
Odrzucona
Autorzy
Cosmic Chaos
Lektury
1,0M
Rozdziały
22
Nadia została odrzucona przez swojego partnera w najbardziej publiczny sposób. Za sugestią bliskich osób, wyrusza w podróż do watahy swojej ciotki, aby spróbować zdystansować się od wspomnień, które ją prześladują. Po przybyciu spotyka Alphę Liama Lyncha, pokrewną duszę, która może być jedyną osobą zdolną naprawdę zrozumieć jej ból. Czy będą w stanie pomóc sobie nawzajem ruszyć dalej, czy też sekrety z przeszłości Nadii rozdzielą ich?
Rozdział 1.
LIAM
CZTERY LATA TEMU
Dzisiejsza impreza to wielkie wydarzenie dla watahy. Samotne wilki aż przebierają łapami z podekscytowania, mając nadzieję na znalezienie swoich drugich połówek. Stoję pod ścianą, obserwując jak inni samotni wilkołacy pędzą do wielkiej sali.
Może dziś nie znajdę partnera, ale jakoś mnie to nie martwi. Pewnie powinienem być bardziej podekscytowany.
Znalezienie partnera jest ważne, ale bardziej martwi mnie, że mój starszy brat, Lorcan, znów będzie gwiazdą wieczoru. Jako najmłodszy, zawsze byłem w jego cieniu.
Wielka sala zapełnia się samotnymi wilkami z naszej watahy i dwóch watah z północy. Watahy rzadko spotykają się w ten sposób, ale mój ojciec chce, żeby Lorcan i ja znaleźli partnerki i utrzymali naszą rodzinę na czele watahy.
Widzę Lorcana rozmawiającego z ciemnowłosą kobietą. Inne wilki kręcą się wokół niego, czekając na swoją kolej. Mam już odwrócić wzrok, gdy czuję dziwne ukłucie w piersi.
To uczucie rozlewa się po moim ciele, ciągnąc mnie na drugą stronę sali. Zaczynam iść, a przyciąganie staje się coraz silniejsze. Nie chcę z tym walczyć. I wtedy ją widzę, a ciepło zalewa mnie całego.
Jest wysoka i wysportowana, ma średniej długości brązowe włosy. Rozgląda się po sali i jej orzechowe oczy spotykają moje. Nie jest z mojej watahy, ale wiem, że to moja partnerka.
Podchodzę do niej, a ona uważnie mi się przygląda. Nie mogę wykrztusić słowa, gdy na nią patrzę. Jest piękna i jest moja.
– Chyba się nie znamy – mówi, wyciągając rękę. – Nazywam się Leah.
Nie wiem, jak może brzmieć tak spokojnie, gdy mój wilk aż się rwie, by naznaczyć swoją partnerkę. Moja ręka sama wyciąga się do niej, chwytając jej dłoń. Czuję jakby prąd przeszył mnie, gdy się dotykamy.
– Jestem Liam – mówię cicho. Moje nieporadne przedstawienie się wywołuje jej uśmiech, a ja odwzajemniam go. Dopiero co poznałem tę wilczycę, ale przez więź partnerską czuję się już z nią połączony. To trochę przerażające.
– Jesteś synem alfy Lyncha, prawda?
Kiedy przytakuję, jej oczy błyszczą z podekscytowania.
– Chcesz się przejść?
Nie czeka na moją odpowiedź, nie żebym powiedział cokolwiek innego niż tak, i bierze mnie za rękę, ciągnąc przez tłum i na zewnątrz. Idziemy w ciszy chodnikiem przez kilka minut.
– Musi być ciężko być synem alfy – mówi, patrząc na mnie swoimi orzechowymi oczami. – To znaczy, wiedząc, że kiedyś zostaniesz alfą i będziesz odpowiedzialny za całą watahę. Jestem pewna, że to duża presja.
Uśmiecha się ze zrozumieniem i zatrzymujemy się. Opiera się o budynek, przyciągając mnie do siebie. Patrząc na nią w świetle księżyca, zdaję sobie sprawę, że po raz pierwszy nie zazdroszczę Lorcanowi jego przyszłości.
