
Była godzina 18:15; lobby biurowca Price Industries pustoszało, gdy szłam po marmurowej podłodze w kierunku drzwi windy.
Rozmowa kwalifikacyjna nie była tym, co mnie denerwowało, choć od tego czy pójdzie dobrze zależało bardzo dużo.
Nie. Chodziło o jazdę windą.
Moja klaustrofobia była nieprzewidywalna i wahała się od lekkiej do bardzo ciężkiej...
KATE
TAYLOR
Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników