Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Niewybrana ścieżka Tom 2

Niewybrana ścieżka Tom 2

Autorzy
Madelyn Jane
Lektury
19,3K
Rozdziały
20
Autorzy
Madelyn Jane
Lektury
19,3K
Rozdziały
20
🏰Historyczne💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne💪🏻Samce alfa

W świecie, w którym miłość i przetrwanie przeplatają się ze sobą, namiętna relacja Ady i Caydena stawia czoła nieustannym próbom. Od sekretnych stajni po niebezpieczną podróż do Kilcoran, ich więź jest wystawiana na próbę przez pogardę społeczną, niespodziewaną ciążę i brutalne groźby. W obliczu tych wyzwań, siła Ady i niezłomne zaangażowanie Caydena zostają wystawione na ostateczną próbę. Czy ich miłość przetrwa burzę, czy też cienie przeszłości ich rozdzielą?

Rozdział Pierwszy

Książka 2

ADA

Godzinę czy dwie później usłyszałam czyjeś kroki. Bałam się wyjrzeć zza belki. A nuż to nie był ktoś z naszych?
Rozglądałam się za czymś do obrony, uświadamiając sobie, że znów przyszłam z pustymi rękami. Nie wyciągnęłam wniosków z poprzedniej wpadki.
Kroki ucichły i zapadła cisza.
– No, nareszcie mnie posłuchałaś – odezwał się nagle Cayden. Jego twarz pojawiła się znienacka; stał na beczce z paszą. Zaskoczona, pochyliłam się i go pocałowałam.
Poczułam krew na jego wargach i zobaczyłam rozcięcie na policzku. Sama nie wiem czemu, ale ogarnęło mnie pożądanie.
Wspiął się na belkę i całował mnie bez przerwy.
– Co się stało? – spytał, odrywając się na moment.
– Siedziałam tu długo, myśląc o złych rzeczach... wyobrażałam sobie życie bez ciebie... jak to by było stracić kolejną bliską osobę.
– Już nie musisz się martwić. Jestem przy tobie.
Ale to mi nie wystarczało, albo nie potrafiłam w to uwierzyć. Jak wcześniej, przyciągnęłam go do siebie, stopami zsuwając jego spodnie.
Zrozumiał i ściągnął też moje.
Kochaliśmy się, gdy Caxton przyszedł po swojego konia. Cayden przewrócił oczami i kazał mi milczeć. Po raz trzeci tego dnia ktoś nam przeszkodził.
Wciąż na mnie leżąc, oparł się na rękach, czekając, aż przyjaciel wyjdzie. Starał się oddychać cicho, a ja ledwo powstrzymywałam śmiech.
Odwzajemnił uśmiech i zaczął figlarnie całować moją twarz. Caxton w końcu opuścił stajnię. Nie zauważył nas, więc Cayden mógł dokończyć.
Chwilę leżał na mnie, a ja oplotłam go ramionami i nogami, całując go.
Gdy złapał oddech, ubraliśmy się z powrotem, a on rozejrzał się, czy nikogo nie ma w pobliżu. Zeskoczył pierwszy, potem pomógł mi zejść.
Poszliśmy na pola, trzymając się za ręce, brnąc przez zboże, wiedząc, że nasz sekret jest bezpieczny.
***
Przez kolejne tygodnie nasze dni wyglądały podobnie. Jedliśmy razem, walczyliśmy razem i piliśmy razem.
Zastanawiałam się, czy coś kiedykolwiek się zmieni, mając nadzieję, że nie. Widziałam, jak inni mężczyźni z dnia na dzień coraz bardziej się nudzą. Mieli dość robienia ciągle tego samego.
Moje umiejętności walki znacznie się poprawiły i zaczęłam wygrywać więcej starć, no, wygrywać w pewien sposób. Mogłam dłużej odpierać ataki mężczyzn, powalać ich i nawet ich zaskakiwać.
Jak powiedział mi Cayden, Padriac był najlepszym wojownikiem. Żaden z mężczyzn, nawet Cayden czasami, nie mógł go pokonać. Nie był silniejszy, ale jego technika i precyzja były lepsze.
Tego właśnie mnie uczył i to dawało mi pewność siebie w walce. Padriac świetnie uczył podstaw, podczas gdy Cayden uczył mnie władania mieczem.
Odkryliśmy, że Cayden nie potrafił się kontrolować podczas zapasów ze mną, co często kończyło się tym, że przerywał, byśmy mogli zostać sami.
Przynajmniej z mieczami nie dotykaliśmy się za wiele.
Cayden i ja znajdowaliśmy czas na bycie sam na sam, kiedy tylko mogliśmy. Miejsce naszego pierwszego spotkania, belka w stajni, było najlepsze na seks bez przeszkód.
Nie było romantyczne, wygodne ani ciepłe, ale to wszystko, co mieliśmy. Od tamtej pierwszej nocy na polu Cayden stał się bardzo opiekuńczy wobec mnie.
Mężczyźni kiedyś komentowali mój wygląd, ale teraz wiedzieli, że nie powinni. Pilnował nawet, by żaden z nich nie żartował o tym, że jesteśmy razem.
Myślałam, że to jego sposób okazywania, że mu na mnie zależy, i zastanawiałam się, czy to z dumy czy miłości. Wtedy właśnie zaczęłam wątpić w to, co mieliśmy.
Trudno mi było pojąć, dlaczego był tak czuły wobec mnie, gdy byliśmy sami, ale zachowywał się inaczej wśród innych mężczyzn.
