Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Zakazany owoc Tom 2

Zakazany owoc Tom 2

Autorzy
Kelly Lord
Lektury
17,7K
Rozdziały
30
Autorzy
Kelly Lord
Lektury
17,7K
Rozdziały
30
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy👯Bliźniaki🏡Przyrodnie rodzeństwo

Życie Helen przybiera dramatyczny obrót, gdy odkrywa swoją zdolność przemiany w niedźwiedzia – sekret, który niesie ze sobą zarówno niebezpieczeństwo, jak i nieoczekiwaną siłę. W obliczu ukończenia studiów, ciąży i nowego związku z Samem, Helen musi zmierzyć się z przeszłością i zaakceptować nową tożsamość. Z pomocą rodziny i przyjaciół stawia czoła wyzwaniom społecznym i osobistym lękom, jednocześnie odkrywając mroczne sekrety, które zagrażają jej przyszłości. Czy Helen odnajdzie równowagę i szczęście, czy też jej niedźwiedzia postać ją pochłonie?

Koniec szkoły 🌶🌶🌶

HELEN

PIF! PAF!!
Kule świsnęły mi nad głową, znikając w drzewach za mną.
Wpatrywałam się w swoje łapy.
Co to, kurwa, jest?!
Czy właśnie zamieniłam się w niedźwiedzia????
Wiedziałam tylko, że Chris groził mojej rodzinie i nagle ogarnęła mnie złość, a potem… cóż… sprawy wymknęły się trochę spod kontroli.
Zrobiło się bardzo włochato.
– Jesteś potworem! – krzyknął Chris, przeładowując broń.
Nie miałam czasu na myślenie. Moja rodzina wciąż była w niebezpieczeństwie.
Bez wahania rzuciłam się na Chrisa jak wściekły pociąg towarowy.
Broń wypadła mu z rąk, a on cofnął się z przerażeniem w oczach.
– Helen, przestań… – wyszeptał. – To ja! Chris Reynolds! Spotykaliśmy się!
Chociaż wiedziałam, że próbował tylko ratować swój żałosny tyłek, żadne słowa nie mogły mnie wtedy powstrzymać. Nawet ceglany mur nie mógł mnie powstrzymać. Sto jednostek oddziałów marynarki wojennej nie zmusiłoby mnie do mrugnięcia okiem.
Chris groził mojej rodzinie.
I nie miałby litości.
Kiedy zobaczył, że się nie zatrzymuję, odwrócił się, żeby pobiec w stronę drzew. Nie zaszedł zbyt daleko.
Uderzyłam w jego plecy, przewracając go jak stos klocków. W mgnieniu oka znalazłam się na nim, a moja niedźwiedzia ślina kapała mu na twarz, pokrytą bliznami i krwią po walce w magazynie. Ledwo mogłabym rozpoznać przystojniaka, w którym podkochiwałam się przez tyle lat.
– Helen, proszę... – próbował ponownie.
Warknęłam, a mój pysk zbliżył się. Zamrugał od mojego gorącego, niedźwiedziego oddechu, wijąc się pod moim ciężarem i próbując się uwolnić.
– ZŁAŹ ZE MNIE, TY GRIZZLY SUKO!
ROOOOOOOOAAAAAR!
Otworzyłam szeroko szczęki i skierowałam się prosto na jego głowę.
Potem widziałam już tylko czerwień.
Krwistą czerwień.
Nie jestem pewna, czy zemdlałam, czy co... Ale prawda jest taka, że pamiętam tylko przebłyski tego, co działo się potem.
Zaniosłam ciało Chrisa... cóż, jego szczątki... bliżej linii drzew. Rozkopałam ziemię, aż moje łapy były brudne. To, co zostało z Chrisa, wrzuciłam do dziury i zasypałam ją z powrotem.
Potem błąkałam się bez celu po podwórku, pusta i wyczerpana.
Moje duże ciało wydawało się ciężkie. Nie miałam możliwości powrotu.
Gdy słońce zaczęło wschodzić, położyłam się, w końcu ogarnięta wyczerpaniem.
Następną rzeczą, jaką pamiętam, jest to, że obudziłam się naga, a Sam patrzył na mnie, marszcząc brwi.
– Co się stało, kochanie?
Ile on wiedział?
Spojrzałam w dół na swoje nagie ciało, pokryte brudem i siniakami.
– Helen, jesteś... widziałem, jak się zmieniałaś!
Nie dało się ukryć faktu, że zmieniłam się w niedźwiedzia... Ale to drugie – że straciłam kontrolę i kogoś zabiłam – może nie było jeszcze za późno, żeby Sam nie poznał prawdy.
