie zniknęła?”
Z trudem wypowiedziałam to słowo. „Uciekła”.
Wybuchło zamieszanie.
Towarzysze wybuchli okrzykami, a hrabia wstał ze swojej loży z twarzą wściekłą jak burza. Moja matka wydała z siebie dźwięk plasujący się gdzieś pomiędzy szlochem a krzykiem, podczas gdy ojciec stanął z podniesionymi rękami, próbując opanować sytuację —
„To skandal!” Wąsaty towarzysz ruszył w moją stronę. „Oszustwo! Za tę zniewagę hrabia powinien wtrącić waszą rodzinę do więzienia dla dłużników!”
„Umowa mówiła o córce z rodziny Ravenswood”. Głos ojca łamał się z rozpaczy. „Scarlett jest córką z rodziny Ravenswood...”
„To jest oszustwo! Zwykła podmiana! Zniszczymy was za to...”
Przez cały ten czas lord Kingsley nawet się nie poruszył.
Złapałam się na tym, że cały czas na niego patrzę. Był spokojnym punktem w tym chaosie, okiem cyklonu, który niszczył mój świat. Jego towarzysze szaleli z oburzenia, jego dziadek wściekał się, a moja rodzina w popłochu próbowała ratować sytuację.
Ale Darius Kingsley po prostu... patrzył na mnie.
Jego wzrok był przerażający — zimny i oceniający niczym drapieżnik mierzący swoją ofiarę. Powinnam była się bać i uciekać, tak jak moja siostra.
Zamiast tego nie mogłam odwrócić wzroku. Coś w tych lodowatych, niebieskich oczach przykuło moją uwagę.
O czym myślisz? Co planujesz? Jaki mężczyzna zgadza się poślubić nieznajomą?
Podniósł jedną rękę.
Nagle zapadła całkowita cisza.
„Kontynuujcie”.
Jedno słowo. Tylko tyle było trzeba, by towarzysze zamilkli w połowie tyrad. Usta hrabiego się zatrzasnęły, a nawet płacz mojej matki nagle się urwał.
Ksiądz odchrząknął nerwowo. „Panie, czy jesteś... pewien, że tego właśnie chcesz?”
Oczy lorda Kingsleya cały czas patrzyły w moje. „Wydaje mi się, że wyraziłem się jasno”.
Ksiądz dał mi znak ręką, abym podeszła do ołtarza.
Moje nogi same ruszyły do przodu, a zbyt długi brzeg sukni Cecilii sunął po kamiennej podłodze, gdy szłam środkiem kościoła — mijając zszokowane twarze gości, moich bladych rodziców i wściekłych towarzyszy lorda Kingsleya.
Minęłam też hrabiego.
Dziadek Dariusa śledził mnie wzrokiem, gdy mijałam jego ławkę. Zimny i pogardliwy. Wzrok, jakim obdarza się coś obrzydliwego, w co właśnie się wdepnęło. Nie byłam panną młodą, którą wybrał — ani pięknością, ani nagrodą. Byłam tą gorszą siostrą, opcją zapasową, a na jego starej twarzy wyraźnie malowało się obrzydzenie.
Ten człowiek nigdy mnie nie zaakceptuje.
Doszłam do ołtarza. Odwróciłam się twarzą do lorda Kingsleya.
Z bliska był jeszcze bardziej piękny i jeszcze bardziej przerażający. Ostre rysy jego twarzy wyglądały, jakby artysta wykuł je w kamieniu.
Słyszałam plotki o tragedii, która spotkała jego rodzinę, kiedy to jego ojciec, brat i kuzyni zostali zamordowani dwa lata wcześniej. Patrząc na niego teraz, mogłam uwierzyć, że przeżył coś strasznego, bo tchnął chłodem, który docierał aż do szpiku kości.
„Panie”, wąsaty towarzysz spróbował jeszcze raz, a jego głos był napięty. „Z pewnością nie chcesz... czy jesteś pewien, że ta... kobieta... jest odpowiednia?”
„Uważam, że jest wystarczająca”.
Te słowa zabolały mnie jak uderzenie w twarz.
Wystarczająca.
Gniew wezbrał we mnie, przebijając się przez strach. „Czy to miał być komplement?”
Coś błysnęło w jego oczach. Zaskoczenie? Rozbawienie? Zniknęło, zanim zdążyłam to nazwać.
„Wolałabyś być niewystarczająca?”
„Wolałabym w ogóle nie być w tej sytuacji”.
„Ja również”. Jego głos był cichy, a słowa przeznaczone tylko dla mnie. „A jednak tu jesteśmy. Twoja siostra dokonała wyboru, więc teraz ty dokonaj swojego”.
Wyciągnął do mnie rękę.
Patrzyłam na nią. Długie palce. Sygnet z lwem rodu Kingsleyów. Dłoń mężczyzny, przed którym uciekła moja siostra.
Nie rób tego. Uciekaj. Znajdź Cecilię. Dowiedz się, co ona wie...
Ale moja rodzina patrzyła. Hrabia patrzył. A jeśli ja też ucieknę, wszystko, co zbudował mój ojciec, legnie w gruzach.
Wzięłam go za rękę.
Jego palce zacisnęły się na moich — dając ciepło tam, gdzie spodziewałam się chłodu, i pewność, gdzie oczekiwałam okrucieństwa. Ksiądz zaczął czytać z Modlitewnika Powszechnego, lecz ja ledwie słyszałam te słowa. Byłam uwięziona w tym uścisku, w tym spojrzeniu i w pewności, że właśnie podjęłam najodważniejszą lub najgłupszą decyzję w moim życiu.
„Tym pierścieniem”, powiedział lord Kingsley głębokim i donośnym głosem, wsuwając złotą obrączkę na mój palec, „pojmuję cię za żonę”.
„Możesz pocałować pannę młodą”.
Pochylił się, a jego usta otarły się o moje — był to krótki, ledwie wyczuwalny dotyk, który jednak sprawił, że po moich plecach przeszedł prąd. Moje policzki oblały się gorącem, a w piersiach zabrakło mi tchu.
Kiedy się odsunął, w jego niebieskich oczach było coś, czego nie umiałam zrozumieć.
W kościele panowała cisza. Żadnych braw. Żadnych gratulacji. Tylko ciężar setek spojrzeń.
Byłam teraz lady Kingsley.
I nie miałam pojęcia, czy mój mąż jest człowiekiem, czy potworem, jak określiła go moja siostra.

Odkryj Galateę

Palące sekretyNie należałam do Ciebie 4: Zaczęło się od nasDziki Kruk Księga 2Świąteczny turniejErotyczny One Shot: Powrót z przeszłości

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorniWrzące żądze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33