Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Szkoła seksu Reed 2: Hush Hush

Szkoła seksu Reed 2: Hush Hush

Autorzy
Rhea Harp
Lektury
1,0M
Rozdziały
35
Autorzy
Rhea Harp
Lektury
1,0M
Rozdziały
35
🧶BDSM🥵Erotyka💍Zaaranżowane małżeństwo🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪🏻Samce alfa🔺Trójkąty🖤Mroczne

Reyna ma jedną misję: zniszczyć mężczyznę, który zagraża przetrwaniu jej rodziny. Ale kiedy zostaje schwytana, wszystko się zmienia. Związana ze swoim celem w sposób, jakiego nigdy się nie spodziewała, Reyna wkrótce odkrywa, że jej pragnienie zemsty zostaje przyćmione przez niezaprzeczalne, mroczne przyciąganie. Gdy lawiruje w niebezpiecznej grze, która toczy się między nimi, jej serce i lojalność stają ze sobą w sprzeczności, zmuszając ją do dokonania niemożliwego wyboru. Czy poświęci go, by ocalić swoją rodzinę, czy też podda się swoim najgłębszym pragnieniom?

W tym zmysłowym, tajemniczym świecie zdrady i pożądania, Reyna musi zdecydować, kim tak naprawdę jest – i czego tak naprawdę pragnie.

Rozdział 1

Tom 2: Hush Hush

REYNA

O pierwszej w nocy wciąż czekałam na werandzie u Arthura. Bardzo starałam się nie słuchać rozmów dobiegających z jadalni.
Nie tylko dlatego, że przez ich gardłowe głosy trudno było mi się skupić na czytaniu, ale też dlatego, że byli pijani. I wkurwiający jak cholera.
Oczywiście, nie mogłam tak po prostu stąd wyjść.
Kiedy Arthur mnie wzywał, zjawiałam się. Godzina nie miała znaczenia. Nie miało znaczenia, czy byłam ledwo żywa, czy na innym kontynencie.
Przez kilka ostatnich miesięcy moje zadania były raczej szybkie i łatwe. Dostarczałam dokumenty, uwodziłam jakiegoś faceta, podrzucałam podsłuch w czyimś biurze i tak dalej.
Ale w tym tygodniu coś się zmieniło, gdy Arthur wezwał mnie do siebie, a cała jego twarz była opuchnięta. Poobijana. Wyglądała, jakby przejechała po niej rozpędzona ciężarówka. Nie śmiałam zapytać, co się stało, ale skłamałabym mówiąc, że w duchu się nie cieszyłam.
Arthur Blackmore był zwykłą szują i cokolwiek zrobił, by zasłużyć na takie lanie, cieszyłam się, że ktoś w końcu utarł mu nosa.
Mimo to czułam, że wezwał mnie dzisiaj właśnie z tego powodu, a cokolwiek zaplanował w ramach swojej zemsty, wiedziałam, że nie będzie to łatwe.
Minęła kolejna godzina i mężczyźni w końcu wstali, ściskając dłoń Arthura, co zwiastowało koniec ich głupiego spotkania.
Wzięłam głęboki oddech i przygotowałam się na rozmowę z samym diabłem.
„Tu jesteś” – uśmiechnął się, a jego lewe oko wciąż było opuchnięte jak brzydka śliwka. „Przepraszam, że kazałem ci czekać. Nie miałaś nic przeciwko, prawda?”
Na jego widok w moich żyłach zawrzała wściekłość. Ten człowiek posadził mojego brata na wózku inwalidzkim i zastraszał moją rodzinę, od kiedy tata uciekł z jego pieniędzmi, zdradzając go.
Nie stać nas było na spłatę długu – do diabła, nawet nie wiedzieliśmy, że tata robił z nim interesy, dopóki Arthur nie pojawił się pod naszymi drzwiami dziesięć miesięcy temu, żądając zapłaty.
„Wcale nie” – skłamałam, zamykając książkę i stając przed nim. Nie chciałam, żeby widział, jak bardzo mnie to rusza, bo im mniej o mnie wiedział, tym lepiej.
„Dobrze. Musisz coś dla mnie zrobić.”
„Masz na myśli kolejną rzecz” – rzuciłam, czując, jak ogarnia mnie nagły niepokój. „Ile jeszcze razy muszę ryzykować życiem, żebyś uznał dług mojego ojca za spłacony?”
Jego uśmieszek zniknął i spojrzał w dal, jakby mnie już tam nie było.
„Załatw tę sprawę, Reyna, a będziesz mogła uznać dług za spłacony.”
Moje imię brzmiało w jego ustach wręcz odrażająco, co zawsze mnie drażniło i myślę, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo mi to przeszkadza. To był po prostu kolejny sposób na okazanie dominacji, by mieć pewność, że będę potulna i zostanę pod jego kontrolą.
„Nikogo nie zabiję” – stwierdziłam wprost, domyślając się, że to konkretne zadanie będzie zupełnie inne od pozostałych.
„Nie” – zaśmiał się – „nie zabijesz. To, co im zrobimy, jest znacznie gorsze niż śmierć.”
Nie miałam czasu zastanowić się, o kim mówi, bo szybko odwrócił swój telefon w moją stronę, żeby mi to pokazać.
Z ekranu patrzyło na mnie dwóch atrakcyjnych mężczyzn – wysokich, mrocznych i zielonookich w swoich drogich, czarnych garniturach. Aparat uchwycił ich w samym środku rozmowy na ulicach Nowego Jorku.
Mężczyzna po prawej wyglądał na zirytowanego, miał zaciśniętą szczękę i sprawiał wrażenie, jakby zaraz miał wkurwić się nie na żarty.
Drugi z nich miał wesołe spojrzenie. Wyglądał tak, jakby obchodziła go tylko dobra zabawa.
„To bracia Reed” – powiedział Arthur i wskazał na lewą stronę ekranu. „A to najmłodszy z nich, Calvin Reed. Musisz wejść w jego życie i w jego biznes, by zdobyć dla mnie coś, czego będę mógł użyć, aby zniszczyć ich obu.”
„Nieźle cię załatwili, co?” – zażartowałam, patrząc na jego poobijaną twarz, lecz gdy uniósł brwi, mój uśmieszek zniknął.
Znów spojrzałam na ekran, przechylając głowę, żeby lepiej przyjrzeć się mojemu nowemu celowi.
W prezencji Calvina Reeda było coś niepokojąco pociągającego, a to, jak trzymał ręce w kieszeniach i patrzył z góry na swojego brata, jasno pokazywało, że nie znosi, gdy ktoś mówi mu, co ma robić.
Nie – Calvin był mężczyzną, który robił co chciał i kiedy chciał, nie zważając na konsekwencje, i chociaż trochę mnie to przerażało, podobało mi się to w nim.
Bardzo mi się to podobało.
„Uwiedzenie go nie zadziała” – poinformował mnie Arthur. „Calvin jest znany z tego, że sypia na prawo i lewo, więc nigdy nie zbliżyłabyś się do niego na tyle, by naprawdę go szpiegować.”
„Więc, co mam zrobić?”
„Studiujesz na NYU, prawda?”
Pokiwałam głową.
„Masz szczęście, jego siostra też tam teraz studiuje. Zapisz się na te same zajęcia z biznesu co ona i zaprzyjaźnij się z nią, a potem poproś, żeby pomogła ci śledzić Calvina w jego pracy. Ten kurs wymaga tego na egzamin końcowy; pozwoliłem sobie to dla ciebie sprawdzić.”
„Ale...” – zaprotestowałam – „już wybrałam moje zajęcia na ten semestr i nie mogę ich teraz zmienić, bo jest za późno.”
Machnął nonszalancko ręką w powietrzu, biorąc łyk swojego drinka.
„To nie mój problem. Poradź sobie z tym, jak uważasz.”
W odpowiedzi lekko pokręciłam głową, rozszerzając nozdrza z gniewu, ale nie protestowałam już więcej, bo to i tak by na niego nie zadziałało.
„Śledź go przez kilka tygodni i bądź sprytna. Na początku niewiele usłyszysz, ale im więcej czasu z nim spędzisz, tym więcej się dowiesz. Uważnie słuchaj, Reyna. Chyba nie muszę ci przypominać, że na szali leży los twojej rodziny?”
Nie, nie musiał.
„A jeśli to zrobię” – powiedziałam, patrząc mu prosto w oczy – „to już koniec? Jesteśmy kwita i nigdy więcej do niczego mnie nie zmusisz?”
Nigdy nie szkolono mnie na szpiega, ani do odwalania brudnej roboty, którą Arthur zlecał mi przez ostatnie kilka miesięcy. Byłam tylko zwykłą studentką, która jakimś cudem zaplątała się w pajęczynę, i kurwa, chciałam się z niej wyrwać.
„Zgadza się” – uśmiechnął się kpiąco, a cienie tańczące w jego zimnych, niebieskich oczach sprawiały, że trudno było mi uwierzyć w cokolwiek, co mówi. „Masz moje słowo.”
Twoje słowo nic dla mnie nie znaczy – chciałam mu powiedzieć, ale to był faktycznie pierwszy raz, kiedy zaoferował mi wolność.
To wydawało się prawdziwe. Była to moja pierwsza realna szansa na odzyskanie życia i ochronę rodziny.
A jeśli jedyne, co musiałam zrobić, to po prostu kręcić się wokół Calvina Reeda przez kilka miesięcy, brzmiało to całkiem łatwo.
„Zrobię to” – powiedziałam, przerywając kontakt wzrokowy i ruszając w stronę przedpokoju.

Odkryj Galateę

Jego drogocenny skarbIskra 1: Serce piekłaMilczenie oznacza zgodęKrólowa lykanów - specjalne wydanie walentynkoweJak (nie) spotykać się ze sportowcem

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

X

by squeaky_cantaloupe_111

liczba książek: 54

Best books

by Jussy

liczba książek: 54

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 215

Nieuw

by Elsave

liczba książek: 351

Finished books Library 1

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 460

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 61

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69