Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Podarunek Artemisa Księga 4

Podarunek Artemisa Księga 4

Autorzy
M. Syrah
Lektury
415K
Rozdziały
44
Autorzy
M. Syrah
Lektury
415K
Rozdziały
44
💕Romantyczne👩🏼‍🏫Nauczyciele💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩🏽‍🎓Studenci🐺Wilkołaki i zmiennokształtni👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🐺Lykanie💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy🧑🏽‍🦳Różnica wieku🧛🏻Paranormaline

Payne, niegdyś przeklęty jako Zaraza, rozpoczyna nowe życie jako profesor na uniwersytecie, gdzie odnajduje przeznaczoną mu partnerkę, Hellę, która tkwi już w skomplikowanym związku. Próbując poradzić sobie z rosnącym wzajemnym przyciąganiem, odkrywają niebezpieczną tajemnicę związaną ze zbuntowanym wilkiem na kampusie. Z pomocą swoich braci lykanów Payne musi chronić Hellę i stawić czoła nadciągającym zagrożeniom, jednocześnie odkrywając przed nią swoją prawdziwą naturę i starożytną klątwę, która go pęta.

Rozdział 1

TYSIĄC LAT TEMU

UNKNOWN

Pestilence patrzył, jak jego bracia zmieniają się w wilki i uciekają. Spodziewał się tej kary, zwłaszcza że Death jako pierwszy przelał krew.
Lodowate spojrzenie Bogini spoczęło na nim, jakby jego bracia przestali się dla niej liczyć. Była wyraźnie wściekła, a nigdy wcześniej nie widział jej z tej strony. Przez to czuł się jeszcze gorzej, nienawidził jej rozczarowywać.
„Payne”, zawołała, a jej głos był zimny jak lód. „Twoja obojętność na tę rzeź sprawia, że wcale nie jesteś lepszy od reszty, a właściwie w moich oczach czyni cię najgorszym. Jesteś z nich najmądrzejszy, a mimo to pozwoliłeś, by sytuacja wymknęła się spod kontroli.
„Twoja obojętność to choroba, którą musisz się nauczyć leczyć. Od teraz będziesz nosił imię Pestilence, ponieważ będziesz przynosił choroby wszystkim wokół siebie. Odejdź, nie mogę już na ciebie patrzeć.”
Podobnie jak wcześniej jego bracia, Pestilence poczuł, jak jego ciało zmienia się w piaskowego wilka. Utrata ludzkiego ciała bardzo go przerażała. Teraz już rozumiał, co wywołało taką reakcję u jego braci, ponieważ było to najstraszniejsze doświadczenie w jego życiu.
Nie oglądając się na brata, zaczął biec na południe. Jaka czekała go przyszłość? Nie wiedział, co przyniesie ta klątwa i bał się nawet o tym myśleć.
Czy był teraz nosicielem chorób? Jeśli tak, musiał znaleźć się jak najdalej od innych. Doskonale wiedział, że choroby mogą prowadzić do masowych śmierci, biorąc pod uwagę jego wykształcenie w dziedzinie historii i medycyny.
Biegł, aż dotarł do Ameryki Południowej. Las tropikalny miał służyć jako naturalna bariera, powstrzymująca większość zagrożeń. Ciężko dyszał, biegnąc tak długo, aby dotrzeć do tego odludnego miejsca.
To było najlepsze wyjście dla wszystkich i pozwalało mu robić to, co zawsze chciał: być sam i się uczyć. W tej postaci będzie to trudne, ale nie miał wyboru.
Zaczął tworzyć swoje terytorium w dżungli. Większość dzikich zwierząt instynktownie trzymałaby się z daleka, ale w tej dżungli żyli także ludzie.
Ludzie zawsze chcieli być na szczycie łańcucha pokarmowego, ale wkrótce mieli się przekonać, że nie mają szans z Pestilence, nawet mimo swojej wiedzy z zakresu medycyny i lokalnej flory.
Dziesięć lat po rzuceniu klątwy i po wymordowaniu całej wioski, odwiedził go Sirius. Król Likanów, jak nazywały go wilkołaki, ledwo poznał swojego przyjaciela. Jego chabrowe oczy rozszerzyły się, gdy rozpoznał Pestilence.
„Cofnijcie się”, ostrzegł wilkołaki, które z nim przyszły. „Zajmę się tym. Chodź za mną... Pestilence, mogę ci pomóc, jeśli mi pozwolisz.”
Pestilence pokręcił głową na słowa przyjaciela.
Muszą trzymać się ode mnie z daleka, Sirius, inaczej zarażą się każdą chorobą znaną ludzkości. Ty zresztą też.
„Mnie to nie dotknie”, odpowiedział Sirius. „To nie działa na likanów.”
Czy Pestilence mógł w to uwierzyć? Skończyły mu się opcje, a może Sirius naprawdę mógł mu pomóc. Skinął głową przyjacielowi i poszedł za nim, wychodząc z dżungli. Dokąd zabierał go Sirius? Nie dbał o to.
Liczyło się tylko to, że nie był już sam. Ale na jak długo? Nie chciał jeszcze o tym myśleć.
CZASY WSPÓŁCZESNE

