
Uzależniona od ciebie
Autorzy
Chaotic Soul
Lektury
1,1M
Rozdziały
33
Prolog
Księga 1: Dopóki Cię nie spotkałam
AUSTIN
Z mojego biura widziałem piękną panoramę Nowego Jorku. Stałem za ogromnym szklanym oknem, patrząc na przepiękne, jasne kolory, gdy słońce zachodziło.
Uśmiechnąłem się, czując spokój i zadowolenie. Postanowiłem napić się drinka w klubie niedaleko biura.
Lubiłem pić w samotności. Najczęściej wolałem być sam.
Teraz pracowałem w firmie ojca. Miałem przejąć biznes hotelowy po ukończeniu szkoły – jutro. Byłem bardzo szczęśliwy, że mi zaufał i pozwolił kontynuować jego dzieło.
Ktoś zapukał do drzwi i przerwał mi tok myśli.
„Panie Williams?” To była sekretarka mojego ojca, Gina. Chrząknąłem i poprosiłem ją, żeby weszła.
„Pana ojciec chce, żeby był pan jutro wcześnie. Chce porozmawiać o dokumentach dotyczących przejęcia firmy.” Nerwowo poprawiła okulary i ciągle przestawiała teczkę w swoich rękach.
„W porządku, możesz iść” – powiedziałem bez emocji. Patrzyłem, jak wychodzi z mojego biura.
Była w pewien sposób ładna, w tym nerdowskim stylu. Ale nigdy nie mieszałem interesów z przyjemnością. Wszystko, czego chciałem, to dobrze się bawić. Nigdy nie byłem zainteresowany randkami ani zakochiwaniem się.
Nigdy nie byłem w żadnym związku i jak dotąd radziłem sobie świetnie. Sama myśl o zakochaniu się i byciu razem przyprawiała mnie o mdłości.
Wyszedłem z biura i pojechałem swoim czarnym mercedesem do klubu o nazwie Boats. Kiedy tam dotarłem, zaparkowałem samochód i wszedłem do środka. Zamówiłem swój zwykły drink i znalazłem stolik w rogu klubu.
Miejsce było pełne ludzi, a muzyka grała głośno przez głośniki. Widziałem ludzi dobrze się bawiących, bo był piątek.
Większość dziewczyn miała na sobie bardzo mało ubrań i dużo makijażu na twarzach. To samo gówno co zawsze!
Nikt nie przyciągnął mojej uwagi. Wyjąłem telefon i próbowałem się czymś zająć, żeby nikt mnie nie niepokoił.
„KURWA, POŁAMIĘ CI RĘCE, JAK MNIE TAK DOTKNIESZ, DUPKU!”
Wow! Spojrzałem w stronę tego głośnego, wściekłego głosu. Zobaczyłem dziewczynę z blond włosami do ramion, która spoliczkowała faceta wyglądającego na zboczeńca. Stała do mnie plecami i nie mogłem zobaczyć jej twarzy.
Chwiała się na nogach. Była wyraźnie bardzo pijana. Miała na sobie czarną sukienkę, która podkreślała każdą krągłość jej ciała. To sprawiło, że mój kutas drgnął w spodniach.
Kurwa, nawet nie widziałem twarzy tej dziewczyny, a już byłem napalony.
Próbowałem zobaczyć jej twarz, ale się nie odwróciła. Cholera , poczułem nagłą potrzebę, żeby podejść i przyciągnąć ją do siebie. I właśnie wtedy, gdy miałem się poddać, odwróciła się. To sprawiło, że wstrzymałem oddech.
Była bardzo piękna, z dużymi oczami i twarzą w kształcie serca. Spojrzałem na jej idealne ciało i wypuściłem powietrze, które wstrzymywałem.
Kurwa, była cholernie gorąca i nie mogłem przestać na nią patrzeć.
Miała zamiar odejść od tego zboczeńca, ale złapał ją od tyłu. Nadepnęła mu na stopę, przez co wrzasnął z bólu.
Roześmiałem się na widok tego, co zobaczyłem. Sam nie wiedziałem kiedy, ruszyłem w jej stronę. Przyciągnęła moją uwagę i tak bardzo jej pragnąłem.
„Ty suko” – zakląl facet i zamierzał ją uderzyć. Przyciągnąłem ją do siebie, zanim zdążył to zrobić, i spojrzałem na niego gniewnie.
Odwróciła głowę w moją stronę. Wściekły wyraz jej pięknej twarzy niemal natychmiast zniknął.
Jej szmaragdowozielone oczy rozszerzyły się ze zdziwienia, gdy patrzyła na mnie przez gęste rzęsy z rozchylonymi ustami. Zauważyłem też małe piegi nad jej nosem, które wyglądały na niej uroczo.
„O wow” – powiedziała niemal szeptem. Uśmiechnąłem się szyderczo i zwróciłem uwagę na tego zboczeńca.
„Ja się tym zajmę. Spierdalaj, dupku.” Warknąłem, a on odszedł wściekły. Wyrwała się z mojego uścisku na jej talii i popchnęła mnie.
„Nie jestem jakąś dziewczyną, która potrzebuje ratowania, i nie potrzebuję twojej pomocy.” Poprawiła swoją krótką sukienkę. Nie mogłem nie zauważyć jej pysznego dekoltu, który sprawił, że chciałem robić jej niewypowiedziane rzeczy.
Kurwa! Odwróciłem wzrok i przejechałem rękami po szczęce. Milczałem, patrząc, jak próbuje ustać pewnie na nogach. Szpilki, które miała na sobie, nie pomagały jej. Miała upaść, gdy złapałem ją w ramiona.
