Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Sumner jest najważniejsza

Sumner jest najważniejsza

Autorzy
Vivienne Wren
Lektury
2,0M
Rozdziały
39
Autorzy
Vivienne Wren
Lektury
2,0M
Rozdziały
39
💕Romantyczne✌🏻Najlepszy przyjaciel brata🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪🏻Obrońca🥵Erotyka🔒Wymuszona bliskość

Sumner przyjeżdża do domku nad jeziorem i jest zdeterminowana, by chronić serce przed krzywdą. Chce poświęcić to lato na naprawianie życia, a nie na rozdrapywanie starych ran. Wtedy pojawia się Corbin – z tym swoim uśmiechem i zerowym szacunkiem dla jej planów emocjonalnego bezpieczeństwa. Jest najlepszym przyjacielem jej brata, jej pierwszą miłością i pomyłką, której nigdy do końca nie zapomniała. Ograniczona przestrzeń, wspólne wspomnienia i długie letnie noce rozbudzają uczucia, o których myślała, że zniknęły. Corbin podważa każdą zasadę, którą stawia, a Sumner walczy z przyciąganiem między pocieszeniem a chaosem. Dawne iskry rozpalają się nowym żarem, a opieranie się mu zaczyna wydawać się najtrudniejszą zasadą, jaką kiedykolwiek sobie narzuciła. Ponowne zakochanie się wydaje się lekkomyślne… ale może to właśnie tego potrzebuje?