PAYNE

Obudziłem się z westchnieniem, wpatrując się w biały sufit nade mną. Uniwersytet dał mi pokój, ponieważ nie zamierzałem tu zostać na długo. To dobrze, wcale nie chciałem tu zostawać. Gdyby nie moja ciekawość, w ogóle bym tu nie przyjechał.
Bogini wyraziła się jasno, kiedy pojawiła się, by zdjąć moją klątwę. Powiedziała, że muszę tu być, aby spotkać moją przeznaczoną. Nie chciałem mieszać człowieka w nasze sprawy. Kim innym mogłaby być moja przeznaczona, skoro musiałem ją spotkać na ludzkim kampusie? Chciałem tylko, żeby mnie odrzuciła, byśmy oboje mogli pójść w swoje strony.
Wstałem z mojego dużego, podwójnego łóżka i poszedłem do małej przyległej łazienki. Tęskniłem za moim mieszkaniem w domu watahy i tęskniłem za przyjaciółmi. Uwielbiałem być sam, ale przyzwyczaiłem się do innych i bez nich czułem się dziwnie.
Założyłem koszulę i wsunąłem ją w dżinsy. Spojrzałem na swoje odbicie w lustrze i uznałem, że jestem gotowy na pierwszy dzień. Wielu studentów wydawało się zainteresowanych nauką o starożytnej Grecji, co wywołało uśmiech na mojej twarzy. Gdyby tylko wiedzieli, że to wszystko prawda.
Złapałem skórzaną teczkę i wyszedłem na korytarz. Ten budynek był przeznaczony dla profesorów, mijałem więc moich współpracowników i witałem się z nimi.
Wszyscy wyglądali na dużo starszych ode mnie, ale ja bez wątpienia byłem najstarszy w całym budynku. Byłem nawet starszy niż sam budynek, co na swój sposób było zabawne.
Wyszedłem z budynku z uśmiechem na twarzy i skierowałem się w stronę wózka z kawą w ogrodzie przy głównym budynku.
Kampus był podzielony na kilka takich samych budynków, przy czym główny budynek był zbudowany ze starych kamieni, a reszta wyglądała bardziej nowocześnie; całość otaczały parki i las.
Kawa miała mi pomóc dobrze zacząć dzień. Czekając w kolejce, wyciągnąłem książkę i zacząłem czytać.
„Electra... Dobry wybór”, powiedział kobiecy głos przede mną.
Podniosłem wzrok, by zobaczyć młodą kobietę, mającą może dwadzieścia lub dwadzieścia jeden lat, z długimi, kręconymi, kasztanowymi włosami, dużymi, ciemnoniebieskimi oczami, uśmiechniętymi pełnymi ustami i drobną, lecz krągłą sylwetką.
Kiedy tylko ją zobaczyłem, wiedziałem, kim jest, ale ona zdawała się tego nie dostrzegać.
Jest człowiekiem, powiedział w moich myślach mój wewnętrzny wilk.
Tego się spodziewaliśmy.
„Tak, to jedna z moich ulubionych”, odpowiedziałem.
Na jej twarzy pojawił się delikatny rumieniec, a jej uśmiech stał się jeszcze szerszy.
„Studiujesz literaturę?”, zapytała.
„Historię”, poprawiłem ją.
„Ja też!”, zachichotała. „Nie widziałam cię tu wcześniej. Jesteś nowy?”
„Tak, jestem tu na jeden semestr”, wyjaśniłem.