Często ignorowałam swoje uczucia, mówiąc sobie, że po prostu chce zachować nasz związek w tajemnicy.
Ten niepokój w końcu wyszedł na jaw, gdy pewnego dnia spacerowaliśmy po polach. Zaszliśmy dość daleko od domu, prawie do miejsca, gdzie po raz pierwszy się kochaliśmy.
Zwykle chodziliśmy w ciszy, rozmawiając tylko o drobnostkach. Bycie razem było dla nas najważniejsze.
Miałam go właśnie przytulić, gdy zobaczyliśmy jednego z niewolników. Spojrzał na nas ze złością, plując na ziemię obok nas. Spojrzałam na Caydena i poczułam smutek.
Dla niewolników, ludzi, których znałam całe życie, byłam zdrajczynią. Zakochałam się we wrogu, mężczyźnie, którego lud przejął nasze miasto, zabił naszych bliskich i uczynił ich niewolnikami.
Przez ostatnie miesiące żyłam w swoim szczęśliwym świecie, nie myśląc o tym, co naprawdę dzieje się w Kilcoran. Poczułam ogromny wstyd.
Cayden krzyknął przekleństwo po duńsku do mężczyzny i zaciągnął mnie głębiej w pole. Usiedliśmy na dużym kamieniu z widokiem na zboże.
– Mam dość ukrywania się. Chcę wrócić do mojej ziemi... do mojego domu... i mojego łóżka. Gdzie mielibyśmy prywatność – powiedział zirytowany.
– Zabrałbyś mnie ze sobą? – spytałam, chcąc natychmiast wyjechać i zapomnieć o Kilcoran. Kochaliśmy się od dwóch miesięcy, prawie trzech, a on nigdy nie mówił o naszej przyszłości.
Do tej pory myślałam tylko o naszym codziennym życiu razem, nigdy nie wyobrażając sobie, że moglibyśmy gdzieś wyjechać. Zastanawiałam się, czy małżeństwo w ogóle było normalne dla Duńczyków.
Zakładałam, że w ogóle chciał się ze mną ożenić. Technicznie wciąż byłam jego niewolnicą – mógł mi po prostu rozkazać, żebym poszła z nim, dokąd chce.
Ale jeśli naprawdę mnie kochał, co miałoby go zatrzymać tylko przy mnie? Moje pytanie sprawiło, że zatrzymał się i spojrzał na mnie poważnie.
– Cailín, nigdy nie chcę być od ciebie oddzielony. – Wciąż patrzył na mnie, jakby szukał odpowiedzi. – Czy ty nie czujesz tego samego?
– Czuję.
– Więc oczywiście zabrałbym cię ze sobą. Zabrałbym cię, nawet gdybyś powiedziała nie – próbował żartować, coś, co oboje robiliśmy, gdy sprawy robiły się poważne.
– Cayden, kim jestem dla ciebie? – w końcu powiedziałam po chwili ciszy. Otuliłam się szczelnie płaszczem, jakby miał mnie ochronić przed odpowiedzią, której nie chciałam usłyszeć.
– Co to za pytanie? Jesteś moją kobietą.
– Czy jestem tylko kobietą z tego miasta, z którą możesz się kochać, kiedy chcesz?
– Naprawdę tak o mnie myślisz? Po czasie, który spędziliśmy razem w ciągu ostatnich miesięcy?
– Co mam myśleć? Trudno mi cię zrozumieć, jeśli chodzi o cokolwiek innego niż walka czy seks.
– Cóż, to nieprawda, nie rozumiesz mnie też w walce – powiedział żartobliwie, mając nadzieję, że to zakończy naszą rozmowę. Westchnęłam, szykując się do zejścia z kamienia.
Zatrzymał mnie, kładąc rękę na mojej nodze. Jeśli próbował mnie uwieść, czekało go rozczarowanie. Spojrzałam na niego, gotowa na niego nakrzyczeć.
– Ada, kocham cię – powiedział, a ja nagle poczułam strach na te słowa. Nie spodziewałam się tego.
– Naprawdę?
– Czy to nie oczywiste?
– Nie.
– Co masz na myśli? Spędzam z tobą cały wolny czas. Robię wszystko, co w mojej mocy, żeby cię chronić.
– Skąd mam wiedzieć, że nie tak traktujesz wszystkie swoje kobiety?
– Wszystkie moje kobiety? Co to w ogóle znaczy? – spytał, bardzo zirytowany. Psułam to, co właśnie mi powiedział, tymi pytaniami.
To nie było chronienie się przed zranieniem; to była moja niepewność. Siedziałam cicho przez chwilę, zastanawiając się, czego naprawdę chcę się dowiedzieć.

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 226

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6

Read 2025

by Desireeg87

liczba książek: 26

2

by mary

liczba książek: 5

2ce; may read again

by Shelaine

liczba książek: 26

So Worth a 2nd Read🤭🥰😜

by SuperNerd

liczba książek: 18

2

by icyfrances

liczba książek: 4

2LidosFavoritos❤️

by Carla_DragonFruit

liczba książek: 20

2024 Christmas Contest

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 65

Books I’ve Read 2

by JoannaS

liczba książek: 51

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 8

Odkryj Galateę

Warrior Princess Tom 2Seria To tylko… 3: To tylko świętaPan NieznajomyEclipse, Tom 2: PoświataLie to Me Tom 6: Książę Kłamstw

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze