Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Słodka pomyłka Tom 3

Słodka pomyłka Tom 3

Autorzy
Mel Ryle
Lektury
16,4K
Rozdziały
30
Autorzy
Mel Ryle
Lektury
16,4K
Rozdziały
30
💰Miliarderzy🎭Dramatyczne🏙️Współczesne👩🏻‍🍼Matki

Kyla powraca do swojej prestiżowej pracy jako dyrektor ds. marketingu w Grand Hotelu, łącząc obowiązki zawodowe z macierzyństwem. W obliczu biurokratycznej polityki, rywalizacji rodzicielskiej i szeregu wyzwań zawodowych, Kyla wikła się w sieć korporacyjnego sabotażu, którego sprawcą jest mściwa rywalka. Z mężem Jensenem u boku, Kyla musi odkryć prawdę i chronić swoją rodzinę, jednocześnie rozważając poważną zmianę w karierze, która może zmienić jej przyszłość.

Na szczycie świata

SEZON 3

Wyprodukowane przez: Adam Sharp Scenariusz:: Hannah Robinson & Ashley Schlueter Dźwięk:: Fionn McNeill
⚠️Potencjalne spoilery dotyczące serialu Nowe początki Sezon 1⚠️ Zachęcamy Was również do sprawdzenia serii o miliarderze bad boyu! ✨Dobrej zabawy! ✨

KYLA

Klik.
Klik.
Klik.
Moje szpilki Marca Jacobsa w kolorze cielistym rozbrzmiewały echem w lobby Grand Hotelu.
Wróciłam.
Z powrotem w moich ulubionych butach.
Wróciłam na pełen etat do pracy na stanowisku dyrektora ds. marketingu, które osiągnęłam po latach ciężkiej pracy i poświęcenia.
Nie znaczy to, że w ciągu sześciu miesięcy mojej nieobecności nie zaszło kilka zmian.
Przy biurku konsjerża, gdzie wcześniej pracowała moja najlepsza przyjaciółka Coleen, siedziała teraz wysoka, kobieta z kręconymi włosami o imieniu Laura.
Zamiast mojej zwykłej markowej torebki miałam przewieszoną przez ramię nieporęczną torbę na pieluchy.
Ale największą zmianą była osoba, która w tym momencie wplątała swoja pulchną pięść w moje włosy i mocno je szarpnęła.
– Ała, Charlie, puść, proszę, włosy mamusi – powiedziałam do córki, która była przypięta do mnie z przodu w nosidełku.
Charlie jęknęła z zachwytu nad swoją ostatnią sztuczką i pociągnęła mocniej.
– Charlene Eleanor, czy ty się dzisiaj psocisz? – drażniłam się z nią, przerywając, by wyplątać włosy z jej zaskakująco mocnego uścisku.
Roześmiała się - radosny dźwięk, który zawsze trafiał prosto do mojego serca.
Jej oczy zaczynały tracić standardowy dla noworodków ciemnoniebieski odcień, a ja wiedziałam, że będą miały dokładnie taki sam lazurowy odcień jak oczy jej ojca.
Ta mała dziewczynka rosła w moim brzuchu przez dziewięć długich miesięcy, przychodząc na świat dopiero po szesnastu godzinach męczącego porodu.
I niech mnie cholera, jeśli nie wyglądała dokładnie tak samo jak jej ojciec.
Nie żeby to było coś złego pomyślałam, wyobrażając sobie piaskowo-brązowe włosy Jensena, szczupłe kości policzkowe i roztapiający serce uśmiech.
– Masz, weź to – powiedziałam, sięgając do torby po jej ulubioną zabawkę: pogryzioną papugę z jednym okiem.
Z piskiem Charlie uwolniła moje włosy i wsadziła głowę biednego ptaka do swoich ust.
Przepraszam, panie Piórko - to byłeś ty albo ja.
– Och, przyprowadziłaś dziecko! – rozległ się wysoki głos w holu.
Z napiętym uśmiechem podniosłam wzrok znad mojego dziecka i zobaczyłam Naomi Wildman, kierowniczkę recepcji hotelowej, która szła w moją stronę.
– Cześć Charlie! – powiedziała Naomi, pochylając się blisko, aby spojrzeć na moją córkę, która była całkowicie skupiona na odgryzaniu dzioba Panu Piórko.
– Dzień dobry, Naomi.
W końcu oderwała wzrok od dziecka, by spojrzeć na mnie. – Nie wierzę, że pozwalasz jej wkładać do ust tę obrzydliwą rzecz.
– Pierzemy ją dwa razy w tygodniu – uśmiechnęłam się do zniszczonej papugi. – A Charlie ją uwielbia.
– Pozwalam mojemu Henry'emu bawić się tylko zabawkami wykonanymi z organicznych, naturalnych materiałów.
– Dobrze dla niego – odpowiedziałam, starając się nie zabrzmieć sarkastycznie.
Przez lata naszej wspólnej pracy w Grand Hotelu, Naomi Wildman nie zamieniła ze mną więcej niż dwa słowa.
Dopóki nie urodziłam dziecka.
Teraz zaczepiała mnie, gdy tylko pojawiałam się w hotelu. Jak się okazało, miała syna o kilka miesięcy starszego od Charlie.
Naomi powiedziała, że chce, abyśmy zostały ‘przyjaciółkami mamami’, co według niej oznaczało zadawanie pytań, które miały sprawić, że poczuję się, jakbym robiła coś złego.
– Czy już samodzielnie siedzi? – zapytała Naomi.
– Nie całkiem, ale już prawie.
– Czy mówiłam ci, że Henry potrafi samodzielnie siedzieć, mając zaledwie pięć i pół miesiąca?
– To wspaniale – moje oczy błądziły po holu, szukając ucieczki.
Pojawiła się w postaci mojej sekretarki, Rhei, która weszła przez drzwi, niosąc tacę z kawą.
– Właściwie, Naomi, muszę szybko spotkać się z Rheą. Życzę miłego dnia.
Byłam już pięć stóp od niej, zanim zdążyła odpowiedzieć.
– Rhea! – zawołałam.
– Kylo! Witaj z powrotem – powiedziała, przytulając mnie jedną ręką.
– Tak naprawdę to nigdzie nie odeszłam.
– Piętnaście godzin tygodniowo? Dla ciebie to praktycznie bezrobocie – roześmiała się Rhea, gdy szłyśmy po schodach do biura zarządu.
Kiedy Charlie miała około trzech miesięcy, zaczęłam od czasu do czasu wpadać do biura, żeby sprawdzić, co tam słychać.
W końcu Jensen i ja uzgodniliśmy, że lepiej będzie, jeśli przez kilka tygodni będę pracować na pół etatu.
