
Bractwo Szóstki
Autorzy
Riki Leigh Bishop
Lektury
449K
Rozdziały
16
ROZDZIAŁ pierwszy
Księga Pierwsza: Jaxton
NICOLE
# Curveball
Curveball: rzut w baseballu, który kręci się i nagle opada, gdy zbliża się do pałkarza.
Życie ma w zwyczaju zaskakiwać cię czymś trudnym. Musisz tylko wymyślić, jak sobie z tym poradzić i nie dać się pokonać.
Problem z niespodziewanym ciosem polega na tym, że nie wiesz, że nadchodzi, dopóki nie uderzy.
Tak właśnie wyglądało moje życie ostatnio. Sześć miesięcy temu życie zaserwowało mi ogromną niespodziankę.
Właśnie skończyłam pracę i odebrałam dzieci ze szkoły. Sprzedałam dom, nad którym klienci zastanawiali się całymi miesiącami i byłam gotowa wrócić do domu i świętować z rodziną.
Ale nie byłam przygotowana na to, co zastaliśmy z dziećmi.
Byli tam – mój mąż i moja najlepsza przyjaciółka, na mojej kanapie, uprawiający seks. Nie mogli się nawet dopchać do sypialni.
Gdyby to zrobili, przynajmniej moje dzieci nie musiałyby widzieć, jak ich ojciec zdradza.
Wciąż pamiętam tamten dzień jak wczoraj. Przynajmniej nie próbował tego tłumaczyć, mówiąc, że to nie tak wygląda. Przyznał się do tego, co zrobił.
To znaczy, został przyłapany na gorącym uczynku – ale to nie znaczy, że powiedziałby mi prawdę o swoich zdradach.
Próbowaliśmy to naprawić. Chodziliśmy na terapię i tak dalej, i szło świetnie, dopóki pewnego dnia nie pojawiła się, mówiąc, że jest w ciąży.
To był koniec.
Mogłam przeboleć zdradę, ale dziecko? Nie. Nie mogłam – i nie chciałam – tego przeboleć.
Nie pozwolę moim dzieciom przez to przechodzić.
Jak zawsze, moje dzieci są moim priorytetem i zawsze będą.
Więc jestem tutaj, sześć miesięcy później, kończąc rozwód, zanim wrócę do rodzinnego miasta z dziećmi.
Czekałam, żeby dzieci mogły skończyć rok szkolny i przyzwyczaić się do pomysłu przeprowadzki. Nie chciałam, żeby zaczynały nową szkołę w środku roku.
Więc radziłam sobie z tym i starałam się unikać Erica tak bardzo, jak tylko mogłam.
Miałam kilka rzeczy do załatwienia, jak sprzedaż domu, w którym mieszkaliśmy jako rodzina, znalezienie nowego domu w dzielnicy szkolnej ze wszystkimi sportami i programami, w których uczestniczą moje dzieci, oraz przeniesienie mojej firmy nieruchomości.
Teraz, gdy rok szkolny się skończył i wszystko jest zrobione, spakowane i gotowe do wyjazdu, została jedna rzecz do zrobienia.
Podpisać te cholerne papiery rozwodowe i się stąd wynieść. Oczywiście Eric musiał to przeciągnąć.
„Nie podpiszę tych papierów, jeśli wyprowadzasz się z moimi dziećmi.”
Wypuściłam długie westchnienie. Przeszliśmy przez to wiele razy, ale on nie chce tego odpuścić.
To on sprawił, że trudno było mieszkać w tym mieście bez słuchania, jak ludzie o mnie gadają, gdziekolwiek się pojawię.
Dzieci wiele razy wracały do domu, opowiadając mi, co mówili ich przyjaciele. One też musiały znosić spojrzenia i szepty.
Nigdy tego dla nich nie chciałam. Ja mogę to znieść, ale kiedy moje dzieci muszą się z tym mierzyć, czas coś z tym zrobić.
„Po pierwsze, to też moje dzieci. Po drugie, jestem ich matką i mam opiekę. Po trzecie, nie wydawałeś się mieć nic przeciwko, kiedy zapładniałeś moją najlepszą przyjaciółkę.”
„Więc tak, Eric, wyprowadzam się z naszymi dziećmi. Będziesz je miał co drugi weekend i latem, kiedy przyjedziesz, żeby nie przegapiły swoich meczy i innych zajęć szkolnych.”
„Nie będę znowu o tym dyskutować. Podpisz te cholerne papiery, żebyś mógł wrócić do swojej nowej rodziny” – powiedziałam stanowczo.
Nie spodziewałam się tego, co powiedział dalej.
„Jeśli tak, to ja też się przeprowadzam. Nie będę od nich godzinami drogi.”
Cały powód, dla którego zdecydowałam się przeprowadzić, to żeby móc zachować dystans między nim a mną.
„Podpiszę te papiery i zobaczę się z tobą, kiedy ja i London się urządzimy.”
Podpisał papiery, ale nie byłam zadowolona z tej nowej informacji. Nie zamierzałam jednak z nim o to walczyć. Po prostu nie miałam energii ani czasu.
