Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Alfa i Aurora Tom 5

Alfa i Aurora Tom 5

Autorzy
Delta Winters
Lektury
19.0K
Rozdziały
16
Autorzy
Delta Winters
Lektury
19.0K
Rozdziały
16
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🌛Bogowie i boginie🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa😊Niewinne

Rory, człowiek nosząca pod sercem dziedzica alfy, znajduje się w samym centrum narastającego konfliktu między jej watahą a Watahą Czerwonego Księżyca. Mierząc się z ciążą i opiekuńczymi instynktami watahy, słyszy znajomy, budzący grozę głos, który zagraża jej nowo odzyskanemu spokojowi. U boku ukochanego Everetta, Rory musi stawić czoła przeszłości i bronić przyszłości, odkrywając przy tym ukryte moce i mierząc się z widmem nadciągającej wojny.

Zachód słońca

RORY

Budzę się z popołudniowej drzemki i zastaję naszą sypialnię zalaną czerwonym światłem zachodzącego słońca. Musiałam spać co najmniej dwie godziny. Ostrożnie wstaję, głaszczę mój zaokrąglony brzuch i uśmiecham się.
To dziecko mnie wykańcza, ale nie wyobrażam sobie większego szczęścia. Bardzo urosło w ciągu ostatnich kilku miesięcy, odkąd ogłoszono moją ciążę podczas przyjęcia zorganizowanego dla całego stada z okazji pokonania Nemesis.
Stado w końcu mnie zaakceptowało, mniej więcej. W końcu noszę w sobie następcę ich alfy i uratowałam dzieci stada przed złą boginią Nemesis.
Wciąż kręci mi się w głowie na myśl, że już nigdy nie zobaczę jej żółtych oczu. W porównaniu z nią zwykłe wilki to bułka z masłem.
Niektóre kobiety, które miały nadzieję zostać Luną Everetta, wciąż rzucają mi nieprzyjemne spojrzenia. Ponadto zawsze znajdą się tacy, którzy będą mieli trudności z zaufaniem komukolwiek, kto nie jest wilkiem, ale na szczęście są w mniejszości.
W rzeczywistości większość stada przeznacza teraz energię, którą kiedyś wkładali w nieufność wobec mnie, na moją ochronę i troskę o mnie. Wszyscy wiedzą, jaka jestem niezdarna; nie da się tego nie zauważyć.
Gdziekolwiek bym nie poszła, zawsze znajdzie się ktoś, kto zaproponuje mi szklankę wody, przyniesie krzesło, odprowadzi mnie do biblioteki. Od miesiąca nic sobie nie złamałam i mam mniej siniaków, więc to chyba dobrze.
Uważam, że ich zachowanie jest słodkie i zabawne, ale też trochę irytujące. Przecież nie potknę się i nie zrobię dziecku krzywdy.
Najbardziej opiekuńczy ze wszystkich jest oczywiście mój partner. Mimo że jego obowiązki alfy zajmują mu wiele czasu, zawsze znajdzie chwilę, by się mną zająć.
Odkąd pokonaliśmy Nemesis, nie było żadnych problemów. Moje życie nigdy nie było tak bezstresowe.
Ale kiedy próbuję mu powiedzieć, żeby się trochę odprężył, bierze mnie za ręce, patrzy mi w oczy z tą swoją poważną miną i mówi: „Nie będę ryzykował dobra ludzi, których kocham najbardziej na świecie”.
Jak mogę mu odmówić? Zawsze ulegam, nawet wtedy, gdy kazał kucharzowi próbować mojego jedzenia, aby upewnić się, że nie jest zatrute. Podoba mi się, że jest taki opiekuńczy i troskliwy, i nie mogę go winić za to, że się martwi.
Przeszliśmy tak wiele w ciągu ostatnich kilku lat. Teraz jednak jest co świętować. Moja najlepsza przyjaciółka Freya znalazła swojego partnera w stadzie, jest nim gamma Ace; wkrótce odbędzie się ich ceremonia partnerska.
Są tacy uroczy, odkąd oficjalnie są parą, trzymają się za ręce w jadalni i chodzą wieczorami na długie spacery po lesie. Wiem, że Freya ćwiczy rysowanie go w ludzkiej i wilczej postaci.
Jest mały problem z tym, że Freya jest kolejnym człowiekiem, którego powinno zaakceptować stado i do tego musi jeszcze skończyć studia. Ace nie może pojechać z nią do Nowego Jorku, więc pozostaje jej lokalny uniwersytet.
Mój pobyt na Uniwersytecie Wilkołaków był okropny, a i tak nie traktowali mnie tak źle, ponieważ jestem ich luną. Mam nadzieję, że poślubienie Ace’a pomoże Freyi, ale nie mogę przestać się o nią martwić.
Nie zniosłabym myśli, że może doświadczyć choćby ułamka tego, czego ja doświadczyłam, będąc gnębiona przez całe życie. Nikt nie wie lepiej ode mnie, jak okrutne potrafią być wilki wobec ludzi.
Jednakże nie ma co się martwić na zapas. Na razie obie staramy się skupić na planowaniu ceremonii partnerskiej. Freya ma taką artystyczną duszę; bardzo starannie dobiera kolory i zastanawia się, kiedy będzie najlepsze światło.
Wyznaczyła datę ceremonii za sześć miesięcy, więc będę miała czas, by urodzić dziecko i zostać jej druhną. Rozpłakałam się, gdy mnie o to poprosiła, a ona roześmiała się, mówiąc: „Kto inny, jeśli nie ty?”
Jej towarzystwo jest dla mnie błogosławieństwem. Uczęszcza nawet na zajęcia z położnictwa, więc będzie mogła mi pomóc, gdy nadejdzie czas porodu.
Nie mogę uwierzyć, jak ogromny zrobił się mój brzuch. Jestem tak duża, że zastanawialiśmy się, czy urodzę bliźniaki, ale sonogramy zawsze pokazują tylko jedno dziecko.
Everett zarzeka się, że słyszy dwa serca, ale lekarz mówi, że to musi być tylko echo. Poznaliśmy płeć dziecka – to będzie chłopiec.
Trochę mi smutno, że nie będę miała córki, ale kto powiedział, że to będzie nasze jedyne dziecko? Everett i ja jesteśmy jeszcze młodzi; mamy przed sobą mnóstwo czasu.
Nie chodzi o to, że nie chcę syna. Jestem pewna, że będzie wspaniały; martwię się jednak o reakcje innych ludzi. Mam nadzieję, że będą ograniczać do minimum reakcje w stylu „o tak, nareszcie męski potomek”.
Nie mogę się doczekać, kiedy urodzę to dziecko, kiedy wreszcie je poznam i nadam mu imię! Upierałam się, że musimy poczekać z wyborem imienia do jego narodzin, ale myślę, że Everett po cichu wybrał już swoje typy.
„Ale możemy poczekać jeszcze trochę dłużej” mówię do dziecka, pocierając brzuch. „Nie wiem, czy jestem już gotowa, by się tobą podzielić”.
Kopie mnie w rękę, a ja się uśmiecham. Zawsze martwiłam się, jak to się wszystko potoczy, gdy będę w ciąży i zdecydowanie nie była to łatwa droga, ale też nigdy nie byłam szczęśliwsza.
Myślę, że nadszedł czas na kolejną wycieczkę do starego domu stada, żebym mogła usiąść z tamtejszymi duchami. Ostatnio spędzam tam dużo czasu, myśląc o tym, jak to będzie być mamą.
Nigdy mi nie odpowiadają, ale mądrość wieków, obecność niezliczonych dzieci, które dorastały w tym miejscu, zawsze daje mi poczucie spokoju i pocieszenia.
Poza tym to jedyne miejsce, w którym mogę znaleźć trochę czasu dla siebie. Stado wciąż go unika, więc mogę spędzić tam chwilę bez moich czujnych opiekunów.
Kiedy zwlekam się z łóżka, patrzę na to, w czym zasnęłam: poplamione dresy i stara koszulka Everetta. Chyba powinnam się przebrać. Brudna piżama nie przystoi „kompetentnej Lunie”.
Ostrożnie zakładam sandały, trzymając się ściany dla zachowania równowagi. Trudno mi to zrobić, ponieważ nie widzę nic poza moim brzuchem, a moje stopy są trochę spuchnięte, ale udaje mi się.
Otwieram lekko drzwi, zerkając na zewnątrz, by sprawdzić, czy ktoś „akurat przechodzi” na wypadek, gdybym czegoś potrzebowała, ale o dziwo, nikogo nie ma w zasięgu wzroku. Może uda mi się wyjść na zewnątrz bez zwracania niczyjej uwagi.
Poruszając się najciszej jak potrafię, wychodzę na korytarz i powoli skradam się w kierunku schodów.
Zatrzymuję się na ich szczycie i przygryzam wargę. Od dawna nie próbowałam schodzić po nich sama. Stopnie są dość strome i wąskie, a ja nie widzę swoich stóp.
Małe potknięcie o korzeń to jedno, ale jeśli spadnę z tych schodów, może to być poważny problem. Chcę być niezależna, ale nie chcę, by mnie lub dziecku stała się poważna krzywda.
Z głównego pokoju dobiegają głosy, podczas gdy ja rozważam swoje opcje. Jeden z nich sprawia, że serce zaczyna walić mi w piersi. Wytężam słuch, starając się go lepiej usłyszeć, mając nadzieję, że się mylę.
To nie może być ona. To niemożliwe. Myślałam, że jestem już bezpieczna, że nigdy więcej nie usłyszę jej głosu.

Odkryj Galateę

LILAC Sisterhood 4: Hiszpańska pamiątkaSeria NieokiełznanaPerfekcyjne przyłożenieMateo SantiagoGrzeszne sekrety

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19

Wilki

by Ewa Han

liczba książek: 15

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

Hot

by goshka

liczba książek: 137

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 177

JenCooper&C.Swallow

by Izabela28

liczba książek: 21

Czekające

by Martita

liczba książek: 10

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Do dokończenia

by Karolina Sokołowska

liczba książek: 6