
Własność Dante'a
Autorzy
Ivy White
Lektury
1,0M
Rozdziały
28
Rozdział 1
UNKNOWN
. . Arlington. Temperatura spada do osiemnastu stopni, a mieszkańcy miasta szykują się do zimy.
Dzieci bawią się przy bramie nowej posiadłości Kenzo. Rezydencja stoi na skraju miasta, tuż za plażowym domem Dante'a.
Dante siedzi w swoim biurze. Odchyla się na krześle i przygląda się swojej rodzinie przez kamery w ich domu.
O ile mu wiadomo, Societa Oscura nie ma w okolicy żadnych wrogów. Ale Dante wciąż czuje, że musi chronić matkę i siostrę.
Kocha je nad życie i nie chce, żeby spotkało je coś złego. Nie może jednak przestać się martwić, że mogą paść ofiarą jego wrogów.
Kluby nocne Kenzo są wypełnione po brzegi do końca roku. Pary i single przychodzą, bo chcą poznać świat BDSM.
Kenzo wykupił wszystkie budynki wzdłuż paska. Przerobił je na kluby BDSM. Dante jest jego prawą ręką. Pilnuje, żeby wszystko szło jak po maśle.
Są najważniejszymi ludźmi w mieście. Mają więcej pieniędzy, niż zdołają wydać. Wznoszą się wysokie budynki, a Dante i Kenzo ciężko pracują nad budowaniem swojego wizerunku.
Ulice są pod okiem ich ludzi. Ludzie trzymają wszystkich krótko. W razie potrzeby Dante i Kenzo wkraczają do akcji. Arlington jest bezpieczniejsze niż kiedykolwiek.
Otwierają się burdele. Kobiety zgadzają się tam pracować tylko wtedy, gdy najpierw podpiszą umowę gwarantującą bezpieczeństwo. Siatki handlu ludźmi zostają zlikwidowane, a mężczyźni nie łamią już prawa.
Witajcie w Arlington.
PÓŹNIEJ TEGO SAMEGO DNIA
DANTE
„Dobrze jej idzie, stary. Nie wiem, co z nią zrobili, ale Rebecca i ja jesteśmy bliżsi niż kiedykolwiek.”
Stukam palcami w czarny skórzany fotel w nowym biurze Kenzo. Wzrok mam utkwiony w monitorach z kamerami. Martwię się o rodzinę.
Mama nie wie, jak naprawdę wygląda moja praca, bo trzymam to w tajemnicy. Nie ma pojęcia o niebezpieczeństwach, które czają się wokół niej.
Musiałem zainstalować w jej telefonie lokalizator, żeby wiedzieć, gdzie przebywa. Wiem, że to brzmi źle, ale nie miałem wyjścia.
Nowy dom Kenzo bardziej mi się podoba. Jego stara chata była w gruzach, kiedy Meksykanie ją wysadzili. Smutne, ale takie jest życie.
Stracił tylko rzeczy, a Kenzo był szczęśliwy, że Rebeki nie było w środku, kiedy to się stało.
Naprawdę cieszę się, że miniony rok mamy już za sobą. To było szaleństwo. Szkoda tylko, że Kenzo zaczynał kochać swoje nowe miejsce. Zostało wybudowane zaledwie kilka miesięcy przed zniknięciem Rebeki.
Prawda o Rexie była dla nas wszystkich ciężka — dla Kenzo, Rebeki, Trish i mnie. Nie mogłem w to uwierzyć. Rex był w Societa Oscura, zanim Kenzo i ja dołączyliśmy. Myśleliśmy, że jest po naszej stronie.
Kiedy znaleziono Trish, niewiele z niej zostało. Kenzo musiał podjąć trudną decyzję i wysłać ją do Dravena na poważną terapię. Nie miałem nic przeciwko temu, choć zacząłem ją lubić.
Przynajmniej Kenzo wyciągnął wnioski. Nigdy więcej nie odwróci się od Rebeki ani jej nie puści. Nie żeby chciał, bo ona jest dokładnie tym, czego mu potrzeba, a on jest tym, czego potrzebuje ona.
„Przykro mi, bracie. Naprawdę. Ale musisz pozwolić jej teraz żyć. Przeszła wystarczająco dużo bólu i cierpienia na jedno życie. Nie możesz tego pogarszać.”
