
Wibratory i seks przez telefon
Autorzy
V. J. Villamayor
Lektury
293K
Rozdziały
2
Rozdział 1
Wibratory i seks przez telefon
Nikki przestała patrzeć w telefon i dopiła ostatnie piwo. Nie była naprawdę pijana. Po prostu kiepsko znosiła alkohol, a kilka piw wystarczyło, żeby poczuła, że ramiona ma mniej spięte, a wzrok zwolnił.
Czuła się zrelaksowana i lekko wstawiona. Przekonywała sama siebie, że wcale nie jest pijana. Pomyślała: „Gadaj sobie dalej”. Miała ciężki dzień i kilka piw było dokładnie tym, czego potrzebowała.
Jak zawsze, gdy piła alkohol, jej popęd seksualny budził się i stawał silny. „Wygląda na to, że muszę skorzystać z Vincenta” – pomyślała Nikki. Przygryzła wargę.
Włączyła muzykę. Sięgnęła do szuflady i wyciągnęła wibrator. Z radością zrzuciła ubrania na podłogę.
Padła na łóżko. Czyste prześcieradła były chłodne na jej gorącej, nagiej skórze. Włączyła wibrator i pozwoliła, żeby zimny czubek przesunął się po jej szyi i twardych sutkach.
„Cześć znowu, Vincent” – roześmiała się, zwracając się do swojej zabawki erotycznej. „Wiem, że niewiele cię ostatnio używałam, ale byłam zajęta.”
Nikki zaczęła oddychać szybciej, powoli przesuwając Vincenta w dół brzucha. W końcu przyłożyła wibrujący czubek do łechtaczki. „Ohhh, taaak...!”
Nikki jęknęła, pozwalając wibracjom z Vincenta pulsować na jej najbardziej wrażliwym punkcie. Trzymając zabawkę przy łechtaczce, kciukiem dotknęła sutka. Doznania spotkały się gdzieś pośrodku i sprawiły, że poczuła podniecenie w brzuchu.
Poruszała Vincentem w kółko wokół wrażliwego punktu. Skupiła się na czułym pęczku nerwów. Pozwoliła napięciu narastać, aż poczuła, że to za dużo. Wtedy zatrzymała się, przesuwając go po swojej bardzo mokrej szparce.
Nikki robiła to w kółko, aż na jej czole pojawiły się kropelki potu.
Uwielbiała rozgrzewkę. Uwielbiała budować potrzebę orgazmu i trzymać się na krawędzi. Jej skóra była gorąca, a alkohol we krwi sprawiał, że wszystko czuła o wiele mocniej i o wiele lepiej.
Nikki poruszała Vincentem w kółko nad cipką. Wibracje były tak blisko miejsca, gdzie naprawdę tego chciała. Była taka mokra. Jej cipka ociekała od drażnienia i po prostu nie mogła dłużej czekać.
Właśnie gdy miała wsunąć wibrator w swoją ciasną cipkę, zadzwonił telefon. Nikki pomyślała, żeby nie odbierać. Było późno i naprawdę chciała dojść.
Przyłożyła Vincenta do łechtaczki, patrząc z ciekawości na wyświetlacz.
Na ekranie pokazał się nieznany numer. Po chwili namysłu wzruszyła mentalnie ramionami i odebrała telefon. Nie odrywała Vincenta od pulsującej łechtaczki.
„Halo?” – Nikki ciężko oddychała do słuchawki.
„Nikki, hej!”
„Kto mówi?”
„O kurwa, przepraszam, nowy numer. Louis.”
Louis? Minęło sporo czasu, odkąd ostatnio z nim rozmawiała. Był dobrym przyjacielem i dobrym numerkiem na seks, ale nie kontaktowali się od dłuższego czasu.
Przypadkowy telefon nie zatrzymał Nikki. Była zdezorientowana i ciekawa, ale nie pozwoliła, żeby nastrój zniknął. Dalej powoli poruszała Vincentem w kółko na cipce.
„Louis? Cholera, dawno się nie odzywałeś. Wszystko w porządku?”
„Jestem pieprznie pijany i napalony, Nikki. Jesteś za daleko, żebym mógł do ciebie przyjechać, więc musiałem usłyszeć twój seksowny głos” – powiedział Louis chropowatym głosem.
Nikki się roześmiała. Nie mieszkali aż tak daleko od siebie. Ale w tym pijanym stanie zdecydowanie byli za daleko.
Usłyszała dźwięki w tle i roześmiała się. Wiedziała dokładnie, co robi.













