Że jestem mordercą.
– Co się stało? – zapytał ponownie.
– Ja... nie wiem.
Sam podniósł mnie i zabrał do środka.
Następnego dnia przy śniadaniu cała rodzina zachwycała się tym, jak udało mi się przemienić. Mieli kompletną obsesję na punkcie tego, jak to się stało…
Coś związanego z ciążą?
Może bycie naznaczonym przez zmiennokształtnego może wywołać zmianę?
Wszyscy byli zdumieni, że się przemieniłam, a ja cieszyłam się, że odwróciłam ich uwagę. Bo nie mogłam powstrzymać drżenia rąk.
Bo nie było w tym nic niesamowitego.
Mój niedźwiedź kogoś zabił.
Ja kogoś zabiłam.
I nie chciałam wiedzieć, co by sobie o mnie pomyśleli, gdyby się dowiedzieli.
***
TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ
– HELEN! HELEN GOULDING!
Stałam na baczność.
O cholera.
Byłam na scenie podczas zakończenia studiów. Setki moich kolegów i koleżanek z tego samego rocznika obserwowały mnie z krzeseł ustawionych na boisku piłkarskim.
A ja zatraciłam się w swoich myślach. Myślałam o tamtej nocy... znowu.
Od czasu mojej zmiany prawie nie byłam w stanie myśleć o niczym innym. Ale w jakiś sposób udało mi się opanować i skończyć studia.
Profesor Hammond stał kilka metrów ode mnie, przystojny jak zawsze. Trzymał moją błyszczącą nagrodę i wpatrywał się we mnie, jakbym była szalona.
Co, jak sądzę, jest usprawiedliwione.
Zerknęłam na Emmę, która patrzyła na mnie z szeroko otwartymi oczami: – Co ty do cholery robisz? – wzruszyłam ramionami i podniosłam się na nogi.
Spojrzałam na tłum i wyłapałam wzrok mojej mamy. Zmusiłam się do uśmiechu, bo chciałam, żeby było tam więcej mojej rodziny. W szczególności mój seksowny przyrodni brat i miłość mojego życia.
Tego ranka, kiedy wyjeżdżałam z Bear Creek, Sam powiedział mi, że będzie ze mną duchem.
– Helen Goulding – powtórzył mój profesor z nutką irytacji w głosie.
Chichotałam niezręcznie, podchodząc do niego. Tłum grzecznie bił brawo. Hammond wręczył mi nagrodę pół uściskiem.
– Jesteś dziwna, Helen – wyszeptał mi do ucha. – Ale będzie mi ciebie brakowało.
Zaśmiałam się, myśląc o tym, jak narysowałam go nago na lekcji plastyki. To zdarzenie miało miejsce zaledwie trzy miesiące temu, ale czułam się, jakby minęły trzy miliony lat.
Pod pewnymi względami bardzo wydoroślałam i dojrzałam od tamtego czasu.
Ale z drugiej strony… – pomyślałam, chichocząc i zastanawiając się, co kryje się pod ubraniem mojej byłej sympatii.
Wcale nie dorosłam.
– Dziękuję, profesorze Hammond. Ja też będę za panem tęsknić.
Zeszłam ze sceny, dumnie niosąc mój dyplom. Było to najwyższe wyróżnienie: nagroda Reynolds Foundation Fine Arts Award dla obiecujących młodych artystów.
Dorastając, ostrzegano mnie przed karierą artystyczną – zawsze mówiono, że skończę spłukana i będę mieszkać w furgonetce.
Ale ta nagroda dała mi pewność, że mogę spełnić swoje marzenie.
Usiadłam na swoim miejscu i spojrzałam w niebo.
Wiedziałam, że mój tata, zawsze mój największy fan, uśmiecha się do mnie z jakiegoś miejsca.
Zakończenia studiów zawsze były słodko-gorzkie, ale teraz przede wszystkim byłam podekscytowana.
Po zakończeniu szkoły moje nowe życie w końcu mogło się rozpocząć.
***
– Ukończenie college'u to ostatni przystanek na drodze do dorosłości – powiedział ze sceny nasz gość.
Regina Reynolds jest członkiem zarządu Boulder State i szefową fundacji, która ufundowała moją nagrodę artystyczną. Jest wysoką, elegancką brunetką, z najciaśniejszym na świecie kucykiem i biżuterią na wiele dni. Nie, tygodni.
Mama Chrisa – pomyślałam z poczuciem winy, opadając na krzesło.
