Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Regulamin korzystania z usługiPrywatnośćPrawo do odstąpienia od umowyNota prawna
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Moja druga szansa Tom 1

Moja druga szansa Tom 1

Autorzy
Summer Mathewson
Lektury
18.1K
Rozdziały
62
Autorzy
Summer Mathewson
Lektury
18.1K
Rozdziały
62
😱Suspens💔Odrzucony partner🐺Wilkołaki i zmiennokształtni👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner💘Przeznaczeni partnerzy💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa💪SIlne kobiety🥵Erotyka⚔️Akcja i przygoda🩺Lekarze i pielęgniarki😇Anioły i demony🐺Paranormaline

„Będę za minutę!” To nie było powitanie, jakiego Daisy spodziewała się po nagim, wytatuowanym nieznajomym w JEJ nowym prysznicu. 🚿

Właśnie uciekła od zaręczyn, które wiązały się z próbą wymuszenia ciąży i teściową z piekła rodem. Zaczyna od nowa w Montanie, mając w ręku ofertę stażu, a w bagażu całe mnóstwo problemów z zaufaniem. I wtedy pojawia się Axle: przystojny, mrukliwy, apodyktyczny i patrzący na nią tak, jakby już do niego należała.

Daisy dopiero co wyrwała się mężczyźnie, który myślał, że jest jego własnością. Nie zamierza dać się podejść kolejnemu. Ale Axle nie jest jak Carter. On naprawdę słucha. A kiedy jej były wchodzi do tej samej jadłodajni, Axle tylko patrzy. I czeka.

Rozdział 1: Najlepsza wiadomość

DAISY

Spojrzałam na zegar, po czym odpaliłam zapałkę, żeby zapalić złote świeczniki na stole w jadalni. Carter powinien być w domu za dziesięć minut. Pękałam z ekscytacji na myśl o przekazaniu mu tej nowiny!
Byłam pewna, że będzie równie podekscytowany co ja! Zadzwoniłam do niego wcześniej i powiedziałam, że planuję wyjątkową kolację, by podzielić się z nim ważną nowiną, a on obiecał wrócić do domu na czas.
Kiedy podlewałam pieczeń sosem, usłyszałam chrzęst opon na naszym żwirowym podjeździe. Wyjęłam mięso z piekarnika i położyłam je na środku stołu, układając marchewki i ziemniaki tak, by wyglądały perfekcyjnie. Z nerwów wciąż poprawiałam bułki i zieloną fasolkę, modląc się w duchu, żeby mu smakowało.
Usłyszałam, jak otwierają się drzwi wejściowe, i wygładziłam materiał czarnej sukienki, jedynej, jaką miałam, po czym mocno splotłam dłonie przed sobą. Bardzo szeroki uśmiech nie schodził z mojej twarzy, odkąd poznałam prawdę, a policzki zaczynały mnie palić, jednak w ogóle się tym nie przejmowałam.
Klucze zadźwięczały w zamku, gdy je wyciągnął i otworzył drzwi na oścież. „Daisy? Coś pachnie wręcz wspaniale!” – krzyknął Carter, zdejmując buty i wrzucając klucze do miski przy drzwiach. Słyszałam jego kroki, gdy szedł korytarzem do jadalni, gdzie z niecierpliwością na niego czekałam.
Jego oczy rozszerzyły się, gdy spojrzał na zastawiony stół, po czym jego wzrok spoczął na mnie. Zmierzył moje ciało głodnym spojrzeniem, co jak zawsze wywołało u mnie mocne rumieńce. Podszedł bliżej, objął mnie w talii, a następnie czule przycisnął swoje wargi do moich.
„To wygląda cudownie. Z jakiej to okazji?” – zapytał w końcu, po czym odsunął się, żeby zająć miejsce u szczytu stołu.
Wzięłam jego talerz i nałożyłam mu ogromną porcję jedzenia, po czym postawiłam go z powrotem przed nim i nalałam wina do jego kieliszka. Usiadłam obok niego, nie potrafiąc w ogóle skupić się na własnym posiłku.
Musiałam to wreszcie powiedzieć, bo inaczej bym wybuchła z emocji. Nie mogłam już dłużej dusić tego w sobie. „Mam dobre wieści! A właściwie świetne wieści. Najlepsze z możliwych” – powiedziałam szybko. „Cóż, moim zdaniem to cudowna nowina i tak bardzo chciałam ci wreszcie powiedzieć. Nawet nie dzwoniłam jeszcze do mamy…”
„Daisy, czekaj, czekaj, czekaj. Zwolnij” – powiedział ze śmiechem. „Wiesz, że nic nie rozumiem, kiedy tak mocno się ekscytujesz”.
Moje policzki i szyja zapłonęły ze wstydu, a ja wymamrotałam ciche przeprosiny, po czym wzięłam głęboki oddech, by uspokoić szybko bijące serce. „Dostałam dzisiaj wiadomość, że przyjęli mnie na rezydenturę w Montanie! Mogę zacząć już w przyszłym miesiącu!”
Splotłam dłonie, żeby spróbować opanować radość, ale mój uśmiech stał się jeszcze szerszy, gdy pochyliłam się w jego stronę. „Czy to nie wspaniałe?” – zapytałam bez tchu.
Uśmiech zamarł na jego twarzy, gdy wpatrywał się we mnie w szoku. „Więc, czekaj… nie jesteś w ciąży?” – zapytał po niezręcznie długiej ciszy.
„W ciąży?!” – pisnęłam z przerażeniem i odsunęłam się od niego. „Co? Nie! Oczywiście, że nie jestem w ciąży!” – krzyknęłam, wzdrygając się. Dziecko tuż przed rozpoczęciem rezydentury byłoby moim najgorszym koszmarem.
Nie byłam przeciwna posiadaniu dzieci, po prostu nie teraz. Dorastałam jako jedynaczka i zawsze marzyłam o rodzeństwie. Wiedziałam, że kiedyś będę mieć przynajmniej dwoje dzieci, może więcej, ale najpierw chciałam wziąć ślub i rozwinąć swoją karierę.
„Po prostu tego nie rozumiem. Do tej pory to powinno zadziałać” – mruknął do siebie, spuszczając głowę. Czy to frustrację widziałam w jego oczach? Byłam tak zdezorientowana jego reakcją, że uśmiech zniknął z mojej twarzy.
Co tu się do cholery działo? „Dlaczego pomyślałeś, że mogę być w ciąży, Carter?” – zapytałam go cicho, czując narastający w brzuchu niepokój. „Przecież wiesz, że biorę tabletki antykoncepcyjne”.
Jego oczy na sekundę spotkały się z moimi i szybko uciekły. Złe przeczucie stało się jeszcze silniejsze. Na jego twarzy mignęło poczucie winy, zanim zamaskował je swoim zwykłym, stoickim wyrazem. To było krótkie, ale nie przeoczyłabym tego, nawet gdybym chciała.
„Co ty zrobiłeś?” – wyszeptałam, nie potrafiąc wydobyć z siebie głośniejszych słów. Odsunęłam się od niego, a wszystko we mnie krzyczało, żebym stąd uciekała.
„Nie dramatyzuj” – prychnął, całkowicie unikając mojego wzroku.
„Spójrz na mnie, Carter” – zażądałam, marszcząc brwi i uważnie go obserwując. Całe jego ciało było sztywne jak deska, ale oczy niczego nie zdradzały, a twarz była maską obojętności. „O czym ty mówisz? Co ty zrobiłeś?”
„Oczywiście, że wiem o twojej antykoncepcji” – rzucił kpiąco. „Miałem po prostu nadzieję, że może w końcu zmieniłaś zdanie o dziecku. Kiedy wspomniałaś o świetnych wieściach, po prostu pomyślałem…” Urwał, wzruszając ramionami.
Wyczułam kłamstwo na kilometr. „Co ty właściwie zrobiłeś?” – zapytałam tym razem ostrzej. Jego oczy nagle błysnęły złotem, co oznaczało, że jego wilk jest bardzo blisko i nie podoba mu się mój ton.
Strach przeszedł mi po plecach i zamarłam jak sarna w świetle reflektorów. Wystarczająco często widziałam to spojrzenie skierowane na innych ludzi. W końcu Carter był najsilniejszym wojownikiem w swojej wataze i był zbudowany jak czołg. Jedno ostrzegawcze spojrzenie, w którym błyskał jego wilk, zazwyczaj wystarczało, by odbiorca sam się uspokoił, zanim Carter zrobił to za niego.
Ale na mnie zawsze patrzył z miłością i czułością. Aż do teraz.
Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi wejściowych, a następnie stukot obcasów na drewnianej podłodze. Mój niepokój stał się jeszcze większy, bo to mogło oznaczać tylko jedno. Jego matka, Jennifer.
„Przepraszam, wybacz mi, Carter, ale nie mogłam czekać ani sekundy dłużej. Jestem zbyt podekscytowana! Powiedz mi, to chłopiec czy dziewczynka?!” – pisnęła radośnie, wychodząc zza rogu i klaszcząc w dłonie z ekscytacji.
Gapiłam się na nią w szoku, podczas gdy Carter odwrócił się na krześle, warcząc na nią, żeby była cicho. Zatrzymała się w progu, patrząc na nas z wyraźnym zdezorientowaniem. Nie mogąc już dłużej przebywać tak blisko niego, zeskoczyłam z krzesła i wycofałam się na drugi koniec pokoju.
„Czy ktoś zechce mi wyjaśnić, co tu się do cholery dzieje?” – krzyknęłam, patrząc na nich ze wściekłością.

Odkryj Galateę

I tak bez końca książka 2: Śnieg w Nowym JorkuW pogoni za omegą Książka 2Seria King's Ranch, Tom 1: Piekielna jazdaDzika miłość Książka 2The Skylar Rains 1: Wytwór snów, Księga pierwsza

Najnowsze publikacje

Niebezpieczny związek. Tom 2Zakochana w braciach mafii Księga 3Zakochana w braciach mafii Księga 2Druga szansaSeria Stado Ridge Mountain, tom 5: Przepowiednia

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Gotowe

autor: Marlena R

liczba książek: 19

Fajne

autor: Aleksandra W

liczba książek: 37

Wilki

autor: Ewa Han

liczba książek: 15

Do zakonczenia

autor: Agnieszka

liczba książek: 55

Zakończona

autor: Hinatka118

liczba książek: 156

Całe

autor: Aassiiaa

liczba książek: 68

Brak zakończenia

autor: Hinatka118

liczba książek: 79

Ksiązki które czytam

autor: Magdalena gajewska

liczba książek: 358

Najlepsze

autor: IwonaT

liczba książek: 63

Fajne

autor: soft_melon_300

liczba książek: 80

Magdalena

autor: Sloneczko97

liczba książek: 68

Przeczytane bez kontynuacji

autor: Jo ann

liczba książek: 195

Aktualne

autor: Magdalena gajewska

liczba książek: 276

Hot

autor: goshka

liczba książek: 161

Przeczytane-pozostałe

autor: Patunia

liczba książek: 31