
Seria Ever: Moja Wieczna Miłość
Autorzy
E. Adamson
Lektury
448K
Rozdziały
18
Rozdział 1
. . Podróż Anny Burkley bardzo ją zmęczyła. Pojechała odwiedzić swoją najstarszą siostrę, Raynę, która mieszkała cztery godziny drogi stąd. Pomagała jej po narodzinach bliźniaczek.
Anna uśmiechnęła się na myśl o tych dwóch pięknych dzieciach, wchodząc do domu. Poczuła smutek ściskający jej serce, bo wiedziała, że nigdy nie będzie trzymać na rękach własnego dziecka.
Szybko odgoniła tę myśl. Nie chciała rozmyślać o smutnych rzeczach.
Ziewnęła lekko i skierowała się do sypialni. Torby wyciągnie z samochodu później, ale teraz musiała się przespać.
Jej mąż Gary wróci z pracy dopiero za dwie godziny, więc miała mnóstwo czasu na odpoczynek, zanim zacznie przygotowywać kolację.
Weszła po schodach. Zatrzymała się i nasłuchiwała. Czy to był śmiech? Przyspieszyła kroku i ruszyła w stronę otwartych drzwi sypialni.
„Muszę już iść, Gary, jest prawie trzecia” – powiedział kobiecy głos.
„Mmm... tak, ja też muszę wracać do pracy. Niedobrze by było, gdyby moja żona wróciła do domu i zastała mnie tutaj” – odparł Gary.
Anna przyłożyła dłoń do ust. Starała się nie krzyknąć. Czuła, że zaraz straci kontrolę, więc zbiegła z powrotem na dół do kuchni.
Kiedy tam dotarła, osunęła się pod ścianą i płakała cicho.
Jaka była głupia? Powinna była wiedzieć. Teraz, kiedy się nad tym zastanowiła, zobaczyła wszystkie znaki, że Gary nie był jej wierny. Ale je zignorowała.
Ostatnio częściej „zostawał po godzinach w pracy”, jeździł w więcej „służbowych wyjazdów”, spędzał czas „z kumplami” i namawiał ją, żeby wychodziła z przyjaciółkami.
Może ignorowała to tak długo, bo seks był dobry. W końcu czy to nie on zazwyczaj psuje się jako pierwszy?
Cóż, jeśli tak, to u nich się to nie stało. Gary zawsze chciał dużo seksu i to się nie zmieniło. Może dlatego nie wiedziała.
Anna przestała myśleć, gdy kobieta znów się odezwała. Tym razem była bliżej.
„Kiedy znowu się zobaczymy?” – zapytała.
„Nie jestem pewien. Anna będzie chciała spędzać ze mną dużo czasu po tym, jak nie było jej prawie tydzień” – odpowiedział Gary ze śmiechem.
„Nie rozumiem, dlaczego z nią zostajesz” – powiedziała kobieta zrzędliwym tonem.
„Bo jest dobrą żoną i mamy niesamowity seks.”
„Nasz seks też jest niesamowity!”
Gary się roześmiał. „Tak, jest, ale wiesz, że jej ojciec zrobi mi krzywdę, jeśli źle potraktuję jego córeczkę. Poza tym lubię swoją pracę. Jeśli ją zostawię, mogę się z nią pożegnać.”
Kobieta wydała z siebie wściekły dźwięk. „Dobra. Zadzwoń, kiedy będę mogła cię znowu zobaczyć.”
Anna usłyszała, jak zamykają się drzwi. Potem usłyszała, jak Gary gwiżdże, wracając na górę. Powoli wstała. Wytarła twarz i wzięła chusteczkę, żeby wydmuchać nos.
Podeszła do zlewu i wzięła szklankę. Napełniła ją wodą. Potem po prostu tam stała, patrząc na drzwi kuchni, aż Gary zszedł na dół.
Zatrzymał się jak wryty. Uśmiech zniknął z jego twarzy, kiedy ją zobaczył. Zbladł, mówiąc: „Anna?”
„Koniec z nami, Gary. Nie będzie mnie, kiedy wrócisz z pracy” – powiedziała Anna. Jej głos drżał.
„Och, daj spokój, kochanie! Przestanę się z nią widywać. Obiecuję” – powiedział Gary, podchodząc bliżej.
Wyciągnął ramiona, jakby chciał ją objąć, ale uniosła rękę, żeby go powstrzymać.
„Jeśli nie ona, to będzie ktoś inny. I dobrze o tym wiesz.”
„Więc zamierzasz wyrzucić pięć lat małżeństwa, bo popełniłem jeden błąd?” – zapytał.
Odstawiła szklankę. Potem zdjęła obrączki. Przez chwilę patrzyła na nie, zanim je odłożyła.
Wzięła głęboki oddech i wyprostowała się. Powiedziała: „Nie, Gary, to ty wyrzuciłeś nasze małżeństwo, kiedy zdecydowałeś, że już ci nie wystarczam.”
Twarz Gary'ego poczerwieniała. Odwrócił się i wyszedł wściekły za drzwi.
Anna opuściła ramiona, gdy łzy znów zaczęły płynąć. Podniosła telefon i zadzwoniła do swojej najmłodszej siostry, Mary.
„Halo?”
„Mary, czy mogę u ciebie zamieszkać na jakiś czas?” – zapytała Anna. Starała się powstrzymać płacz.