Wspomnienia z tamtej nocy w domku Jacka wciąż prześladowały mnie podczas ceremonii ukończenia szkoły.
Drżałam, próbując zapomnieć o makabrycznych myślach, gdy patrzyłam, jak pani Reynolds przemawia.
– Wkrótce wyruszycie w świat, będziecie żyć pełnią życia, bez profesorów i ocen. Niektórzy rozpoczną karierę zawodową. Inni będą się żenić i zakładać rodziny. Niektórzy zrobią jedno i drugie!
– Słyszałam, że ona i ojciec Chrisa się rozwodzą – szepnęła Emma. – Nie mógł się pozbierać po tym, jak... zniknął.
– Spotkałam ją raz, kiedy byliśmy z Chrisem razem – szepnęła moja była rywalka Brittany z mojej drugiej strony. – Wyglądała na naprawdę miłą osobę.
– Szkoda, że jabłko spadło daleko od jabłoni – odparła Emma.
– Myślisz, że ona wiedziała? – zapytała Brit. – No wiesz, o łowcach?
Przed nami odwróciły się głowy. Uciszyłam moje przyjaciółki.
Głośne suki!
– Podjęcie decyzji o dzisiejszym wystąpieniu było trudne – powiedziała Regina, a jej sztywna twarz pękała ze wzruszenia. – Jak wielu z was wie, mój syn Chris i jego przyjaciel Sean byli waszymi kolegami.
Spojrzała na duże, oprawione zdjęcia Chrisa i Seana, ustawione po jednej stronie sceny. Nawet na zdjęciach zęby Chrisa lśniły jak księżyc.
Sean natomiast wciąż wyglądał jak zmiennokształtny skunks.
Chłopcy "zaginęli" kilka miesięcy wcześniej. Ich ciał nigdy nie odnaleziono. Większość ludzi myślała, że nie żyją, choć niektórzy mieli nadzieję, że jest inaczej.
Ale nie ja.
– Chris uwielbiał Boulder State i chciałby, żebym was odpowiednio pożegnała – powiedziała Regina, ocierając łzy. – I choć te ostatnie miesiące były trudne, matka zawsze musi działać w imieniu swojego dziecka.
Moja ręka mimowolnie powędrowała do brzucha, gdzie – choć ledwie zaczęłam to pokazywać – wiedziałam, że rośnie moje dziecko.
Matka zawsze musi działać w imieniu swojego dziecka.
Te słowa mnie uderzyły.
Nie planowałam, że po kilku dniach od odstawienia tabletek antykoncepcyjnych zostanę zapłodniona przez mojego kochanka drwala. Macierzyństwo było ostatnią rzeczą, o której myślałam.
Czy zawsze będę w stanie opiekować się moim dzieckiem?
Ledwo radzę sobie z własnym gównem!
W Bear Creek miałam dużo wsparcia. Sam był już w trybie taty, a Jack i mama też mi pomagali.
Normalni rodzice byliby przerażeni, gdyby dowiedzieli się, że ich dzieci mają wspólne dziecko. Na szczęście daleko im do normalności.
Ale nawet mając wokół siebie tych wszystkich ludzi, spotkanie z moim małym misiem za sześć miesięcy strasznie mnie przerażało.
Czy będę gotowa na taką odpowiedzialność?
Czy wszystkie nowe mamy tak się czują? Czy tylko ja jestem szalona...
Jaka matka zrobiłaby to, co zrobiłam ja?
– W każdym razie – powiedziała pani Reynolds, zdobywając się na mały uśmiech. – W imieniu Chrisa i Seana chciałabym życzyć wam wszystkiego najlepszego na tej drodze, którą nazywamy życiem. Szczęśliwego ukończenia szkoły!
Nie mogłam się powstrzymać od wpatrywania się w portrety Chrisa i Seana, gdy schodziła ze sceny. W tłumie rozległy się okrzyki radości, a niektóre koleżanki z klasy zaczęły skandować ich imiona.
Zerknęłam na Brittany i Emmę. Ich twarze były równie ponure jak moje.
Żadna z nas się nie przyłączyła.
***
Po zakończeniu ceremonii i odebraniu dyplomów stałyśmy razem z przyjaciółkami na parkingu przed boiskiem.
Spędziłyśmy ostatnie trzy miesiące, koczując razem w domku Jack’a w Bear Creek, czekając na odwet myśliwych po tym, co stało się z Chrisem i Seanem. Jack i Sam zdołali podłączyć internet, dzięki czemu mogłyśmy zdalnie uczestniczyć w pozostałych kursach.
