
LILAC Sisterhood 5: Osobliwość
Autorzy
Lektury
119K
Rozdziały
49
Wszystkie cztery dania
ABBOT
Tom 5: Quirk
Od momentu, gdy poznałam Sloan Kennedy i Carly Anderson na początku tego tygodnia, nie mogłam się doczekać, żeby znów je zobaczyć. Pracujemy razem, by zaplanować wielkie wydarzenie, współpracę między naszymi firmami modowymi.
To wydarzenie to pozycja obowiązkowa, biorąc pod uwagę pozycję naszych firm w branży modowej. Musimy dobrze ze sobą współpracować, ale na szczęście Sloan i Carly wydają się naprawdę miłe. Zazwyczaj mam problem z nawiązywaniem relacji z innymi dziewczynami, jednak przy tych dwóch czuję się swobodnie.
Obie wydają się być materiałem na świetne przyjaciółki. Ponadto wszystkie pracujemy w tej samej branży, więc prawdopodobnie mamy ze sobą wiele wspólnego. Sloan jest oszałamiająca – to typ dziewczyny, którą każdy uznałby za zapierającą dech w piersiach piękność.
Jedyną osobą, która nie zdaje sobie sprawy z tego, jak atrakcyjna jest Sloan, jest ona sama. Jest inspirująca i silna. Sprawia, że chcę być lepszą osobą, a bardzo tego potrzebuję, bo często tracę zainteresowanie i łatwo zapominam o różnych rzeczach.
Carly z kolei ma w sobie subtelne piękno. Nie jest tylko zwykłą dziewczyną z sąsiedztwa, a jej twarz jest wyjątkowa. Jej usta w kształcie serca i głęboko niebieskie oczy rywalizują o uwagę, podczas gdy piegi i mały, okrągły nos dodają jej uroku.
Jest nieśmiała i skryta, ale czuję, że przy bliższym poznaniu zyskuje jeszcze więcej. Chcę się z nią zaprzyjaźnić, bo myślę, że mogłybyśmy się dobrze zrozumieć. Żadna z nas nie wydaje się tak pewna siebie jak Sloan, więc może razem będziemy mogły się od niej uczyć.
Kiedy więc Sloan zaprosiła mnie na swój ślub, od razu w to weszłam. Pytanie brzmi: co założyć na ślub, na którym większość osób będzie wiedziała, że jestem dziedziczką modowego imperium? Zawsze czuję, że muszę robić świetne wrażenie na imprezach towarzyskich.
Nie ukrywam pochodzenia mojej rodziny, ale staram się nie afiszować moim nazwiskiem, kiedy poznaję nowych ludzi. Moja matka, Margot Dubois, jest wzorem do naśladowania dla początkujących miłośników mody na całym świecie. Zbudowała swoją firmę od zera jeszcze w szkole projektowania i stała się powszechnie znana.
Czasami myślę, że ludzie zapominają, iż Dubois to człowiek, a nie tylko znana marka.
Po przeszukaniu szafy decyduję się na sukienkę vintage od Dubois. Stylizuję ją po swojemu za pomocą grubego złotego paska, wyprasowanej białej koszuli pod spodem i sznura pereł. Czuję się niezwyciężona.
Kiedy już ujarzmiam moje długie, brązowe włosy i nakładam naturalnie wyglądający makijaż, maluję usta błyszczykiem i ruszam do samochodu. Sloan prosiła, żebym niczego nie przynosiła, ale wiem, że nie oprze się torebce vintage od Dubois, zwłaszcza w jasnofioletowym odcieniu marki LILAC. Zapakowałam ją dla niej.
Nigdy nie poznałam Kade'a, jej przyszłego męża, ale o nim słyszałam. Jest wschodzącą gwiazdą przemysłu muzycznego z dużą rzeszą fanów w internecie. Moja mama mówi, że on będzie zadowolony tak długo, jak jego nowa żona będzie szczęśliwa, ale i tak wybrałam dla niego zegarek w rockowym stylu.
Ludzie często mówią, że jestem zbyt miła, ale to dlatego, że chcę, aby wszyscy mnie lubili. Wiem, że niektórzy uważają mnie za dziwną, a nawet lekceważącą. Wynika to z faktu, że mam ADHD, ale nie w taki sposób, w jaki ludzie zazwyczaj myślą.
Mam ADHD z przewagą zaburzeń koncentracji, co oznacza, że mam trudności w sytuacjach społecznych. Ludzie myślą, że nie uważam, ale w rzeczywistości mój umysł nie zawsze jest w stanie to robić. Wybieranie prezentów to coś, co sprawia mi radość i pomaga ludziom zobaczyć, że mi na nich zależy. To chyba mój język miłości.
W drodze na ślub GPS wyprowadza mnie z miasta na przedmieścia, gdzie mieszkają przedstawiciele starych fortun. Nie miałam pojęcia, że Sloan pochodzi z zamożnej rodziny, ale to ma sens. Bez odrobiny pomocy rzadko udaje się osiągnąć jej pozycję w tak młodym wieku, nawet przy ogromnym zaangażowaniu.
Kiedy podjeżdżam pod ogromną rezydencję, zatrzymuję się na chwilę, aby docenić jej wspaniałość. Długi podjazd daje mi dużo czasu, żeby wszystko dokładnie obejrzeć.