„Skończyliśmy? Muszę odebrać dzieci ze szkoły i ruszyć w drogę. Moja rodzina spodziewa się nas dziś wieczorem” – zapytałam mojego prawnika. Skinął głową i powiedział, że od razu złoży papiery.
Byłam świeżo rozwiedzioną matką trójki dzieci z byłym mężem podążającym za mną jak smutny pies.
Wyszłam z biura i ruszyłam w stronę samochodu, Eric niedaleko za mną. Naprawdę nie chcę już z nim rozmawiać, a tym bardziej go teraz widzieć.
Jestem wściekła. Chciałam uciec od ciągłego przypominania, jak złamał mi serce, jak zrujnował mój pogląd na związki.
Złożył te same obietnice co ja, a to on je złamał.
Szłam dalej, ignorując go, gdy krzyczał moje imię.
Wygrzebałam klucze z torebki i nacisnęłam przycisk otwierania samochodu. Właśnie miałam sięgnąć, żeby otworzyć drzwi, kiedy mnie dogonił.
„Nicole, posłuchaj mnie, proszę.”
Przewróciłam oczami i wzięłam głęboki oddech, zanim się do niego odwróciłam.
„Nie mam na to czasu. Muszę odebrać dziewczynki ze szkoły, a Bell spotyka się ze mną w domu, żebyśmy mogli wyjechać” – powiedziałam mu, starając się zachować spokój.
„Bellamine może odebrać dziewczynki. Przepraszam, naprawdę. Wiem, że to wszystko przeze mnie, ale chcę, żebyśmy byli uprzejmi dla naszych dzieci.”
„Tak, spieprzyłem sprawę, ale to nie znaczy, że możesz mi odebrać dzieci. Wiem, że nie jesteś zadowolona z mojej przeprowadzki do Indiany, ale jeśli zabierasz moje dzieci, to tam będę.”
„Masz cholerną rację, że nie jestem zadowolona z twojej przeprowadzki.”
„Zdecydowałam się przeprowadzić, żeby nie przypominać sobie ciągle, jak zniszczyłeś naszą rodzinę. Zdecydowałam się wrócić do domu, żeby nie widzieć cię z nią za każdym razem, gdy się odwrócę.”
„Składaliśmy obietnice, a ty je złamałeś. To przez ciebie, nie przeze mnie.”
„Zabieram dzieci i przeprowadzamy się bliżej mojej rodziny. Ty nagle zdecydowałeś, że też się przeprowadzasz.”
„Czy kiedykolwiek zastanowiłeś się, jak to na mnie wpłynie? Czy kiedykolwiek użyłeś swojego cholernego mózgu, żeby pomyśleć, dlaczego się przeprowadzam? Nie! Po prostu robisz rzeczy bez myślenia, po raz kolejny.”
Robię pauzę, żeby to do niego dotarło, podczas gdy biorę głęboki oddech, żeby się uspokoić.
„Powiedz mi, jak twoja nowa narzeczona czuje się w związku z tą przeprowadzką?” – pytam. „Złamałeś mnie, Eric, i nie rozumiesz, jak bardzo mnie to zabija. Kochałam cię tak cholernie mocno!”
„Ja martwiłam się o ciebie, kiedy byłeś na wojnie. Ja wychowywałam naszego syna w wieku szesnastu lat, kiedy byłeś na szkoleniu podstawowym.”
„Ja wychowywałam nasze dzieci za każdym razem, kiedy byłeś na wojnie! Ja byłam przy tobie przez twoje PTSD.”
„Nie London. Ja! To miało być na zawsze, a jednak to było dla ciebie za dużo.”
„Muszę iść. Dzieci niedługo wyjdą ze szkoły.”
Dobrze było to z siebie wyrzucić. Jednak płakałam mocno, zanim skończyłam mówić. Nie mogłam już tego w sobie trzymać. Po prostu nie mogłam. Zniszczył mnie.
„Nic, tak cholernie przepraszam. Po prostu się stało! Masz rację. Nie zastanowiłem się, jak to wpłynie na ciebie czy dzieci. Myślałem fiutem i zobacz, gdzie mnie to zaprowadziło.”
„Straciłem jedyną kobietę, która zawsze będzie miała moje serce.”
„Nie, nie rozmawiałem z London o tym. Zdecydowałem, kiedy byliśmy tam w środku. Chcę być blisko dzieci. Rozumiem, dlaczego się przeprowadzasz, ale nie zmienię zdania w tej sprawie.”
„Jeśli nie będzie chciała ze mną jechać, to coś wymyślimy z nowym dzieckiem.”
„Jadę tam, gdzie jadą moje dzieci i to koniec. Możesz tego nienawidzić, ile chcesz, ale szczerze mówiąc, nie masz prawa się przejmować. Są moje tak samo, jak twoje. Mam pełne prawo być blisko nich.”
„Muszę iść, Eric” – mówię. „Rób, co uważasz za słuszne. Może pewnego dnia ci wybaczę, ale do tego czasu będę uprzejma dla moich dzieci. Jesteś ich ojcem i to się nie zmienia tylko dlatego, że się przeprowadzam.”
„Rób, co uważasz, że musisz, a ja zrobię to samo. A teraz, jeśli pozwolisz, muszę odebrać bliźniaczki.” – Otworzyłam drzwi i wsiadłam do samochodu, ruszając w stronę szkoły.
Tupet tego człowieka. Po prostu się stało! Jak do cholery coś po prostu się dzieje?
Cholerny dupek.
Lepiej wyrzucić to teraz, bo nie będę rodzicem, który źle mówi o drugim rodzicu.
Byłam przy nim w trudnych chwilach. Był na szkoleniu podstawowym, kiedy zaczęłam rodzić Bellamine. Ledwo zdążył na narodziny Nory i Eleny. Po urodzeniu dziewczynek nie przedłużył kontraktu.
Byłam przy nim, kiedy jego PTSD było tak silne, że nie mógł jeść ani spać, ani być w pobliżu naszych dzieci, bo bał się, że straci kontrolę i je skrzywdzi.
Byłam tam, wychowując dwoje noworodków i dwulatka, podczas gdy on pracował nad swoimi problemami.
Co dostaję w zamian? Widok mojej najlepszej przyjaciółki i męża uprawiających seks na mojej kanapie z moimi dziećmi obok mnie.
Bellę to najbardziej dotknęło. Był blisko ze swoim ojcem – to, że to zobaczył, skończyło się uszkodzeniem ich relacji.
Rozmawiałam z nim i wyjaśniłam, że czyny jego ojca nie muszą zrujnować ich relacji. Mówi, że jest po prostu wściekły, bo to mnie zraniło i rozerwało naszą rodzinę.
To jeden z powodów, dla których próbowałam to naprawić z Erikiem. Chciałam, żeby nasza rodzina została razem – dla naszych dzieci. Wiem, że nie zawsze tak to działa, ale mimo to próbowałam.
Próbowałam wszystkiego, żeby nasza rodzina została razem. Po prostu nie wystarczyło to na końcu.
Nie mogłam być z nim, wiedząc, że spłodził dziecko z inną kobietą przez zdradę. To był ostateczny cios, który sprawił, że wszystko się rozpadło.
Kiedy docieram do szkoły, dziewczynki czekają na mnie ze swoimi przyjaciółmi. Parkuję i czekam, aż pożegnają się z przyjaciółmi.
Dziewczynki są bliskie, ale mają różne grupy przyjaciół. Nora jest dziewczyńską dziewczyną. Jest cheerleaderką, w klubie teatralnym i gra w siatkówkę. Jest popularna.
Wszystkie moje dzieci są popularne, ale na różne sposoby. Nigdy nie musiałam się martwić, że są dręczone lub kogoś dręczą.
Elena jest chłopczycą z odrobiną dziewczyńskości w środku. Jest naszą zawodniczką softballu. Gra też w koszykówkę i uprawia lekkoatletykę, ale jej pasją jest softball.
Bellamine jest naszym zawodnikiem futbolu amerykańskiego, koszykówki i baseballu. Wszystkie moje dzieci są atletyczne. Zawsze były. Jestem pewna, że mają to po ojcu, ale nigdy mu tego nie powiem.
Wyrwał mnie z myśli dźwięk otwieranych drzwi. „Cześć, mamo” – mówią Nora i Elena jednocześnie.
„Witajcie, kochane. Jak minął wam ostatni dzień szkoły?” – pytam, wyjeżdżając z parkingu.
„Nie było źle. Jak zwykle, chociaż było dużo płaczu, bo nie wrócimy na trzeci rok. To do dupy, że musimy się przeprowadzać. Poznawanie nowych przyjaciół i zaczynanie od zera po prostu jest do dupy” – powiedziała Nora.
„Mój dzień nie był super zły. Winston ze mną zerwał, bo nie mógł znieść „związku na odległość”. Wiedziałam, że to się stanie, ale wciąż boli. Tata wszystko zrujnował” – powiedziała Elena.
„Och, kochanie, tak mi przykro, że to się stało. Wiem, że to dla was wszystkich trudne, ale to dla dobra.”
„Zaczynanie od nowa nie będzie takie złe. Ta szkoła nie jest tak duża jak ta, którą znacie. Wszystko się ułoży. Obiecuję.”
„Wiem, jak bolesne jest zostawianie przyjaciół i tracenie kogoś, na kim ci zależy i przepraszam, że to się dzieje.”
„Wasz tata po prostu zrobił coś, co nie było w porządku i to skierowało sprawy w innym kierunku. Ale pomyślcie o tym jak o nowej przygodzie.”
Nienawidzę, że moja córka przechodzi przez ten ból serca. Chciałabym móc wszystko zmienić, ale nie mogę. „Jedźmy do domu i spotkajmy się z waszym bratem i ciocią, żebyśmy mogli wyruszyć.”













































