
Kajdanki
Autorzy
V. J. Villamayor
Lektury
176K
Rozdziały
2
Rozdział 1
Kajdanki
Max przez chwilę nie mógł złapać tchu, gdy Selena mocno pchnęła go na łóżko. Delikatny połysk potu pokrywał ich skórę – od gorącego, wilgotnego powietrza na dworze i od pożądania, które narastało przez całą ich randkę.
Wiele lat bycia „tylko przyjaciółmi” powoli przerodziło się w nocne wiadomości, potem rozmowy telefoniczne, podczas których opowiadali sobie o swoich erotycznych fantazjach, a w końcu – randki. Ta bardziej dominująca strona Seleny była czymś, czego Max wcześniej nie widział, i niesamowicie go to podniecało.
Max usiadł wygodniej, oparł się o poduszki i patrzył ciemnymi oczami na Selenę. Rozpuściła włosy ze spinki.
Jej ciemnozielona sukienka opinała się na jej ciele. Miała wysokie rozcięcie z boku, które przez cały wieczór dawało mu kuszące spojrzenia na jej gładkie udo.
Selena rozpiąła zamek i pozwoliła, by gładki materiał opadł wokół jej stóp. Jej czarne szpilki pasowały do bielizny, a Max poczuł, jak jego kutas twardnieje jeszcze bardziej, jeśli to w ogóle możliwe.
Selena weszła na łóżko. Patrzyła mu w oczy, gdy umieściła się między jego nogami.
„Ufasz mi?” zapytała niskim, zmysłowym głosem.
Rozpinała kolejne guziki jego koszuli, odsłaniając rozgrzaną skórę.
„Oczywiście, że...” Max nie mógł dokończyć, gdy Selena pochyliła się i musnęła czubkiem języka jego sutek. „U-ufam.”
„Jesteś pewien?”
Głowa Maxa opadła do tyłu od rozkoszy strzelającej od sutka prosto do jego twardego kutasa.
„W stu dziesięciu procentach. Oczywiście, że ci ufam.”
„Dobrze.”
Selena nie czekała. Pochyliła się, by pocałować Maxa. Ich usta spotkały się mocno, języki wyszły sobie na spotkanie, by się nawzajem smakować.
Oboje próbowali ściągnąć z niego ubranie, a gdy jego bokserki wylądowały gdzieś w kącie pokoju, Selena znów wsiadła na Maxa. Rozłożyła nogi, siadając na jego biodrach.
„Zdejmij stanik i majtki” zaśmiał się Max, przyciskając swój twardy kutas do niej.
Selena uśmiechnęła się, pochyliła i przycisnęła piersi w stanika do nagiej klatki Maxa.
Max zawsze uwielbiał piersi, a widok jej miękkich piersi mocno przyciśniętych do niego niesamowicie go podniecał.
Max mocno chwycił biodra Seleny, gdy jego biodra napierały na jej mokrą cipkę. Potem przesunął ręce w górę, w stronę jej piersi.
W tym samym momencie Selena przesunęła palce w dół od jego ramion, chwyciła jego dłonie i pociągnęła je do góry, aż przytrzymała je po obu stronach jego głowy.
Zbliżając usta do jego ucha, Selena powiedziała cicho:
„Dziś wieczór to ja rządzę, Max. Więc chyba zostanę w bieliźnie... na razie.”
Zanim Max zdążył zapytać, czy mówi poważnie, rozległo się ciche kliknięcie. Spojrzał w górę i zobaczył, że Selena zamknęła jego nadgarstki w parze srebrnych kajdanek przymocowanych do wezgłowia łóżka.















