Odchylam się na krześle, a Kenzo siada na czarnej skórzanej kanapie. Chowa twarz w dłoniach. Martwi się, bo Rebecca chce zobaczyć się z Trish, ale wie, że Trish zrani jej uczucia.
Przyjaźń między Rebeccą a Trish była wyjątkowa. Kiedy Trish wróciła, była zupełnie inną osobą. To był cios, którego żaden z nas się nie spodziewał.
„Przynajmniej teraz dostaje pomoc, której potrzebuje. Jest w bezpiecznych rękach u Dravena. Po prostu tak o tym myśl.” — Wzruszam ramionami. Nie wiem, co jeszcze powiedzieć w tej sprawie.
„Chyba masz rację.” — Kenzo wstaje i wychodzi z pokoju. Trzyma w rękach starą książkę. Wzruszam ramionami i wychodzę z jego biura. Nie ma powodu, żebym tam zostawał, skoro jego nie ma.
Idę do jego kuchni i opieram się o framugę drzwi. Czekam, aż Kenzo mnie zauważy.
„Dobra, spadam, bro.” — Kiwa głową, a ja biorę kluczyki i wychodzę z jego domu.
Wsiadam do BMW i wyjeżdżam przez bramę. Nie zatrzymuję się, żeby pogadać z nowymi ochroniarzami na dyżurze. Jestem zmęczony i muszę wrócić do mamy.
Była bardzo zdenerwowana, kiedy wpadłem w śpiączkę w zeszłym roku. Pamiętam, jak mnie trzymała, płakała, błagała, żebym się obudził. Wciąż łamie mi to serce. Nigdy nie zapomnę wyrazu jej twarzy, kiedy w końcu otworzyłem oczy.
To, że byłem nieruchomy i cichy, nie znaczy, że nie przeżywałem koszmaru. Słyszałem wszystko, ale bez względu na to, jak głośno krzyczałem, nikt mnie nie słyszał. Nigdy więcej nie chcę przez to przechodzić.
Zatrzymuję się przed domem i otwieram kluczami frontowe drzwi. Zdejmuję marynarkę i wieszam ją na wieszaku. Wyjmuję pistolet z wewnętrznej kieszeni i wsuwam go za pasek czarnych spodni.
Wchodzę do salonu z rękami w kieszeniach i wzdycham.
Dlaczego Hazel znowu tu jest? Przysięgam, że spędza w moim domu więcej czasu niż we własnym. Odpuściłem sobie ją kilka lat temu, bo wysyłała mi sprzeczne sygnały. Same gadki, zero konkretów.
Pamiętam, jak widziałem ją w autobusie i uciekła przede mną. Potem już nie próbowałem. Była zbyt kłopotliwa, więc skasowałem jej numer i wyciąłem ją ze swojego życia.
Można śmiało powiedzieć, że już nie jest częścią mojego życia, nawet jeśli ma teraz dziewiętnaście lat.
HAZEL
. . . . . . PIĘĆ MINUT PRZED POWROTEM DANTE DO DOMU
„Dziewczyny, z Dante planujemy dziś wieczorem wyjść na kolację.”
Siedzę na kanapie obok Chloe i słucham, jak Annette opowiada o swoich planach z Dante na wieczór. Wpadłam w sam środek ich rozmowy i planów kolacyjnych.
„Och nie, w porządku. Dziękuję mimo wszystko” – posyłam Annette uprzejmy uśmiech, ale ona tylko kręci głową.
„Nie chcę wam przeszkadzać. Coś kupię po drodze do domu” – mówię, unosząc ręce. Ostatnie, czego mi trzeba, to znowu rozwścieczyć Dante.
Annette wstaje z miejsca i podchodzi do torebki. Przegląda ją, po czym wyciąga trochę gotówki i macha nią. Chloe się śmieje, a ja posyłam jej sztuczny uśmiech.
„Nie, Hazel. Idziesz z nami” – mówi Annette stanowczo, zachowując się jak matka, którą była dla mnie od dzieciństwa. Zawsze była mamą, której potrzebowałam, zwłaszcza gdy mojej własnej nie było dla mnie.
Moja relacja z prawdziwą mamą jest kiepska. Bardziej interesuje ją imprezowanie i robienie problemów niż bycie rodzicem.
Tata odszedł, kiedy miałam zaledwie sześć lat, a mama zaczęła pić i brać narkotyki, żeby sobie z tym poradzić. Nienawidzę wracać do domu. Większość czasu spędzam tutaj z Chloe i jej wspaniałą mamą, nawet jeśli Dante nie jest zadowolony z tego, że ciągle tu jestem.
Jestem prawie pewna, że facet mnie nienawidzi, zwłaszcza po tym, jak odmówiłam, gdy zaproponował mi seks w miejscu publicznym. Kto by się na to zgodził? W końcu mam trochę szacunku do siebie.
A jednak, mimo że zachowuje się zbyt nachalnie, nie mogę zaprzeczyć, że mnie do niego ciągnie. Żołądek ściska mi się, gdy o nim myślę, i bardzo mnie do niego pociąga.
„Hazel, nie powiem tego drugi raz. Wiem, że nie masz pieniędzy, co oznacza, że zostaniesz bez porządnego posiłku. Mówiłam ci wiele razy, że możesz tu zamieszkać.”
„Dlaczego ciągle tam wracasz? Po prostu tego nie rozumiem” – Annette stoi przy oknie z rękami na biodrach, wyglądając jak zaniepokojony rodzic. Chloe kładzie mi pocieszającą dłoń na ramieniu i unosi brew w pytającym geście.
Jej lśniące czarne włosy opadają na plecy, a piękne niebieskie oczy zawsze budzą we mnie lekką zazdrość. Zawsze lubiłam niebieskie oczy.
Chloe wygląda dokładnie jak jej mama, włącznie z niebieskimi oczami. Dante natomiast ma zielone oczy i oliwkową skórę, choć teraz jest opalony po niedawnej wycieczce do Włoch.
„Daj spokój. Co masz do stracenia? Idziemy dziś na włoską kuchnię” – mówi Chloe, próbując mnie przekonać. Czuję się trochę winna, nawet o tym myśląc.
Annette zawsze taka była, nawet pakowała mi dodatkowe drugie śniadanie przez całe liceum, bo wiedziała, że inaczej nie miałabym co jeść. Jest idealnym przykładem dobrego człowieka.
Próbowałam trzymać się z daleka, kiedy Dante popadł w śpiączkę, bo byli smutni z powodu swojej straty. To było straszne słyszeć, że nie przeżyje. Miał krwawienie do mózgu, a lekarze mówili, że nigdy się nie obudzi.
Ale potem Kenzo coś zauważył. Pamiętam, jak Dante obudził się bez ostrzeżenia, szokując nas wszystkich. Ale to by się nie stało, gdyby Kenzo nie przeniósł go do swojego domu.
To było niesamowite, moim zdaniem. Nawet wtedy Annette sprawdzała, jak się mam, upewniając się, że mam jedzenie i czyste ubrania.
Odwiedziłam szpital trzy razy i za każdym razem było zbyt ciężko patrzeć na nieruchome ciało Dante. To nie był Dante, którego pamiętałam, a lekarze powiedzieli mi, że już go nie ma.
Dla nich umarł na kilka dni przed moją wizytą. Maszyny były jedyną rzeczą, która utrzymywała go przy życiu. Pielęgniarki przeprowadziły wiele testów i powiedziały mi, że nadszedł czas, by się pożegnać, więc to zrobiłam.
Kiedy wyszłam z pokoju, Annette tam była, podając mi kanapkę i mówiąc, żebym jadła. Jest wspaniała i to był nasz mały sekret od czasu, gdy miałam siedem lat.
Jestem jej wdzięczna, Chloe, a nawet Dante. Pieniądze, które przynosił Dante, pomagały też mnie utrzymać. On o tym nie wie, ale dlatego tak bardzo go doceniam.
Nie chcę przekraczać granicy, bo jestem mu winna więcej, niż wie. Alimenty, które dostawała moja mama? Przepiła je i wydała na pigułki.
To smutna rzeczywistość, ale to moja rzeczywistość.
„Tylko jeśli jesteś pewna” – mówię Annette, a ona kiwa głową. „Zawsze jestem, kochanie.”













