Ale teraz byłam wypoczęta - tak jakby - gotowa do działania i bardzo podekscytowana powrotem na pełen etat.
Wchodząc do swojego biura, odłożyłam ciężką torbę z pieluchami.
Charlie zagruchała, machając przemoczoną papugą w ręku.
Moja piękna, urocza, zaśliniona córeczka.
Zmieniłaś moje życie na tak wiele sposobów, a wszystko na lepsze.
Teraz czas wracać do pracy.
– Hej Kylo, przyniosłam ci kawę, jeśli chcesz! – zawołała Rhea.
– Tak, proszę!
Mój telefon zabrzęczał w torebce, więc chwyciłam go, uśmiechając się, gdy zobaczyłam ekran.
Jensen
Witamy z powrotem w pracy, pani Hawksley.
Kyla
Dziękuję, panie Hawksley.
Kyla
Dobrze jest być z powrotem.
Jensen
Tak. Mamy wiele ważnych spraw do omówienia.
Jensen
Myślę, że powinniśmy zaplanować spotkanie za zamkniętymi drzwiami.
Jensen
Na późne popołudnie, kiedy pewna osoba będzie ucinać sobie drzemkę
Kyla
Jak sobie życzysz. Ty jesteś szefem.
Kyla
😉
Jensen
😘
Jensen
Powodzenia dzisiaj, kochanie
Jensen
Nie, żebyś go potrzebowała.
Jensen
Do zobaczenia po południu
Kyla
Kocham cię. Charlie też przesyła pozdrowienia.
Kyla
I ślinę. Dużo śliny.
Rhea przyniosła mi kawę, a ja oparłam się wygodnie w moim skórzanym fotelu biurowym. Najlepszą rzeczą w tym, że nie byłam w ciąży, było to, że znów mogłam pić kofeinę.
W tej chwili czułam się gotowa na pokonanie wszystkiego, co mogłoby mnie spotkać.
Byłam na szczycie świata.
***
– Na jakim etapie jesteśmy w sprawie konta O'Reilly? – zapytałam mój zespół, który siedział przy stole konferencyjnym.
– Ogólnie rzecz biorąc, w ostatnim kwartale wydali dwieście tysięcy na nasze wspólne działania marketingowe – powiedziała Sarah Barnes. Była główną asystentką ds. marketingu, odpowiedzialną za najważniejszych klientów hotelu.
Zmarszczyłam brwi. – Dwieście tysięcy? Czy w zeszłym roku nie wydali ponad pół miliona?
Wszyscy wyglądali na zakłopotanych.
– Wygląda na to, że Sean O'Reilly podpisał niedawno kontrakt z Nathanem Holmesem. To może tłumaczyć gwałtowny spadek przychodów – odpowiedziała Sarah.
– Konto Olympii również zmniejszyło się o połowę, dzięki Holmesowi – wtrącił ktoś.
Nathan Holmes był dyrektorem generalnym Holmes Luxury Hotels, naszego głównego konkurenta. W ciągu ostatnich kilku miesięcy sprawiał Hawksley Enterprises coraz więcej kłopotów.
Westchnęłam, przenosząc wzrok na Charlie, która smacznie spała, wtulona w moją klatkę piersiową.
Obudź się szybko, proszę. Muszę cię nakarmić.
Nie miałam okazji odciągnąć pokarmu przed spotkaniem i moje piersi były boleśnie pełne.
– Nie skupiajmy się na tym, czego nie mamy – powiedziałam. – Zamiast tego spróbujmy wymyślić nowe strategie marketingowe, które przyniosą nam nowe źródła dochodów.
– Właściwie to chyba Sarah miała kiedyś pomysł w tej sprawie – powiedział Richard Morales.
Richard, mój analityk ds. mediów społecznościowych, był nieśmiałym młodym człowiekiem, z którym miałam przyjemność pracować jeszcze przed narodzinami Charlie. Cieszyłam się, że nadal dobrze sobie radzi w zespole.
Równie ucieszył mnie fakt, że jego dawnego kolegi, Bruce'a Parkera, nigdzie nie było widać.
Przeniósł się do działu sprzedaży niedługo po rozpoczęciu mojego urlopu macierzyńskiego.
Jego tajemnicze przeniesienie mogło być spowodowane tym, że podejrzewałam go o próbę sabotowania Balu Ambasadora zeszłego lata.
Sarah wyglądała na zakłopotaną tą uwagą.
– Myślę, że powinniśmy się skupić na zrównoważonym rozwoju i innych ekologicznych rozwiązaniach – powiedziała. – W dzisiejszych czasach ludzie o wiele bardziej martwią się o swój ślad węglowy.
Richard dodał: – To świetny pomysł – robiąc do Sary maślane oczy.
Od miesięcy podkochiwał się w niej, ale nie wykonał jeszcze żadnego ruchu.
Rhea spojrzała ostro na nich oboje.
Ach, te zawiłości biurowego romansu.
Starając się zachować koncentrację, skinęłam głową mojemu zespołowi. – Zrównoważony rozwój jest teraz bardzo ważny. Ostatnia sprawa z Centrum Greenway jest tego dowodem.
Greenway Center, miejsce, w którym Hawksley Enterprises otworzyło swoje nowe biuro, było w trakcie budowy dzięki uprzejmości brata Jensena, Juliana Hawksleya.
A także dzięki jego nowej dziewczynie, Zoey Curtis, która z całych sił walczyła o to, aby siedziba główna była skoncentrowana na społeczności lokalnej.
