Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Upadli Żniwiarze Książka 2: Wybaczyć Raven

Upadli Żniwiarze Książka 2: Wybaczyć Raven

Autorzy
Lana Cathryn
Lektury
148K
Rozdziały
18
Autorzy
Lana Cathryn
Lektury
148K
Rozdziały
18
💕Romantyczne🌼Dziewica💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🏙️Współczesne🏍️Motocykliści🖤Mroczne🔒Wymuszona bliskość

Lockwood wraca do klubu motocyklowego Fallen Reapers, aby wyrównać stare rachunki i zmierzyć się ze swoją przeszłością. Zagłębiając się w niedawne problemy klubu z rywalizującym gangiem, poznaje Raven, barmankę skrywającą własne sekrety. Więź między nimi pogłębia się pośród chaosu, ale niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Razem muszą odnaleźć się w sieci zdrady, przemocy i ukrytych prawd, aby przetrwać i ochronić tych, na których im zależy.

Rozliczenie

Księga 2: Wybaczyć Raven

LOCKWOOD

Dźwięk moich ciężkich butów o drewnianą podłogę klubu odbija się echem w ciszy. Gdy podchodzę do głównych drzwi, drogę zagradza mi potężna sylwetka. Jego twarz jest twarda jak granit, z rodzaju tych, które jednym spojrzeniem mogłyby posłać cię do wczesnego grobu.
Szybki rzut oka na naszywkę na jego kurtce mówi mi dokładnie, kim jest w klubie, dlatego mądrze decyduję się odpuścić.
„Lockwood.” Przedstawiam się z krótkim skinieniem głowy, rezygnując z uścisku dłoni. Takie drobne gesty potrafią budować więzi i tworzyć bliskość, ale ja nie zamierzam zostać tu dłużej, niż to konieczne.
Najlepiej zachować możliwie największy dystans. Nie przyjechałem do McDermott, żeby szukać przyjaciół. Jestem tu, żeby wyrównać stare rachunki, spłacić dług, który powinien być uregulowany dawno temu.
Dług pozostawiony przez mojego ojca, który teraz ja muszę uregulować. Cokolwiek to będzie kosztować... jestem gotów to dać.
„Co tu robisz? Klub jest zamknięty.”
Spoglądam za niego, rejestrując kilku innych motocyklistów kręcących się po korytarzach. Każdy z nich dźwiga ciężar, który aż za dobrze znam.
„Jestem tu w imieniu założyciela” — mówię, przechodząc od razu do rzeczy. Wyraz jego twarzy staje się jeszcze twardszy, a oczy ciemnieją.
Gdybym wcześniej nie miał do czynienia z takimi twardzielami jak on, pewnie bym już stąd uciekał. „Był moim ojcem” — dodaję. „Zostawił to na mojej głowie, ale mam przeczucie, że już o tym wiesz. Nie przyszedłem sprawiać kłopotów. Chcę tylko pomóc, a potem ruszę w swoją stronę.”
Ale to nie wszystko, co mi zostawił. Oprócz klubu, którym gardziłem, odkąd tylko zacząłem mówić, zostawił mi też pięćdziesiąt tysięcy dolarów długu i znoszoną skórzaną kurtkę z przyszytą naszywką Fallen Reapers.
Założenie tej kurtki do klubu mogłoby być dobrym pomysłem, gdybym tylko był w stanie to znieść.
„Grave” — VP Reapersów przedstawia się, kiwając głową w ten sam sposób co ja, i nie podejmuje dalszych prób rozmowy.
To dobrze. Chociaż wiem, że to jego klubowa ksywa, nie mogę oprzeć się myśli, że to prawdopodobnie skończy się dla mnie dwa metry pod ziemią, tuż obok drogiego tatusia.
Bez kolejnego słowa prowadzi mnie do dużej sali spotkań, a kilku kręcących się wokół motocyklistów zajmuje miejsca, gdy tylko wchodzimy.
Jedno miejsce pozostaje puste. Nie zajmuję go, nawet jeśli mam do tego prawo. Nie będę rościł sobie praw do niczego, przy czym nie zamierzam zostać na dłużej.
Taksuję wzrokiem sześciu mężczyzn zgromadzonych wokół stołu. Grave może być najtwardszy z nich wszystkich, ale reszta nie zostaje daleko w tyle. W ich świecie albo stajesz się twardy, albo kończysz z nożem w plecach.