„Świetnie! Mogę cię oprowadzić, jeśli chcesz. Jestem tu od wieków. Mam na imię Hella”, przedstawiła się, wyciągając do mnie rękę.
Jakie to ironiczne, pomyślałem, chichocząc.
„To jedno z imion nordyckiej Bogini Piekieł”, powiedziałem, ściskając jej dłoń. „Jestem Payne.”
Drgnęła lekko, gdy nasze dłonie się zetknęły. Nie było wątpliwości, że była tą, której szukałem. Pani Selene naprawdę miała pokręcone poczucie humoru.
To mrowienie było aż zbyt przyjemne i prawie pozwoliłem sobie pomyśleć, że moglibyśmy być razem. Człowiek nie miał jednak szans na przetrwanie w moim świecie. Nawet jeśli w mojej watasze panował ostatnio spokój, ludzie nie mieli tam wstępu.
„Och, jesteś w tym dobry”, roześmiała się. „Tak, moi rodzice mają specyficzne poczucie humoru. Miło mi cię poznać, Payne.”
„Hej, kochanie.”
Oboje odwróciliśmy głowy na dźwięk nowego głosu. Stał tam chłopak w jej wieku, z krótkimi brązowymi włosami i jasnymi, piwnymi oczami. Był ubrany w sportową kurtkę, a na jednym ramieniu miał niedbale zarzucony plecak.
Wślizgnął się między nas, chwytając Hellę w ramiona i całując ją na znak własności. Ten gest coś we mnie poruszył, wywołując nagły przypływ mocy. Nie byłem kimś, kto lekceważy jakikolwiek sprzeciw.
Nagle znieruchomieli, patrząc na mnie z szeroko otwartymi ze strachu oczami. Nie potrafili określić źródła tej mocy, ale ich pierwotne instynkty od razu rozpoznały zagrożenie.
Opanowałem moc, zmuszając mojego wewnętrznego wilka, by przestał warczeć w moich myślach. Nie potrzebowałem, żeby wpadli w panikę i uciekli.
„Zostawię was samych”, powiedziałem do Helli. „Nie chcę się spóźnić pierwszego dnia.”
„Okej”, odpowiedziała, kiwając głową. „Umm... To Tobias, mój chłopak. Tobias, to jest Payne. Jest nowym studentem na naszym kierunku.”
„Miło cię poznać, stary”, powiedział Tobias i wyciągnął do mnie rękę.
„Wzajemnie”, odpowiedziałem, ściskając jego dłoń. „Do zobaczenia później, Hella.”
„Jasne, idziesz na zajęcia ze starożytnej Grecji? Dołączę do ciebie za chwilę, zajmij mi miejsce”, poprosiła.
„Pewnie”, zgodziłem się.
Wziąłem swoją kawę i ruszyłem w stronę amfiteatru, gdzie miały się odbyć moje zajęcia. Cóż, oto kolejny powód, by nie rozważać jej jako mojej przeznaczonej.
Wydawała się zadowolona ze swojego życia, nie potrzebowała mnie. Ta myśl zabolała, ale wiedziałem, że to przetrwam. Zawsze mi się to udawało.

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46

My 4 List

by IcePick

liczba książek: 125

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Odkryj Galateę

Pod mściwym niebemDwór Zimy: Uwięzione serceKról Alfa i hybrydowa towarzyszkaZimowa Czwórka Księga 2: Lustra w MoteluW pogoni za nią

Najnowsze publikacje

Luna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorni