Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Zakazana miłość

Zakazana miłość

Autorzy
Calyp50
Lektury
336K
Rozdziały
45
Autorzy
Calyp50
Lektury
336K
Rozdziały
45
🏈Historie sportowe👱🏽‍♀️Nastolatki✌🏻Najlepszy przyjaciel brata🎭Dramatyczne🏃🏿‍♂️Sportowcy👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne💕Romantyczne👩‍❤️‍💋‍👨 Young Adult🏒Hokeiści

Holden żyje hokejem. Jako utalentowany bramkarz dążący na sam szczyt, utrzymuje swój świat w pełnej dyscyplinie – dopóki jego uwaga nie zaczyna przesuwać się w stronę jedynej osoby, której nie powinien pragnąć: Carlee. Jest bystra, nieustraszona i całkowicie zakazana... ponieważ jest siostrą jego najlepszego przyjaciela. Im więcej czasu kradną tylko dla siebie, tym trudniej udawać, że to nic takiego. Jeden fałszywy ruch może zniszczyć przyjaźń, na której najbardziej mu zależy, ale rezygnacja z Carlee wydaje się równie niemożliwa. Pomiędzy presją w szatni, wielkimi ambicjami i więzią, której nie da się dłużej ukrywać, Holden musi zdecydować, ile jest gotów zaryzykować dla uczucia, którego nie może odesłać na ławkę rezerwowych.