Jeśli masz szczęście, kończysz z ustami pełnymi asfaltu i zdartą do kości skórą. Jako pierwszy odzywa się jeden z postawniejszych mężczyzn, siedzący po lewej stronie pustego fotela prezesa, z naszywką Enforcer pod imieniem na kurtce.
„Wtajemniczymy cię w to, co wiemy. Prez się przez jakiś czas nie pojawi. Właśnie stracił żonę.”
Słyszałem o tym. Jechałem przez miasto po pożegnalnej wizycie u starego przyjaciela, gdy w radiu podano wiadomość o eksplozji lokalnego baru i dziesiątkach ofiar.
To był ogromny cios, nie tylko dla bezpośrednio poszkodowanych klubów, ale dla każdego motocyklisty w stanie. I był to ten ostateczny bodziec, którego potrzebowałem.
Mój stary kumpel, Bogie, był ostatnią osobą na mojej krótkiej liście tych, z którymi chciałem się przejechać po raz ostatni, więc byłem już w drodze do McDermott.
Zniszczenie The Cann i całego klubu motocyklistów było tym ostatecznym impulsem, którego potrzebowałem, aby zacząć naprawiać błędy z przeszłości. Dlatego tu dzisiaj jestem, tydzień później.
Miałem listę błędów do naprawienia, od tych drobnych po poważniejsze, jak przeproszenie matki, której syna zabiłem bez mrugnięcia okiem. Nie ma łatwego sposobu, by zapukać do drzwi nieznajomej osoby i wyznać: „Hej, to ja zastrzeliłem twojego syna”.
Nie bez ryzyka rozkwaszonej twarzy lub usłyszenia dźwięku przeładowywanej w ramach ostrzeżenia strzelby. Przypuszczam, że nie ma łatwego sposobu, by powiedzieć komukolwiek, że to przez ciebie stracił kogoś, kogo kochał.
Ale próbowałem, bo tylko tyle mogę zrobić, biorąc pod uwagę, że nie czuję nawet odrobiny skruchy. I może, tylko może, odrobinę złagodziłem ich ból, dając im kogoś, kogo mogli winić.
Gdyby poznali prawdziwe powody, dla których odebrałem życie ich bliskim, ich świat by runął. Bez względu na moje motywy, zabiłem ludzi.
Za każdym razem, gdy zamykam oczy, widzę ich ostatnie chwile, ich ostatnie słowa, które trafiają w próżnię. Bo powiedzmy to sobie jasno, ja zawsze pociągam za spust.
To będzie ostatni raz, kiedy gram tę rolę. A jeśli do tego dojdzie, nie będę stawiał oporu, bo jestem gotowy na śmierć. Jak inaczej miałbym odpokutować za to, że sam zadałem jej tak wiele?
„Rozumiem” — kiwam głową. „Róbcie swoje. Ja jestem tu tylko przejazdem.”
Ostatnie nazwisko do skreślenia z listy. Mój ojciec zawsze marzył o tym, żeby zobaczyć swojego syna jeżdżącego z Fallen Reapers, ale ja wybrałem inną drogę, niszcząc każdą nadzieję i marzenie, jakie ze mną wiązał.
Pójście do wojska było dla niego ostatecznym policzkiem, z czego wtedy czerpałem ogromną satysfakcję. Fallen Reapers MC był dumą i radością mojego ojca, do tego stopnia, że zmuszał swoją żonę do znoszenia bólu, który wiązał się z jego stylem życia i późnymi powrotami.
W końcu kosztowało go to utratę rodziny, za co dawno temu mu wybaczyłem. Głównym powodem, dla którego jestem tu z Reapersami, jest moja matka, która mimo wszystko kochała ojca, aż do jego ostatniej przejażdżki.
Zawsze będę żałował, że nie wróciłem do niej wcześniej, a to jest jedyny znany mi sposób, by oddać jej hołd.
„Około dwa miesiące temu kilku naszych chłopaków zostało napadniętych podczas przejazdu przez terytorium Knightów. Jeden nie żyje, drugi zaginął, a ostatni się ukrywa, dopóki tego nie rozgryziemy.”
Ponownie kiwam głową, a on — Switch — kontynuuje. Mają imiona wyszyte nad naszywkami na kurtkach, a ich widok przypomina mi moją ostatnią rozmowę z ojcem.
To była długa noc. Ojciec długo nie wracał, a mama nie spała do późna, więc mając dość patrzenia na worki pod jej oczami i zagubiony wyraz twarzy, również na niego poczekałem.
