
Bracia Brimstone Księga 3: Chance
Autorzy
Elizabeth Gordon
Lektury
172K
Rozdziały
23
Jak na górze, tak na dole
Książka 3:Chance
JESSIE
Czarownice muszą dbać o równowagę w przyrodzie. Nie mogą tworzyć czegoś z niczego. Muszą brać z jednego miejsca, by dać w inne. Jeśli nie uzupełnią tego, co zabierają, pojawiają się kłopoty.
Gdy rzeczy nie są w równowadze, Ziemia może zejść ze swojej zwykłej orbity. Najważniejszą zasadą dla czarownic jest utrzymywanie harmonii.
Istnieją sposoby na obejście tych reguł. Ale zasady nie są jasne, więc wiele czarownic wpada w długi. Brimstone, kraina demonów, wysyła je każdej jesieni, by ściągały te należności.
Czarownice nazywają ten czas „sezonem spłaty długów". Bycie czarownicą to nie lada wyzwanie. Musimy pilnować równowagi i radzić sobie same na Ziemi.
Co roku jesienią, gdy zapada zmrok, wielu poborców puka do moich drzwi. Chcą odebrać to, co jestem winna. Wszystkie sabaty starają się uniknąć płacenia w tym okresie. Ja muszę się starać jeszcze bardziej.
Poborcy działają szybko i bez namysłu. Większość czarownic rozsypuje ziarna gorczycy na parapetach i progach. Gdy poborcy je zobaczą, muszą je wszystkie policzyć. Ale demony liczą błyskawicznie, więc czarownice muszą kombinować.
Czarownice używają specjalnych mioteł, które mają więcej włosia niż zwykłe. Stawiają też lustra przy wejściu. Poborcy są tak przystojni, że nie mogą się oprzeć przeglądaniu się w zwierciadłach.
Mam urządzenie, które rozsiewa nasiona po całych schodach, trawniku i chodniku. Nie mam tylko jednego lustra; mam ich wiele wokół domu. Lustra trzeba odwrócić do wewnątrz, gdy wstaje słońce. Skonstruowałam mechanizm, który steruje wszystkimi lustrami jednym sznurkiem.
Myślę, że wszechświat jest mi coś winien za cały ten trud. Biorę tylko to, czego potrzebuję: jedzenie, buty, ubrania i mój samochód. Nie używam magii wyłącznie do życia. Miałam wiele niskopłatnych prac. Zwykle mogę dostać pracę na dzień, ale moja nowa posada w kasynie oferowała tylko nocną zmianę.
Więc proszę moją sąsiadkę i najlepszą przyjaciółkę, Carę, żeby pociągnęła za sznurek za mnie dziś wieczorem. „Widzisz?" powiedziałam, pokazując jej, jak łatwo to zrobić. „Po prostu pociągnij ten mały sznurek i gotowe. Działa jak twoja brama garażowa".
„Moja brama garażowa otwiera się sama", burknęła Cara. „Co jeśli nie wrócę do domu przed zmrokiem i poborca zobaczy mnie na zewnątrz?"
„Wiesz, że poborcy nie przychodzą, dopóki nie zapadnie zmrok, bo nie ogarniają zmiany czasu", wyjaśniłam łagodnie.
Szczerze mówiąc, ja też nie do końca rozumiałam zmianę czasu. To był ludzki wymysł, który często uważałam za irytujący. Ale musiałam przyznać, że był pomocny w sezonie długów.
Cara poszła za mną do sypialni i obserwowała, jak przebieram się w strój do pracy – prostą białą koszulę z guzikami i czarne spodnie. Chociaż mój ubiór był mniej wyzywający niż to, co nosiły kelnerki (krótkie spódniczki z głębokimi dekoltami), mężczyźni i tak dawali mi spore napiwki.
Nie byłam szczególnie piękna, ale większość ludzi powiedziałaby, że jestem ładna z moimi dużymi brązowymi oczami i małym nosem, który pasował do moich jasnobrązowych włosów. Byłam drobna i szczupła, co wykorzystywałam na swoją korzyść. Ponieważ moje małe piersi nie potrzebowały podtrzymania, często nie nosiłam stanika, więc moje sutki zwykle prześwitywały przez koszulę.
Cara nie dawała za wygraną. Zapytała: „Czy kiedykolwiek myślałaś o ograniczeniu magii?"
„Cały twój ogród będzie pełen roślin gorczycy jak w zeszłym roku".
Odgarnęłam włosy do tyłu i zaczęłam je spinać. Ale gdy otworzyłam spinkę, by włożyć ją we włosy, poczułam coś dziwnego. Jakby déjà vu.
„Czy twoja spinka jest zepsuta?" zapytała Cara. „Masz tę rzecz od wieków. Możesz użyć jednej z moich, jeśli chcesz".
„Miałam po prostu dziwne wrażenie, jakbym już to kiedyś robiła". Potrząsnęłam głową i kontynuowałam spinanie włosów. „I nie martw się o rośliny gorczycy. Sprawię, że znikną, zanim zaczną kiełkować".
Cara przewróciła swoimi dużymi niebieskimi oczami. W przeciwieństwie do mnie, ona była naprawdę ładna. Gdy patrzyłam na nią pod odpowiednim kątem, przypominała mi piękną aktorkę – Megan Fox.
„To nie znika ot tak", powiedziała mi. „Musi gdzieś trafić. Możesz niszczyć uprawy jakiegoś rolnika. Takie zaklęcia mają konsekwencje. Tak jak jedzenie w twojej lodówce, nie pojawia się znikąd; skądś pochodzi. Możesz zabierać jedzenie rodzinie, która go potrzebuje".
„Nie jestem złą osobą", odparłam. „Używam moich zaklęć w dobrym celu. Pamiętasz ten tydzień, kiedy jadłam tylko drogie kawior? Ludzie, których stać na kawior, nie głodują".
Cara wstała z łóżka i stanęła obok mnie, gdzie przeglądałam się w lustrze. Patrząc na mnie przez odbicie, powiedziała: „Po prostu się o ciebie martwię. Ważne czarownice zauważyły, ile magii używasz, i mówią o wyrzuceniu cię z czarownicowego kręgu".
Jej słowa sprawiły, że zamarłam. Ważne czarownice były najwyższą władzą w Silverdale i ustanawiały wszystkie zasady. „Myślałam, że ważne czarownice mają ważniejsze sprawy na głowie", powiedziałam szybko, starając się wyglądać na obojętną.
„Dostają skargi. Chociaż twoje zaklęcie powstrzymuje ludzi przed słyszeniem poborców podziwiających się w twoich lustrach, ich ciche rozmowy powodują problemy. Brzmią jak rój dumnych pszczół brzęczących dookoła".
Zachichotałam cicho, wyobrażając sobie dumne pszczoły komplementujące się nawzajem, ale przestałam się śmiać, gdy Cara spojrzała na mnie poważnie. Odwróciłam się i chwyciłam ją za ramiona. „Postaram się używać mniej magii", obiecałam jej.
Oczywiście, mówiłam to tylko po to, by ją uspokoić. Musiało zadziałać, bo wyglądała na mniej zmartwioną. „Pomogę ci z twoją ochroną na razie, ale musisz znaleźć pracę, która pozwoli ci pracować w ciągu dnia", powiedziała.
„Zacznę szukać nowej pracy jutro", zapewniłam ją, biorąc torebkę i klucze. Pochyliłam się i pocałowałam ją w policzek. „Dziękuję, że jesteś taką dobrą przyjaciółką", dodałam.
Cara skrzyżowała ramiona i odwróciła wzrok. „Twoje słodkie słówka na mnie nie działają, Jessie Dufray", powiedziała.
Uniosłam brew, a ona wyciągnęła rękę i żartobliwie szturchnęła mnie w ramię. „Musisz się pospieszyć", ostrzegła mnie. „Bo się spóźnisz".
Gdy zbierałam swoje rzeczy i zaczęłam wychodzić z pokoju, znowu poczułam to dziwne uczucie. Przez chwilę otwarte drzwi wyglądały jakoś nie tak. Wiedziałam, że takie odczucia nie pojawiają się bez powodu i to prawdopodobnie był sygnał od wszechświata, ale nie miałam czasu, żeby się nad tym teraz zastanawiać.
Zignorowałam to wrażenie i wyszłam z domu.
Gdy wsiadłam do samochodu i go uruchomiłam, dziwne uczucie, że już to kiedyś robiłam, przerodziło się w przeczucie, że może stać się coś niedobrego.













