Rozdział 1

HOLDEN

Mógłbym opowiedzieć wam o moim smutnym i żałosnym życiu domowym, ale szczerze, kto chciałby tego słuchać? To nie jest historia, przy której ludzie pochylają się z ciekawością. To taka, przy której odwracają wzrok, skrępowani i pełni poczucia winy.
Więc powiedzmy po prostu tak: mój ojciec to dupek. Nie obchodzę go, nie obchodzi go nikt, naprawdę. Całym jego światem jest alkohol, narkotyki i każdy, kto będzie z nim imprezował do świtu.
Chleje cały dzień, pada, a potem robi to samo w nocy. Gdyby go nie było, moje życie byłoby pewnie cholernie lepsze.
Moja mama zginęła w wypadku samochodowym, kiedy miałem dziesięć lat. Od tamtej pory to ja i mój tata, chociaż słowo „tata” już dawno przestało pasować.
To po prostu facet, z którym mieszkam. Ten, który sprawia, że moje życie jest trudniejsze, niż powinno być.
Miałem osiemnaście lat, byłem w ostatniej klasie liceum i w swojej głowie byłem najlepszym cholernym bramkarzem na świecie. Okej, może „na świecie” to lekka przesada, ale kiedy stałem na bramce, nic innego się nie liczyło.
Lód był miejscem, do którego należałem.
Większość czasu spędzałem u Zacha. Był moim najlepszym kumplem od piątego roku życia i zrobiłbym dla niego wszystko.
To on ratował mi tyłek więcej niż raz. Jedyna osoba, która wiedziała, co naprawdę dzieje się w moim domu. Jego rodzice byli wyluzowani. Nie wściubiali nosa, nie zadawali zbyt wielu pytań.
Ta cisza znaczyła dla mnie więcej, niż mogli sobie wyobrazić.
Ale tej nocy nie byłem u Zacha. Tej nocy utknąłem w domu.
I Boże, żałowałem tego, bo w chwili gdy usłyszałem trzaśnięcie drzwiami wejściowymi, wiedziałem, że mój ojciec wrócił i jest nawalony.
„HOLDEN!” jego głos rozdarł ciszę od dołu schodów, głośny i wściekły.
Część mnie chciała zostać w pokoju i udawać, że nie słyszę, ale wiedziałem lepiej. Gdybym go zignorował, byłoby tylko gorzej.
„Tak?” zawołałem w dół, starając się brzmieć swobodnie.
„Rusz dupę tutaj i to posprzątaj!”
Nie miałem pojęcia, o co chodzi, ale sądząc po tonie jego głosu, nie zamierzałem się kłócić.
Wszedłem do kuchni i zobaczyłem zlew pełen brudnych naczyń. Jego bałagan, oczywiście.
Ale nieważne. Spuściłem głowę i zacząłem sprzątać. Jeśli bycie jego sługą na jeden wieczór miało zapobiec awanturze, to trudno.
Kiedy skończyłem, odwróciłem się, żeby wrócić na górę, ale zastąpił mi drogę. Smród piwa z jego oddechu był tak silny, że cofnąłem się o krok — i wtedy jego ręka wystrzeliła.
Policzek trzasnął mnie w twarz.
„Nie odsuwaj się ode mnie,” warknął, z przekrwionymi oczami i bełkotliwą mową.
Popchnął mnie mocno i upadłem na podłogę. Przez chwilę myślałem, że dorzuci coś jeszcze, ale zamiast tego po prostu się odwrócił, już sięgając po kolejnego drinka.
Wbiegłem na górę tak szybko, jak mogłem, z wściekłością palącą w piersi. Co jest z nim, kurwa, nie tak?
Nienawidziłem go. Nienawidziłem go tak bardzo, że robiło mi się od tego niedobrze.
Zobaczyłem swoje odbicie w lustrze i przyjrzałem się z bliska. Żadnego siniaka, dzięki Bogu.
Miałem dość kłamstw. Dość wymyślania wymówek. Nie mogłem tego dłużej ciągnąć.
W końcu zasnąłem, choć moje ciało było spięte nawet we śnie.
Następnego ranka budzik wyrwał mnie ze snu. Szybko się umyłem, wrzuciłem na siebie ubrania i wyszedłem, zanim zdążył się ruszyć.
Leżał nieprzytomny na kanapie, z jedną ręką zwisającą, a puste butelki walały się po podłodze.
Przez większość dni nie jadłem śniadania. Przepuszczał nasze pieniądze na alkohol i narkotyki, a jedzenie nie było wysoko na jego liście priorytetów.
I tutaj wkraczał Zach. O wilku mowa — szedł właśnie w moją stronę ulicą.
„Hej, przyniosłem ci to,” powiedział, wyciągając kanapkę śniadaniową zawiniętą w folię.
„Ratujesz mi życie,” powiedziałem, od razu wgryzając się w nią. Jego mama gotowała jak nikt inny.
I wtedy zauważyłem Carlee. Cholera.
Wyrosła na kogoś drapieżnego — piękna w sposób, który za każdym razem uderzał mnie z całej siły. Wiedziałem, że jest zakazanym owocem.
Ale nie mogłem się powstrzymać od patrzenia.
Mógłbym mieć każdą dziewczynę w szkole, gdybym chciał. Ale Carlee była tą jedyną, która nie dawała mi spokoju.
Sposób, w jaki włosy opadały jej na ramiona, krągłości jej ciała… a ta dzisiejsza stylizacja… zdecydowanie zbyt skąpa, moim zdaniem.
„Twoi rodzice naprawdę pozwolili twojej siostrze wyjść z domu w czymś takim?” zapytałem Zacha.
„Nawet nie zaczynaj. Ma szczęście, że w ogóle pozwoliłem jej wyjść,” mruknął Zach.
„Odszczekała ci?”
„Tak. Wyszła z Laylą, zanim zdążyłem ją zatrzymać,” przyznał, kręcąc głową. „O mało nie szlag mnie trafił.”
„Spokojnie, stary. Jest już dorosła,” powiedziałem, chociaż szczerze, sam chciałem zdjąć bluzę i ją nią okryć.
Zanim którykolwiek z nas zdążył powiedzieć coś więcej, podeszła Aaliyah.
„Hej, przystojniaku.” Jej głos ociekał sztuczną słodyczą.
Starała się za bardzo. Zawsze tak było. I bez względu na to, ile razy dawałem jej jasno do zrozumienia, że nie jestem typem od związków, wracała, jakby liczyła, że zmienię zdanie.
„Na razie, stary,” powiedział Zach, rzucając mi wymowne spojrzenie, po czym zostawił mnie z nią samego.
„Chcesz wpaść później?” zapytała, mrużąc oczy, jakby prowokowała mnie, żebym odmówił.
„Może jestem zainteresowany,” odpowiedziałem, wiedząc już, że pewnie skorzystam z zaproszenia. Przynajmniej nie musiałbym wtedy wracać do domu.
Pierwszy dzień szkoły. Nienawidziłem tego. Zawsze nienawidziłem.
I nie byłem głupi — wiedziałem, że poza hokejem niewiele mam do zaoferowania. Jeśli nie zdobędę stypendium, będę w dupie.
Tamto lato to był nonstop Zach, hokej i tak, Carlee. Miała zwyczaj chodzić po domu w kusych topach i krótkich spodenkach, i przysięgam, jakby mnie testowała.
Wciąż była dziewicą, tyle wiedziałem. A Zach? Nigdy nie pozwoliłby jej umówić się z kimkolwiek, a już na pewno nie ze mną.
Ale i tak nie potrafiłem powstrzymać myśli, które czasem się pojawiały.
Zmuszałem się, żeby traktować ją jak młodszą siostrę. Tak musiało być. Była młodszą siostrą Zacha, nie kimś, kogo miałem prawo pożądać.
Mimo to, nie powstrzymywało to myśli, które przychodziły późną nocą, kiedy zostawałem sam w ciemności.
„Halo, Holden?”
Mrugnąłem, wracając do rzeczywistości. Aaliyah przyglądała mi się z uniesionymi brwiami.
„Co?”
„Odprowadzisz mnie na lekcję?”
Westchnąłem. Nie żebym miał wybór. I tak szliśmy w tę samą stronę.
Na lekcji trzymałem głowę nisko. Ostatnie, czego potrzebowałem, to nauczyciel wywołujący mnie do odpowiedzi i robiący ze mnie idiotę przed wszystkimi.
Szkoła nigdy nie była moją mocną stroną. Nigdy.
Ale hokej — to była moja szansa.
W tym roku mieliśmy jednak nowego trenera. A to oznaczało udowadnianie się od nowa. Nabór. Stres. Presja.
Po szkole pojechaliśmy z Zachem na lodowisko. Zapach lodu i gumy wypełnił mi płuca w chwili, gdy wszedłem do środka, przywracając mi równowagę.
„Słyszałem, że ten trener to twardziel,” powiedział Tyler, mijając nas z uśmieszkiem przyklejonym do twarzy. Coś w nim zawsze sprawiało, że miałem ochotę go przyłożyć.
„A tak w ogóle, twoja siostra dziś wygląda nieźle,” dodał, patrząc prosto na Zacha.
Musiałem złapać Zacha, zanim zamachnął się pięścią. „Odpuść. Carlee nie jest tego warta.”
„Mógłbym mu przywalić chociaż raz,” mruknął Zach, zaciskając pięści.
Ale zanim zdążył się ruszyć, wszedł trener.
„Jestem trener Taylor,” powiedział stanowczo, omiatając nas wzrokiem. „Nie toleruję bałaganiarstwa. Jeśli chcecie miejsce w mojej drużynie, musicie utrzymać średnią na poziomie C+ lub wyższą. Ponieważ jeszcze was nie znam, przeprowadzimy nabór. Najlepsi zostają. Reszta, cóż, zawsze jest przyszły rok.”
Ścisnęło mnie w żołądku. C+? Utrzymanie samego C już było wyzwaniem.
Gwizdek zabrzmiał i trening się zaczął.
I cholera, byłem nie do zatrzymania. Każdy strzał, który leciał w moją stronę, obroniony. Byłem skupiony, w gazie, nie do ruszenia.
Kiedy trening się skończył, trener Taylor powiedział, że potrzebuje jeszcze jednego naboru przed ostateczną selekcją.
Dobrze. Dawajcie.
Zauważyłem Aaliyah czekającą na mnie przed lodowiskiem, ze skrzyżowanymi rękami i uśmieszkiem na ustach. Nie wahałem się. Poszedłem z nią.
Po takim dniu potrzebowałem odskoczni. Nie była miłością, nawet nie zbliżała się do tego. Ale była łatwym rozwiązaniem.

Odkryj Galateę

Przełamać LodyNORSEDyskrecjaPorwana przez plemięUzależniona od ciebie

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzie

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 163

Hot

by goshka

liczba książek: 105

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20