Mimo że większość czasu spędzałam z Samem, nasza trójka stała się sobie bliższa niż siostry.
Kiedy zbliżał się egzamin, Rada Niedźwiedzi zdecydowała, że Brit i Emma mogą bezpiecznie wyjść z ukrycia, a na obie czekało nowe życie na zewnątrz.
Emma dostała się na staż w nowojorskim magazynie mody "Catwalk", a Brittany przeprowadzała się do Denver, by rozpocząć karierę artystyczną.
Byłam trochę zazdrosna, że moje przyjaciółki wyjeżdżają do dużych miast, ale moje serce było przy Samie, który na pewno nie opuści Bear Creek w najbliższym czasie. Nie chciał nawet przyjść na moją ceremonię ukończenia szkoły.
Nie mogłam go winić po tym, z czym miał do czynienia, kiedy ostatnio przyjechał do Boulder. Prawie został zamordowany.
Mój nowy dom wciąż był małym miasteczkiem, ale jednocześnie wiejskie życie coraz bardziej mi odpowiadało. Zwłaszcza, że mieliśmy już Wi-Fi.
– Będę za wami cholernie tęsknić – powiedziałam, przytulając się do Emmy i Brittany, na wpół oślepiona przez własne łzy.
– Ja będę tęsknić jeszcze bardziej – prychnęła Emma. Ona też płakała. – Nie spędzajcie za dużo czasu beze mnie, dobrze? To, że będę na wschodnim wybrzeżu, nie znaczy, że nie będę zazdrosna!
– Trudno – zaśmiała się Brittany. – Bo ja będę odwiedzać Bear Creek przez cały czas.
– Żeby podrywać zmiennokształtnych? – powiedziała Emma, ​​mrugając. Brit uśmiechnęła się i popchnęła ją żartobliwie, przerywając uścisk.
– Zamknij się – powiedziała. – Byłyście najlepszymi przyjaciółkami, jakich kiedykolwiek miałam. Naprawdę. Nawet nie myślcie o tym, żeby stracić kontakt!
– Helen, kochanie! – usłyszałam głos mamy i spojrzałam za siebie – już siedziała w samochodzie Jack’a. Miałyśmy przed sobą długą drogę powrotną do domu i nadszedł czas wyjazdu.
Pożegnałam się po raz ostatni z moimi dziewczynami, po czym ruszyłam w stronę samochodu – prawie zderzając się z przysadzistą kobietą w średnim wieku, która śmierdziała, jakby kot nasikał na brudną bieliznę.
Odwróciła się do mnie z obłąkanym spojrzeniem w oczach i zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, wepchnęła mi w ręce kawałek papieru.
– Pam Broadhurst – rzuciła. – Czy widziałaś mojego syna Seana?
– Nie, przykro mi – odpowiedziałam powoli, zaskoczona. Kobieta skrzywiła się i zaczęła zaczepiać innego przechodnia.
Spojrzałam na kartkę papieru. Była to starannie wykonana ulotka o zaginionej osobie z niepochlebnym zdjęciem Seana.
Na ulotce widniał napis #GDZIE JEST SEAN, napisany dużymi czerwonymi literami, nad danymi kontaktowymi Pam. #SPRAWDŹCIE BEAR CREEK.
Spojrzałam ponownie.
Skąd ona wie o Bear Creek?
Pam przesłuchiwała kolejne osoby. Gdy tylko zostawiła ich w spokoju, rzucili ulotki na ziemię.
Wzięłam uspokajający oddech.
Uff. Przynajmniej nikt nie traktuje tej biednej kobiety poważnie.
Ale kiedy szłam do ciężarówki i wsiadłam na miejsce pasażera obok mamy, poczułam wyrzuty sumienia zarówno wobec Pam Broadhurst, jak i Reginy Reynolds.
Jestem jedyną osobą, która zna całą prawdę.
Wiem dokładnie, co stało się z ich synami.

Odkryj Galateę

LILAC Sisterhood 4: Hiszpańska pamiątkaMgłaDiabelska rzeź MC: GrimSneeze Fart Shift Tom 1Seria Alfa 2

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Hot

by goshka

liczba książek: 135

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 226

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6

Read 2025

by Desireeg87

liczba książek: 26

2

by mary

liczba książek: 5

2ce; may read again

by Shelaine

liczba książek: 26

So Worth a 2nd Read🤭🥰😜

by SuperNerd

liczba książek: 18