Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Burze i Cienie Księga 2: Cień Burzy

Burze i Cienie Księga 2: Cień Burzy

Autorzy
Ember Lorelle
Lektury
195K
Rozdziały
61
Autorzy
Ember Lorelle
Lektury
195K
Rozdziały
61
⚔️Akcja i przygoda👑Rodzina królewska i arystokraci💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🧙‍♂️Paranormalne i fantasy😊Niewinne🧛🏻Paranormaline🐉Fantasy🔒Wymuszona bliskość

Azariah nigdy nie planowała opuszczać Smoczego Królestwa – ale przeznaczenie ma słabość do dramatyzmu. Wciągnięta w świat cieni i lodu, jest rozdarta między niebezpieczeństwem, zdradą i niepokojącym zewem czegoś znacznie potężniejszego niż los. Każdy krok przypomina stąpanie po ostrzu noża: jeden błąd może oznaczać jej koniec, a jedno zwycięstwo nadal może kosztować ją wszystko. Gdy uśpione w mroku sekrety zaczynają topnieć, Azariah musi zdecydować, czy ugnie się przed burzą, czy wzniesie się razem z nią. Magia wibruje w powietrzu, niebezpieczeństwo majaczy na horyzoncie, a losy jej królestwa balansują na krawędzi – wszystko dlatego, że odważyła się żyć.

