Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Dziedzic alfy Tom 2

Dziedzic alfy Tom 2

Autorzy
B. E. Harmel
Lektury
15,1K
Rozdziały
22
Autorzy
B. E. Harmel
Lektury
15,1K
Rozdziały
22
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa🩺Lekarze i pielęgniarki👩🏻‍🍼Matki

Scarlett i Christopher zmagają się ze złożonością połączenia dwóch watah wilkołaków, oczekując narodzin pierwszego dziecka. W obliczu wewnętrznych konfliktów, problemów zdrowotnych i odkrycia dawno zaginionej córki Christophera, ich więź zostaje wystawiona na próbę. W chaosie muszą pogodzić obowiązki przywódców i rodziców, jednocześnie odkrywając ukryte sekrety, które zagrażają ich nowo odkrytej jedności. Czy ich miłość i determinacja wystarczą, by stawić czoła czekającym ich wyzwaniom?

Rozdział 1.

Książka 2:Nowy Dziedzic Alphy

SCARLETT

Minęły trzy miesiące od ataku Joshuy i jego wyzwania. W tym czasie Christopher miał mnóstwo na głowie - spotkania, wizyty w radzie i podróże na południe, które teraz należało do nas. Mimo nawału obowiązków, zawsze znajdował dla mnie czas.
Byłam w 15 tygodniu ciąży, a nasz synek Anthony rozwijał się jak należy. Czułam, że to chłopiec, choć moja mama jeszcze tego nie potwierdziła. W tym tygodniu mieliśmy zaplanowane kolejne USG.
Zaczęłam pełnić obowiązki luny, ale nie było lekko, bo łączyły się dwa stada. Nadal pracowałam jako uzdrowiciel w szpitalu. Przy tylu zmianach w moim życiu, praca była jedyną częścią dawnej Scarlett, którą zachowałam.
Teraz miałam zostać mamą, żoną alfy, a praca luny stała się moim głównym zajęciem.
Dogadaliśmy się z Christopherem, że nadal będę przyjmować pacjentów w szpitalu, ale bez dyżurów. Dziś wizyty się przeciągnęły i wróciłam do domu późno. Weszłam przez drzwi prowadzące prosto do naszego pokoju.
Wciąż dziwnie było myśleć, że mieszkam w domu stada. Nazwy nadal budziły we mnie lekki niepokój. Kiedy dotarłam do naszego pokoju, Christophera tam nie było. Zerknęłam na zegar; było już 21, a on zwykle o tej porze był w domu.
Zeszłam innymi schodami do kuchni, która sąsiadowała z salonem i pokojem spotkań. Rozejrzałam się przez drewniane poręcze, ale go nie zobaczyłam. Poszłam do kuchni i prosto do lodówki po sok.
Wtedy usłyszałam, jak otwierają się drzwi do salonu.
Odwróciłam się i poczułam zapach Christophera, gdy zobaczyłam, jak kładzie kurtkę na krześle.
– Cześć – powiedziałam, opierając się o blat kuchenny i pijąc sok, patrząc na niego. Uwielbiałam ten widok i nigdy nie miałam dość patrzenia, jak wraca z pracy, a jego twarz rozjaśnia się na mój widok.
– Cześć – odparł, podchodząc do mnie. – Dopiero co wróciłaś ze szpitala? – zapytał Christopher, biorąc ode mnie szklankę i upijając łyk.
Potem oparł się o blat za mną, przyciągając mnie blisko, aż nasze usta się spotkały. Czekałam na to cały dzień - poczuć jego skórę na mojej, ciepło jego ciała wokół mnie, jego usta na moich. To było moje ulubione miejsce.
On był moim ulubionym miejscem, moim domem.
– Tak. Dostałeś moją wiadomość, że się spóźnię? – zapytałam, odsuwając lekko twarz, ale trzymając nasze ciała blisko. – Skąd wiedziałeś, że dopiero co wróciłam?
– Dostałem twoją wiadomość, ale wciąż masz na sobie ubrania z pracy – powiedział, spoglądając w dół.
Moje oczy podążyły za jego wzrokiem. – Rzeczywiście, masz rację – powiedziałam ze śmiechem.
– Nie jesteś zbyt zmęczona? – zapytał, przyglądając mi się uważnie. Jego wielkie niebieskie oczy sprawiały, że trudno było mi kłamać czy cokolwiek ukryć.
Chciałam powiedzieć nie, że wszystko w porządku, ale prawda była taka, że wiedziałam, że będę musiała przestać być uzdrowicielem, by być luną. To jednocześnie ekscytowało mnie i przerażało. Odwróciłam wzrok, ale on delikatnie uniósł mój podbródek, zmuszając mnie do spojrzenia na niego.
Potrafił czytać ze mnie jak z otwartej księgi, jakby widział moje wnętrze. – Scarlett – powiedział powoli, niemal przeciągając lett. Wiedziałam, że muszę powiedzieć prawdę, ale nie wiedziałam, co powiedzieć.
– Wszystko w porządku, Christopher. Po prostu... muszę teraz odpocząć i...
– Obiecałaś mi – powiedział, wciąż patrząc na mnie. – Obiecałaś, że kiedy zacznie to wpływać na twoje zdrowie, na ciebie lub na ciążę, przestaniesz.
– Po prostu jeszcze nie jestem gotowa – powiedziałam szybko, odsuwając się od niego i odwracając plecami.
– Scarlett – powiedział znowu, kładąc dłonie na moich ramionach. Wciąż byłam odwrócona do niego plecami, a on wypuścił głośno powietrze. Poczułam jego ciepły oddech na mojej szyi.
– Chcę tylko, żeby wam obojgu było dobrze – powiedział, przesuwając dłonie z mojej talii na brzuch. Poczułam, jak jego ciało przyciska się do mojego od tyłu, i rozluźniłam się w jego ramionach. Moja głowa oparła się o jego pierś, dając mi przestrzeń, by spojrzeć na niego.
– Po prostu jestem zmęczona, ale obiecuję, że to nie jest zbyt wiele – powiedziałam, a on spojrzał na mnie, nie do końca mi wierząc.
– Dobrze, chodźmy na górę. Ja też jestem zmęczony – powiedział Christopher, całując mnie w policzek i powoli mnie puszczając.
Potem podniósł mnie, przerzucając przez ramię.
– Christopher – powiedziałam, ale on tylko się zaśmiał i zaniósł mnie po schodach.
Otworzył drzwi i postawił mnie na ziemi, wywołując mój śmiech. Byłam zmęczona i chciałam przebrać się w piżamę i położyć. Zdjęłam ubrania z pracy, ale kiedy zdjęłam biustonosz, poczułam się o wiele lepiej.
Moje piersi znacznie urosły w ciągu ostatnich tygodni. Wiedziałam, że to normalne, ale moje biustonosze były ciasne i tak dobrze było je zdjąć. Dotknęłam delikatnej skóry moich piersi, ciesząc się uwolnieniem od dyskomfortu.
Ledwo zauważyłam, kiedy podszedł do mnie od tyłu i też je objął, kładąc swoje dłonie na moich.
Moje ciało zadrżało pod jego dotykiem, a ja uśmiechnęłam się, zamykając oczy, by rozkoszować się tym uczuciem. Jego ciało otuliło moje, a jego ciepło sprawiło, że poczułam się dobrze.
– Czy nie mówiłeś, że jesteś zmęczony? – zażartowałam.
– Nigdy nie jestem zbyt zmęczony dla ciebie – powiedział, przyciskając biodra do moich.
Czułam, że jest twardy w spodniach, i wypuściłam powietrze. Moje ciało natychmiast zareagowało na jego dotyk. To było naturalne, niemal magiczne, jakbyśmy byli przeznaczonymi partnerami tak bardzo, że nie mogliśmy się sobą nasycić.
To było to. Nie mogliśmy się sobą nasycić. Odwróciłam się szybko, moje dłonie powędrowały na jego szyję, przyciągając go bliżej. Nasze usta się spotkały, a on od razu pocałował mnie mocno.
Jego język wsunął się do moich ust, sprawiając, że zapomniałam o wszystkim innym. Ręce Christophera błądziły po całym moim ciele, dotykając każdego miejsca, jakby chciał je wszystkie zapamiętać. Jego palce znalazły miejsce między moją nogą a pośladkiem, unosząc mnie i sprawiając, że oplotłam nogami jego talię, gdy niósł mnie do łóżka, całując moją szyję.
Nie byłam pewna, czy to przez ciążę, czy przez oczekiwanie na niego cały dzień, czy po prostu przez to, jak bardzo się pragnęliśmy, ale każdy dotyk wywoływał we mnie iskry, sprawiając, że chciałam więcej. Kiedy jego usta przesunęły się niżej, ssąc moją pierś, czułam się tak dobrze, że ledwo powstrzymywałam się od krzyku.
Poświęcił dużo czasu, obdarzając mnie uwagą, ssąc, całując, gryząc, zanim przeszedł do drugiej piersi, robiąc to samo. Jego pocałunki wędrowały coraz niżej, sprawiając, że pragnęłam go coraz bardziej, aż dotarł między moje nogi. Kiedy jego język mnie dotknął, jęknęłam, a dźwięki zachęciły go do kontynuowania, gdy dalej całował, drażnił i ssał.
Czułam się tak dobrze, uczucie narastało, sprawiając, że czułam się, jakbym płonęła w środku. Nie mogłam już dłużej wytrzymać. Potrzebowałam go w sobie.
Teraz.
Pociągnęłam za jego koszulkę, sprawiając, że Christopher spojrzał na mnie zdezorientowany.
– Potrzebuję cię... w sobie – zdołałam powiedzieć, mój głos był ochrypły od przyjemności i ciężkiego oddechu.
Moje słowa zdawały się coś w nim uruchomić, jego oczy rozbłysły.
Był szybki, pozbywając się ubrań w dwóch sprawnych ruchach. Jęknęłam, czując go przy moim wejściu, wypełniającego mnie całkowicie. On też jęknął.
Kurczę.
Świat zawirował, nie mogłam oddychać i wiedziałam, że to było dokładnie to, czego potrzebowałam. Christopher zaczął powoli, każde pchnięcie ostrożne i przemyślane. Ale powoli przyspieszał, ciepło w moim brzuchu rosło, aż wiedziałam, że jestem blisko.
Oddychałam ciężko, ale on nie przestawał. Czułam, że on też jest blisko, jego ręka zsunęła się, by mnie dotknąć, popychając mnie na krawędź. Orgazm uderzył mnie mocno, moje ciało trzęsło się gwałtownie, a potem on też doszedł, jego jęki wypełniły pokój.
Wzięliśmy razem prysznic, co doprowadziło do kolejnego seksu, a potem znowu w łóżku, zanim zasnęliśmy. Wydawało się, że nie możemy się sobą nasycić. Nie pamiętam, która była godzina, kiedy w końcu zasnęłam, ale pamiętam, że zasnęłam w jego ramionach.
***
Wydawało mi się, że dopiero co zamknęłam oczy, gdy poczułam, jak porusza się obok mnie, całując mnie w policzek.
– Dzień dobry. – Głos Christophera był zaspany. – Mamy spotkanie za czterdzieści minut. Chodź, wstańmy i wypijmy kawę, zanim zaczniemy.
Wydałam z siebie dźwięk, naciągając kołdrę na głowę. Chciałam zostać w łóżku, ale wiedziałam, że muszę wstać. Wypiliśmy szybko kawę przed spotkaniem, ale wciąż byłam bardzo zmęczona. Czułam się gorzej niż po dwóch zmianach w szpitalu, a jeszcze musiałam iść tam po lunchu.
Spotkanie było z dwoma osobami z rady. Kończyli własne dochodzenia, ale po śmierci Rufusa łatwiej było uporządkować sprawy. Obecni byli wszyscy nasi przywódcy, a my rozmawialiśmy o nadchodzącej ceremonii łączenia stad i o tym, jak zapewnić, by przebiegła jak najbardziej pokojowo.
Na początku nadążałam, ale w miarę trwania spotkania zaczęłam tracić koncentrację.
Mój wzrok się rozmazywał. Ich usta się poruszały, ale nie słyszałam, co mówili. Oparłam się na krześle, zamykając oczy tylko na chwilę.
– Scarlett. – Głos był znajomy, bardzo cichy.
– Scarlett, czy ty śpisz?
Powoli otworzyłam oczy, widząc, jak wszyscy na spotkaniu patrzą na mnie. Mrugnęłam dwa razy, patrząc na Christophera na końcu stołu. Jego zęby były zaciśnięte, a on pokręcił głową, wypuszczając powietrze.
Cholera, zasnęłam podczas spotkania.

Odkryj Galateę

Gwiezdny wilk: FinałJej futrzasty kochanekTajemny wilkMilczenie oznacza zgodęTajna misja w klubie motocyklowym

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

JenCooper&C.Swallow

by Izabela28

liczba książek: 21

Hot

by goshka

liczba książek: 135

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Raven Flanagan

by goshka

liczba książek: 9

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 53

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Przeczytane z serii

by Panna Anna

liczba książek: 82

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475