„Zawsze” – odpowiedziała cicho Mary. Brzmiało, jakby już wiedziała, że coś jest nie tak.
„Dziękuję. Będę późno wieczorem.”
***
Anna głęboko wypuściła powietrze, patrząc przez duże frontowe okno Morris Outfitters na ciężkie szare niebo. Myślała o tym, jak wiele się zmieniło w ciągu ostatnich dwóch lat od rozwodu.
Po odejściu od Gary'ego spędziła dwa tygodnie u Mary, rozpoczynając procedurę rozwodową.
Znalazła tę pracę na stanowisko zastępcy kierownika w Morris Outfitters w internecie i złożyła podanie.
Kiedy dowiedziała się na pewno, że dostała pracę, spakowała się i przeprowadziła tutaj, do Soonerton.
Anna pozwoliła Gary'emu zatrzymać prawie wszystko oprócz samochodu i rzeczy osobistych.
Nie chciała domu, skoro wyjeżdżała. I tak by go nie chciała, bo to tam przyłapała go na zdradzie.
Chciała po prostu zostawić jego i wspomnienia wszystkiego innego za sobą.
Mary powiedziała jej później, że sprzedał dom i przeprowadził się do małego mieszkania niedługo po rozwodzie.
Kiedy rozwód został sfinalizowany, Anna otrzymała trochę pieniędzy, o które nawet nie prosiła. Ale wystarczyło, żeby kupić mały dom tutaj.
Im dłużej tu mieszkała, tym bardziej jej się podobało. Lubiła swoją pracę i życie w małym miasteczku. Ale ostatnio zaczęła czuć się samotna.
Ciężko było być singielką po pięciu latach małżeństwa i siedmiu latach bycia z kimś.
„Hej, dziewczyno, czemu wyglądasz tak smutno?”
Anna odwróciła się w stronę swojej przyjaciółki i współpracowniczki Renee.
Uśmiechnęła się lekko i powiedziała: „Wygląda na deszcz.”
„Może” – zgodziła się Renee. Zacisnęła usta, widząc, jak Anna uniknęła odpowiedzi na jej pytanie, ale nie naciskała.
Zamiast tego powiedziała: „Ryan i ja wychodzimy dziś wieczorem. Pomyślałam, że tobie też by się przydało wyjście. Więc Ryan ma nowego współpracownika. Ma na imię Mark.
Ryan go oprowadza, wiesz, pomaga mu poznać nowych ludzi...” – Przerwała i spojrzała na Annę z nadzieją.
Anna udawała, że nie rozumie, chociaż wiedziała, do czego to zmierza. Zapytała: „Co to ma wspólnego ze mną?”
Renee wydęła wargę jak smutne dziecko. „Wiesz, co to ma wspólnego z tobą. Chcę, żebyś poszła z nami i go poznała.”
Anna wypuściła powietrze. Może rzeczywiście dobrze by jej zrobiło wyjście. Jeśli nic innego, może pomoże jej poczuć się lepiej.
„Dobra, ale tylko ten jeden raz. Nie rób z umawiania mnie z kimś stałej praktyki” – powiedziała Anna.
Renee wykonała radosny ruch pięścią, wyciągając telefon. „Hej, Ryan, na dziś wieczór jest zgoda.”
Anna pokręciła głową i ruszyła w stronę tyłu sklepu, gdzie wcześniej widziała klienta. Czas sprawdzić, czy potrzebują pomocy.
***
„Dobra, więc spotkamy się w steakhouse'ie o siódmej” – powiedziała Renee, zamykając sklep na noc.
„W porządku, do zobaczenia” – odpowiedziała Anna. Pomachała i poszła w stronę swojego samochodu.
Dwie minuty przed siódmą Anna zaparkowała samochód i przeszła przez parking do frontowych drzwi restauracji. Kiedy weszła do środka, szybko dostrzegła Renee i ruszyła w jej stronę.
Zobaczyła blond mężczyznę rozmawiającego z Ryanem i stwierdziła, że wygląda całkiem miło. Ale jej serce nie zaczęło bić szybciej ani nic takiego.
Wstał, żeby odsunąć jej krzesło, mówiąc: „Cześć, jestem Mark.”
„Anna.” – Zauważyła, że przygląda się jej, kiedy siadała, i poczuła, jak jej twarz robi się gorąca.
Mark uśmiechnął się pewnie. Po tym, jak kelnerka przyjęła ich zamówienia, zapytał: „Więc Renee mówi, że jesteś skądś z północy. Co cię tu sprowadziło?”
Wzruszyła ramionami. „Rozwód i potrzeba zmiany miejsca.”
„To mogę zrozumieć, bo sam niedawno przez to przeszedłem” – powiedział Mark.
Poczuła, że się rozluźnia i uśmiecha. Ktoś, kto rozumie. Może ten wieczór nie będzie taki zły.
Mark był zabawnym facetem i rozśmieszał ich wszystkich podczas kolacji. Jego historie o dorastaniu z braćmi były bardzo śmieszne.
Anna była zaskoczona, że świetnie się bawiła. Zgodziła się nawet na randkę z nim, kiedy odprowadzał ją do samochodu.
















