Prolog

Księga 2: Cień Burzy

NAZARIUS

Pokój tonie w mroku, a gęsty śnieg za wielkim, sięgającym od podłogi do sufitu oknem zatrzymuje resztki światła próbujące przebić się przez grube chmury.
Nazariusowi jednak mrok nie przeszkadza, gdy siedzi w rogu swojego gabinetu z otwartą księgą na kolanach. Kanapa, na której się rozparł, jest głęboko czerwona, a jej poduszki są tak czarne jak reszta pokoju.
Powinien teraz spotykać się ze swoim Wewnętrznym Dworem lub zajmować się obowiązkami, lecz ostatnie wydarzenia zmuszają go do skupienia się na czymś innym. Narayan, jego zastępca, zajmuje się rutynowymi sprawami, podczas gdy on sam spędza godziny na ślęczeniu nad księgami.
Verethar stuka dziobem w szybę, siedząc na kamiennym parapecie z wyrazem niezadowolenia z pogody. Jego ciemne ubarwienie mówi Nazariusowi, skąd pochodzi – z miejsca, gdzie zima nigdy nie nadchodzi.
Mężczyzna patrzy na niego gniewnie, czekając, aż odleci. Ptak jednak nie ustępuje i ponownie stuka dziobem w szkło.
Z trzaskiem zamykając księgę, ruchem dłoni unosi magiczną osłonę gabinetu, a ptak wskakuje przez szybę, jakby była tylko mgłą. Podnosi głowę, podając mu mały zwój przywiązany do szyi.
Mężczyzna kręci głową, sięgając po zwój, ale zamiast go zdjąć, pokrywa ten mały kawałek pergaminu lodem, uważając przy tym, by nie dotknąć piór ptaka.
„Odejdź”, rozkazuje ostro. Obserwuje, jak ptak pośpiesznie opuszcza pokój, znikając w portalu, zanim spadnie na niego zbyt wiele śniegu.
Słoneczny Dwór przysyła wiadomości prawie codziennie – a raczej żądania. Nazariusowi trudno jest prowadzić jakiekolwiek śledztwo, gdy Aurelius co chwilę domaga się nowych informacji.
Wie, że są wściekli z powodu mrocznych istot przekraczających granicę. Sam również nie jest z tego zadowolony. Ale czego od niego oczekują? Na miejscu są bariery, które mają je odstraszać, mają zakaz opuszczania terytorium, a poza tym Nazarius ma nad mrocznymi istotami niewielką władzę. Nie słuchają go wcale bardziej niż ryby w potoku.
Już i tak poświęca każdą wolną chwilę na szukanie sposobu, by zatrzymać je w Mrocznym Królestwie, jakiejś starej magii lub bariery, która pomogłaby mu je okiełznać. Aurelius jest przekonany, że szukają czegoś w Świecie Śmiertelników, co zresztą może być prawdą, ale Nazarius nie może tam pójść, tak samo jak Władca Słonecznego Dworu.
Zamiast tego pogodził się więc z koniecznością szukania alternatywnych sposobów na utrzymanie ich w ryzach.
Istnieje oczywiście bariera burzy, którą po nałożeniu odpowiedniej liczby warstw można by tak dostroić, by zatrzymała prawie wszystko. Bariery burzy są jednak bardzo trudne w utrzymaniu i wymagają pomocy Fae Burzy.
Wiadomo tylko o jednym żyjącym, który ukrywa się bezpiecznie na Dworze Wampirów, poza zasięgiem nawet Nazariusa.
Mężczyzna opiera się o kanapę, kartkując księgę w poszukiwaniu potrzebnych informacji. Wie, że najszybszym sposobem na uzyskanie odpowiedzi nie jest biblioteka, ale żyjąca księga historyczna, jaką jest Votharothern – Książę Wampirów – który niestety bezpiecznie tkwi za taką barierą burzy, co w tej chwili stanowi kolejny ból głowy w życiu Nazariusa.
Pociera nasadę nosa, odrzucając tę myśl. Votharothern prowadzi swoją grę już od stuleci, nie jest to więc dla Nazariusa najpilniejszy problem.
Gdyby jednak udało się rozwiązać ten problem, być może już teraz miałby potrzebne mu odpowiedzi. Albo przynajmniej zyskałby dostęp do pary Fae i wampira, którzy mogliby rozwiązać tę kwestię.
Księga w jego dłoniach uderza w ścianę z głośnym hukiem, a po chwili spada na podłogę z kolejnym łoskotem.
Księgi historyczne pełne są przechwałek i opowieści o licznych zwycięstwach, ale nie ma w nich nic o Narvazkarze – brak jakichkolwiek odpowiedzi. Wydaje się, że istnieje tylko jedno rozwiązanie, po które nie ma jednak jak sięgnąć.
Aurelius i reszta Słonecznego Dworu będą musieli sobie jakoś z tym poradzić, albo zwyczajnie schodzić z drogi tym istotom.
Ale jakie są szanse na to, że zrobią to bez ciągłego narzekania i jęczenia?
Nazarius krąży po swoim gabinecie, a Žydrūnas przeciąga się w rogu, otwierając jedno oko i obserwując Nazariusa. Jego łapy napinają się, gdy wyczuwa frustrację mężczyzny, a pazury drapią o drewno.
Rozwiązanie Žydrūnasa jest proste: zjeść każdego, kto dalej się kłóci. Choć Nazarius nie jest entuzjastą spożywania ciał innych Fae, ten pomysł nie jest mu całkowicie obcy, a jego zalety są kuszące.
Nazarius nagle zatrzymuje się na środku gabinetu, gdy przeszywa go dziwne uczucie. Wiatr szepcze mu tuż przy uchu, co jest niemal bezgłośnym błaganiem, które Nazarius bardziej czuje, niż słyszy.
I wydaje się… prastare.
Spogląda na Žydrūnasa, który z ciekawością przekrzywia głowę, ale nie daje żadnego innego znaku, że cokolwiek wyczuł.
„Ktoś wzywa”, mruczy pod nosem, odwracając się, by spojrzeć przez okno. Śnieg pada teraz jeszcze mocniej, a grube kłęby płatków przyklejają się do szyby. „Czy powinienem odpowiedzieć?”

Odkryj Galateę

Po sąsiedzku 1: Sąsiedzka przysługaEclipse, Tom 2: PoświataNiewolnica wikingaNie zapomnij mniePoczątki Akademii Pierce'a Czarującego

Najnowsze publikacje

Wrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: BeauPrzekroczyć granicęTak, panie Knight. Księga 4: Część druga

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 70

Hot

by goshka

liczba książek: 92

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 363

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 276

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 156

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 60

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 79

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 67

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19