„Nadal myślisz, że nie potrzebujesz mojej pomocy?” Uniosłem brwi, a ona chwyciła mój krawat. Chryste , pachniała tak dobrze, jak wanilia i ambra zmieszane z jej potem, co sprawiło, że ślinka mi ciekła.
„Może jestem trochę pijana.” Chrząknęła, a ja nie mogłem powstrzymać uśmiechu.
„Jesteś tu z kimś?” Zapytałem ją, bo byłem ciekaw. Nikt jej nie szukał.
„Eee... Przyszłam z przyjaciółką, ale poszła do domu ze swoim chłopakiem” – powiedziała niewyraźnie i położyła głowę na moim ramieniu.
„Masz jak wrócić?” Zapytałem ją, zanim mogła zemdleć, a ona pokręciła głową. Cholera, tak bardzo chciałem zabrać ją do domu i zrobić z nią, co chcę. Ale była wyraźnie pijana i postanowiłem być dżentelmenem.
„Podwiozę cię do domu. Chodź.” Wyprowadziłem ją na zewnątrz, bo ledwo mogła chodzić.
„Nie pójdę z tobą do łóżka. Jesteś ob-obcym i nie obchodzi mnie, jak gorąco wyglądasz, nie jestem taką dziewczyną.”
Próbowała się ode mnie oderwać, a ja próbowałem kontrolować uśmiech. Była zabawna i inna niż dziewczyny, które się na mnie rzucały.
„Spokojnie, tylko cię podwiozę do domu. Nie mam zamiaru z tobą spać.” To było oczywiste kłamstwo. Chciałem ją wyruchać do nieprzytomności.
„Okej, obcy. A tak w ogóle, dlaczego jesteś w garniturze?” Zapytała z grymasem.
„Bo idę do pracy?” Zabrzmiało to jak pytanie. Otworzyłem samochód i posadziłem ją na fotelu pasażera. Wsiadłem i wyjechałem z parkingu klubu.
„Gdzie mieszkasz?” Zapytałem ją, patrząc prosto przed siebie i starając się jak mogłem na nią nie patrzeć.
„Wpiszę adres w twoim GPS-ie” – powiedziała, pochylając się do przodu. Nie mogłem nie zauważyć jej idealnie gładkiej skóry i długich nóg. Chciałem owinąć te nogi wokół mojej talii i—
Kurwa, przestań . Po jakimś czasie poczułem, że się na mnie gapi. Zerknąłem i zobaczyłem, jak przygryza wargi. Ja też chciałem ugryźć te pełne wargi.
„Co?” Zapytałem ją, rozluźniając krawat.
„Wyglądasz naprawdę gorąco i wiem na pewno, że wszyscy gorący faceci to dupki. Ale ty nie wydajesz się zły” – stwierdziła i skrzyżowała nogi, pokazując więcej skóry.
Jezu Chryste! Byłem o krok od tego, żeby stracić rozum i wyruchać ją na śmierć. Milczałem i próbowałem myśleć o czymś innym.
„Masz dziewczynę?” Zapytała, a ja cicho się roześmiałem.
„Nie mam dziewczyn, kochanie” – stwierdziłem sucho, mocno ściskając kierownicę.
„O mój Boże, proszę, nie mów mi, że jesteś gejem.” Sapnęła, przez co roześmiałem się głośno. Była zabawna.
„Zdecydowanie nie jestem gejem.” Uśmiechnąłem się szyderczo. Gdyby tylko wiedziała, jaki jestem hetero.
„To ulga. Cała ta gorącość poszłaby na marne.” Westchnęła i spojrzała przez okno. „Nie mogę uwierzyć, że jestem w samochodzie z kompletnie obcym. Nawet nie znam twojego imienia.”
Zachichotała, co było urocze, i nie mogłem powstrzymać uśmiechu.
„Nie możesz być gorszy od ludzi, których znam od ponad trzech lat. To znaczy, kto by pomyślał, że znajdę swojego chłopaka pieprzącego inną dziewczynę.” Wyglądało na to, że mówiła bardziej do siebie niż do mnie.
Trochę mi było jej żal, że jej chłopak ją zdradził. Kto by zdradził taką dziewczynę? Pieprzony frajer .
Kontynuowała: „Może powinnam być jak ty. Mam dość facetów i nie będę się już umawiać.”
Skrzyżowała ramiona przed sobą, pokazując więcej dekoltu. Skup się na drodze, kolego. Zamilkła, gdy dotarłem do jej domu.
„No dobra, jesteśmy na miejscu” – stwierdziłem, a ona odpięła pas.
„Dzięki za podwózkę, obcy.” Westchnęła i wysiadła z mojego samochodu, idąc w stronę swojego domu. Gapiłem się na to, jak jej tyłek kołysał się, gdy szła w stronę drzwi. Kurwa mać, potrzebuję zimnego prysznica.
Pokręciłem głową i zawróciłem samochód, próbując o niej nie myśleć. Ale było w niej coś interesującego. Nie mogłem wyrzucić jej z głowy. To nie było dobre.
Próbowałem przekonać sam siebie, że była tylko przypadkową dziewczyną, która była słodka i zabawna.
To znaczy, nie zobaczę jej już więcej, prawda? Gdybym tylko wiedział, jak bardzo się myliłem.














