Już w środku

SUMNER

Dźwięk uderzających o siebie ciał wypełnia pokój, gdy Bryce we mnie wchodzi. Jego palce wbijają się w moje boki na tyle mocno, by zostawić ślady. Porusza się szybko, żeby skończyć. Jego oddech staje się ciężki, ręce zaciskają się mocniej – potem drży i wydaje z siebie niski dźwięk, dochodząc. Opada na mnie, ciężki i zmęczony, po czym się wysuwa i przewraca na plecy.
„Cholera, to było dobre”, mówi, zdejmując prezerwatywę i zawiązując ją, a potem wrzuca do kosza. Sięga po telefon i zaczyna w niego się gapić.
„Tak”, kłamię. „Niesamowicie”.
Patrzę w sufit. Wciąż pragnę więcej – potrzebuję więcej, potrzebuję czegoś. Za kilka minut wstanie z łóżka i w końcu będę mogła zająć się sobą.
Łóżko porusza się obok mnie, gdy siada i opuszcza nogi na podłogę.
„Zrobię sobie śniadanie”, mówi cicho. „Chcesz coś?”
Kręcę głową i nakładam na twarz słodki uśmiech.
„Nie, dzięki. Muszę odpisać na kilka maili. Przyjdę za chwilę”.
Bryce mruczy cicho, wciąga szorty i wychodzi. W sekundę, gdy drzwi się zamykają, moje ręce są już pod kołdrą i zsuwają się w dół do mojego pulsującego centrum. W momencie, gdy palce dotykają właściwego miejsca, moje plecy się unoszą.
To takie proste – a jednak Bryce nigdy nie doprowadza mnie na szczyt.
Kreślę szybkie kółka wokół łechtaczki, pracując nad orgazmem, na który zasługuję. Wciskam twarz w poduszkę, by stłumić swój jęk, gdy w końcu dochodzę. Czekam, aż fale opadną, po czym odrzucam poduszkę na bok i wypuszczam powietrze.
Patrzę na walizki przy drzwiach sypialni. Wyjeżdżamy za godzinę – może wakacje to właśnie to, czego potrzebujemy. Może trochę czasu z dala od wszystkiego, tylko we dwoje, pomoże nam wyrwać się z tego nudnego schematu. Ostatnio czuję, jakbyśmy żyli obok siebie zamiast razem. Musimy znów poczuć bliskość.
Wstaję z łóżka i biorę długi, gorący prysznic. Gdy kończę – czysta, gładka i pełna nadziei – zakładam nową sukienkę. Kupiłam ją specjalnie na tę wycieczkę. Jest kolorowa, krótka i może, tylko może, wzbudzi zainteresowanie Bryce’a.
Wchodzę do kuchni, gdzie Bryce szybko pochłania jajecznicę. Patrzy na mnie i przechyla głowę.
„Nowa sukienka?”
Kiwam głową i obracam się dookoła.
„Podoba ci się?”
Wykrzywia usta i przygląda mi się od góry do dołu.
„Chyba tak”, mówi znudzonym tonem. „Nie wiem – może z jakimś sweterkiem czy czymś?”
Mój uśmiech znika. Spoglądam na sukienkę.
„Tak”, mówię cicho. „Może”.
Bryce chwyta mnie za nadgarstek i przyciąga sobie na kolana.
„Będzie wyglądać lepiej, jak się opalisz”, mówi. Jego wargi muskają moje nagie ramię. „Nie będziesz wyglądać tak blado, jak złapiesz trochę słońca”.
Kiwam głową i całuję go w skroń.
„Masz rację”.
Biorę głęboki oddech i prostuje ramiona.
Będzie dobrze. To właśnie to, czego potrzebujemy.
***
Bryce ciągnie nasze walizki po podjeździe, a ja przeszukuję torebkę w poszukiwaniu kluczy. Minęły lata, odkąd ostatnio tu byłam. Moja rodzina i ja spędzaliśmy tu każde lato, gdy byliśmy mali. Moi rodzice wciąż to robią, ale mój brat i ja nie byliśmy zbyt podekscytowani wspólnym spędzaniem lata, odkąd skończyłam czternaście lat.
Mamy szczęście, że moi rodzice pojechali w to lato do Grecji, bo powiedzieli, że możemy skorzystać z domu nad jeziorem. Wkładam klucz do zamka i gdy tylko go lekko przekręcam, drzwi się otwierają.
To dziwne, nie były zamknięte, może…
„Co ty tu kurwa robisz?” głos Adama wypełnia duży, otwarty salon z widokiem na jezioro.
Prawie upuszczam klucze z powodu szoku.
„Ja?! Co ty tu robisz? To mnie mama zaproponowała dom nad jeziorem!”
Adam leży rozwalony na kanapie z piwem w ręku i wygląda, jakby był we własnym domu. Po jego opaleniźnie widać, że jest tu już jakiś czas.
„No cóż, zaproponowała go też mnie, a my dotarliśmy tu pierwsi. Więc pa, siostrzyczko”.
Krzyżuję ręce na piersi i czuję, jak narasta we mnie złość.
„Tak, nigdzie się nie wybieram. Jechaliśmy godzinami, a Bryce ma konferencję w Westport w przyszłym tygodniu. Zostajemy. Powinieneś był powiedzieć mamie, że przyjedziesz, skoro planowałeś – ja to zrobiłam, nawiasem mówiąc. Poza tym, kto to my?”
Adam kiwa brodą w stronę szklanej ściany z tyłu domu. Patrzę tam, gdzie wskazuje, na jezioro, i robi mi się niedobrze.
Corbin pieprzony Montgomery i Tyler pieprzony Simpson stoją nad wodą i rzucają do siebie piłką.
Oczywiście, że przywiózł tych dupków – czy on w ogóle potrafi cokolwiek zrobić bez nich?
Wypuszczam powietrze, pocieram czoło i wyciągam telefon z torebki. Za mną Bryce wciąga nasze walizki do domu i zamyka drzwi.
„Gibson”, mówi Adam płaskim tonem, widząc Bryce’a.
„Marlowe”, odpowiada Bryce, brzmiąc równie obojętnie.
Sprawdzam godzinę i myślę, że w Grecji jest prawdopodobnie rano, więc dzwonię do mamy.
„Sumner, kochanie”, wita się, jak tylko odbiera. „Coś się stało?”
„No, tak, chyba tak”, mówię cicho. „Wiedziałaś, że Adam i chłopaki będą w domu nad jeziorem?”
Mama milczy przez chwilę, po czym wypuszcza powietrze i brzmi na zmęczoną.
„Proszę, powiedz mi, że nie dlatego dzwonisz do mnie, kiedy jestem w Grecji”.
„Nie powiedziałaś mi, że zaproponowałaś dom też jemu!” mówię. „Nigdy bym nie przyjechała, gdybym wiedziała, że oni tu będą!”
„No to wyjedź”.
Mama wypuszcza powietrze.
„Albo zostań. Dom jest wystarczająco duży dla was wszystkich. Albo, wiesz, moglibyście wykorzystać okazję, żeby w końcu znów być przyjaciółmi. Oszczędzić mi kłopotu z radzeniem sobie z moimi dorosłymi dziećmi, które zachowują się jak rozpieszczone nastolatki. Jeśli to wszystko, właśnie mam masaż”.
Rozłącza się, nie czekając na odpowiedź.
Przygryzam wargę, czuję się zdenerwowana i spoglądam z powrotem na dużą przestrzeń salonu. Po każdej stronie domu są trzy sypialnie, każda ma własną łazienkę. Drzwi sypialni otwierają się bezpośrednio do salonu – jedynej wspólnej przestrzeni oprócz kuchni, ale jeśli będziemy się zmieniać, nie musielibyśmy się widywać. A nad jeziorem jest mnóstwo miejsca, żeby trzymać się z dala od chłopaków.
Patrzę na Bryce’a.
„Co myślisz?”
Krzywi się.
„Nie znajdziemy niczego innego tak późno. To miejsce jest pełne o tej porze roku”.
Kiwam głową, chwytam walizkę i rzucam bratu wściekłe spojrzenie.
„Wy zostaniecie po swojej stronie, my zostaniemy po naszej”.
Tyle z intymnej wycieczki sam na sam z Bryce’em.

Odkryj Galateę

Niechcący skradłam całusa niegrzecznemu Jego Sex KittenPomóż mi, Alpha: FinałNieoczekiwana królowaPerfekcyjne przyłożenie

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: BeauPrzekroczyć granicę

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Finished Books

by Madigan

liczba książek: 20

Chętnie wrócę

by BADZIA

liczba książek: 57

Subskrypcje

by Panna Anna

liczba książek: 17

Sweet Slow Burn

by julieannd0609

liczba książek: 38

Contemporary

by jkc146

liczba książek: 27

Already read

by LilJessica

liczba książek: 61

Finished books

by Sarina21

liczba książek: 26

Contemporary Finished

by Jaguar

liczba książek: 123

Finished reading

by MsSamiLynn

liczba książek: 134

Stories well written

by burntoashes

liczba książek: 27

Best of the best

by Nicole Flannery

liczba książek: 165

Carol's list

by Carolann Beardmore

liczba książek: 38

Unlocked:Waiting to be read

by Crawlinssertl

liczba książek: 97

Shifter Reads

by julieannd0609

liczba książek: 44