Spodziewałam się, że spotkam dziś kilka znajomych twarzy, ale nie sądziłam, że znajdę się w samym środku imprezy wyższych sfer. Niezależnie od tego, nie należę do osób, które unikają takich sytuacji. Oddaję kluczyki pracownikowi obsługi parkingu i ruszam w stronę głównych drzwi.
Pukam dwa razy z nadzieją, że ktoś usłyszy. Starsza kobieta z kręconymi włosami otwiera drzwi i wita mnie z uśmiechem.
„Cześć, jestem Abbot, przyjaciółka Sloan” – mówię, odwzajemniając jej uśmiech.
„Oczywiście. Myślę, że wszystkie dziewczyny już na ciebie czekają. Jestem Carol, mama Kade'a. Proszę, wejdź do środka.”
Idę za Carol do pięknie urządzonego holu, a następnie wchodzimy po schodach. Kiedy otwiera drzwi, widzę pokój pełen dziewczyn w moim wieku, które krzątają się wokół Sloan. Wygląda olśniewająco, niczym grecka księżniczka z włosami splecionymi w koronę.
„Wow, Sloan, wyglądasz wspaniale. Co zamierzasz na siebie założyć?” – pytam, przyglądając się jej z zachwytem.
„Szczerze mówiąc, jeszcze nie zdecydowałam… może mi pomożesz?” – odpowiada Sloan z nieśmiałym uśmiechem.
Wtedy patrzę w oczy Carly i wydaje się, że mamy ten sam pomysł. Po tym, jak każemy Sloan przymierzyć wszystkie opcje sukienek, pomagamy jej wybrać tę najlepszą. Wygląda jak prawdziwa grecka bogini w wybranej przez nas sukni na jedno ramię.
Ciągle wskazuje na swój mały ciążowy brzuch, który zauważam tylko dlatego, że sama nieustannie zwraca na niego uwagę. To maleństwo w jej brzuchu to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których wygląda dziś tak promiennie, ale rozumiem jej obawy dotyczące wyglądu w dniu ślubu.
Kiedy kończymy przygotowywać Sloan do pójścia do ołtarza, czuję się, jakbym znała siostry Kade'a, Priyę i Rheę, od wieków. Luźna atmosfera sprawia, że czuję, iż to naprawdę radosne wydarzenie.
Wydaje się, że wszyscy w pełni wspierają Kade'a i Sloan, a przebywanie wśród takiej pozytywnej energii jest bardzo budujące. Priya i Rhea były tak skupione na Sloan, że całkiem zapomniały o własnych przygotowaniach.
Carly i ja czujemy się trochę nie na miejscu, ponieważ nie jesteśmy częścią orszaku ślubnego. Postanawiamy dać im trochę czasu tylko dla sióstr i wychodzimy na zewnątrz, aby wmieszać się w tłum innych gości, podczas gdy wszyscy ubierają się na ceremonię.
Gdy wychodzimy do ogrodu na tyłach domu, trudno zignorować tłum atrakcyjnych ludzi, głównie mężczyzn w niebieskich garniturach. Cieszę się, że zdecydowałam się dziś na granat, bo w przeciwnym razie pasowałabym tu jak wół do karety.
Czy to czyjś tata? przechodzi mi przez myśl. Nawet starsi mężczyźni są tutaj przystojni. Ale wtedy mój wzrok pada na pewnego blondyna z niebieskimi oczami, który wygląda jak pełnodaniowy posiłek, i od tej pory mogę myśleć tylko o nim. Boże, jest wspaniały.
Tuż przed tym, jak zrobię z siebie idiotkę, Carly przerywa moje myśli.
„Abbot, poznałaś już narzeczonego Sloan?”
„Nie poznałam go osobiście, ale o nim słyszałam” – odpowiadam, podczas gdy moje oczy nadal przeszukują tłum w poszukiwaniu potencjalnej zdobyczy.
Jestem dobra w krótkich związkach. Z łatwością przyciągam facetów, ale zatrzymanie ich przy sobie to już inna historia. Kiedy tylko zauważają moje dziwactwa i mieszkanie pełne list, zazwyczaj uciekają.
Rozumiem, że potrzeba wyjątkowego mężczyzny, żeby poradzić sobie z całą mną, ale to nie znaczy, że nie mogę się dobrze bawić, dopóki go nie znajdę.
„A co z tymi wszystkimi ludźmi?” – pyta Carly, wodząc wzrokiem po ogrodzie.
„Nie mam pojęcia, ale czy widziałaś tych facetów? Myślę, że dzisiejszy wieczór będzie bardzo udany” – mówię, mając nadzieję, że Carly zgodzi się zostać moją skrzydłową.
Jednak zgodnie z moimi przewidywaniami, Carly jest bardziej powściągliwa.
„Wow, jesteś bardzo odważna. Ja nie jestem dobra w wychodzeniu do ludzi” – przyznaje, a jej policzki oblewają się delikatnym różem.
„Po prostu trzymaj się mnie, mała. Pokażę ci, co i jak.”

















