Oczywiście z niewielką pomocą z mojej strony. Ale to była zupełnie inna historia.
Przyjazna środowisku kampania mogłaby być świetnym sposobem na pokazanie Grand Hotelu jako czegoś więcej niż tylko miejsca wypoczynku dla bogaczy.
W głowie zaczęły mi się kłębić pomysły.
– Musimy rozpocząć badania rynku - dowiedzieć się, czego nasi klienci szukają, jeśli chodzi o hotele dbające o środowisko.
– Z całym szacunkiem, pani Hawksley, ale Sarah przedstawiła ostatnio kilka swoich pomysłów i myślę, że jest w tym dobra – powiedział Richard.
– Och! Oczywiście – powiedziałam, lekko się jąkając. – Sarah, co masz?
Sarah uśmiechnęła się do Richarda i zaczęła wyjaśniać swoje plany.
Rhea trzymała długopis tak mocno, że myślałam, że pęknie na pół.
Charlie zaczęła płakać. Moje nabrzmiałe piersi zaczęły boleć jeszcze mocniej.
Czy powinnam ją po prostu... nakarmić tutaj, na oczach wszystkich?
Moja feministyczna część chciała to zrobić, żeby udowodnić, że potrafię.
Ale myśl o wystawieniu moich nabrzmiałych sutków na widok wszystkich nie była przyjemna.
– Czy możecie mi wybaczyć? – zapytałam, delikatnie pocierając głowę Charlie.
– Oczywiście. My się tym zajmiemy, pani Hawksley – powiedział Richard.
Zabrałam Charlie do swojego gabinetu i ściągnęłam z boku biustonosz, aby dać jej dostęp do tego, co chciała.
Ała! Jej pierwszy ząbek właśnie zaczynał się wyrzynać i ocierał się o moją spierzchniętą skórę.
Mój telefon zabrzęczał, a ja prawie upuściłam go na podłogę, kiedy go otworzyłam.
Jensen
Złe wieści
Jensen
Tata chce się spotkać z Julianem i ze mną dziś po południu.
Jensen
Nasze spotkanie za zamkniętymi drzwiami będzie musiało poczekać
Kyla
😥
Kyla
Ale rozumiem.
Kyla
Pozdrów Jamesa od Charlie i ode mnie!
Upuściłam telefon na biurko, a mój wcześniejszy radosny nastrój zniknął.
W sali konferencyjnej mój zespół przygotowywał naszą nową strategię.
Dobrze zrobiłam, wybierając ich. Wszyscy ciężko pracowali, byli świetni w swoim fachu.
Może nawet za bardzo. Nawet mnie tam nie potrzebują.
Nagle mój chwalebny powrót nie wydawał się już tak ekscytujący.
***
W powietrzu unosił się grudniowy chłód, gdy szłam z Charlie przez park.
Bolały mnie stopy, a ja pragnęłam zdjąć obcasy i zrelaksować się na kanapie z Jensenem.
Jeszcze tylko kilka przecznic, już prawie zasnęła.
Kiedy była noworodkiem, miała kolki i nie chciała zasnąć, jeśli ktoś jej nie nosił.
Spędzaliśmy z Jensenem godzinę za godziną, przemierzając korytarz naszego apartamentu w górę i w dół.
W końcu, pewnego wieczoru, zmęczona chodzeniem po mieszkaniu, zabrałam Charlie do pobliskiego parku.
Może to świeże powietrze podziałało na jej skórę, ale zadziałało jak urok: zasnęła w ciągu piętnastu minut.
Codzienne spacery stały się teraz naszą rutyną i dziś byłam wdzięczna za tę spokojną przechadzkę.
Był to świetny sposób na pozbycie się stresu związanego z moim pierwszym dniem po powrocie do pracy.
Nie żeby był to zły dzień, tak całkiem. Ale był... inny.
Jak wtedy, gdy po raz pierwszy wróciłam do domu po wyjeździe na studia. W moim ciasnym dziecięcym łóżeczku nie zmrużyłam oka.
To, co było tak ważną częścią mojego życia, po prostu już do niego nie pasowało.
To tylko trema pierwszego dnia. Z czasem wrócę do formy.
Zagubiona w swoich myślach, nie zauważyłam głębokiej szczeliny w chodniku.
Obcas mojego buta wślizgnął się w szczelinę i odłamał się z tępym trzaskiem.
Moje serce podskoczyło, a ramiona zawirowały.
Ale było już za późno. Straciłam równowagę.
Z Charlie na piersi zaczęłam opadać w kierunku twardego betonu.

Odkryj Galateę

Pokrętny los 2: Tęsknota za partneremBracia Brimstone 2: ŻniwiarzSaga Braterstwo 1: KrólSeria Króla Alfy: Z Bety w AlfęStado Ridge Mountain

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Przeczytane-pozostałe

by Patunia

liczba książek: 27

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Love after 30? It’s just getting started❤️‍🔥

by Galatea Sophie

liczba książek: 29

Books 3

by nimble_peach_114

liczba książek: 6

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 53

Przeczytane z serii

by Panna Anna

liczba książek: 82

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 8

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 6