Doszło między nami do ostrej wymiany zdań, która przerodziła się w potężną kłótnię. On podjął swoją decyzję, a ja swoją, więc w wieku zaledwie szesnastu lat spakowałem walizki i na dobre odszedłem z domu.
Switch kontynuuje: „Kimkolwiek jest ten gość, próbuje zagarnąć dla siebie jak najwięcej terytorium na naszym terenie”.
„I jest na tyle zdesperowany, by ryzykować rozgniewanie każdego klubu w Montanie” — dorzucam od siebie.
„Od czasu ataku na bar nie było żadnych innych incydentów ani tropów. Cały klub został zmieciony z powierzchni ziemi w tej eksplozji. Może facet ma już całe terytorium, którego potrzebuje” — sugeruje Grave.
Przenoszę na niego wzrok, przyglądając się jego surowemu wyrazowi twarzy. „Naprawdę w to nie wierzysz.”
On tylko kręci głową. „Nie. Ich terytorium się kurczyło, została z niego połowa tego, co kiedyś, więc byli łatwym celem. Ale nie sądzę, że ktokolwiek za tym stoi, powiedział już ostatnie słowo.”
Zgadzam się z nim. „Też tak nie uważam. Więc, jaki jest nasz kolejny ruch?”
Silver, który z dumą nosi klubową naszywkę Sergeant-at-Arms, parska lekceważąco. „Następny ruch? Planujemy po prostu wpaść do lokalnego baru na kilka drinków.”
„I to ma być wszystko?”
„Nie” — prycha kpiąco. „Ten bar znajduje się na terytorium neutralnym i zawsze jest w nim pełno ludzi, motocyklistów i innych... niepożądanych elementów. Mamy trop i jest duża szansa, że nasz człowiek tam będzie.”
Odwracam się do Switcha. „Trop?”
Switch, nasz egzekutor, uśmiecha się krzywo, co łagodzi jego zazwyczaj surową twarz. Wyciąga nóż ze skomplikowanie wygrawerowaną rękojeścią i wbija go w stół. „Przeprowadziliśmy małe przesłuchanie w imieniu naszego preza. Gość należał do ekipy, która nas okradła, więc... przekonywałem go, aż wszystko z siebie wyrzucił.”
Grave wtrąca się: „Niewiele wiedział, poza tym, jak rozpoznać ludzi pracujących dla faceta, który wynajął jego ekipę”.
Zdjęcie ląduje na stole przede mną, a ja mu się przyglądam, rejestrując obraz wijącego się węża wytatuowanego na zakrwawionym ramieniu mężczyzny. „Symbol gangu?”
„Tak” — potwierdza Silver. „W tym barze, The Diggs, bywa dziewczyna, którą widziano z jednym z nich. Zwykle byśmy to zignorowali — mnóstwo ludzi kopiuje tatuaże, żeby fajnie wyglądać — ale...”
„To zbyt duży zbieg okoliczności” — kończę jego myśl. Gdyby ta dziewczyna była gdziekolwiek indziej, w ogóle byśmy na nią nie zwrócili uwagi, ale połączenie tego tatuażu i jej bliskości sprawia, że nie sposób tego zbyć jako zwykłego przypadku.
„Mając to na uwadze, ruszamy tam dziś wieczorem.” Switch patrzy na mnie. „Idziesz z nami?”
„Oczywiście.”

Odkryj Galateę

Odkrywając siebie Spin-off: IntrospekcjaPaktJego Sex KittenZwycięska formacjaWojownicy Torii

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorniWrzące żądze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Raven Flanagan

by goshka

liczba książek: 9

Raven Flanagan

by Vikka9

liczba książek: 6

RavenFlanagan&FRIEND

by Kricketlyn

liczba książek: 10

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Fajne, ale na raz

by Panna Anna

liczba książek: 28

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 164

Hot

by goshka

liczba książek: 106

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 54

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Spice Island Moderator Recommendations

by julieannd0609

liczba książek: 134

Divine Dragons Series

by JamieLynne

liczba książek: 4