– Cóż, to właściwie zadanie mojego starszego brata Lorcana w przyszłości. Jestem najmłodszy, więc nie będę musiał martwić się o kierowanie watahą. Pozwala mi to skupić się na... innych ważnych rzeczach – mówię z uśmiechem.
Pochylam się ku niej, ale ona mnie zatrzymuje. Jej nastrój zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i puszcza moją rękę, jakby parzyła.
– Czekaj, więc nie zostaniesz alfą?
Kręcę głową i próbuję złapać jej dłoń, ale ona się odsuwa. Jestem kompletnie zbity z tropu, więc robię krok w tył. Czy posunąłem się za daleko? Czy ona nie czuje więzi partnerskiej? Jest bardzo silna.
– Co się stało, Leah? – pytam.
Jej oczy, które jeszcze przed chwilą były pełne ekscytacji, są teraz zimne jak lód.
– Mój ojciec był drugi w kolejce do zostania alfą i umarł, wciąż będąc drugim. Nie pozwolę, żeby to spotkało mnie, nie obchodzi mnie, czego chce Bogini Księżyca! Nie mogę uwierzyć, że sparowała mnie z tobą. Jestem stworzona do czegoś więcej niż bycie drugą! Ja, Leah Sanders, odrzucam Liama Lyncha jako mojego partnera!
Ledwo rozumiem jej słowa, zanim uderza ostry ból. Zerwanie naszej więzi boli jak diabli i padam na kolana. Kręci mi się w głowie i nie mogę złapać tchu, gdy Leah odwraca się na pięcie i wraca do sali.
Jeśli zerwanie więzi boli ją, nie daje tego po sobie poznać.
TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Nasz ojciec zdecydował się przejść na emeryturę wkrótce po imprezie, czyniąc Lorcana alfą.
W tamtym czasie wydawało się, że Lorcan znalazł swoją partnerkę, ale odrzucił ją niedługo potem. Wciąż nie powiedział dlaczego, ale myślenie o tym przywołuje ból mojego własnego odrzucenia, więc nie drążyłem tematu.
Złą stroną emerytury ojca jest to, że ciągle próbuje mnie swatać z każdą wolną wilczycą, jaką może znaleźć. Potraktował odrzucenie przez Leah jako policzek dla naszej rodziny, czego nie może przełknąć.
Zwykle mam tu Lorcana, który pomaga odwrócić uwagę ode mnie, ale wyjechał wczoraj w nocy, by sprawdzić doniesienia o łotrach widzianych w naszym zachodnim rejonie.
– Liam! Cieszę się, że cię znalazłem, synu – mówi radośnie mój ojciec, wchodząc do biura Lorcana. – Mam kogoś, kogo chcę ci przedstawić.
Nawet nie podnoszę wzroku znad raportów, by przywitać młodą wilczycę, która jest z nim. To nie ma znaczenia. Po tym, jak Lorcan został alfą, uczynił mnie swoim betą, a ja, by odwrócić uwagę od bólu serca, rzuciłem się w wir pracy.
– Tato, wiem, że masz dobre intencje, naprawdę. Ale nie jestem zainteresowany. Byłbym wdzięczny, gdybyś przestał próbować znaleźć mi partnerkę i pozwolił mi wykonywać moją pracę.
Jego głośne westchnienie mówi mi, że jest rozczarowany, ale tym razem nie będzie się kłócił. Cicho przeprasza kobietę, wyprowadzając ją z biura. Czekam, aż drzwi się zamkną, zanim odetchnę z ulgą.
Opadam na krzesło i kontynuuję czytanie raportów aż do wczesnego wieczora. Słońce właśnie zaczyna zachodzić, gdy słyszę krzyki. Sięgam do połączenia umysłowego watahy, a odpowiedź sprawia, że mój świat się wali.
”Grupa zwiadowcza zaatakowana. Nikt nie przeżył. Alfa nie żyje.”
















































